tangerine74 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 malawaszka napisał(a): i uciekła do mamci :loveu: Bo to kochana dziewuszka jest i wie, że mamcia najlepsiejsza, nawet jak się narozrabia ciut wczesniej... :loveu: Przez fochi Gimlonia zaczynam nienawidziec wiatru. Mój uparty osiołeczek nie będzie szedł pod wiatr i koniec. A że wiatr mamy zwykle w oczy, gdy dochodzimy do domu, to powoli furia dzika mnie trafia na osiołka :angryy: Wczoraj mu groziło, że go pociągnę siłą po chodniku. Pokapował się, że siedząc najłatwiej wymusic odpięcie ze smyczy i kombinuje, cwaniak jeden :angryy::mad::angryy: Od dziś bedę go nosić pod wiatr :crazyeye: Oczywiscie też się szybko pokapuje, że upór tak działa. To prowadzi w problemy, a mi chwilowo brak pomysłów, jak je rozwiązać :placz: Quote
malawaszka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 [quote name='eria']nie no,Twoje fotoopowiesci zawsze wymiataly:evil_lol: :lol: tylko coś ostatnio weny nie miewam :mad: [quote name='lolka75']http://img179.imageshack.us/img179/5537/dsc00791bx7.jpg ale piekna dziewuszka ale jezorek tez mi sie podoba...... bardzo....az za bardzo:placz:....... :loveu: [quote name='tangerine74']:loveu: Bo to kochana dziewuszka jest i wie, że mamcia najlepsiejsza, nawet jak się narozrabia ciut wczesniej... :loveu: Przez fochi Gimlonia zaczynam nienawidziec wiatru. Mój uparty osiołeczek nie będzie szedł pod wiatr i koniec. A że wiatr mamy zwykle w oczy, gdy dochodzimy do domu, to powoli furia dzika mnie trafia na osiołka :angryy: Wczoraj mu groziło, że go pociągnę siłą po chodniku. Pokapował się, że siedząc najłatwiej wymusic odpięcie ze smyczy i kombinuje, cwaniak jeden :angryy::mad::angryy: Od dziś bedę go nosić pod wiatr :crazyeye: Oczywiscie też się szybko pokapuje, że upór tak działa. To prowadzi w problemy, a mi chwilowo brak pomysłów, jak je rozwiązać :placz: buuahahaha no nie mogę :evil_lol: i co? i on się tak zaprze i iść nie chce i Ty go wtedy na rączki bierzesz????? :-o :mdleje: Luneta uwielbia wicher i wtedy skacze jak sceniacek :loveu: Mam Pepowe wyniki no i kurna nie wiem co dalej - w lecznicy gdzie robiłam badanie (blisko mnie) rzuciła okiem i "ooo tu dobrze dobrze dobrze, amylaza trochę za nisko, ale nie przejmowałabym się tym, wątroba dobrze, nerki dobrze, mocz dobrze dziękuję do widzenia" :shock: i tak planowałam iść do innej wetki z wynikami więc pójdę bo nie tak do końca jest wsio dobrze bo ALAT jest 108 a norma 3-50 i Amylaza jest 92 a norma 388-1800 - więc nie tak całkiem dobrze :roll: jutro jeszcze odbiorę morfologię. Powinnam sięcieszyć bo tragedii żadnej nie ma, ale liczyłam na rozwiązanie zagadki bąków :lol: może to ta trzustka, tylko to też kurna jak czytałam o trzustce to pies powinien być CHUDY :roll: Quote
Alicja Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 [FONT=Arial]Waszeczko ....hmmmm to zależy jakie jednostki ... ja mam normy tak : ASPAT 1-37 U/L ALAT 3-50 U/L AMYLAZA 28-100 U/L[/FONT] Quote
malawaszka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 traaalalaaa, lililiiiii jak pieknie hopsasaaa iii hooopppp :eek2: aaaaaaaaaa co to??!! patyk Twój wróg!!! ratunkuuu:scared: Quote
malawaszka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Waszeczko ....hmmmm to zależy jakie jednostki ... ja mam normy tak : ASPAT 1-37 U/L ALAT 3-50 U/L AMYLAZA 28-100 U/L[/FONT] w tych samych jednostkach co napisałaś, a normy sprawdzałam tu http://www.krakvet.pl/normy_biochemia_krakvet.doc i wątrobowe są tak samo jak podałaś, tylko ta amylaza zupełnie inaczej :niewiem: Quote
Alicja Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 [quote name='malawaszka']w tych samych jednostkach co napisałaś, a normy sprawdzałam tu http://www.krakvet.pl/normy_biochemia_krakvet.doc i wątrobowe są tak samo jak podałaś, tylko ta amylaza zupełnie inaczej :niewiem: [FONT=Arial]kurde własnie teraz patrze że też .....to cholerka skąd u mnie takie :crazyeye:...coś musiałam pochrzanić :mad:[/FONT] Quote
Vectra Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Weszko , wcale przy trzustce nie musi być pies chudy -----> patrz dawniej Kano :diabloti: Quote
malawaszka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 ehh no to ja już nic nie wiem :niewiem: :loveu: Quote
malawaszka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Pepa co nosi doope wyżej niż głowę :evil_lol: :lol: Quote
LeCoyotte Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 tangerine74 napisał(a):Od dziś bedę go nosić pod wiatr :crazyeye: haha na ręce?:crazyeye: ucieknij mu gdzieś daleko pod wiatr, to może zmądrzeje:diabloti: Samba na szczęscie uwielbia biegać pod wiatr;) waszko, podpisy do zdjęć są debeściackie:cool3::evil_lol: szkoda że ostatnio rzadko sie pojawiają Quote
Doginka Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Cholender, szkoda, że nie znam się na wynikach, ale może napisz do Lutomskak, może Ona Ci coś poradzi:razz: A Daniela cudna:loveu::loveu::loveu: Quote
tangerine74 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 [quote name='malawaszka'] i co? i on się tak zaprze i iść nie chce i Ty go wtedy na rączki bierzesz????? :-o :mdleje: Luneta uwielbia wicher i wtedy skacze jak sceniacek :loveu: No własnie: zaprze się i nie chce iść:mad: Potrafi nawet usiąść i siedzieć w nieskończoność:mad: Uparty osioł. Nie pomaga zabawa, wołanie, rzucanie smaczków w innym kierunku, jako nagrody za np. podanie łapy. NIC nie działa :angryy: Bo pieseczkowi przeciez w nos wieje :razz: Pieseczkowi krzywda się dzieje :razz: Czasem go biore na ręce i przenosze 2 metry, żeby ruszyć go z tego najgorszego miejsca. Problem w tym, ze nie mogę go tam zostawić samego i mu uciec. To przy domu nie działa. On bardzo dobrze zna ten teren i nie boi sie tam zostac sam. Pójdzie posznupać w śmietniku, który jest 3 metry od feralnego miejsca, wlezie w krzaczory za śmietnikiem... (czyli wciagnie cos ohydnego), no i co gorsza to jest tuz przy parkingu i co chwilę cos tam jeździ. Nie mogę go tam zostawić.:shake: [quote name='malawaszka'] Mam Pepowe wyniki no i kurna nie wiem co dalej - w lecznicy gdzie robiłam badanie (blisko mnie) rzuciła okiem i "ooo tu dobrze dobrze dobrze, amylaza trochę za nisko, ale nie przejmowałabym się tym, wątroba dobrze, nerki dobrze, mocz dobrze dziękuję do widzenia" :shock: i tak planowałam iść do innej wetki z wynikami więc pójdę bo nie tak do końca jest wsio dobrze bo ALAT jest 108 a norma 3-50 i Amylaza jest 92 a norma 388-1800 - więc nie tak całkiem dobrze :roll: jutro jeszcze odbiorę morfologię. Powinnam sięcieszyć bo tragedii żadnej nie ma, ale liczyłam na rozwiązanie zagadki bąków :lol: może to ta trzustka, tylko to też kurna jak czytałam o trzustce to pies powinien być CHUDY :roll: Tak, świetny weterynarz :angryy: Wychodzi pewnie z założenia "JEDYNE - nie szkodzić". W sumie to dobrze, że chociaz tyle.:angryy: Trzymam kciuki za rozwiązanie smierdzącej zagadki ;) I zaparzam kawę :p Zobaczyłam tą fotkę http://img514.imageshack.us/img514/1326/dsc0106ql2.jpg i sie zauroczyłam :p A potem zobaczyłam TĄ :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: http://img149.imageshack.us/img149/8341/dsc0108uk3.jpg i mnie z zachwytu zatkało :crazyeye::loveu::crazyeye::loveu::crazyeye: Quote
Justa Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 tangerine74 to tylko się cieszyć, że Gimli to nie olbrzym :evil_lol: jak tam zakup butów waszko ? :cool3: Quote
malawaszka Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 Anetta wyniki już były :evil_lol: Tangerine :mdleje: hahh to sie nazywa bezstresowe wychowanie :evil_lol: jak dla mnie za bardzo bezstresowe - a jak kiedyś sobie ubzdura, że zaprze się na środku ulicy to też królowca nie pociągniesz na smyczy????? :mdleje: :lol: Justa nijak - nie miałam jeszcze czasu jechać na zakupy :shake: a teraz idę chyba spać bom padnieta :mdleje: pracowałam do rana prawie, zawiozłam robotę, widziałam góry na horyzoncie :loveu::multi: chce mi się jechać na wieś, ale nie mam siły, a pogoda taka piękna :loveu: Quote
Alicja Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 :razz::razz::razz:czyżbyś znów była blisko nas ???? Quote
tangerine74 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 malawaszka napisał(a):Tangerine :mdleje: hahh to sie nazywa bezstresowe wychowanie :evil_lol: jak dla mnie za bardzo bezstresowe - a jak kiedyś sobie ubzdura, że zaprze się na środku ulicy to też królowca nie pociągniesz na smyczy????? :mdleje: :lol: Ciut źle mnie zrozumiałaś ;) To nie jest tak, że ja pieseczka ratuję z takiej opresji, ani ze nigdy na smyczy nie ciągnę za sobą. Tylko, że jak juz ciagnę go kilka metrów a ten łoś siada na środku i zaraz podrze sobie łapy, dooopsko albo nos o chodnik, to juz wtedy nie daję rady z osiołkiem i czasem go kawałek przeniosę. :razz::angryy::razz: Na środku ulicy raz mi sie zatrzymał, zeby sie otrzepać, osiołek. Oczywiście "smycz szła ze mną", więc on też musiał. :p Ale takie zatrzymanie sie to co innego niz ośli upór :shake: Ogólnie bezstresowe wychowanie uważam za bzdurę. Stres rozsądnie dawkowany jest motywujący i wzmacniający. :p I zapewne dlatego Gimloń upiera sie tylko czasem: rozsądnie dawkuje mi stres i liczy, że sie dostosuję :lol: Justa myslę, że gdyby Gimli był olbrzymem, to by się nie bał wiatru. On sie boi, bo chudzielec jest na długich łapkach i go wiatr przestawia :lol: Quote
Justa Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 tangerine74 napisał(a): Justa myslę, że gdyby Gimli był olbrzymem, to by się nie bał wiatru. On sie boi, bo chudzielec jest na długich łapkach i go wiatr przestawia :lol: Moja droga - sznaucer miniatura myśli, że jest wielkości olbrzyma :eviltong: A on się zapiera, bo ma nadzieję, że mu uwagę większą poświęcisz :cool3: Quote
malawaszka Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 [quote name='Alicja']:razz::razz::razz:czyżbyś znów była blisko nas ???? w Libiążu byłam, wiec nie tak całkiem niedaleko Was ;) [quote name='tangerine74']Ciut źle mnie zrozumiałaś ;) To nie jest tak, że ja pieseczka ratuję z takiej opresji, ani ze nigdy na smyczy nie ciągnę za sobą. Tylko, że jak juz ciagnę go kilka metrów a ten łoś siada na środku i zaraz podrze sobie łapy, dooopsko albo nos o chodnik, to juz wtedy nie daję rady z osiołkiem i czasem go kawałek przeniosę. :razz::angryy::razz: Na środku ulicy raz mi sie zatrzymał, zeby sie otrzepać, osiołek. Oczywiście "smycz szła ze mną", więc on też musiał. :p Ale takie zatrzymanie sie to co innego niz ośli upór :shake: Ogólnie bezstresowe wychowanie uważam za bzdurę. Stres rozsądnie dawkowany jest motywujący i wzmacniający. :p I zapewne dlatego Gimloń upiera sie tylko czasem: rozsądnie dawkuje mi stres i liczy, że sie dostosuję :lol: aaa to ulga bo już myślałam, ze oszalałaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a w ogóle to ręce mi opadły, odechciało mi się spać i idę nerwy wydeptać :roll: wrrrrr nie napiszę wszystkiego co myślę bo nie mam w zwyczaju pisać takich rzeczy :shock: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9910784#post9910784 Quote
Alicja Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Poczytalam :razz::razz:myślę .................... Quote
malawaszka Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 wqurzona na sytuację z ww wątku miałam iść na spacer wydeptać złość, ale postanowiłam pojechać na wieś :loveu: to była moja najlepsza dzisiaj decyzja - posnułyśmy się z dziewczynkami po łąkach, zmieniłam koła na letnie wreszcie, porobiłam troszkę fotek, ale bateria mi siadła (pierwszy raz :lol:)... przez chwilę miałyśmy dwóch towarzyszy na spacerze - młode psiaki jamnik i ONkopodobny - zwiewają przed dziewczynkami aż się kurzy :evil_lol: ale fajne psiaki, łagodne i ciekawskie - szkoda tylko, że się tak boją :roll: a potem ahhhhhhh wytargałam rozkładany fotel na :hmmmm: "podwaliny pod taras" :lol: i sobie siedziałam :loveu: siedziałam i patrzyłam na łąki i lasy i na boćka spacerującego po łące :loveu: lubię tą moją wioskę :loveu: Quote
malawaszka Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 co się znowu dzieje z dogo? :angryy: Quote
malawaszka Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 można siępomylić gdzie doopa a gdzie głowa :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.