Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dostał gar karmy bo to duży psiak, spaśny troszke, ale lepiej żeby najadł sie dobrej karmy niż później tych klusek od których dużo prędzej przytyje nie mówiąc o zdrowiu, a jak jest już najedzony to zostawia reszte nie je wszytskiego na raz za wszelką cenę, o wiele bardziej interesuje go mizianko ;)

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

snuszkak napisał(a):
wiadomo już cos? czy domek sprawdzony?

nie sprawdzony. ania pojedzie osobiście jak wróci (chyba dziś wraca)i się troche ogarnie ;)
myślę ze na początku tygodnia.

Posted

wiem wiem, pierdoła niecierpliwa jestem ale cóż zrobić :p
jutro nie wiem czy się ogarnę ze wszystkim ale najpóźniej w poniedzialek odwiedze psiaki

Goga jakiś czas temu miała z Ania zabrać naszego rezydenta do weta - wtedy to było w sprawie oczu jednak wet schroniskowy coś podziałał i nie wiem czy do wizyty doszło? Moze na wątku przeoczyłam.
MOzna by go fiprexem zrobić bo mam od Gogi i tabletki na odrobaczenie podac ale nie wiem ile wazy a ze bullowate czesto sa napakowane to tak an oko strasznie zle mi to wycenianie wychodzi, wole nie ryzykowac, z odpchleniem pewnie potrzebowalabym tez pomocy :oops:

Posted

z tego co pamiętam to oczka przestały ropieć i chyba drago u weta nie był.
w kazdym razie jutro jedzie z anią poznać swoją potencjalną przyszłą rodzinę:multi:

Posted

myślalam, że na początek będzie wizytacja bez psa ;)
ale już Wy wiecie co robicie, martwi nie jedna to że psiak mało był sprawdzony, mam nadzieję ze nowi być może przyszli opiekunowie maja doswiadczenie, aha i czy stoz i biuro jest powiadomione o tym bo może on psa nie wydac, lepiej zadzwonic i uprzedzic

Posted

snuszkak napisał(a):


Goga jakiś czas temu miała z Ania zabrać naszego rezydenta do weta - wtedy to było w sprawie oczu jednak wet schroniskowy coś podziałał i nie wiem czy do wizyty doszło? Moze na wątku przeoczyłam.
MOzna by go fiprexem zrobić bo mam od Gogi i tabletki na odrobaczenie podac ale nie wiem ile wazy a ze bullowate czesto sa napakowane to tak an oko strasznie zle mi to wycenianie wychodzi, wole nie ryzykowac, z odpchleniem pewnie potrzebowalabym tez pomocy :oops:


Nie zabralysmy go, bo oczka były ok, był też zaszczepiony, nie patrzałam czy odrobaczony, ale myślę że też. Jutro sprawdzimy domek, mam nadzieje ze bedzie wszystko w porzadku.

Posted

Akurat w przypadku AST-ów robienie wizyt przedadopcyjnych z psem to raczej norma.. ;)
Pies nie jest wcale tak niepewny jak się wydaje.. już Ania ma oko do AST-ów i raczej szybko potrafi ocenić z jakim typem ma do czynienia :loveu:

Trzymam mocno kciuki!

Posted

w takim razie jestem spokojniejsza, wiem i że tak jest i oczywiście popieram wizyty z psem ale myslałam że zrobiona będzie dopiero gdy domek zrobi pierwsze dobre wrażenie, aby nie wozić go w tą i spowrotem (mam nadzieję że to nie nastąpi)

Co do pewności to różnie bywa, ostatnio dużo jest powrotów z adopcji, najczęściej powód to ludzka głupota ale jednak, ostrożności nie za wiele, dobrze wiemy wszyscy, że dla psa powrót do schroniska to tragedia

Posted

Domek zrobił super wrażenie w rozmowie, pani zna rasę, nie chce innej, tylko astki. Są w planach wspólne wypady z psem, itp. Niestety, do wizyty nie doszło :-(:-(:-(:-(! DRAGO NIE WSZEDŁ DO SAMOCHODU!
Pół godziny namawiania, przekupywania, NIC! Panika w oczach, myślę, że jazda samochodem kojarzy mu się teraz z oddaniem do schronu, nie wsiadł. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się spotkałam z sytuacją, że pies nie chce wejść do samochodu, macie jakieś pomysły jak go przekonać?

Posted

To mnie Aniu zmartwiłaś :-(

Zawsze jak braliśmy psy ze schronu to nie było problemu, tzn czasem występowały to sie psiakom troszke pomagało, siup za dupe i do bagażnika ;)
wielką Korę za dupe ładowałam sama z P. Asią.

Nie wiem jak z Drago, pewnie się tak łatwo nie dało, trzeba będzie troszkę z nim popracować, może jakas rampe zrobić do bagażnika?
Sama nie wiem, trzea by widzieć jak pies reaguje na różne próby, Wy jakich sposobów próbowaliście??

Posted

Nie mam bagażnika, bo mam sedana, miał jechać normalnie na tylnym siedzeniu. Myślałam, że nie będzie problemu, normalnie otworzyłam drzwi żeby wskoczył, a on się zapiera i ciągnie do tyłu. No to przeszliśmy się i kolejne podejście, jeszcze gorzej, szarpanie, panika w oczach. Próbowaliśmy na smakołyki, nic. Jak próbowaliśmy go podsadzić to tak się wyrywał i drapał, że nie dało rady. Na plus, że nie warczał ani nie pokazywał zębów.

Posted

Z Markiem będę rozmawiać osobiście jak zawiozę Barona. Może niezłym pomysłem byłby długi spacer przed następnym podejściem, będzie zmęczony a poza tym zobaczy, że nie mam złych zamiarów.....
Rodzina zareagowała super, co jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że Drago byłby we właściwym miejscu, spodziewałam się, że reakcja nie będzie przyjemna, a tu zaskoczenie- Edyta stwierdziła,że cierpliwie poczekają, chcą, żeby nie robić niczego siłą żeby Draguś nie nabawił się jeszcze większej traumy!

Posted

no to czekamy...mam nadzieję ze w międzyczasie nikt sobie po niego ot tak nie przyjdzie bez sprawdzenia. wierzę że się uda. tylko że pewnie w tym tygodniu juz nie, bo jedziesz po barona i do bogatyni a potem wyjeżdżasz i on znów pewnie bedzie musiał nabrać do ciebie zaufania...podejrzewam, ze trzeba by się z nim bardzo zaprzyjaźnić zeby go namówić na podróż.

Posted

Wczoraj niesamowicie się na mnie ucieszył, dzisiaj to samo, ale z samochodem ma jakąś traumę, nie wiem czy to dlatego, że przyjechał nim do schronu czy po prostu generalnie nie lubi podróżować, tak też może być.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...