Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiadomo, transporter obowiązkowy dla suni. Gdyby był jakiś problem to możliwe, że mogłabym być w czwartek w schronisku, z tym, że zależy w jakich godzinach.

  • Replies 954
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sunię moze zabrac?
a czy macie dziewczyny może transporter pożyczyc? odeślę do was zaraz w piatek pocztą , bo nie wiem czy jurmar bedzie wracał tą samą trasą....

Ja dziś poprałam koce dla Bumisia-mam nadzieję ,że lubi spać na miękkim:)
A czy chłopak bawi się zabawkami? Interesuje go piłka? czy nie miał styczności?

Posted

z tego co wiem to chyba nie bardzo go interesują zabawki, no ale może na starość nauczy się bawić:) jego bardziej interesują ludzie:)

kurde zapomniałam zapytać o tą sunię:( myślałam że mam tylko potwierdzić czw, a ty dogadasz się o sunię:( ale jeśli nie to jutro mogę zapytać.My nie mamy takiego transportera.Jest jeden wielki ale potrzebny awaryjnie na szczeniaki

Posted

Niestety sunia nie wchodzi w grę.Nawet jeden dośc ruchliwy psiak potrafi skutecznie rozpraszac kierowcę podczas jazdy ( a takowym jest zdaje się Bumiś).To ,że sunia byłaby w transporterze nic nie zmienia.Liczy się zresztą nie tylko jazda, a także postoje ,wyprowadzenie psiakow itd.Z jednym nawet trudnym powinienen dac spokojnie radę ,z dwoma nigdy nie próbowalem i niestety nie zaryzykuję jazdy.Pomijam fakt ze Radomsko trochę nie po drodze i zabranie wydłużyłoby czas podróży o jakieś 2 godziny.
Jeśli jednak komuś tak bardzo zależy na transporcie ,to proszę bardzo jest wyjście.Potrzeba drugiej osoby,która będzie czuwa nad czworonogami podczas podróży.Ja skupię się tylko na prowadzeniu.Z tym,że wtedy zwierzakom będzie trochę ciasno,bo Bumiś i transporter na tylnym siedzeniu auta osobowego to chyba trochę za dużo.
Kasiu jeśli mogłabyś byc w czwartek po 9.00 w schronisku ,to byłoby fajnie.Mogłabyś ewentualnie go wyprowadzic ,by stracił trochę energii i zalatwił swoje potrzeby.Pożegnałaby go znajoma osoba.Ale nie jest to znowu tak bardzo konieczne o ile masz inne zajęcia.
Aniu zatelefonuję do Ciebie w środę ,by dokładniej wypyta o dojazd jako,że na mapie nie znalazłem Gorczeniczki ,a tylko Gorczenicę.
I na koniec,to od czego powinienem zacząc.
Wszystkim Dogomaniaczkom z okazji Waszego święta,życzę spełnienia marzeń,a zwłaszcza tych które dotyczą naszych czworonożnych przyjaciół.

Posted

ehh no szkoda.....będę kombinować więc jakoś inaczej transport suni

Jak znalazłeś Gorczenicę, to już prawie w domu:) 1,5 km w bok jest Gorczeniczka- taki koniec świata i na mapach brak hehe
Będę czekać na telefon , to jeszcze wszystko wytłumaczę.
Za życzenia dziękuję!

Posted

mam wyniki Bumka. Pani dr powiedziała, że z takimi wynikami powinien jeszcze dłuugo pożyć:) z tym że ma znacznie podwyższoną glukozę, więc powinien zmień dietę, a ponieważ w schronisku je się syf dlatego każda dieta będzie o niebo lepsza. Może jeść zarówno surowiznę jak i jakiegoś seniora, jeśli zaakceptuje suchą karmę, której do tej pory raczej nie jadł.
A co do kulawizny, to może faktycznie gnaty już go bolą i warto by było zrobić RTG (na stojąco aby nie usypiać psa) lub lasery, ale nie wiem czy Ania na swoim końcu świata ma dostęp do takich technologii?Lub zafundować mu jakiś dobry mocny środek na stawy i kości w końskiej dawce?

Posted

Lasery to na pewno odpadają, co do rtg to moge podpytać.
Z pewnością potrzebne leki na stawy z glukozaminą -arthrofos np, oprócz tego mozna zaaplikowac i coś przeciwbólowego. Karma senior byłaby ok, ale jesli nie będzie chciał jesć to dostanie to co lubi, najwyżej dodatkowo witaminy dla staruszków;)
Dobrze,że reszta wyników jest ok:)

Posted

W czwartek wielki dzień. Nie obiecuję, że będę, ale jest taka szansa. Zobaczymy. Gdyby coś to dacie radę, a jak bym była to go chociaż wymęczę wcześniej :)

Posted

doszło doszło:)
dziś wypełniłam wszystkie papiery:) jutro jeszcze przed wyjazdem go zaczipują, bo był niezaczipowany
wyjazd ok 9:) a więc powodzenia Bumku, a ja nawet nie miałam czasu się z nim dzisiaj pożegnać:( nie spojrzałam na tą kochaną mordę...

Posted

Wiemy:)
Bumi u mnie-dziękuję za transport Jurmarowi:)
Więcej napiszę wieczorem. Na razie Bumi osikał podwórko, załatwił się. Zaprowadziłam do kojca.
Bumi wygląda kiepskawo- tzn jest zaniedbany-sierść matowa, brudna- na pewno jak tylko temperatura się unormuje to kąpiel będzie.
Jest chudy- czuć wyraźnie żebra i kręgosłup, łapkę podkula.
Myślę,ze w przyszłym tygodniu-jak się już oswoi , to pojedziemy do weta -poproszę jeszcze o przesłanie skanu badania krwi .

Posted

Bumiś jak poszłam , to spał w budzie-zakopał się w kocyk.
Wypuściłam na wybieg- pochodził, z psiakami się poobwąchiwał- jak on podchodzi do psa , który jest w kojcu, to jest nawet przyjaźnie nastawiony, zaciekawiony...ale jak sytuacja jest odwrotna, to szczeka i groźnego pokazuje.
Jak go wołam , to przychodzi...nieśmiało macha ogonkiem, ale na razie jest trochę zdezorientowany. Dzisiaj nie męczyłam go żadnym macaniem itp, za kilka dni zobaczę w jakim jest stanie dokładnie. Ma rankę przy oku lewym - wygląda jak po pogryzieniu, ale on chyba był sam w kojcu?
Na razie jest ok, zobaczymy za parę dni jak się chłopak rozkręci:)







Tu widac jak unosi łapkę


Posted

oj Bumiś smutny narazie :( zdezorientowany... on całe życie spędził w schronisku, uważał chyba że takie życie jest normalne...
mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.

Aniu, uważaj proszę tylko żeby on nie uciekł. Bo on może chcieć wrócić...

Ta ranka przy oku to jest brodawka. Generalnie można to usunąć. Ta brodawka mu pęka jak np zahaczy głową o kraty, krwawi wtedy.

Zaniedbany jest na pewno, strasznie brudny. Nigdy nie był kąpany, czesany też nie pamiętam, pewnie latem ub. roku. A jeśli chodzi o wagę to on schudł w ostatnich miesiącach. Ale jeśli wyniki ma w miarę dobre, to na szczęście nie z powodu jakieś choroby. Odżyje pewnie niedługo...

Posted

Właśnie rozmawiałam z Piechcią i już wiem o tej brodawce. Myślę,że trzeba to usunąć.
Wiem tez ,że Bumi boi się burzy i wystrzałów...jest jak Miszak staruszek co u mnie siedzi...no nic, będziemy jakoś to przezwyciężać.
Jutro wieczorem napisze jak minął nam następny dzień.
Bumiś jest na razie w zabudowanym kojcu- musiałby by wygryźć ściany i wyciagnąć przednią kratę, a po wybiegu biegają psiaki tylko pod nadzorem , więc nie ma mowy o wyjsciu poza siatkę. Mam więc nadzieję, że szybko sie zadomowi i nie będzie szukał powrotu.

Posted

niewatpliwie przeprowadzka to dla Bumisia niemaly stres, musi chlopak sie oswoic i na pewno zrozumie ze dostal nowe lepsze zycie i za kilka dni zacznie sie tym cieszyc:)

Posted

widać po jego mordce że nie wie o co chodzi...wywieźli go gdzieś z miejsca gdzie czuł sie bezpieczny, jak w domu niemalże... to smutne, że schronisko traktował jak dom:( nawet nie chce myśleć jak wyglądało jego życie kiedy w schronisku były jeszcze łańcuchy i zero spacerów:( dramat...

Aniu podaj mi dokładne namiary to wyślę ci jego badanie krwi bo oczywiście zapomniałam dodać do papierów:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...