Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Justa napisał(a):
Waszko - zaiwestuj w jasną stałkę, zakochasz się i już nie wrócisz do zmiennoogniskowych :diabloti:


powiem Ci że trochę się boję bo nie miałam takiego cacka w ręku, ale powoli dojrzewam i chyba do rat za aparat dołożę coś jeszcze :lol: ale to powoli :roll: może mi przejdzie :evil_lol: bo nie powinnam :shithappens:

Posted

Waszka nadrabiałam Twoją galerie na raty i mi się pomerdało wsio... Co ma być w piątek? :oops:
No i strasznie mi przykro czytać, że zdrowie Pepy ciut zaszwankowało. Domyślam się, że stanęło Ci serducho ze zmartwienia. Ale to pewnie jakiś przejściowy pikuś :)

Wpadło mi w oko, że zamierzasz jej zrobić biopsję guza sutka.
Ponoć robienie biopsji takich guzów nie ma sensu, bo wyniki są zupełnie niemiarodajne, szkoda pieniędzy i nerwów. Nie mam jak wkleić Ci linka do dyskusji na ten temat, bo toczyła się na nieprawomyślnym forum i wypipkuje. Jak mi podasz adres, to wyślę Ci na maila.

Luna zarośnieta wygląda super, podoba mi się taki futrzak :loveu:
Ale Pepę to mogłabyś trochę uczesać :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ps. a Maleńczuka nie znoszę, ani jego wyglądu, ani jego głosu, ani jego muzyki, ani jego tekstów, ani w ogóle nic, a nic, fuj, fuj, fuj :diabloti:

Posted

[quote name='asher']Waszka nadrabiałam Twoją galerie na raty i mi się pomerdało wsio... Co ma być w piątek? :oops:
No i strasznie mi przykro czytać, że zdrowie Pepy ciut zaszwankowało. Domyślam się, że stanęło Ci serducho ze zmartwienia. Ale to pewnie jakiś przejściowy pikuś :)

Wpadło mi w oko, że zamierzasz jej zrobić biopsję guza sutka.
Ponoć robienie biopsji takich guzów nie ma sensu, bo wyniki są zupełnie niemiarodajne, szkoda pieniędzy i nerwów. Nie mam jak wkleić Ci linka do dyskusji na ten temat, bo toczyła się na nieprawomyślnym forum i wypipkuje. Jak mi podasz adres, to wyślę Ci na maila.

Luna zarośnieta wygląda super, podoba mi się taki futrzak :loveu:
Ale Pepę to mogłabyś trochę uczesać :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ps. a Maleńczuka nie znoszę, ani jego wyglądu, ani jego głosu, ani jego muzyki, ani jego tekstów, ani w ogóle nic, a nic, fuj, fuj, fuj :diabloti:

W piątek Luna ma usuwanie przepukliny :placz:

U Pepy już ok - musiała się nadziębić na Pogorii - już nie leje tyle :cool3: no właśnie też nie wiem co z tym guzem zrobić - ja nie wiem ile Pepa ma lat, czy męczyć ją operacją? Czy to jej przedłuży zycie? Czy nieusunięcie tego skróci jej życie? Same pytania bez odpowiedzi :shake: Poza tym Pepa jest gruba :roll: i nie wiem jak szwy na tym jej wielkim brzuchu się będą trzymały :mad: a odchudzić się nie da, bo ona jak tylko poczuje głód to drze japę :mad: Na pewno muszę jej wątróbkę podleczyć i nie wiem co :roll: teraz się boję tej Lunkowej operacji :placz:

a Pepa była czesana prze spacerem!!!!! przed wyjściem, tylko ona po czesaniu idzie na dywan się wałkonić i tak to potem wygląda :mad:

Posted

[quote name='malawaszka']W piątek Luna ma usuwanie przepukliny :placz:
Będzie dobrze! :kciuki:

no właśnie też nie wiem co z tym guzem zrobić - ja nie wiem ile Pepa ma lat, czy męczyć ją operacją? Czy to jej przedłuży zycie? Czy nieusunięcie tego skróci jej życie? Same pytania bez odpowiedzi :shake:

Przede wszystkim prześwietliłabym klatkę piersiową i ewentualnie zrobiła USG jamy brzusznej, żeby zobaczyć, czy nie ma przerzutów. Bo jak są, to nie ma sensu nic robić.
Zbadałabym też serducho i krew, żeby zobaczyć, czy organizm bez problemu poradzi sobie z narkozą. Potem kazałabym weterynarzowi popatrzeć na wyniki serducha i krwi i zadecydować, czy Pepa nadaje się do operacji, czy nie, a jeśli nie, to co zrobić, żeby się nadawała ;)
A jak się nadaje, to usunęłabym guza z zapasem zdrowej tkanki i posłała do badania histopatologicznego (jeśli guzek jest niewielki, to możnaby spróbować usunąć go tylko na głupim jasiu i znieczuleniu miejscowym).
I potem w zalezności od wyników albo bym się ucieszyła, że to nie nowotwór/nie złośliwy nowotór, albo szykowałabym Pepę do kolejnej operacji - usuwania całych gruczołów mlekowych i sterylizacji (nie pamiętam, czy Pepa już nie jest przypadkiem ciachnięta? :oops:).
Waszko, jeśli ten guz to złośliwy nowotwór, który nie dał jeszcze głębokich przerzutów, to zostawienie go skróci Pepie życie, a usunięcie go - wydłuży jej życie.

Przepraszam, ze tak na zimno, bez emocji to piszę - to dlatego, żeby się jak najbardziej zrozumiale wyrazić ;)
Dawaj tego maila, to poślę Ci linka do psiej kości.

Posted

Dzięki! Wypunktuję sobie to i jak już będzie z Luną spokój to zajmę się Pepą - guz nie jest chyba aż taki malutki :shake: jest wyraźnie oddzielony od skóry, ruchomy, kalafiorowaty/nieregularny, twardy, wielkości :hmmmm: dwóch orzechów laskowych :niewiem: coś koło tego - mniejsze niż orzech włoski, ale większe niż laskowy :roll: niby miała robione USG jamy brzusznej na samym początku, ale takie to USG że ehhh szkoda gadać - muszę iść tam gdzie mają nowszy sprzęt - w każdym bądź razie nic wielkiego tam nie ma w środku bo to by chyba zauważyła wetka :roll: Bad krwi miała robione teraz i wyniki są ok poza wątrobą - norma koło 50 ona ma 112 czy jakos tak;

malawaszka:diabloti:gmail.com :lol:

Posted

[quote name='malawaszka']

buaahahahaha:lol: wyraźnie zdziwiona :lol: jakby do szelek miała linki przywiązane i wisiała na nich, niepewna :lol: świetne ujęcie :p
[quote name='malawaszka']


Jakie szczęśliwe pysio :loveu::multi::loveu:

Gimloń wczoraj szalał z Frodziem (tez mini sznupkiem, pieprzaczkiem) 4 godziny. Efekt: dzis psa nie ma :evil_lol: na poranny spacer szedł pod przymusem :evil_lol:
Miałam okazje porównać sierść obu łobuzów i mój jest wyraźnie szorstki :) Trymowanko chociaz raz w tygodniu daje piekne efekty :p
Nie mam siły wziąć sie za psie uszy. Wyskubać to sadyzm, a wyczyscic bez skubania, w takim stanie zafutrzenia ogólnego chyba nie ma sensu :shake:

Zjadłam wczoraj 4 śledziki i wypiłam 1 drinka. Mam kaca giganta :shake: Czy sledzie są kacogenne, czy za mało wypiłam... :cool3:

Posted

tangerine74 napisał(a):
Zjadłam wczoraj 4 śledziki i wypiłam 1 drinka. Mam kaca giganta :shake: Czy sledzie są kacogenne, czy za mało wypiłam... :cool3:

Ja myślę, że masz po prostu niestrawność :p Śledzik i drink? A fuj! Śledzik i czyściocha to jest właściwe połączenie :evil_lol:

Posted

Historia z OD mie rozwaliła:evil_lol::evil_lol::evil_lol: - inny dysk...a to dobre

Tak sobie oglądałam fotki i zaczęło mi się przypominać jaka Pepa była biedulka jak ją znalazałaś, a teraz taka uśmiechnięta i szczęśliwa
A lewitująca Lunka fajoska:loveu:;)

Posted

asher napisał(a):
Śledzik i czyściocha to jest właściwe połączenie :evil_lol:

Mam problem w tym właśnie, że nie umiem się zmusić do picia czyściochy. :shake: Jak zbliżam szkło do ust, to wszystko, co jadłam od 2 dni próbuje wyjść na spacer ;) Tragedia... i jaki wstyd... mąż odwraca wzrok, żeby nie patrzeć na te drinki do śledzia...no po prostu dysonans kulturowy :lol:

Posted

[quote name='malawaszka']

malawaszka:diabloti:gmail.com :lol:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a mi podałaś z innym znaczkiem :eviltong::eviltong:



Dziś trzymam za Qby sprawdzian :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...za Lunę w piątek ;)

Posted

[quote name='tangerine74']buaahahahaha wyraźnie zdziwiona :lol: jakby do szelek miała linki przywiązane i wisiała na nich, niepewna

hahaha dokładnie :evil_lol:

Zjadłam wczoraj 4 śledziki i wypiłam 1 drinka. Mam kaca giganta :shake: Czy sledzie są kacogenne, czy za mało wypiłam... :cool3:

hahaha śledzie kacogenne :roflt: tak to sobie tłumacz :evil_lol:

[quote name='asher']Ja myślę, że masz po prostu niestrawność :p Śledzik i drink? A fuj! Śledzik i czyściocha to jest właściwe połączenie

i to fuj i to fuj :shake:

[quote name='Doginka']
Tak sobie oglądałam fotki i zaczęło mi się przypominać jaka Pepa była biedulka jak ją znalazałaś, a teraz taka uśmiechnięta i szczęśliwa


no :loveu: moje słoneczko kochane teraz takie :loveu:

[quote name='tangerine74']Mam problem w tym właśnie, że nie umiem się zmusić do picia czyściochy. :shake: Jak zbliżam szkło do ust, to wszystko, co jadłam od 2 dni próbuje wyjść na spacer Tragedia... i jaki wstyd... mąż odwraca wzrok, żeby nie patrzeć na te drinki do śledzia...no po prostu dysonans kulturowy :lol:

hahaha faux pas :evil_lol: ja też nienawidzę wódki czystej, a w drinkach też nie za bardzo bo jak już trochę wypiję to piję i piję i piję i potem mega kac gigant na drugi dzień - nic dobrego z tego nie ma :shake:

[quote name='Alicja']
:evil_lol: a mi podałaś z innym znaczkiem :eviltong:



Dziś trzymam za Qby sprawdzian :evil_lol:...za Lunę w piątek ;)


ahhh pewnie już po sprawdzianie ale trzymam :kciuki: ;)
a z jakim znaczkiem Ci podałam??? :diabloti:





a my z Pysią byłyśmy dziś u Ress u małych grzywców :mdleje: jeża jakie one cudne :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='malawaszka']
ahhh pewnie już po sprawdzianie ale trzymam :kciuki: ;)

już po i oki ;)
Qba sie smiał ze teraz to a równi z psimi zabiegami jest :razz::razz:


a z jakim znaczkiem Ci podałam??? :diabloti:


z takim [email protected] nie z takim :diabloti:.......................:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


a my z Pysią byłyśmy dziś u Ress u małych grzywców :mdleje: jeża jakie one cudne :loveu::loveu::loveu:

aaaaaa zazdraszczam :loveu::loveu:

Posted

Cudeńka, i duże, i maleńkie :loveu:


Kacogenne śledzie dokończyliśmy w ramach dzisiejszego postu (oczywiście dziś bez żadnych procentów), czyli jeśli one winne, to jutro znów ciężki dzień będzie :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...