Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

11.03.1011 Hary odszedł.

21.06.2009 Harald zamieszkał u mnie :)
____________________________________________

Beznadziejnie - tak wygląda sytuacja Haralda w schronisku.
Jest starym 'brzydkim' kundlem o lekko koślawym chodzie.

Brzydki to może za dużo powiedziane, ale jest maksymalnie niepozorny, taki zwykły bury burek. Do tego prawie nie wychodzi z budy, bardzo długo w ogóle nie wiedziałam, że w tym boksie są jakieś psy (a są trzy, wszystkie się tak chowają; nie z lęku, raczej jakby straciły nadzieję, że pokazywanie się coś da).

Nie wiem dokładnie, jak długo jest w schronisku, bo dokumentacja z tego okresu kuleje. Trafił między rokiem 2000 a 2004, więc krakowskim targiem przyjmijmy, że spędził tam już siedem lat. Siedem lat w kojcu dzielonym z innymi psami, w marnej budzie, bez spacerów i prawie bez kontaktu z człowiekiem. Trzyma się nieźle, ale widać po nim wiek. Moja pierwsza myśl, kiedy go zobaczyłam, to że nie przeżyje kolejnej zimy w tych warunkach.
Mimo długich lat bezdomności pozostał cudownym psem: to bardzo przyjazny pieszczoch, przytulaśny, grzeczny (choć po pierwszym spacerze tak mu się ta nowa rozrywka spodobała, że już na drugim ciągnął do bramy schroniska). Dobrze dogaduje się z innymi psami, ze swoją koleżanką Hariettą często śpi w jednej budzie :loveu: Marzeniem byłoby znaleźć im wspólny dom, ale patrząc realnie dobrze będzie, jeśli którekolwiek z nich zdąży jeszcze zaznać miłości człowieka.









Taki z niego pieszczoch :loveu:



  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Harald to chyba coś w rodzaju mojego Vito. Spokojny, bardzo cichy-nieszczekliwy starszy pies któremu należy się kocyk i krótkie spacery. Tak niekłopotliwy miły psiuń który chciałby mieć swój ciepły kącik i łapkę do miziania na stare lata...
Harald jest naprawdę miły, spaceroaiśmy sobie i był to jeden z najspoojnejszych Pauchowych spacerków :-) (nie to co ciąganie z Parysiem :-)

Posted

Tak, to nie było to (a nawet powiedział bym było dziwnie...). A Harald jest jak już pisałem niesamowicie sympatycznym poczciwcem. Pokaż mi smyczkę a chętnie się na spacer wybiorę i będę niesamowicie grzeczny :-) . Pies naprawdę super spokojny i miły :-)

Posted

Harald mocno przywiązał się do Harietty. Sunia miała sterylizację i jest na obserwacji w szpitalu, a biedak wyraźnie za nią tęskni.
Gdyby była możliwość, żeby znalazły dom razem...
marzenia


Zaległe zdjęcia z zeszłego tygodnia:




Lubimy się :loveu:


I z Hariettą :)

  • 2 weeks later...
Posted

Od dziś stare dobre małżeństwo znowu razem :loveu:
Obawia się jednak, że nie na długo - Harald się powoli sypie. Starość nie radość i efekty niestety widać. Dziś biedak zziajał się wpół drogi do bramy. Ile mu zostało czasu? Kilka miesięcy? Czy zdąży jeszcze poznać, co to dom?
Może, w końcu cuda się zdarzają. Dziś trafił na plan filmowy (czytaj: trawnik pod schroniskiem), zostanie o nim nakręcony klip. Więc może...

A ja korzystając z pogody wyciągnęłąm aparat:


Tutaj staruszek sprawdza, czy jego wybranka nadal jest chętna :evil_lol:


Jak dobrze ją znowu widzieć :)


Przed kamerą

Posted

Ludzie często nie radzą sobie z psami, a to nadpobudliwy, agresywny, ucieka itp. A tu dostojny, grzeczny, miły Harald, który tak bardzo potrzebuje domu, nie wzbudza zainteresowania. Szkoda, że nie jest młodym westem, yorkiem albo maltańczykiem, wtedy wszyscy by się nim zachwycali i nosili na rękach za zalety - nie zauważalne u starego kundla.

Posted

Dla mnie od jest piękny :loveu:
Ale nie mieści się w ogólnie przyjętych kanonach piękna, nie jest rasowy, nie jest nawet "uroczym niezdarnym sceniackiem" Ale może mimo to wpadnie komuś w oko i oczaruje.

Bo przecież fajny z niego pies ;)

Posted

APSA, dobrze ,że przychodzisz do niego,że nie jest zupełnie sam. uwielbiam siwonoski mam do nich słabość,każdy z nich ma swoją tajemnicę. Ludzie nie czują tego magicznego uczucia ,wynikajacego z pomocy bezdomnemu psu. Nie wiedzą jaka to satysfakcja i radość jeśli zmieni mu się świat na lepszy...Może jednak jego przyjaciel człowiek go odnajdzie, wierzę ,że nie pożałuje.

Posted

Dziś życie Haralda się odmieniło. Biedny pies myślał, że teraz będzie już tylko lepiej. Cóż, nadzieja... zapakowanie go w bardzo mały ruchomy boks jeszcze nie było takie złe. Ale potem. Atak trzech wściekłych psów. Udało się przeżyć. Za to za chwilę był bardziej mokry niż po ulewie. Dramat.
I to się nazywa nowy dom?!
a miało być tak pięknie...
obiecanki cacanki a Haraldowi radość :roll:


Apsiu, wytłumacz się :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...