snuszak Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 dostał gar karmy bo to duży psiak, spaśny troszke, ale lepiej żeby najadł sie dobrej karmy niż później tych klusek od których dużo prędzej przytyje nie mówiąc o zdrowiu, a jak jest już najedzony to zostawia reszte nie je wszytskiego na raz za wszelką cenę, o wiele bardziej interesuje go mizianko ;) Quote
agaga21 Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 mam nadzieję że dom we włocławku bedzie strzałem w 10! Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 snuszkak napisał(a):wiadomo już cos? czy domek sprawdzony? nie sprawdzony. ania pojedzie osobiście jak wróci (chyba dziś wraca)i się troche ogarnie ;) myślę ze na początku tygodnia. Quote
snuszak Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 wiem wiem, pierdoła niecierpliwa jestem ale cóż zrobić :p jutro nie wiem czy się ogarnę ze wszystkim ale najpóźniej w poniedzialek odwiedze psiaki Goga jakiś czas temu miała z Ania zabrać naszego rezydenta do weta - wtedy to było w sprawie oczu jednak wet schroniskowy coś podziałał i nie wiem czy do wizyty doszło? Moze na wątku przeoczyłam. MOzna by go fiprexem zrobić bo mam od Gogi i tabletki na odrobaczenie podac ale nie wiem ile wazy a ze bullowate czesto sa napakowane to tak an oko strasznie zle mi to wycenianie wychodzi, wole nie ryzykowac, z odpchleniem pewnie potrzebowalabym tez pomocy :oops: Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 z tego co pamiętam to oczka przestały ropieć i chyba drago u weta nie był. w kazdym razie jutro jedzie z anią poznać swoją potencjalną przyszłą rodzinę:multi: Quote
snuszak Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 myślalam, że na początek będzie wizytacja bez psa ;) ale już Wy wiecie co robicie, martwi nie jedna to że psiak mało był sprawdzony, mam nadzieję ze nowi być może przyszli opiekunowie maja doswiadczenie, aha i czy stoz i biuro jest powiadomione o tym bo może on psa nie wydac, lepiej zadzwonic i uprzedzic Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 rodzina miała amstaffa a wizyta razem z drago jest po to by sprawdzić ich reakcje na siebie.czy ktoś jest powiadomiony? nie wiem...mam nadzieję że tak. Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 już wiem, supergoga miała wszystko dziś dograć by ania jutro spokojnie mogła zabrać psa.:lol: Quote
ania z poznania Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 snuszkak napisał(a): Goga jakiś czas temu miała z Ania zabrać naszego rezydenta do weta - wtedy to było w sprawie oczu jednak wet schroniskowy coś podziałał i nie wiem czy do wizyty doszło? Moze na wątku przeoczyłam. MOzna by go fiprexem zrobić bo mam od Gogi i tabletki na odrobaczenie podac ale nie wiem ile wazy a ze bullowate czesto sa napakowane to tak an oko strasznie zle mi to wycenianie wychodzi, wole nie ryzykowac, z odpchleniem pewnie potrzebowalabym tez pomocy :oops: Nie zabralysmy go, bo oczka były ok, był też zaszczepiony, nie patrzałam czy odrobaczony, ale myślę że też. Jutro sprawdzimy domek, mam nadzieje ze bedzie wszystko w porzadku. Quote
Saint Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Akurat w przypadku AST-ów robienie wizyt przedadopcyjnych z psem to raczej norma.. ;) Pies nie jest wcale tak niepewny jak się wydaje.. już Ania ma oko do AST-ów i raczej szybko potrafi ocenić z jakim typem ma do czynienia :loveu: Trzymam mocno kciuki! Quote
ania z poznania Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 Tym bardziej, że tutaj głównie chodzi o stosunek Drago do dzieci, rodzina zna rasę, mieli astka niezbyt lubiącego inne psy, więc spacery w kagańcu i pełna ostrożność są na porządku dziennym. Quote
snuszak Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 w takim razie jestem spokojniejsza, wiem i że tak jest i oczywiście popieram wizyty z psem ale myslałam że zrobiona będzie dopiero gdy domek zrobi pierwsze dobre wrażenie, aby nie wozić go w tą i spowrotem (mam nadzieję że to nie nastąpi) Co do pewności to różnie bywa, ostatnio dużo jest powrotów z adopcji, najczęściej powód to ludzka głupota ale jednak, ostrożności nie za wiele, dobrze wiemy wszyscy, że dla psa powrót do schroniska to tragedia Quote
ania z poznania Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Domek zrobił super wrażenie w rozmowie, pani zna rasę, nie chce innej, tylko astki. Są w planach wspólne wypady z psem, itp. Niestety, do wizyty nie doszło :-(:-(:-(:-(! DRAGO NIE WSZEDŁ DO SAMOCHODU! Pół godziny namawiania, przekupywania, NIC! Panika w oczach, myślę, że jazda samochodem kojarzy mu się teraz z oddaniem do schronu, nie wsiadł. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się spotkałam z sytuacją, że pies nie chce wejść do samochodu, macie jakieś pomysły jak go przekonać? Quote
snuszak Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 To mnie Aniu zmartwiłaś :-( Zawsze jak braliśmy psy ze schronu to nie było problemu, tzn czasem występowały to sie psiakom troszke pomagało, siup za dupe i do bagażnika ;) wielką Korę za dupe ładowałam sama z P. Asią. Nie wiem jak z Drago, pewnie się tak łatwo nie dało, trzeba będzie troszkę z nim popracować, może jakas rampe zrobić do bagażnika? Sama nie wiem, trzea by widzieć jak pies reaguje na różne próby, Wy jakich sposobów próbowaliście?? Quote
ania z poznania Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Nie mam bagażnika, bo mam sedana, miał jechać normalnie na tylnym siedzeniu. Myślałam, że nie będzie problemu, normalnie otworzyłam drzwi żeby wskoczył, a on się zapiera i ciągnie do tyłu. No to przeszliśmy się i kolejne podejście, jeszcze gorzej, szarpanie, panika w oczach. Próbowaliśmy na smakołyki, nic. Jak próbowaliśmy go podsadzić to tak się wyrywał i drapał, że nie dało rady. Na plus, że nie warczał ani nie pokazywał zębów. Quote
agaga21 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 aniu, rozmawiałas już z markiem? a zainteresowana rodzina co na to? Quote
ania z poznania Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Z Markiem będę rozmawiać osobiście jak zawiozę Barona. Może niezłym pomysłem byłby długi spacer przed następnym podejściem, będzie zmęczony a poza tym zobaczy, że nie mam złych zamiarów..... Rodzina zareagowała super, co jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że Drago byłby we właściwym miejscu, spodziewałam się, że reakcja nie będzie przyjemna, a tu zaskoczenie- Edyta stwierdziła,że cierpliwie poczekają, chcą, żeby nie robić niczego siłą żeby Draguś nie nabawił się jeszcze większej traumy! Quote
agaga21 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 no to czekamy...mam nadzieję ze w międzyczasie nikt sobie po niego ot tak nie przyjdzie bez sprawdzenia. wierzę że się uda. tylko że pewnie w tym tygodniu juz nie, bo jedziesz po barona i do bogatyni a potem wyjeżdżasz i on znów pewnie bedzie musiał nabrać do ciebie zaufania...podejrzewam, ze trzeba by się z nim bardzo zaprzyjaźnić zeby go namówić na podróż. Quote
ania z poznania Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Wczoraj niesamowicie się na mnie ucieszył, dzisiaj to samo, ale z samochodem ma jakąś traumę, nie wiem czy to dlatego, że przyjechał nim do schronu czy po prostu generalnie nie lubi podróżować, tak też może być..... Quote
ania z poznania Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Chcę spróbować w piątek, według rad Marka, (jeżeli uda mi się i wejdzie do samochodu) to najpierw zabiorę go na krótką przejażdżkę, zakończę ją spacerem i super wyżerką i zobaczymy jak to wypali. Quote
agaga21 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 pamiętaj by w aucie dawać mu najlepsze przysmaki jeśli ci sie uda!:cool3: Quote
ania z poznania Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Draguś nie chciał pojechać na wizytę więc dziewczyny przyjadą do niego :). W sobotę drago pozna swój przyszły domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.