Alicja Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 :loveu::loveu::loveu: http://img205.imageshack.us/img205/7413/dsc0069hn4.jpg Pysia chciała powiesić jako breloczek :placz: http://img529.imageshack.us/img529/7489/dsc0058ub0.jpg Quote
malawaszka Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 a teraz narcystyczne z piękną mną :loveu::loveu::loveu::diabloti: TO jest najpiękniejsze hahaha ostatnio mi się przytyło po rzuceniu palenia a tu dzisiaj widzę tą fotę bhahaha i ten mini twister za 3.99 w tle :roflt: hahah z seniorami :loveu: i radocha z malcami tak tak - ta co zerka w obiektyw to ta co tylko do Pysi leciała :evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 buziiiii :loveu: ja się rozpływam - są cudowne i jak pachnąąąą :mdleje: :loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 :loveu::loveu::loveu:ale to słodkie http://img166.imageshack.us/img166/6230/grzywacze219hy3.jpg Quote
malawaszka Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 krótka rozmowa :loveu: przystojnyyyy jesteeeemmm :loveu: :cool3: matkę też kochamy Quote
Pysia Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Oczywiście fotki weszce robiłam ja :diabloti: Quote
malawaszka Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 nawet bardzo :loveu: :loveu: i tą ciotkę też - niech jej będzie :evil_lol: Tosieńka i sępy miłości :lol: Quote
tangerine74 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ależ ci zazdroszczę :loveu: Zaraz zagrzebię się w swoje filmiki wspominkowe z 4 małych sznupeczków i 3 dużych na pocieszenie ;) Tylko raz w życiu miałam okazję odwiedzić taka psią rodzinę i wizytować ją kilka dni. Pamiętam dotyk puchatych futerek i właśnie zapach:loveu: Gęba mi się do wspomnień śmieje :p Zazdroszczę psieokrutnie :p Quote
tangerine74 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 dogo szaleje i 2 razy wysłało mi posta - sorki Quote
anetta Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 :mdleje::loveu::mdleje::loveu::mdleje::loveu: Przesłodkie Quote
LeCoyotte Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 jakie fajne grzywki:) http://img156.imageshack.us/img156/4145/dsc0070ev5.jpg Happy Peppa ;) ma u Ciebie jak w niebie TO to wyglada jak spiacy pozbawiony brody sznaucer podczas trymowania Tangerine - wjechalas mi na ambicje i Samba juz przebiera tylnymi lapkami jak nigdy:D klik a jak Gimli? dobrze mu idzie pacanie kocyka? Quote
resuruss Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ciociu Waszko i ciociu Pysiu !Dziekuje za foteczki :loveu::loveu::loveu::loveu: Hahahahha,ale sie usmiałam :lol::lol::lol: Quote
Doginka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ale śliczne malutkie łysolki:loveu::loveu::loveu: Quote
malawaszka Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 cudne, pachnące i zgrabniutkie My Little Pony :loveu::loveu::loveu: mam jeszcze sporo ich foteczek to będę powoli wstawiać :diabloti: ale żeby nie było, że teraz to tylko grzywce - oj nie nie - moje brudasy i śmierdziele kocham jednak najbardziej :loveu: jak już wspominałam dowiedziałam się niedawno że Pepa goni rolkarzy :-o jakbyście widzieli jakiego przyspieszenia za gościem dostała to :mdleje: dobrze, że to jakiś profesjonalista był i dał radę jej zwiać bo jakby to był ktoś jeżdżący tak jak ja :diabloti: to chyba skończyłoby się co najmniej obitą doopą :shake::evil_lol: i Pepy i rolkarza :diabloti: ale za to popatrzcie jak sobie tą pogonią panna dodała animuszu i jak była z siebie dumna :loveu::lol: hahah takiej jej jeszcze nie widziałam moja mopica :loveu: Luna nie mogła przepuścić okazji i przypuściła atak na rozbawioną Pepę - a nuż się uda pobawić... ...ale się nie udało :evil_lol: standardowa olewka Quote
tangerine74 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Jakbyś nie napisała, że ze wspólnej zabawy nic nie wyszło, to wygladałoby, że dziewczynki poszalały chwilke razem ;) Usmiech Pepy jest powalający :loveu: Po prostu szczęsliwy pies :multi: Coyottku, jesteście dalej niż my :cool3: ale cieszę się, że Was zmobilizowalismy. Stanęliśmy na całkiem świadomym pacaniu kocyka na wysokości jakichś 8 cm. Stoimy z mojej winy, a nie dołka szkoleniowego. Na swoja obronę mam tylko to, że w pracy siedzę po godzinach ciągle i ostatnie 3 dni nie ćwiczyliśmy z Gimlim :shake: Nie daję rady wygospodarować więcej czasu. Wczoraj doprowadziłam do ładu psie uszyska. Codziennie coś, ale niestety nie zawsze klikanie. Za to bardzo wyraźnie widzę, że takie przerwy 2-3 dniowe (ale nie dłuższe) świetnie mobilizują Gimlego. Po takim czasie pędzi do mnie jak szaleniec na widok klikera:loveu:, wręcz porzuca zabawki :crazyeye: Jest szansa, że od tej niedzieli, po 4,5 miesiąca szaleństw w robocie, zacznie się normalna praca, więc wreszcie czasu dla rodziny i psa będzie więcej :multi: Waszko, nasze kciuki wczorajsze za taty badania pomogły, więc takie wypróbowane kciuki trzymamy za Lunkę :loveu::loveu::loveu: Grzywki boskie :multi: dawaj więcej :multi: Quote
malawaszka Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 http://img505.imageshack.us/img505/2246/dsc0068ur2.jpg no - tutaj wygląda jakby się Pepa bawiła, ale ona się chyba wystraszyła tego skoku Luny i ją wmurowało na chwilę :lol: Super, że badania Taty OK!!! :multi: normalnie jak będziecie dalej o tym klikaniu to chyba zacznę klikiera inaczej używać niż tylko jako rzuc-kiera jak burki drą japy i nie słyszą jak je uciszam :evil_lol: już dawno chciałam spróbować bo fajne te różne sztuczki i to jak burki kombinują - jak widziałam kiedyś na czernyszowym forum co jeden rusek wyprawiał :crazyeye: niesamowite - fajny sposób na spędzanie czasu z psem - niby po co psu takie sztuczki, ale ten czas, który się razem spędza, na łapaniu kontaktu, porozumienia jest bezcenny :loveu: - tak tak to są moje refleksje przed operacją Luny, a potem pewnie mi przejdzie zapał jak zwykle :lol: Quote
malawaszka Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 a w ogóle to zła jestem bo nie mogę znaleźć gdzie mogłam pisać o tym jak Luna znosiła narkozę itd po sterylce - to było 4 sierpnia 2004 i wtedy nie miałam jeszcze blożka, wątku PIKI o sterylkach też nie było jeszcze a wiem, że bankowo gdzieś opisywałam :placz: EDIT: już wiem - pisałam w tamtym wątku sterylkowym, tylko chyba go obcięli z początku buuuuuu do dupy Quote
tangerine74 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='malawaszka']http://img505.imageshack.us/img505/2246/dsc0068ur2.jpg no - tutaj wygląda jakby się Pepa bawiła, ale ona się chyba wystraszyła tego skoku Luny i ją wmurowało na chwilę :lol: No własnie tą fotkę miałam na mysli :) [quote name='malawaszka']Super, że badania Taty OK!!! :multi: Dużo by o tym gadać, a to przecież psie forum nie ludziowe. Wyniki niestety są nowotworowe, ale lepsze niż się spodziewaliśmy, opieka już tego właściwego lekarza i działania przez niego własciwe podjęte. Udało się wcześniej z tym lekarzem, więc ta nowa walka przychodzi nam ciut łatwiej. I tego sie trzymamy :) [quote name='malawaszka']normalnie jak będziecie dalej o tym klikaniu to chyba zacznę klikiera inaczej używać niż tylko jako rzuc-kiera jak burki drą japy i nie słyszą jak je uciszam już dawno chciałam spróbować bo fajne te różne sztuczki i to jak burki kombinują No to bedziemy dalej gadać :evil_lol: Masz rację, że najfajniejsze jest to psie kombinowanie. [quote name='malawaszka']niby po co psu takie sztuczki, ale ten czas, który się razem spędza, na łapaniu kontaktu, porozumienia jest bezcenny :loveu: - tak tak to są moje refleksje przed operacją Luny, a potem pewnie mi przejdzie zapał jak zwykle :lol: Te sztuczki sa bardzo wazne dla psa. Każda przemyslana psia chwila procentuje. Jak pies mysli, to jest spokojniejszy i zwykle szczęsliwszy. Gdy dzieje się coś nowego niespodziewanego to myslący pies sobie z tym radzi sam albo spogląda na swojego przewodnika, z którym czuje się związany (koncentruje się) i radzi sobie z taką sytuacją. Nie musze Cie przekonywać, jak wiele dobrego może to dać rozemocjonowanym sznupeczkom :) Podczas klikania czasem normalnie widzę jak Gimlasiowe 4 szare komórki w mózgu (podejrzewam, że tyle ma przecietny sznupek mini do myslenia, bo reszta jest do emocjonowania się) trą o siebie :lol: A jaki to przeuroczy widok, gdy Gimloń pokazuje wszystko co juz umie, żeby wymusic nagrodę :lol: Albo jak zaczyna robić to, o co mi chodzi: najpierw "z pewną taką niesmiałością", potem się zamysla (normalny dołek szkoleniowy), potem sprawdza czy stare sztuczki działają i wraca do tej nowej i zaczyna akcentować jej wykonanie. :multi:Jak fajnie jest, gdy na widok przedmiotu, z którym kiedys cos ćwiczylismy, pędzi do mnie i chce powtarzać ćwiczenie :lol: No i ta więź genialna :multi: to zapatrzenie cudowne, ta zgoda, spokojna i świadoma, na czynności których nie lubi. Fajowe to jest. Poza klikaniem pomaga w tym bardzo jeszcze stosowanie "biblii", czyli "Sygnałów Uspokajających" Turid Rugaas (nie wiem czy o tym juz tu rozmawialiście). Kliker wymaga od ludzia :cool3: a uczy psa :loveu: Dla mnie najtrudniejsze było zrozumieć, że wszystko malusieńkimi kroczkami trzeba. Że malusieńki kroczek, to jeszcze mniej niż myslę. I że czasem przypadkiem udaje sie cos zrobic od razu, a czasem trzeba kilka razu zmieniac taktykę. Najtrudniejsze było wymuszenie na sobie kreatywności i elastyczności. Dlatego potrzeba zapału. Dlatego nagroda dla ludzia w postaci reakcji psa jest taka cenna i motywująca. Mam w domu porównanie. Mąż nie klika, tylko korzysta z tego co ja wyklikam. Korzysta również z Gimlasiowego zaufania i przywiazania wypracowanego w duzej czesci przeze mnie. Cudownie, że z tego korzysta, bo i jemu potrzebna Gimlasiowa miłośc i odwrotnie. Ale widze róznicę w kontakcie i zaufaniu Gimlasia do mnie i do męża. Gimli potrafi mi wytłumaczyć o co mu chodzi (np. że tym razem chce być nie tylko wytarty ręcznikiem, ale tez wysuszony suszarką:crazyeye:). Dzieki klikaniu i CSowaniu (korzystaniu z sygnałów uspokajajacych) ja nauczyłam sie rozumiec o wiele więcej i Gimli to wykorzystuje w kontakcie z nami. I to jest cudowne :multi: I zawsze bede to ludziom polecać :cool3: Wyszedł mi elaboracik popołudniowy :lol: I wyszło ze mnie dogomaniactwo :cool3::multi::cool3: Quote
Medorowa Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 No to ja też się biorę za to klikanie:roll::loveu: Kliker już zakupiłam jakieś dwa tyg temu, ale leży sobie cały czas na półeczce:roll: Wasiu gdzie kupiłaś takie fajne szeleczki:razz: Quote
Elitesse Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 przeslodkie te male lysolki sa :loveu::loveu::loveu: po raz kolejny powiem - why wy tak daleko mieszkacie :placz::placz: Quote
malawaszka Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 [quote name='tangerine74'] Nie musze Cie przekonywać, jak wiele dobrego może to dać rozemocjonowanym sznupeczkom :) Podczas klikania czasem normalnie widzę jak Gimlasiowe 4 szare komórki w mózgu (podejrzewam, że tyle ma przecietny sznupek mini do myslenia, bo reszta jest do emocjonowania się) trą o siebie :lol: bardzo fajny i ciekawy elaboracik popołudniowy :lol: hahaha racja z tymi 4 szarymi komórkami od myślenia a reszta od emocji :evil_lol: [quote name='Medorowa']No to ja też się biorę za to klikanie:roll::loveu: Kliker już zakupiłam jakieś dwa tyg temu, ale leży sobie cały czas na półeczce:roll: Wasiu gdzie kupiłaś takie fajne szeleczki:razz: ja klikiera dostalam za darmo i tak leży :roll: a Szeleczki kupiłam na bazatku - robi takie cuda Taks :loveu: a dochód zawsze na szczytny cel :multi: na wymiar i z uwzględnieniem indywidualnych zachcianek :cool3: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100201 [quote name='Elitesse']przeslodkie te male lysolki sa :loveu::loveu::loveu: po raz kolejny powiem - why wy tak daleko mieszkacie :placz::placz: to TY daleko mieszkasz - my blisko :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.