Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
ale jaja - byli rano saperzy - gazikiem i ciężarówką :crazyeye: wykopali pół wiadra pocisków przeciwlotniczych i zapalniki od min :crazyeye: i przyjadą jeszcze po świętach bo to nie koniec :crazyeye: niezłą wybraliśmy sobie działkę :roll:

ale mam też dobre wieści - mam już położone płytki w kuchni i w przedpokoju, zaczęty salon, ale nie będzie zrobiony do sylwestra :placz: koleś ma takie tempo, że może skończy na wielkanoc :lol:

aaaa najlepsze - zamówiłam karmę dla psów w piątek - wszystko super - w mailu podałam nr tel żeby podali kurierowi, żeby było nam łatwiej się umówić czy coś - wróciłam teraz do domu ze wsi, a tam sasiadka wkurzona bo już wczoraj jej zostawili moje przesyłki, a dziś ta karma 12,5 kg :evil_lol: ale najlepsze, że baba która to przywiozła podobno strasznie tu na mnie nadawała, że "po co zamawia, jak jej potem nie ma w domu" :crazyeye: buuahaha nie wiedziałam, że jak zamówię cokolwiek kurierem to mam siedzieć w domu od momentu zamówienia do dostarczenia :crazyeye: :roftlt: ale zadzwonić oczywiście nie zadzwoniła do mnie - tylko najłatwiej pieprzyć na kogoś i zostawić u sąsiada :roll:


a to w ogóle kurierzy mogą zostawiać u kogoś przesyłkę? :crazyeye:

Posted

[quote name='malawaszka']ale jaja - byli rano saperzy - gazikiem i ciężarówką :crazyeye: wykopali pół wiadra pocisków przeciwlotniczych i zapalniki od min :crazyeye: i przyjadą jeszcze po świętach bo to nie koniec :crazyeye: niezłą wybraliśmy sobie działkę :roll:

wow....ale by były fajerwerki :multi::multi:


ale mam też dobre wieści - mam już położone płytki w kuchni i w przedpokoju, zaczęty salon, ale nie będzie zrobiony do sylwestra :placz: koleś ma takie tempo, że może skończy na wielkanoc :lol:

no to jednak jaja :p

aaaa najlepsze - zamówiłam karmę dla psów w piątek - wszystko super - w mailu podałam nr tel żeby podali kurierowi, żeby było nam łatwiej się umówić czy coś - wróciłam teraz do domu ze wsi, a tam sasiadka wkurzona bo już wczoraj jej zostawili moje przesyłki, a dziś ta karma 12,5 kg :evil_lol: ale najlepsze, że baba która to przywiozła podobno strasznie tu na mnie nadawała, że "po co zamawia, jak jej potem nie ma w domu" :crazyeye: buuahaha nie wiedziałam, że jak zamówię cokolwiek kurierem to mam siedzieć w domu od momentu zamówienia do dostarczenia :crazyeye: :roftlt: ale zadzwonić oczywiście nie zadzwoniła do mnie - tylko najłatwiej pieprzyć na kogoś i zostawić u sąsiada :roll:

oooooo znam to :multi::multi::multi: jak powiedziałam panu z siódemki że po to daję swój prywatny nr fona żeby mógł zadzwonić to pan sie bezczelnie spytał kto za to zapłaci ...rzeklam tedy ze JA już za to zapłaciłam ....

najlepiej współpracowało mi sie jednak z DHLem i UPSem ...zawsze dzwonili jak coś było nie tak

Posted

łeee i saperzy popsuli sylwestra , a mogłaś mieć fajnie i wybuchowo :diabloti:

ja wczoraj jeździłam po kurierze :mad:
tydzień czasu wiózł moją przesyłkę , myslałam , że go w szambie utopie :evilbat:

Posted

[quote name='Alicja']oooooo znam to :multi::multi::multi: jak powiedziałam panu z siódemki że po to daję swój prywatny nr fona żeby mógł zadzwonić to pan sie bezczelnie spytał kto za to zapłaci ...rzeklam tedy ze JA już za to zapłaciłam ....



hahah no to własnie była pani z siódemki:lol: no powiedzci mi - czy to JA jej kazałam zatrudnić się w firmie kurierskiej???? przecież to jest do przewidzenia, że są też cięższe paczki - czy nie? bo ona miała wielkie pretensje, ze taki ciężar musiała wnieść, a ja miałam czelność wyjść z domu :crazyeye: :lol:

Posted

[quote name='Vectra']łeee i saperzy popsuli sylwestra , a mogłaś mieć fajnie i wybuchowo :diabloti:

ja wczoraj jeździłam po kurierze :mad:
tydzień czasu wiózł moją przesyłkę , myslałam , że go w szambie utopie :evilbat:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ale by była frajda :p


też byłz 7ki ??

[quote name='malawaszka']hahah no to własnie była pani z siódemki:lol:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i czemu się nie dziwię :hmmmm: :evil_lol:

Posted

z siódemki to mam fajnego gostka , z GLS też .... nigdy nie ma problemów
tylko zawsze przeprawa z UPS i DHL .... to był palant z UPS ... i jeszcze mi powiedział , że mieszkam na zadupiu :diabloti: i że on ma tu problem dojechać ....

No to mu zapowiedziałam , że problem rozwiąże ... zadzwoniłam z hukiem złożyć reklamacje ....

Posted

ale co za problem ze zostawila u sasiadki....:roll:
ja jak zamawiam to w formularzu mam rubryke czy ewentualnie kurier moze przesylke zostawic u sasiada...nie ma problemu. Ja czesto sama sasiadom przechowuje a pozniej dostarczam paczuszki....i to roznej wielkosci;)

Posted

[quote name='lolka75']ale co za problem ze zostawila u sasiadki....:roll:


dla mnie żaden bo mam paczkę zaraz u sibie jak tylko wracam do domu, ale sasiadka już widzę kręciła nosem :roll: a wystarczyło by, żeby odmówiła to wiecej by do niej nie dzwonili nie? :lol:

zapraszam Was na wątek nowej znajdy missieek - BEAUCERON :crazyeye:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/beauceron-zmieszany-ze-smokiem-starsza-sunia-w-ciazy-u-missieek-pomocy-127701/#post11480286

Posted

ty to masz fajnie, saperzy Cię odwiedzają...
Nasz kafelkarz pędzi jak szalony, nie wydalamy finansowo, żeby mu wszystko pokupować... W wolnych chwilach (czytaj brak materiałów) robi sufity, żeby mu się nie nudziło...:evil_lol:
Ja jeszcze z kurierami nie mam problemów, ale zaczynają mnie banki "denerwować", żeby w Wigilię nie użyć gorszego słowa. Strasznie długo zaczynają iść przelewy... Już tydzień czekam na szmal, o którym mam pewność, że wyszedł dawno, ale coś trafić nie może. Już trzy razy Tz przekładał termin dowozu wełny na poddasze, dziś też będzie musiał, bo nie wierzę, by o dwunastej w Wigilię bank mi dał w końcu mój szmal...:angryy::placz: Moja mać ostatnio się awanturowała z bankiem, bo kasa szła do niej półtorej tygodnia... No tak nie dają kredytów to se obracają cudzymi pieniążkami....

Wesołych Świąt Monika!!!!!!

Posted

dziękuję Wam za życzonka - ja jak zwykle nie zdazyłam zrobić żadnej karteczki - ale tak samo mocno życzę Wam Wszystkiego Najlepszego!!!!!!



kupiłam dziś prezenty :mdleje: niedawno wróciłam :mdleje: po drodze oczywiście musiałam mieć przygodę... stałam za kolesiem żeby wyjechać z podporządkowanej, on ruszył, ja ruszyłam i oobróciłam się żeby jeszcze zerknać czy coś jedzie, on się zatrzymał i dup :shock: zdziwiłam się oczywiście co to za dup! patrzę a tu wjechałam w samochód - palnęłam się w łeb ręką co koleś chyba widział w lusterku :lol: wysiadamy, on patrzy na swój tył - nie ma śladów - machnął ręką, życzył mi wesołych świąt i pojechał :loveu: dzięki bogu, że miał hak - i tym sposobem trafiła w ten hak i tylko mam śladzik na zderzaku :multi:

boli mnie głowa - najchętniej położyłabym się i przespała to zamieszanie - i tak mam spokój teraz bo wszyscy na wsi, ale ja tam muszę pojechać :roll:

Posted

ja też mam taką nadzieję :lol: chociaż wczoraj jak czesałam i podcinałam Lunę to dziabnęłam się nożyczkami w palucha i krew się lała jak z kranu :crazyeye: a swoją drogą to aż mi było wstyd samej przed sobą, że to moje Lunisko tak zaniedbałam i miała całkiem sporo kołtunów :shake: :oops: ale już rozczesane, teraz jeszcze tylko kąpiel i podstrzyżenie włosków na łapach i brzuchu i będzie cacy - tylko kiedy ja to zrobię... :roll:

Pepkowej musiałam znowu zmniejszyć dawkę leku bo źle się czuła, wymiotowała i biegunkowała, ale teraz widzę, że jest znowu lepiej :loveu: ale muszę w końcu porobić jakieś fotki to zobaczycie jak to moje słoneczko schudło :-o normanie szok! bo Pepka teraz prawie w ogóle nic nie je :placz: nie wiem co mam zrobić bo wet kazał kategorycznie dawać tylko karmę dla nerkowców, a ona ine je - nawet dosmaczanej nie je :shake: teraz role się odwróciły - jak wcześniej musiałam Lunkową miskę przed Pepą pilnować to teraz Luna przejęła rolę obżartucha/złodziejaszka i w swojej misce zostawia a wyjada Pepowe :mad: :angryy: i to nawet samą suchą karmę jej wyjada! :mad: nawet kocisko wyjada Pepie :mad: Koniec świata :lol:

Czy Wasze koty też mogły by spędzać pół dnia w umywalce? Fifi włazi pod strumień wody! pije to, chlapie się, łapie tą wodę - i kompletnie nie ma tego odruchu kociego otrzepywania się jak łapka dotknie wody! ona sie świetnie bawi jak jest cała mokra :lol:

Posted

Mój Totek jeszcze siedzenia pod wodą nie opanował. Za to wspina się na Dirulcowe miski na stojaku i pije wodę z jej miski choć ma swoją ;) ledwo sięga na dwóch łapach ale chłepce.
Waszko a może spróbuj Pepie dawać przez jakiś czas takie ścierwiaste jedzenie jak Pedigree albo Chappi bo one też mają mało białka a o to przecież m.in. chodzi. Mnie moja wetka tak doradziła przy kocicy jak miała nerkowe problemy - nie chciała jeść specjalnej diety i wetka doradziła Whiskas czy Kitekat bo one mają znikomą zawartość białka ;) no i nieco tańsze niż wyszukana dieta a mówi że ma dobre efekty przy takim sposobie. Skoro odnosi się to do kotów to do psów pewnie też.

Posted

Czekam na fotki chudej Pepy :)
Waszko, a może spróbuj karmy dla nerkowców jakiejś innej firmy? Może chętniej zje? Albo po prostu jej gotuj ;) Bo badziewnej karmy to raczej bym nie dawała, owszem nie mają za dużo białka, ale zwierzęcego, nadrabiają glutenem. A do tego sztuczne konserwanty, barwniki i cholera wie co jeszcze... :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...