AnkaG Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ale minka. :evil_lol: No to się ciocia Waszka trochę uspokoiła. :lol: Quote
Pysia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 malawaszka napisał(a):No więc mam wyniki - tzn nie mam ich tylko dzwoniłam i jest wszystko ok :multi::loveu: tylko ta wątróbka ale z tym sobie poradzimy raz dwa; ja chyba jeszcze przejadę się na dobre USG z Pepą i od razu z Lunkową przepukliną bo martwi mnie to. No i pani wet kazała poszukać gdzie mi zrobią bad Pepy na tarczycę - bo ponoć już lab ludzkie nie mogą robić - wiecie coś o tym??? :angryy: a badanie w Warszawie z kurierem to około 110 zł za dwa wskaźniki :crazyeye: :mdleje: przegięcie! Tangerine - jakbyś skopiowała ostatni link to byłoby ok!!! :loveu: Mówiłam, że ok? Co do badać to też jestem wścieknięta :angryy: Chciałabym znowu zrobić dziewczynom szczegółowe a tu kicha :cool1: Weszka - ponoć klinika w Katowicach ma swoje lab. Chyba warto tam zadzwonić i zapytać ;) Quote
LeCoyotte Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 super, ze z Pepa wszystko ok:multi: Luna ma przepukline?? Mam nadzieje ze to ten tluszczyk tylko, jak piszesz;) Tangerine, widze ze masz zadatki na galerie:razz: fotki juz umiesz wstawiac;) Quote
anetta Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ufff super! Jak z Pepą ok to teraz z Luną, koniec świata ;) Quote
malawaszka Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 z Luną to już jest od dawna, tylko weci to bagatelizowali, ale mnie to stresuje i muszę siedowiedzieć porządnie co to jest :roll: Quote
Alicja Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 malawaszka napisał(a):No więc mam wyniki - tzn nie mam ich tylko dzwoniłam i jest wszystko ok :multi::loveu: tylko ta wątróbka ale z tym sobie poradzimy raz dwa; ja chyba jeszcze przejadę się na dobre USG z Pepą i od razu z Lunkową przepukliną bo martwi mnie to. No i pani wet kazała poszukać gdzie mi zrobią bad Pepy na tarczycę - bo ponoć już lab ludzkie nie mogą robić - wiecie coś o tym??? :angryy: a badanie w Warszawie z kurierem to około 110 zł za dwa wskaźniki :crazyeye: :mdleje: przegięcie! no i emocje opadły ;)..mówiłam że oki :loveu::multi: Waszko ja zapytam u nas tam gdzie ja robiłam ...o to czy robią i jaka cena jeśli robią ... okienko otwarte od 14 :angryy::angryy:a dopiero teraz wysyłam :razz:....a wogóle to mi ukradli dziś neta:angryy::angryy: Quote
malawaszka Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Dzięki Alu :loveu: no dogo dziś znowu wqrzające na maxa :angryy: Quote
tangerine74 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 No to czas na wieczorny elaboracik ;) malawaszka napisał(a): Tangerine - sukcesem by było dla mnie jakby się udało ze dwa razy w tyg przejechać trymerkiem A obozu z czernyszami zazdraszczam!!! Może w ramach nauki systematycznego trymowania będziemy sie sprawozdawać wzajemnie. Zacznę na początek, ale niestety niezbyt dobry: dziś NIE trymowałam :lol: Za to zaliczyłam 2 porządne spacerki, 1 porządna sesje pacania koca tylną łapką, 3 długaśne przytulanki-drapanki i 2 gonitwy z piszczącą kaczką:multi: Gimli dziś pięknie wytłumaczył swojemu ukochanemu pańciowi, że pańciu jest niezbędny i ukochany:loveu:. Moje mężusio spało słodko, snem kamiennym, wykończone pracą, a psuń wziął po cichutku gumową piszczącą kaczkę, zaniósł ją koło pańciowego ucha niemal bezszelestnie i nastepnie na nią naskoczył :evil_lol: "Nie mogę sie bawić bez Ciebie - jesteś mi baaaaardzo potrzebny" :loveu: Na naszym pierwszym klikerowym obozie, 1,5 roku temu, Gimli miał okazje gonic się z czernyszką i 3 sofcikami jednoczesnie. Ależ było wesoło i przyjaźnie. Jedyny problem to pilnowanie, zeby czernyszka nie pacnęła kogos łapą, bo mogłoby nie byc co zbierać. Na tamtym obozie w zasadzie nie moglismy jeszcze w ogóle popracować, bo Gimli ma problem z koncentracja na mnie, gdy są obok psy. Na drugim obozie było juz o wiele lepiej, ale gdy dołaczlismy do grupy, to Gimli koszmarnie dawał czadu paszczą :cool3: Uszy więdły wszystkim :oops: Za to gdy juz doszliśmy do ćwiczacych, to łatwo sie włączał w tryb pracy :multi: I tu doszłam do rozważań charakteriologicznych i futrowych sznupków miniaturowych ;) Gimli jest z linii nieźle poplątanych. Jego mama w rodowodzie ma wiekszość krwi czeskiej, ale też domieszkę amerykańskiej. Tata to typowy niemiaszek. Gimli ma "sportową" budowę, co bardzo mi sie podoba, ale mam wrażenie, że jego przodkowie byli krzyżowani głównie pod względem wyglądu, bo dziamdziatość jego paszczy jest przerażająca:shake: Może to rzeczywiście wynik pchodzenia europejskiego. Natomiast trudno mi odnieść sie do sierści. Zaprzyjaźniony sznupek Frodo ma sierść jak pudel: bardzo gestą, bardzo kudłatą, bardzo dużo jej i jeszcze jest czesto prany w dzieciecym szamponie :mad: Przy nim Gimli jest wyraźnie szorstkowłosy. Jednak z porównań fryzjerek wynika, że Gimli ma dużo futra, jak na sznaucerki czarno-srebrne. I badź tu mądry w tym wszystkim, szczególnie gdy pies "nagle" osiwiał :cool3: Może to nie genetyka tylko prawie 9 tygodniowa antybiotykoterapia jest winna takiemu wyraźnemu pogorszeniu sierści? Coyottku;), jedno wstawione zdjęcie mistrza galerii nie czyni :lol: Ciekawe czy jutro będę pamiętała, jak to dziś zrobiłam :lol: Przy okazji zajrzałam do twojej galerii i oficjalnie oświadczam: czarne jest piękne:loveu: No naprawdę mam dylemat czy czarno-srebrne, czy czarne jest piekniejsze :razz: Za to ogonek czarnego zachwycający :loveu: Waszko, termin badania psinek juz zaplanowany? Pozdrawiam serdecznie resztę sznupokomaniaków :loveu: i padam Dobranoc:sleep2: Quote
malawaszka Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 tangerine74 napisał(a):No to czas na wieczorny elaboracik ;) :multi: Może w ramach nauki systematycznego trymowania będziemy sie sprawozdawać wzajemnie. Zacznę na początek, ale niestety niezbyt dobry: dziś NIE trymowałam :lol: Za to zaliczyłam 2 porządne spacerki, 1 porządna sesje pacania koca tylną łapką, 3 długaśne przytulanki-drapanki i 2 gonitwy z piszczącą kaczką:multi: hahaha a ja trymowałam - czytaj przeczesywałam trymerem i wczoraj i dzisiaj :evil_lol: ale zaliczyłam tylko jeden prawie porządny spacer - reszta czysto kosmetyczna bo padało :shake: haha ale co to jest sesja pacania koca tylnią łapką??? :lol: Gimli dziś pięknie wytłumaczył swojemu ukochanemu pańciowi, że pańciu jest niezbędny i ukochany:loveu:. Moje mężusio spało słodko, snem kamiennym, wykończone pracą, a psuń wziął po cichutku gumową piszczącą kaczkę, zaniósł ją koło pańciowego ucha niemal bezszelestnie i nastepnie na nią naskoczył :evil_lol: "Nie mogę sie bawić bez Ciebie - jesteś mi baaaaardzo potrzebny" :loveu: :loveu:hahahaa świetny :evil_lol: Gimli koszmarnie dawał czadu paszczą :cool3: Uszy więdły wszystkim :oops: Za to gdy juz doszliśmy do ćwiczacych, to łatwo sie włączał w tryb pracy :multi: tak samo było z Luną na szkoleniu :roll: darcie japki non stop, ale jak już było ćwiczenie to była najlepsza - a ze strachu kosmicznie wpatrzona we mnie :evil_lol: I tu doszłam do rozważań charakteriologicznych i futrowych sznupków miniaturowych ;) Gimli jest z linii nieźle poplątanych. a ja nie wiem z jakich jest Luna, ale na pewno nie z amerykanów - ani sierść, ani brak szczekania :lol: Przy okazji zajrzałam do twojej galerii i oficjalnie oświadczam: czarne jest piękne:loveu: No naprawdę mam dylemat czy czarno-srebrne, czy czarne jest piekniejsze :razz: Za to ogonek czarnego zachwycający :loveu: muszę tam zajrzeć :lol: ale wiem jedno - czarno-sr łatwiej się foci :evil_lol: Waszko, termin badania psinek juz zaplanowany? jutro będę dzwonić - jeszcze sięzastanawiam którą lecznicę wybrać - ale jutro się umówię, bo przy czesaniu dziś zauważyłam, że znowu większa ta przepuklina :placz: nie obejdzie siębez operacji :-( a ja znowu będę miała więcej siwych włosów:placz: Dobranoc:sleep2: dobranoc :hand: Quote
AnkaG Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 U mnie wszystkie mają cieczki :grab: Fajnie tangerine opisuje swojego skarba. :lol: Quote
Medorowa Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Nie nadrabiam:hand::hand::hand: ino cześć powiem:hand: Quote
tangerine74 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Waszko, czarno-srebrne łatwiej sie foci, ale za to trudniej pierze ;) Pacanie koca tylna łapką to ćwiczenie które uświadamia psu, że ma tylne łapy, że one mogą działać niezależnie od reszty i ze on ma wpływ na to jak działają :D No i odpowiedź na nastepne pytanie, czyli a po co to? A po to, żeby agilitowy Gimli na komendę "tył" potrafił cofnąć sie i dotknac strefy, żeby przeszkoda była zaliczona :multi: Oczywiście uczymy klikerem i jesteśmy juz na etapie, że kocyk jest złożony w kwadracik grubości 10 cm, a Gimli juz rozumie :multi:, że chodzi o umieszczenie na nim tylnej łapki :multi: Cudny to moment, gdy pies załapuje o co ludziowi chodzi i tak fajnie akcentuje to, za co jest nagradzany :) Najpierw niesmiało pacał, a teraz tak "z przytupem" jakby mówił "no patrz, pacam to, pacam, więc klikaj i dawaj to mięsko".:lol: Kolejne etapy nauki to zmiana mojej pozycji, żeby Gimli nie cofał się ode mnie, tylko obok mnie, a potem zmiana koca na deskę i oparcie drugiego końca deski, czyli upodonbienie do agilitowej strefy. czyli jeszcze jakies 2 tygodnie roboty, bo nie zawsze udaje man sie ćwiczyć codziennie. Dzwoniaj, dzwoniaj ;) i ustalaj terminy badań. I szybciutko rób porządek z tą przepuklinką. Będzie dobrze, tylko ciut stresu na poczatek niestety :( A jak Pepy siusianko? Może przycichło samo? Quote
malawaszka Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 hihi fajne to pacanie :evil_lol: ehhh żeby mnie się chciało tak kombinować :oops: Luna za tydzień 8 lutego o 13 ma zabieg :placz::placz::placz: nie robiliśmy USG bo wet powiedział, że cokolwiek tam wyjdzie to skoro się powiększa to i tak trzeba ciąć :placz: oczywiście w drodze powrotnej się poryczałam jak mówiłam J że będzie operacja :placz: boję się... Pepy sikanie ok, ale musze zrobić też biopsję jej guza sutka :placz: Quote
Justa Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Waszuś ! Wszystko będzie dobrze ! Luneta to młoda, silna, zdrowa pannica ! Galina miała zabieg jak miała niecały rok i co? żyje :razz: Quote
Pysia Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 malawaszka napisał(a): Luna za tydzień 8 lutego o 13 ma zabieg :placz::placz::placz: nie robiliśmy USG bo wet powiedział, że cokolwiek tam wyjdzie to skoro się powiększa to i tak trzeba ciąć :placz: oczywiście w drodze powrotnej się poryczałam jak mówiłam J że będzie operacja :placz: boję się... Pepy sikanie ok, ale musze zrobić też biopsję jej guza sutka :placz: Uspokoisz się babo jedna? :mad: Po pierwsze - to nie będzie operacja tylko zabieg! Bojarski jest dobrym chirurgiem i krzywda jej się pod jego opieką nie stanie;) Psy dochodzą do siebie szybciej niż ich właściciele psychicznie ;) A jak sobie chcesz popłakać to zadzwoń - dostaniesz kooopa w dooope :diabloti: Quote
tangerine74 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 malawaszka napisał(a):hihi fajne to pacanie :evil_lol: ehhh żeby mnie się chciało tak kombinować :oops: Luna za tydzień 8 lutego o 13 ma zabieg :placz::placz::placz: nie robiliśmy USG bo wet powiedział, że cokolwiek tam wyjdzie to skoro się powiększa to i tak trzeba ciąć :placz: oczywiście w drodze powrotnej się poryczałam jak mówiłam J że będzie operacja :placz: boję się... Pepy sikanie ok, ale musze zrobić też biopsję jej guza sutka :placz: No pacanie fajne i kombinowanie też. I skup sie na jakichs takich fajnych głupotkach, to wszystkim na zdrowie wyjdzie :multi: Wiem, cwaniara jestem teraz, a 2 tygodnie temu z Gimlasinym chrząkanie leciałam do weta, bo bałam się jakichś komplikacji po tych długich tygodniach leczenia :cool3: Nie bojaj, nie bojaj ;) Pysia ma rację, że psy szybciej dochodzą do siebie zdrowotnie niż ich pańciostwo psychicznie :lol:, a do tego goi się na nich jak na... psach :lol: Dodam Ci jeszcze, że u mnie w rodzinie (ludzkiej, mam na mysli) sporo było przepuklin do usuwania, od takich u 2 latków do takich u 80 latków i wszystkie były traktowane jak zwykły zabieg. I tego sie trzeba trzymać :p Gimloń dziś smutny zlądował u psiabci (=psiej babci, czyli mojej mamy), a ja kibluję w robocie :angryy: Kicha i tęsknota, a robota to głupota :placz: Quote
Alicja Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 malawaszka napisał(a):hihi fajne to pacanie :evil_lol: ehhh żeby mnie się chciało tak kombinować :oops: Luna za tydzień 8 lutego o 13 ma zabieg :placz::placz::placz: nie robiliśmy USG bo wet powiedział, że cokolwiek tam wyjdzie to skoro się powiększa to i tak trzeba ciąć :placz: oczywiście w drodze powrotnej się poryczałam jak mówiłam J że będzie operacja :placz: boję się... Pepy sikanie ok, ale musze zrobić też biopsję jej guza sutka :placz: Waszeczko ...to ja już zaczynam zaciskać kciukaski i za dzieciaki :loveu:i za Ciebie ;) będzie dobrze Quote
Doginka Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Waszeczko, ja trzymam:bigok::thumbs:i musi być OK.;) Dobranoc:bye: Quote
tangerine74 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 My tez w sobotkę trzymamy :bigok: i o Was pamietamy :loveu: Quote
Medorowa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Waszeczko będzie dobrze:p:p:p :kciuki: Quote
Matusz Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
malawaszka Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Dziękujemy za kciuki :loveu: bardzo potrzebne bo ja już oczywiście nie śpię po nocach i w mojej chorej głowie układają się najgorsze scenariusze :placz: :grab: i nie opuszcza mnie ból tejże chorej mojej głowy :shake: ostatnie fotki z tamtego spacerku - pewnie do wiosny :roll:bo pogoda znowu do doopy :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.