Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='lilo']Malawaszko napewno ma Pysio , Puszczyk zamówiony i jeszcze jeden - zaraz poszukam kto- chyba średniak. Najlepsze bazarki ogłoszeniowe robi Ziutka - rewelacyjnie szybko zrealizowane zamówienia. No teraz już muszę poczekac ale nastepne tak zrobie jak Ty mówisz- tylko na początku bazarku bo szkoda że psiaki czekały.

Metamorfozy sa mega wspaniałe!!

Na wątku Leosia ciotka wkleiła bazarek z ogłoszeniami - może tutaj spróbujecie?? Nie ma jeszcze chętnych ;)

Zapraszamy na bazarek ogłoszeniowy, z którego całkowity dochód zostanie przekazany na spłatę mega długu w klinice:
http://www.dogomania.pl/threads/2083...-do-15-czerwca

Posted

zerduszko napisał(a):
A skąd to ja mam wiedzieć, Waszkę już zwizytowałam :lol:


:shock: ale w sensie, że robiłas u niej wizyte przedadopcyjną? :hmmmm: dla którego psa?

Posted

zerduszko napisał(a):
Dla Dropsa :lol: Najpierw robiłam dla niego wizytę u innej dziewuchy, ona miała wprawdzie ogrodzoną posesję, ale klepek nie miała ;)


a nie, to ją dyskwalifikowalo ewidentnie...

Posted

zerduszko napisał(a):
Dla Dropsa :lol: Najpierw robiłam dla niego wizytę u innej dziewuchy, ona miała wprawdzie ogrodzoną posesję, ale klepek nie miała ;)


nie wyobrażam sobie wizyty przedadopcyjnej u Wasi - ja bym się chyba trochę bała - bo jeszcze to ona by mi psa odebrała w trybie natychmiastowym :P

Posted

lilo napisał(a):
nie wyobrażam sobie wizyty przedadopcyjnej u Wasi - ja bym się chyba trochę bała - bo jeszcze to ona by mi psa odebrała w trybie natychmiastowym :P

To nie była wizyta przed ino po :D No i masz rację odebrała mi :( 4 kociaki w trybie natychmiastowym. Ale Lizki już nie chciała :(

Posted

lilo napisał(a):
nie wyobrażam sobie wizyty przedadopcyjnej u Wasi - ja bym się chyba trochę bała - bo jeszcze to ona by mi psa odebrała w trybie natychmiastowym :P


buuahahah szalona :D oczywiście, że bym odebrała - Wam wszystkim bym wszystko odebrała bo ja zła kobieta jestem :diabloti:

Tekla64 napisał(a):
no ja tyz bym miala obawy hihihi


no Tekla obawy byś miała, a Hektorka bez wizyty dostałaś? dostałaś :p więc nie rozumiem :eviltong:

zerduszko napisał(a):
To nie była wizyta przed ino po :D No i masz rację odebrała mi :( 4 kociaki w trybie natychmiastowym. Ale Lizki już nie chciała :(


no.... :evil_lol:

Posted

eee wtedy to byla podbarmkowa sytuacja hihihi
ale ja nie w sensie ze calkiem sie nie nadawam ino..... moze eeee no co ja mam powiedziec wiem ze mozna lepiej , ladniej ,wiecej ale mam co mam i jak mam a u ciebie to wiadac jak one zaczynaja sie smiac, zyc , byc bezpieczne i szczesliwe

Posted

Tekla64 napisał(a):
eee wtedy to byla podbarmkowa sytuacja hihihi
ale ja nie w sensie ze calkiem sie nie nadawam ino..... moze eeee no co ja mam powiedziec wiem ze mozna lepiej , ladniej ,wiecej ale mam co mam i jak mam a u ciebie to wiadac jak one zaczynaja sie smiac, zyc , byc bezpieczne i szczesliwe


Tekla :mdleje: zawsze można lepiej, ładniej, itd... ja bym psa od wielu na dogo nie dostała - nie mam ogrodzenia :lol: sama kilka razy już odmówiłam - m.in. była chętna na Zuzię - nie miała ogrodzenia - hipokryzja moja w pewnym sensie bo i ja nie mam, ale nie oddałam jej Zuzi bo się przyznała, ze ma już jedną suczkę i ta suczka jest wypuszczana rano na dwór i sobie biega gdzie chce - ale się nie oddala - u mnie tak nie ma i wychodzimy na spacery razem, sami nie biegają; a u ciebie Tekla też psy szaleją i się smieją i też mają świetne warunki - serio nie rozumiem w czym widzisz różnicę u mnie a u Ciebie

Posted

no na spacer sie chodzi z psem a nie wypuszcza bo to nie spacer ino..... pozwolenie na samowolke a z tego dzieja sie potem zupelnie niepotrzebne problemy
moje lataja wolno po terenie , mam co prawda ogrodzony ale jak to przy jamniorze zadne ogrodzenie nie jest szczelne niestety ale spacery sa zawsze z czlekiem i ostatnio niestety na linkach bo mysliwskie zapedy rozwijaja sie w zastarszajacym tempie
Niko ostatnio zmienil tryb pracy z psa pasterskiego na psa lapiacego kury paskud jeden , juz mu nie wystarcza ze je pogoni teraz radoche mu sprawia ze je zlapie.
Calkiem sam se to wymyslil do niedawna ino przepedzal kury z kwiatowych rabat a teraz juz musze koniecznie byc obecna przy przeganianiu bo musze miec reke na pulsie coby do dalszych dewastacji kur nie doszlo

ale zebys widziala jaka ma usmiechnieta morde po tej pracy , jaki jest z siebie dumny, jak wypatruje kiedy wejda w kwiaty i jak daje znac ze trza je koniecznie natychmiast przegnac i na nowo wyczekuje coby znowu przylazly w calkowitej gotowosci do nastepnej gonitwy hihihi

Posted

o to dziad! polowania mu się zachciewa? ja zauważam u Dropsa coraz większa wolę do uprawiania samowolki i tez coraz częściej on jeden chodzi na lince - on co prawda jest zbyt wielką łajzą żeby coś upolować, ale mógłby się zgubić, a tego chcę uniknąć dla własnego zdrowia psychicznego :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
Tekla :mdleje: zawsze można lepiej, ładniej, itd...

Zwariowały :lol:
Ja to uważam, że psa się oddaje ludziom, a nie w warunki ;) Mi te 5 lat temu też by nikt psa nie dał :D no różowo nie było, ale ponieważ nie było mowy o oddawaniu, to się zaparliśmy, doedukowali i teraz wielce mądre udajemy :eviltong: I tak też staram się wydawać moje zwierzaki, żeby były chciane, kochane, a wszystko inne na pewno przyjdzie. Nie ma nic gorszego jak wszystkowiedzące znafczynie, unikam jak ognia ;)

Posted

zerduszko napisał(a):
Zwariowały :lol:
Ja to uważam, że psa się oddaje ludziom, a nie w warunki ;)


to 99% prawda :lol: ale warunki też są ważne - tak jak opisałam wyżej chętną na Zuzię - dałabyś? Pani brzmiała fajnie, super i w ogóle, ale sypnęła się z tym puszczaniem suczki samopas... może i Zuzia byłaby tam szczęśliwa, ale... ja nie byłabym spokojna a po co mi to? mam dość zmartwień i chcę wydawać psy tak, żeby nie musieć się o nie martwić - i nie chodzi to, że musi być pałac ze złotymi klamkami - musi być bezpiecznie, a do tego nie trzeba złotych klamek

Posted

Nie dałabym Pani, bo to ona jest dla mnie nie ok, a nie warunki. Brak ogrodzenia nie stanowi, ale to ona wypuszcza psa, co jest dla mnie przejawem zerowej odpowiedzialności, wyobraźni itd. Rzekłabym nawet, że ludzie mają takiego psa w de.

A najśmieszniejsze jest to, że jakby pan nie znalazł Sadie i nam nie dał, to szukalibyśmy sznupka po necie i pewnie trafiłabym w końcu na Waszkę i psa byśmy nie dostali natenczas ;)

Posted

Pomijając kwestię, że szukaliśmy psa z nie-sznupim charakterem, uległego i lubiącego dzieci (żeby moja siostra mogła też z nim wychodzić.....), bez skłonności do ucieczek i stróżowania ;) to mój ojciec o niczym nie wiedział, bo się na psa nie zgadzał :lol: Jak przyniosłyśmy Kluskę to dał nam 3 dni na znalezienie domu, bo potem ją wywiezie. A, kiedyś też rodzice kupili mi psa, ale trochę nie trafili z rasą do wieku mojego i daliśmy go ciotce. Tacy są. o!

Posted

zerduszko napisał(a):
Pomijając kwestię, że szukaliśmy psa z nie-sznupim charakterem, uległego i lubiącego dzieci (żeby moja siostra mogła też z nim wychodzić.....), bez skłonności do ucieczek i stróżowania ;) to mój ojciec o niczym nie wiedział, bo się na psa nie zgadzał :lol: A, kiedyś też rodzice kupili mi psa, ale trochę nie trafili z rasą do wieku mojego i daliśmy go ciotce. Tacy są. o!



no to bym Wam odradzała sznupa skoro takowego nie szukaliście i tyle - robicie ze mnie jakiegoś potwora i jest mi przykro o! :(

Posted

Nie potwora, ale czy ktoś przy zdrowych zmysłach dałby psa do domu, gdzie "głowa" rodziny kategorycznie nie zgadza się na psa? A moja mama: ale sznaucerki są takie ładne :lol: Weź, ja bm im nawet teraz nie dała psa, Sadie tam jest tylko dlatego, że wiem, że ich kocha i tęskni oraz ja trzymam rękę na pulsie, ale to ostatni pies w tym domu.

Posted

o widzicie a ja miałam kiedyś kundelka - tzn to był rodzinny pies jak bylismy dziecmi i on wiecznie uciekał - pilnowało się go ale on zawsze znalazł sposób i nieraz i trzy dni go nie było i to teoretycznie było nieodpowiedzialne ze strony właścicieli że nie byliśmy w stanie go upilnowac . Raz Blacky uciekł a my akurat strasznie spieszyłyśmy się na autobus , no i idziemy z siostrą i przyjaciółką i rozglądamy się żeby tylko nie nadbiegł bo pójdzie za nami ( a to był strasznie brzydki pies i dla nas jako dla młodych podlotków był mega obciachem ) stoimy czekamy , nadjechał autobus, my z ulga wsiadamy a tu pędzi Blacky jak Tommy Lee Jones w Ściganym i w ostatnim momencie wbiegł do autobusu i od razu do nas. Siostra z przyjaciółką dostały ataku śmiechu i cały autobus też . No to ja jedyna dzielna i trzeźwo myśląca ( jakby dojechał do miasta to co byśmy z nim zrobiły ?? nie umiał chodzic na smyczy bo to był taki pies co spał w domu a w dzień sobie biegał po podwórku ) poszłam do kierowcy i najpoważniejszym głosem jaki umiałam z siebie wydobyc mówię "Panie kierowco bo tu JAKIŚ pies wsiadł , trzeba go wysadzic " kierowca zatrzymał się , otworzył drzwi a ja zdumionego Blackyego wypchałam. Jak wróciłyśmy do domu ten oczywiście zadowolony już tam czekał.
A Lilka tak nauczyłam że nie ma opcji żeby wyszedł za ogrodzenie , nawet jak jest bramka otwarta bo np. wnosimy zakupy on ma niewidzialną barierę której nie przekracza. Raz śmieciarze nie zamknęli bramki od śmietnika i wyszedł a nie wiedział jak wrócic - jak otworzyłam drzwi to zobaczyłam Lilusia siedzącego pod bramką. Nigdzie nie uciekł biedak bo on nawet nie bierze takiej opcji pod uwagę.
Z psiakami różnie bywa , jak pokazuje nasze forumowe życie nawet najbardziej doświadczonym i uważnym dogomaniakom uciekają psy ale losu kusic nie należy.

Posted

no ja jak miałam pierwszego psa to tez byłam gówniarzem i pies był bo ja ubłagałam rodziców, ale wychować go nie umiałam, rodzice go lubili, ale psem zajmować się miałam ja, wtedy o kastracji nie wiedziałam nic a nic więc psu też się zdarzało uciekać za sukami, jak go raz nie było 3 dni to łaziłam jak opętana nocą po osiedlu i wołałam, a on po 3 dniach wrócił z wojazy i zaszczekał pod blokiem, uciekał jak byliśmy na wsi - przechodził przez siatkę i biegał po wsi - ja zawsze leciałam od razu go szukać i przyprowadzić z powrotem, ale jak był z moimi rodzicami na wsi to oni go nie szukali - czekali aż wróci - wracał na szczęście zawsze, dożył z nami starości i odszedł na mocznicę :( często o nim rozmyślam i dumam, że to czy tamto powinnam była z nim robić inaczej, ale skąd miałam to wiedzieć? :niewiem:

Posted

ja z poprednik jamnisiem miałam problem ucieczek... a w sumie to rodzice moi bo ja 8 lat miałam;) 0,0001 sekundy drzwi otwarte i już go nie było :mdleje: albo raz kiedys ojciec do piwnicy go wiął mama sprzatała mnie nie było w domu wakacje były wyjechałam gdzies tam to ktoś otworzył drugie wejscie od piwnicy i Tamiś [poszedł 3h go nie było :mdleje: a ojciec jak go kiedys w nocy wyprowadzał to Tami uciekł.... cholera wie o co mu chodziło poszedł w długą... ojciec 2 h go szukał wołała po nocy ale nigdzie go nie było. Jak wrócił do domu to pies siedział pod drzwiami z mina "gdzie , żeś łaził no...??":)

Tazzmanowi jeszcze się nie zdarzyło, zresztą pilnuje go jak oka w głowie nie wyobrażam sobie sytuacji, ze ucieka a ja nie wiem gdzie on jest. :shake:

Posted

Tekla64 napisał(a):
eee wtedy to byla podbarmkowa sytuacja hihihi
ale ja nie w sensie ze calkiem sie nie nadawam ino..... moze eeee no co ja mam powiedziec wiem ze mozna lepiej , ladniej ,wiecej ale mam co mam i jak mam a u ciebie to wiadac jak one zaczynaja sie smiac, zyc , byc bezpieczne i szczesliwe


no ja to bym pewnie nie dostała ...

jakby kto zrobił u mnie wizyte, i tak popatrzył, posłuchał...


zerduszko napisał(a):
Ja to uważam, że psa się oddaje ludziom, a nie w warunki ;) (...) Nie ma nic gorszego jak wszystkowiedzące znafczynie, unikam jak ognia ;)


hehehe a gdybym miała pecha i trafiła na kogoś kto by tak pomyślał o mnie? ... ja mam twardy charakter, mam swoje poglądy a nie każdemu musza się one podobać... niejednokrotnie już wchodziłam w dyskusje ... jak choćby dziś :evil_lol:


malawaszka napisał(a):
to 99% prawda :lol: ale warunki też są ważne


no właśnie... a kto mi na słowo uwierzy jak widzi? że mieszkanie małe, że tyle zwierza? że psy bez smyczy chodza?

nie dostałabym

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...