Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja Tara też malutka nie jest, ona waży ok. 15 kilo ale ja jej kupuję tą karmę dla psich maluszków bo inna ją kłuje w ząbki i za skarby świata takich większych kulek nie zje :angryy:. Może tu jest problem, ze kulki są za duże?

Posted

Gdarin napisał(a):
Co za hrabianka z tej Mai. Lubi koncerty, wykwintne jedzenie i nie znosi samotności. ;)
:grin::evil_lol: należy się jej wszystko, co najlepsze, po tych ciężkich latach. a ja bardzo lubię rozpieszczać psy. a moi sąsiedzi.. hmm.. no poznają nowy rodzaj wyrafinowanej kakofonii, bo niestety nie oszukujmy się, Maja nie urządza koncertów klasycznych :) Mam jednak nadzieję,że to się troszkę zmieni. :)

Posted

AgaG napisał(a):
a moi sąsiedzi.. hmm.. no poznają nowy rodzaj wyrafinowanej kakofonii, bo niestety nie oszukujmy się, Maja nie urządza koncertów klasycznych :) Mam jednak nadzieję,że to się troszkę zmieni. :)
Sądzisz więc, że da się jej wyciu nadać formy cywilizowane? Jak będziecie występować w odcinku "Mam talent", gdzie Maja będzie naśladować Marię Callas proszę daj mi znać, to chętnie obejrzę i posłucham. :)

Posted

Gdarin napisał(a):
Sądzisz więc, że da się jej wyciu nadać formy cywilizowane? Jak będziecie występować w odcinku "Mam talent", gdzie Maja będzie naśladować Marię Callas proszę daj mi znać, to chętnie obejrzę i posłucham. :)

wycie staje się na pewno cichsze, a kto wie może nawet stanie się piękne. Jednak na występy Maji w "Mam talent" nie możesz liczyć. Jako odpowiedzialny dom stały nie narażę psa na ucieczkę choćby w swiat współczesnego show biznesu, na stresy itd..:eviltong::diabloti: Niech rozwija talent w domu:evil_lol:

Posted

AlfaLS napisał(a):
Moja Tara też malutka nie jest, ona waży ok. 15 kilo ale ja jej kupuję tą karmę dla psich maluszków bo inna ją kłuje w ząbki i za skarby świata takich większych kulek nie zje :angryy:. Może tu jest problem, ze kulki są za duże?


No to dobrze że mi mówisz. Spróbuję w takim razie tych malutkich kulek:) chociaż ja jej namaczałam tę podobno bardzo smakowitą karmę wild, więc ją w ząbki koleć nie powinna:)

Posted

AgaG napisał(a):
No to dobrze że mi mówisz. Spróbuję w takim razie tych malutkich kulek:) chociaż ja jej namaczałam tę podobno bardzo smakowitą karmę wild, więc ją w ząbki koleć nie powinna:)

Wiesz, to "kłuje" to w cudzysłwoi powinnam napisać :evil_lol:. Ja też większą namaczałam i nie pomagało. A do tych malutkich kuleczek daję odrobinkę wody, żeby troszkę zwilżyć i wchodzą jak złoto :lol:. Większe kulki to tylko z dobrą puszką, inaczej są beeeeee... Taka mi się królewna zrobiła, a wcześniej w schronie przez 12 lat wszystko jadła :roll: bo najchudsza to ona nie była...

Posted

AlfaLS napisał(a):
Wiesz, to "kłuje" to w cudzysłwoi powinnam napisać :evil_lol:. Ja też większą namaczałam i nie pomagało. A do tych malutkich kuleczek daję odrobinkę wody, żeby troszkę zwilżyć i wchodzą jak złoto :lol:. Większe kulki to tylko z dobrą puszką, inaczej są beeeeee... Taka mi się królewna zrobiła, a wcześniej w schronie przez 12 lat wszystko jadła :roll: bo najchudsza to ona nie była...

ja się chyba poddam :) Maja nawet ze świetną puszką nie chce suchego namoczonego. Akurat mam remont w kuchni, więc nie mam jak gotować, ale po remoncie chyba zacznę przygotowywać ryż z kurczakiem, czy raczej kurczaka z ryżem. :)
Majunia jest taka kochana. Dziś nawet nie wyła jak wychodziliśmy, może dlatego, ze udaję, iż nie widzę, że zagarnęła kanapę. Nowe ślady pazurów na niej są, większe niż łapek Pomidorci. Zaczęłam się dziś zastanawiać, jaka w ogóle powinna być kanapa w domu, gdy ma się małe dziecko i trzy psy. "Skórzaną" co prawda można myć z błota czy z tego, co dziecko nabrudzi, ale pazurów nie zniesie dobrze, znowu z materiału może szybko przesiąknąć fatalnymi płynami i zapachami. :mad::roll:Wie ktoś, czy są w ogóle narzuty, które zachowują się jak podkłady? Dla mnie to ważne, bo moja Pomidorcia czasami ma problem z trzymaniem si.

Posted

AgaG napisał(a):
ja się chyba poddam :) Maja nawet ze świetną puszką nie chce suchego namoczonego. Akurat mam remont w kuchni, więc nie mam jak gotować, ale po remoncie chyba zacznę przygotowywać ryż z kurczakiem, czy raczej kurczaka z ryżem. :)
Majunia jest taka kochana. Dziś nawet nie wyła jak wychodziliśmy, może dlatego, ze udaję, iż nie widzę, że zagarnęła kanapę. Nowe ślady pazurów na niej są, większe niż łapek Pomidorci. Zaczęłam się dziś zastanawiać, jaka w ogóle powinna być kanapa w domu, gdy ma się małe dziecko i trzy psy. "Skórzaną" co prawda można myć z błota czy z tego, co dziecko nabrudzi, ale pazurów nie zniesie dobrze, znowu z materiału może szybko przesiąknąć fatalnymi płynami i zapachami. :mad::roll:Wie ktoś, czy są w ogóle narzuty, które zachowują się jak podkłady? Dla mnie to ważne, bo moja Pomidorcia czasami ma problem z trzymaniem si.


AgaG ja mam 6 psów i swojego czasu używałam koce piknikowe, dół jest zabezpieczony folią. Jedne są wełniane a zdarzają się i pluszowe.

Posted

Katarzyna Starkiewicz napisał(a):
AgaG ja mam 6 psów i swojego czasu używałam koce piknikowe, dół jest zabezpieczony folią. Jedne są wełniane a zdarzają się i pluszowe.


O, wielkie dzięki za informację.:lol: Będę szukała takich kocyków. Świetny pomysł miałaś. Oby mi się udało coś gustownego znaleźć. Gdyby ktoś z dogomaniaków natknął się gdzieś na takie kocyki piknikowe z folią, to proszę o informację.

Posted

AgaG napisał(a):
O, wielkie dzięki za informację.:lol: Będę szukała takich kocyków. Świetny pomysł miałaś. Oby mi się udało coś gustownego znaleźć. Gdyby ktoś z dogomaniaków natknął się gdzieś na takie kocyki piknikowe z folią, to proszę o informację.


AgaG w marketach, ja kupowałam w Auchanie, ok. 30 zł za sztukę. W okresie letnim jest lepszy wybór:lol:

Posted

jak dla mnie najlepsze są śpiwory , kupuje w ciuchach ładne kolorowe sierść się tego nie ima można wytrzepać spokojnie i pierze się dobrze , mam takie w aucie i na łóżku jak dla mnie się sprawdzają

Posted

1izabelka1 napisał(a):
jak dla mnie najlepsze są śpiwory , kupuje w ciuchach ładne kolorowe sierść się tego nie ima można wytrzepać spokojnie i pierze się dobrze , mam takie w aucie i na łóżku jak dla mnie się sprawdzają

śpiwory na pewno lepsze jeśli chodzi o problem czepiania się sierści, bo wszelkie kocykowate materialy opadają, zwłaszcza polarkowe. :) Majunia już opanowała fotel w pokoju naszego dzidziusia, więc nie tylko kanapę muszę jakoś zabezpieczyć. Dziś zastałam ją zwiniętą w kłębuszek z zadowoloną miną. Ciekawe, czy będzie niedługo próbować spać w pościeli, ale tu pozostanę nieugięta. Tylko Pomidorcia malutka ma ten przywilej.

Posted (edited)

Poprawna napisał(a):
Minęło kilka dni .... Czy Majunia już śpi w pościeli ? ;)


Ano tak, jeśli nie pościelimy łóżka i wyjdziemy z domu, to po powrocie znajdujemy na kołdrze ciepły wygrzebany dołek i ślady sporych łapek. Kanapa natomiast jest już mocno zdrapana, porysowana, trzeba będzie pomyśleć o modelu pazuroodpornym. :) Udajemy, że nie wiemy, co Maja wyczynia pod naszą nieobecność, bo nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wylegiwanie się na czymś lepszym niż specjalnie dla niej zakupione ostatnio duże legowisko to najlepszy uspokajacz. Maja juz nie wyje, gdy nas nie ma w domu. Natomiast nadal grymasi z jedzeniem, no więc wstyd się przyznać, czym ją karmię. Hmm chyba lepiej jada niż ja :) Jest też mistrzynią w podkradaniu wędliny z siatek. Ostatnio 30 deko szynki drobiowej kupionej dla naszej córci zniknęło z torby, znaleźliśmy za to w salonie wycmoktany papier i folię.:)
Poza tym Maja już broni domu, gdy przychodzą panowie,którzy nam remontują mieszkanie, to zawsze nawarczy na nich, obszczeka ich groźnie, ale poniewaz jest bardzo posłuszna uspokaja się na moją komendę :)
Cóż Maja to przekochany, dobry, słodki pies.:loveu::loveu:co prawda zdarza jej się jeszcze nasikać w domu, no ale zawsze może zwalić winę na Pomidorcię. :) przecież nie dojdę, czyje si jest na podłodze.

Edited by AgaG
Posted

Aga, ja tak sobie myślę, że psica jeszcze nieśmiało... ale już zaczyna wierzyć, że jest to jej dom na zawsze. Jestem przekonana, że z każdym dniem będzie lepiej czego Wam z całego serca życzę :)

Posted

Poprawna napisał(a):
Aga, ja tak sobie myślę, że psica jeszcze nieśmiało... ale już zaczyna wierzyć, że jest to jej dom na zawsze. Jestem przekonana, że z każdym dniem będzie lepiej czego Wam z całego serca życzę :)
myślę. że już wie. :) Dziękuję Tobie i Izabelce za życzenia. buziaki

  • 3 weeks later...
Posted

Hmm, nikt nie pyta o Majunię, a szkoda :) Jest cudowna, przyznam się, że ostatnio wpuściłam ją na kanapę, leząłyśmy sobie razem i Maja była bardzo zadowolona. Sunia uwielbia śnieg i się w nim tarza, niestety też uwielbia wyrażać radość skacząc łapami na mnie i podrapała mi kurtkę ortalionową, nie byłam zadowolona, dopiero co kurtkę tę kupiłam, no ale czego się nie wybacza tak miłym członkom rodziny.

Posted

[quote name='AgaG']Hmm, nikt nie pyta o Majunię, a szkoda :) Jest cudowna, przyznam się, że ostatnio wpuściłam ją na kanapę, leząłyśmy sobie razem i Maja była bardzo zadowolona. Sunia uwielbia śnieg i się w nim tarza, niestety też uwielbia wyrażać radość skacząc łapami na mnie i podrapała mi kurtkę ortalionową, nie byłam zadowolona, dopiero co kurtkę tę kupiłam, no ale czego się nie wybacza tak miłym członkom rodziny.[/QUOTE]
Maja jest po prostu szczęśliwa :loveu:. I to dzięki Tobie :loveu:.

Posted

[quote name='AgaG']Hmm, nikt nie pyta o Majunię, a szkoda :) .[/QUOTE] musisz wybaczyć :) psiaków a psiaków robota wre i tak to już jest ,że jak psiak zaopiekowany to trzeba lecieć zająć się innymi :) ale takie wiadomości to zawsze czyta się z uśmiechem na ustach więc pisz co u was ,każdy na pewno z radością przeczyta dobre wieści . Z tym skakaniem to samo jest u mnie, nie raz zostałam przyparta do muru .Taki wierny pies jak Majeczka jest na pewno szczęśliwy że ma w końcu swojego człowieka , tak nie wiele im do szczęścia brakuje ,nie ważne gdzie byle ze swoim człowiekiem

Posted

AlfaLS, 1izabelka1 też mi się wydaje, że Majunia jest szczęśliwa.:loveu::loveu: i bardzo się cieszę, że należy do tej kategorii psów, które można bez lęku rozpieszczać i rozpieszczać, bo wcale im się od tego w głowach nie wywraca, nie dominują, tylko stają się jeszcze bardziej przytulne. Mój Zahirek i Pomidorka też zresztą takie są. Pomidorka na przykład odkąd otrzymała przywilej spania na mojej poduszcze, łazi za mną jak cień non stop i bez przerwy na mnie patrzy.:p

Posted

[quote name='AgaG']AlfaLS, 1izabelka1 też mi się wydaje, że Majunia jest szczęśliwa.:loveu::loveu: i bardzo się cieszę, że należy do tej kategorii psów, które można bez lęku rozpieszczać i rozpieszczać, bo wcale im się od tego w głowach nie wywraca, nie dominują, tylko stają się jeszcze bardziej przytulne. Mój Zahirek i Pomidorka też zresztą takie są. Pomidorka na przykład odkąd otrzymała przywilej spania na mojej poduszcze, łazi za mną jak cień non stop i bez przerwy na mnie patrzy.:p

Wiesz, mnie się wydaje, że im więcej złego zwierzak w życiu przeszedł tym bardziej potrafi docenić dobro... Moja sunia, po 12 latach w schronie jest psem idealanym i właśnie takim wdziecznym za wszystko... za ciepłe spojrzenie, za uśmiech, za delikatne przytulenie czy podrapanie za uszkiem. I wcale nie potrzebuje jakichś wymyślnych darów w postaci smaczków czy zabawek - jej wystarczy to, że jestem ... Majunia, jak sądzę, też tak ma...

I, trzeba przyznać, że człowiekowi tak ciepło się robi na sercu jak patrzy na takiego wdzięcznego i szczęliwego psiaka.

Posted (edited)

Majunia też jest psem idealnym. :) Mąż który czesto ostatnio zabiera psiaki na spacery, gdy ja opiekują się córeczką, powiedział mi niedawno, że Maja jest bardziej radosna na spacerach. Podskakuje, tarza się :) i jest to piękny widok

Edited by AgaG
  • 3 weeks later...
Posted

Ale sie cieeeeeeeszeeeeeee.....:)

Wzięłaś ją ....:)

W końcu szczęście uśmiechnęło się do niej,a Karina ma poważne problemy przeze mnie od 1,5 miesiąca...nigdy nie byłam zawistna,ale ma to,na co zasługuje...

strasznie sie ciesze, jesteś aniołem :)

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Ale sie cieeeeeeeszeeeeeee.....:smile:

Wzięłaś ją ....:smile:

W końcu szczęście uśmiechnęło się do niej,a Karina ma poważne problemy przeze mnie od 1,5 miesiąca...nigdy nie byłam zawistna,ale ma to,na co zasługuje...

strasznie sie ciesze, jesteś aniołem :smile:

Nie jestem oczywiście aniołem :) natomiast Maję bardzo kocham, Dziś napędziła mi strasznego stracha. Wyrwała się mezowi z zapiętych szelek. Chyba chciała dłuższego spaceru, bo mąż wziął ją tylko na chwilę na odsikanie przed naszym wyjściem z domu. Ja czekałam z dzieckiem przed blokiem. To był chyba nasz błąd, bo Maja bardzo za mną przepada i nie chciała sama iść z mężem do domu. Pieronica na moje wołanie odwracała głowę, ale cwałowała przed siebie, ogromnie się bałam, bo ulica jest tuż tuż. Na szczęście po paru minutach wróciła do nas kucających i przyzywajacych ją. Wycałowałam ten głupi nochal łobuziary i coż jak widać czasem lepsza ciasno założona obroża niż szelki
choć je zawsze uważałam za bezpieczniejsze. Po powrocie naszykowałam obrożę z dość ciasną regulacją. W domu będziemy ją ściągać, a na zewnątrz trzeba głupich błędów unikać. Bardzo się winię za dzisiejszą sytuację.Całe szczęście, że ten koszmar krótko trwał, ale umierałam ze strachu.

Gdy wróciłam z zakupów Maja wylizywała mi twarz bez opamiętania :)

Cóż jeszcze, aha Maja bardzo mnie broni, gdy ktoś przychodzi do domu. Groźnie szczeka i pilnuje ) To niesłychanie wierny pies. Kocha też mojego męża i dziecko, wobec którego zachowuje się idealnie.
a co do pani Kariny... porzucenie każdego psa jest skandalem,, a takiego psa kochanego jak Majunia skandalem którego nie mogę pojąć. Ta sunia jest moim promyczkiem. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...