Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pysia']Chwileczke. Co to za postawa? Przecież nadal nie jest wiadomo co to jest! Może to guz spowodowany stanem zapalnym! Poczekajmy te kilka dni na wyniki biopsji.[/QUOTE]

nie puszczamy!

Posted

[quote name='Pysia']Chwileczke. Co to za postawa? Przecież nadal nie jest wiadomo co to jest! Może to guz spowodowany stanem zapalnym! Poczekajmy te kilka dni na wyniki biopsji.[/QUOTE]

Oczywiście,że Pysia ma rację.Poczekajmy na wynik biopsji.
Może i oby się okazało,że z dużej chmury mały deszcz i tego się trzymajmy.

Posted

[quote name='Margi']Oczywiście,że Pysia ma rację.Poczekajmy na wynik biopsji.
Może i oby się okazało,że z dużej chmury mały deszcz i tego się trzymajmy.[/QUOTE]
Oby! Także i my kciuki nadal trzymamy!

Posted

Wyniki może w środę-czwartek, zobaczymy... ja jestem załamana bo niestety z rozmowy z lekarzem nie wynikało, że to nic takiego... nieoperacyjne na tą chwilę, beznadziejnie umiejscowione i decydowanie się teraz na operację byłoby za dużym ryzykiem, że zrobimy jej krzywdę bo do guza nie ma dojścia od środka, trzeba by od zewnątrz a tam jest umiejscowiony za dużym kanałem, w którym biegną trzy (o ile nie pomyliłam nic) duże nerwy i duże naczynia krwionośne - więc ryzyko uszkodzenia czegoś jest duże. Dalsze postępowanie w zależności od wyniku biopsji, a potem od tego jak szybko to będzie rosło bo dr powiedział, że jesteśmy w głupim momencie - za późno żeby to tak łatwo wyłuskać, a za wcześnie żeby tak bardzo ryzykować komplikacje - guz nie jest uszypułowany żeby go po prostu odciąć, tylko jest pod śluzówką zrośnięty/scalony ze zdrowymi tkankami. No i kazał zrobić echo serca, żeby dokładniej zdiagnozować serduszko bo jakby była kiedyś operacja to raczej długa.
Może być i tak, że to będzie rosło tak bardzo powoli, że Luna zdąży się zestarzeć i tak bardzo bym chciała żeby tak było. Prawdopodobne, że będziemy robią tomografię z kontrastem, żeby zobaczyć ile tego jest w środku pod śluzówką bo endoskopia pokazała tylko to co jest "wybulone". Dr powiedział, że jakby to był człowiek to miałby usuniętą całą tą część krtani i wstawioną tą taką rurkę, ale u psów się takich rzeczy nie robi :(



Wczoraj wracałam w okropnych ulewach, dotarłam padnięta i jak zaległam na kanapie tak już zostałam do rana...

Margi, marako - DZIĘKUJĘ!!!!! Bez Was chyba bym tam oszalała... Mimo tego, że okoliczności spotkania beznadziejne to dałyście mi tak wiele od siebie, że brak mi słów :Rose: żałuję tylko jednego - nie poznałam Figi! Byłam w takim stresie przed wizytą, że kompletnie mi to gdzieś uleciało... suczyny i chłopaczek u marako - CUDNE! bosz jakie kochane stado, maluchy rozbrajające na maxa!
Pyśku Tobie też mega DZIĘKI :Rose:
i Wam za kciuki :Rose:

Czyli zasadniczo... nie wiemy nic poza tym, że u mnie musi być beznadziejnie zawsze....

Posted

[quote name='malawaszka']

Margi, marako - DZIĘKUJĘ!!!!! Bez Was chyba bym tam oszalała... Mimo tego, że okoliczności spotkania beznadziejne to dałyście mi tak wiele od siebie, że brak mi słów :Rose: żałuję tylko jednego - nie poznałam Figi! Byłam w takim stresie przed wizytą, że kompletnie mi to gdzieś uleciało... suczyny i chłopaczek u marako - CUDNE! bosz jakie kochane stado, maluchy rozbrajające na maxa!
Pyśku Tobie też mega DZIĘKI :Rose:
i Wam za kciuki :Rose:

Czyli zasadniczo... nie wiemy nic poza tym, że u mnie musi być beznadziejnie zawsze....[/QUOTE]


Właśiwie to ja też nie pomyślałam żeby pokzać Ci Figę.W domu to pewnie by Cię chciała skonsumować,ale tylko Ciebie bo Luny już nie ;).Mógł mój syn wyprowadzić ją na dwór i tam ją pokazać,ale to wszystko było za szybko.

Posted

[quote name='ania0112']ooo a co robicie jak znajomi przychodzą? albo kolęda? ;)[/QUOTE]

jak w Dąbrowie była kolęda to wychodziłam z psem na spacer, żeby nie przeszkadzał :D (czy kolenda ?????) nie wiem jak to się pisze :oops:

Posted

Jak jest taka konieczność to Figa jest zamykana w pokoju i oczywiście szczeka.Jak w pokoju jest też mój syn to po jakimś czasie się uspokaja.

Posted

ja napisałam kolenda ale mi błąd poprawiło więc zmieniłam...
ja ostatnio sama kolęde przyjmowałam, sama z 3 psami więc pozwoliłam im wchodzić na księdza... przynajmniej szybko poszedł :eviltong:

Posted

to jak silver... on tez drze sie w domu i moze szczypac lub podgryzać a na dworze jest luzik... behawiorysta im zalecił by psa nie izolowac tylko na smyczy trzymac i dac mu sie zaznajamiać z obcymi osobami...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...