Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wygląda ślicznie- to Wasze schronisko w Szczytnie chyba nie jest najgorsze???? Widzę spacerki:) My nie możemy wyprowadzać psów.... masakra......., ale ponoć nasze też nie jest najgorsze. Nie chę w takim razie wmyśleć jak wyglądają te gorsze.............. Malwa mnie rozwala

  • Replies 658
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chcę jej zrobić ogłoszenia, ale nie mam czasu na przekopywanie całego wątku ;)
Może ktoś w skrócie mi o niej napisać + nr. kontaktowy do ogłoszeń i gdzie w tej chwili przebywa

Posted

Ale SUPER!!!:multi: Dziękuję dziewczyny za tą ogromniastą ilość ogłoszeń!!!!
Może będzie tak, jak z jednym z moich psów z Krzyczek? Pani stwierdziła, że bez względu na to, na jaką stronkę wejdzie tam Krzyczki, więc nie ma wyjścia;), musi adoptować:evil_lol:.
Życzę Malwie najlepszego domku na świecie!!!! Musi się udać!!!:):)

Posted

irenaka napisał(a):

Może będzie tak, jak z jednym z moich psów z Krzyczek? Pani stwierdziła, że bez względu na to, na jaką stronkę wejdzie tam Krzyczki, więc nie ma wyjścia;), musi adoptować:evil_lol:.


Podobnie było z jednym z azylowych psiaków... I tak go w nowym domu kochali, że przez ich głupotę kilka razy im uciekł, aż w końcu nie wrócił :roll: Ale dom dla Malwy będzie starannie wybrany i sprawdzony, więc na pewno najlepszy z najlepszych :)

Posted

[quote name='koosiek']Podobnie było z jednym z azylowych psiaków... I tak go w nowym domu kochali, że przez ich głupotę kilka razy im uciekł, aż w końcu nie wrócił :roll: Ale dom dla Malwy będzie starannie wybrany i sprawdzony, więc na pewno najlepszy z najlepszych :)[/QUOTE]

To jakaś masakra:shake:. Jak pies może uciekać kilka razy? Nikt nie reagował, czy nikt z wydających psa nie wiedział o tych ucieczkach?
Już raz byłam na wątku suni, która też kilka razy uciekała a ludzie byli sprawdzeni i niby odpowiedzialni:shake:. Przewidzieć nie sposób przy wizycie przedadopcyjnej jak będzie z tą odpowiedzialnością, dlatego preferuję nadzór po adopcji.
Mam nadzieję, że z Malwą takich problemów nie będzie a domek będzie SUPER!!!:evil_lol:

Zosiu, był jakiś odzew na ogłoszenia, czy cisza?

Posted

na razie cisza. Ja ogólnie mam na siebie ogłoszone chyba z 9 piesów albo więcej i co mogę powiedzieć adopcje staneły. Jak kiedyś non stop odbierałam telefony ( często w pracy) tak teraz cisza. Jutro jedzie do adopcji jeden piesek. Czasem dostaję jakiś pojedynczy mail lub tel. z zapytaniem i często na tym si e kończy... Moze to te powodzie, pora roku........... martwi mnie to

Posted

[quote name='Zofija']na razie cisza. Ja ogólnie mam na siebie ogłoszone chyba z 9 piesów albo więcej i co mogę powiedzieć adopcje staneły. Jak kiedyś non stop odbierałam telefony ( często w pracy) tak teraz cisza. Jutro jedzie do adopcji jeden piesek. Czasem dostaję jakiś pojedynczy mail lub tel. z zapytaniem i często na tym si e kończy... Moze to te powodzie, pora roku........... martwi mnie to[/QUOTE]

Stawiam na porę roku. Latem adopcje stoją:shake:.
A masz jakąś sunię, która może być w kojcu ( oczywiście z opcją wejścia do domu)? Facet zgłosił się w sprawie adopcji mojego psa, ale ten nie toleruje innych samców a tam jest pies. Dom do sprawdzenia, jak chcesz, to mogę sprawdzić, czy to jeszcze aktualne i dam Ci kontakt.

Posted

[quote name='irenaka'](...) Dom do sprawdzenia, jak chcesz, to mogę sprawdzić, czy to jeszcze aktualne i dam Ci kontakt.[/QUOTE]
Podpowiedź nie w kij dmuchał. Kuj żelazo Zofija.

Posted

[quote name='irenaka']To jakaś masakra:shake:. Jak pies może uciekać kilka razy? Nikt nie reagował, czy nikt z wydających psa nie wiedział o tych ucieczkach?
Już raz byłam na wątku suni, która też kilka razy uciekała a ludzie byli sprawdzeni i niby odpowiedzialni:shake:. Przewidzieć nie sposób przy wizycie przedadopcyjnej jak będzie z tą odpowiedzialnością, dlatego preferuję nadzór po adopcji.
Mam nadzieję, że z Malwą takich problemów nie będzie a domek będzie SUPER!!!:evil_lol:


Najpierw wypuszczali go na ogród, gdzie jest jezioro i od strony jeziora nie ma ogrodzenia - prawdopodobnie tamtędy uciekał. Potem przestali go puszczać luzem, ale zdjęli mu zaciśniętą, azylową obrożę i założyli własną, z której się wywinął... I zwiał. A to był pies, który w azylu chodził na dwóch smyczach, żeby nie uciekł... Dom nie był sprawdzony (tylko telefonicznie), bo osoba, która psa zawiozła, nie wiedziała, że ma jeszcze coś sprawdzać... Zresztą, może stanie się cud i Kuba odnajdzie się w schronisku w Szczytnie, bo zaginał w okolicach Ostródy, to chyba nie jest za daleko dla młodego, zdrowego psa do przebycia w kilka tygodni? :(
http://www.dogomania.pl/threads/125088-Pi%C4%99kny-lecz-nieufny-KUBU%C5%9A-ma-5-lat-a-od-4-jest-w-schronisku!-%28Warszawa%29


A co do zastoju, to ja mam to samo, zero telefonów, maili, nic :(

Posted

[quote name='koosiek']Najpierw wypuszczali go na ogród, gdzie jest jezioro i od strony jeziora nie ma ogrodzenia - prawdopodobnie tamtędy uciekał. Potem przestali go puszczać luzem, ale zdjęli mu zaciśniętą, azylową obrożę i założyli własną, z której się wywinął... I zwiał. A to był pies, który w azylu chodził na dwóch smyczach, żeby nie uciekł... Dom nie był sprawdzony (tylko telefonicznie), bo osoba, która psa zawiozła, nie wiedziała, że ma jeszcze coś sprawdzać... Zresztą, może stanie się cud i Kuba odnajdzie się w schronisku w Szczytnie, bo zaginał w okolicach Ostródy, to chyba nie jest za daleko dla młodego, zdrowego psa do przebycia w kilka tygodni? :(
http://www.dogomania.pl/threads/125088-Pi%C4%99kny-lecz-nieufny-KUBU%C5%9A-ma-5-lat-a-od-4-jest-w-schronisku!-%28Warszawa%29


A co do zastoju, to ja mam to samo, zero telefonów, maili, nic :(

Potworna historia tego Kubusia:-(. Nie będę Cię czarować Koosiek. Jeżeli pies jest tak lękliwy, chodził na dwóch smyczach, to marna szansa, że ktoś go złapie. Na dodatek wszyscy wiemy, jak ludzie obojętnie reagują na błąkające się psy, zwłaszcza takie, które nie szukają kontaktu z człowiekiem a ich złapanie wymaga wysiłku. Moim zdaniem, to będzie cud jak się znajdzie:-(. A czy właściciele go szukają? Może zawiadomić ludzi z Ostródy i zorganizować akcję poszukiwawczą z plakatami i zawiadomieniem kogo tylko można w tej okolicy? Bardzo bym chciała, żeby się znalazł. Wiem, co możesz przeżywać, bo sama wyłam:-( po zaginięciu naszej suni.

Posted

U nas koosiek go nie ma. Ale dam znać do ludzi z Ostródy. Do wolontariuszy w schronisku , żeby dali znać do AFN. Może oni coś wiedzą.

Posted

[quote name='irenaka']Potworna historia tego Kubusia:-(. Nie będę Cię czarować Koosiek. Jeżeli pies jest tak lękliwy, chodził na dwóch smyczach, to marna szansa, że ktoś go złapie. Na dodatek wszyscy wiemy, jak ludzie obojętnie reagują na błąkające się psy, zwłaszcza takie, które nie szukają kontaktu z człowiekiem a ich złapanie wymaga wysiłku. Moim zdaniem, to będzie cud jak się znajdzie:-(. A czy właściciele go szukają? Może zawiadomić ludzi z Ostródy i zorganizować akcję poszukiwawczą z plakatami i zawiadomieniem kogo tylko można w tej okolicy? Bardzo bym chciała, żeby się znalazł. Wiem, co możesz przeżywać, bo sama wyłam:-( po zaginięciu naszej suni.[/QUOTE]

Też nie bardzo wierzę, że się znajdzie :( Właściciele go podobno szukali. Można próbować szukać ludzi z okolic, tylko od zaginięcia minęła już masa czasu, ja nie byłam na bieżąco z jego ucieczkami i powrotami (nie zajmowałam się jego adopcją i nie miałam kontaktu z nowym domem) i teraz to on może być już wszędzie. To młody, duży, zdrowy pies, do tego prawie całe życie spędził w klatce, więc jak już zaznał wolności, to... :(
Ja już tak miałam pół roku temu, gdy zaginął pies zabrany z Szydłowca - dziki, panicznie bojący się ludzi. Uciekł z lecznicy. Do tej pory nie mogę sobie darować, że poszukiwań nie zaczęliśmy od początku, bo wierzyliśmy, że lecznica i osoby odpowiedzialne za psa go szukają. A potem okazało się, że psa mieli w głębokim poważaniu. Lecznica robiła awantury, że na plakatach widnieje informacja o ucieczce od nich, plakaty były zrywane, powszechnie uwielbiana dogomaniaczka ani razu nie zjawiła się na poszukiwaniach psa, którego przecież tak "bohatersko" zabrała z ulicy... Szkoda gadać :( Pies się już nie odnalazł, prawdopodobnie zamarzł w te mrozy albo zginął po kołami...

[quote name='gazzy']U nas koosiek go nie ma. Ale dam znać do ludzi z Ostródy. Do wolontariuszy w schronisku , żeby dali znać do AFN. Może oni coś wiedzą.[/QUOTE]

Gazzy, bardzo, bardzo Ci kochana dziękuję :) Może jednak zdarzy się cud i Kuba odnajdzie się w schronisku...


Ja już się wyciszam i nie zaśmiecam wątku Malwy, ona ma wokół siebie pozytywnych i odpowiedzialnych ludzi, na pewno jej losy potoczą się szczęśliwiej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...