Saint Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 No to super! :loveu: Aniu przepraszam, że nie odpisałem na sms, ale ostatnio zabiegany trochę jestem - sesja :oops: Ale jestem pewien, że p. Marek dał świetne rady jako specjalista i Draguś jeszcze pokocha jazdę samochodem :loveu: Quote
snuszak Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 chyba nie będzie miał innego wyjścia :eviltong: Quote
ania z poznania Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Jutro Wuejk Saint wybiera się na generalne sprzątanie. Cioteczki, trzymajmy kciuki, żeby domek u Edyty wypalił! Quote
snuszak Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 trzymam trzymam Saint o której jedziesz do schronu, wybieram się dziś i tak bo dawno nie byłam.... moge pomóc w sprzataniu Quote
Saint Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Matko.. a myślałem, że w tym "schronisku" to mnie już nic nie zdziwi. co tam robią te kije, czy kawałki desek (?) ??!! :-o Quote
Saint Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Siostra wraca za 10 minut, więc podejrzewam, że za jakieś 30-40 minut wyjedziemy ;) Quote
snuszak Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 nie byłam na dogo a wpadlam do schronu, pewnie niedługo po Was, bo juz czysto było, woda i karma w miskach, smakołyki u szefowej, pozostało mi wygłaskac towarzystwo i jeszcze jedna miche od mundka wytastac na zewnatrz Quote
ania z poznania Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Saint napisał(a):Matko.. a myślałem, że w tym "schronisku" to mnie już nic nie zdziwi. co tam robią te kije, czy kawałki desek (?) ??!! :-o No właśnie????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
agaga21 Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 drago miał dzis miłe odwiedzinki:cool3: ja wstawiam fotki a szczegóły napisze ania albo saint (no chyba ze już śpią:evil_lol:) Quote
ania z poznania Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Już piszę! Dragusia odwiedziła dzisiaj jego przyszła rodzina, było pytanie jak zareaguje na małe dziecko, zareagował fantastycznie, jak na fotkach widać. Zostanie wykastrowany, jest już zarezerwowany i jedzie do nowego domu :multi::multi::multi:! Quote
ab-agnieszka Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 No juz myslalam ze sie niedoczekam tych wiadomosci:multi: Quote
agnieszka24 Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Cudowna nowina :multi::multi: Po cichu kibicowałam Dragusiowi. :loveu: Quote
ania z poznania Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Skubany tak jakby wiedział, że musi nawiązać kontakt z Marcinkiem, że to od tego zależy jego przyszłość, popisywał się nurkując pysiem w garnku z wodą aż po oczy, jadł bardzo delikatnie z ręki, nawet do znienawidzonego samochodu wskoczył za Marcinem, ale natychmiast z niego wyskoczył. Przy okazji wyszło na jaw, że ma bardzo słabą kondycję, spacery i zabawy z dziećmi dobrze mu zrobią. Dieta też :evil_lol::eviltong:............... Quote
snuszak Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 możliwość wybiegania, posiłki ze 2 dziennie ale w mniejszych porcjach i drago będzie jak modelka :lol: sama widze po Aurorce że może ma zbędne kilogramy ale wygląda i porusza się juz znacznie lepiej, no i troszke zrzuciła! Quote
andzia69 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='ania z poznania']Już piszę! Dragusia odwiedziła dzisiaj jego przyszła rodzina, było pytanie jak zareaguje na małe dziecko, zareagował fantastycznie, jak na fotkach widać. Zostanie wykastrowany, jest już zarezerwowany i jedzie do nowego domu :multi::multi::multi:![/quote] Grzeczny psiunek:loveu: super, ze do domku pojedzie niedługo!:multi: Quote
marta23t Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 obawiam się, że te kije to albo drażniący się pracownicy albo był łomot az się kije łamały:angryy::diabloti: mam nadzieję, że ten domek będzie jak najszybciej szkoda psa i szkoda jego psychiki....nie chcę nawet myśleć skąd te kije... Quote
snuszak Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 jakby mieli robić łomot to by tych kijów w srodku nie zostawili żeby afery nie było, myśle zwyczajnie ze to śmieci jak zawsze, albo zabawki powrzucali psu :crazyeye: do podgryzania. Tak jak Dixona z tego co wiem lubią Drago więc krzywdy robić mu nie będa. Dziś byłam rano z psiakami się pozegnac i cos lepszego z tej okazji przywiezc i sie przerazilam ze znowu nowy pies bull. Jednak pies zadbany, a biurze okazalo sie ze jest jednego z pracownikow i tylko na przechowanie bo on zmiania mieszkanie czy cos takiego i na chwile nie ma go gdzie trzymac. Taka oficjalna wersje dostalam. Jednak dobrze ze nie jest to kolejny na wydanie, tylko co to za wlasciciel ze daje do takiego miejsca na przechowanie swojego kochanego pupilka??? :mad: Tak pisze by nie było u Was takiego przerazenia jak u mnie. Quote
agaga21 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 wiemy o tym psiaku...tylko to juz jest druga wersja ...ani i saintowi mówili, że jacyś młodzi ludzie szli na spacer i po drodze zostawili psa "na przechowanie" właśnie i że mają go odebrać. pies w sobotę był bardzo agresywny, nawet ania:crazyeye: bała sie podejsć do niego. rzucał się z zębami na kraty jak ktos się zbliżał. w niedzielę już był ponoć spokojny. pies jest zamknięty na kłódkę i nawet nie ma jak mu nalać wody. [IMG]http://i39.tinypic.com/29motox.jpg[/IMG] [URL="http://pl.tinypic.com/?t=postupload"][IMG]http://i43.tinypic.com/2jeeqrs.jpg[/IMG] [/URL] Quote
Saint Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Bali się wyciągnąć mu te deski z boksu, więc pewnie zostały.. :roll: A do czego służyły.. kto to wie.. :roll: Zresztą.. przy Dixonie chociażby wystarczyło na początku chwycić do ręki cokolwiek i już się w najdalszych kątach budy chował.. Nowy ast jest od soboty, podobno wyłącznie na przechowanie, jak będzie w rzeczywistości - to się okaże. Charakterny piesek.. nie da się ukryć.. ;) Quote
snuszak Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 dziś nie byl agresywny, tzn. jadl z ręki czasem, gdy przechodziłam obok dalej od jego klatki to tak wlasnie agresywnie szczekal i pokazywal zeby, jak podchodziłam blizej uspokoił sie. NIe był zamkniety na kłodke, mial cała miske wody i karmy miski były z domu w schronie takich nie mamy. Na budzie były szelki ze smycza. Myśle że wersja jest na tyle podobna ze to o to samo chodzi, bebki w biurze sa poprostu bardzo malo zorientowane, bylabym zmartwiona gdyby wersja byla zupelnie inna, a tak to jestem spokojna. Ale ktoś mogł mi dac znać o tym psie bo widze ze wszyscy wiedzieli tylko nie ja :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.