malawaszka Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Maupa4 napisał(a):A dynie będziecie wycinac ? ta mała dynia co wisi na miotle jest powycinana :lol: ja nic nie wycinam - talentu brak :lol: Quote
Justa Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Maupa4 napisał(a):A dynie będziecie wycinac ? Miałam spytać o to samo :p Iga jest megaaa :loveu: :loveu: Mimo wszystko trzymam kciuki za nowy domek dla Toli :diabloti: Quote
katik Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Ja jak zwykle opóźniona - nie wiedziałam, że te "twoje" dzieci już takie duże. ;) Fajne czarownice. :loveu: Quote
WATACHA Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 To najfajniejsze http://img43.imageshack.us/img43/7720/dsc0085kz.jpg Quote
malawaszka Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 no! wyjęłam Lunciakowi szew i mamy za sobą to cholerstwo :loveu: Quote
Saththa Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 zerduszko napisał(a):Żeby łysy był przede wszystkim :diabloti: Kluska jest zarosła i mnie szlag trafia :angryy: Ale spoko, juz pracuję nad tym i niedługo będą o wiele śmieszniejsze foty niż Tazzowe po zeszłorocznych podstrzyżynach :diabloti: Tiaaa on nie wyglądał smiesznie ino tragicznie :lol: Czarowniceaaaaaaaaaaaa Quote
Luna_wro Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 malawaszka napisał(a):no! wyjęłam Lunciakowi szew i mamy za sobą to cholerstwo :loveu: o matko! sama jej szwy wyjęłaś?!:-o twarda jesteś;) Quote
Tekla64 Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 ja tez mysle ze nasze psy mniej stresowow przechoda wyciaganie szwow przez nas jak przez weta ! male czarownice sa do schrupania hihih mam nadzieje ze sie super bawily i mnostwo slodyczy nazbieraly? Quote
Luna_wro Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 :( aż trzy psie duszyczki musiałaś pożegnać...współczuję... ciężko jest, gdy traci się wiernego przyjaciela:( zdecydowanie zbyt krótkie jest psie życie... Quote
malawaszka Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 cztery... pierwszy był mój Cziko, ale nie mam na kompie jego zdjęć ['] Quote
Luna_wro Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 malawaszka napisał(a):cztery... pierwszy był mój Cziko, ale nie mam na kompie jego zdjęć ['] :(współczuję... za krótko żyją, za krótko... Quote
ariss Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 aż mnie zmroziło, zlałam się zimnym potem, szczene zbierałam z podłogi i łezki wycieram dalej z pod oka:-( ja nie wiedziałam, że ta królewna jest za :placz:TMhttp://img16.imageshack.us/img16/903/dsc0153vj.jpg Quote
malawaszka Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 Pepa umarła 27 lipca :( miała wielkiego 7 cm guza na nerce/nadnerczu Quote
ariss Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 malawaszka napisał(a):Pepa umarła 27 lipca :( miała wielkiego 7 cm guza na nerce/nadnerczu zawsze była moją ulubienicą z tym śmieszny groomingiem i minką charakterystyczną tylko dla niej:loveu::-( Quote
jambi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 malawaszka napisał(a):cztery... pierwszy był mój Cziko, ale nie mam na kompie jego zdjęć ['] ja dwa plus dwa... jeden w tym roku... :( :( :( Quote
malawaszka Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 oddam kota w dobre.... albo w sumie obojętne gdzie prawie nas wszystkich wykończył przed chwilą :mdleje: siedzę sobie spokojnie, nagle w kuchni raban, dźwięk szkła, kartonów, worków - w spiżarni, i co widzę? leeeeeciiiiii przez wszystkie szafki w kuchni kot.... jak oszalały ciągnąc za sobą reklamówkę wielką :eek2: psy oczywiście na równe nogi łącznie ze ślepą Tolą bo taki hałas plus miaukolenie kota to ją podrywa na maxa :mad: zaczęła sie bieganina - oszalały kot uciekający przed reklamówką którą ma przyczepioną do zadka - 3 psy (w tym jeden ślepy) próbujące dopaść i zeżreć tego kota :flaming:i ja... próbująca... opanować ten oddział 0X czyli próbująca nie dopuścić do tego żeby psy dopadły pędzącego kota bo w takim amoku to by go pogryzły, próbująca złapać kota, próbująca nie dopuścić do tego, żeby Tolka skakała po łóżkach za kotem :grab: kot popędził na górę tam robić raban i słyszę leeci z powrotem udało mi się ją na schodach dopaść przed psami :B-fly:zdjęłam reklamówkę, ona się biedna posikała ze strachu że ją ta reklamówka chciała zabić i teraz leży w łazience - lezy i oddycha jakby wygrała wielką pardubicką :kociak: a mnie siędo tej pory ręce trzęsą Quote
Luna_wro Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 nie, to jest normalnie jakaś masakra:) Quote
wilczy zew Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 bardzo emocjonalnie do tego podchodzisz,wykończysz się Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.