mari23 Posted February 27, 2016 Posted February 27, 2016 O 18.02.2016o22:28, funia napisał: Psiak bedzie miał do dyspozycji ogród z wejsciem do domu .I dwa inne staruszki do towarzystwa . To bardzo kochany pies .Kudłata zrobiła dzisiaj zabiegi kosmetyczne przy nim i nawet nie burknął ...Znosił wszystkie czynnosci z wielka cierpliwoscia i pokorą .Jest bardzo fajny . ależ się cieszę :) ślepek bardzo mi "zalegał" na sercu... Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 17 godzin temu, anecik napisał: Tola wie że ma około 3 lat. I chyba nic więcej. Pytałam - napisałam pod zdjęciem suni - cicha, spokojna - tylko tyle mi powiedziano Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 17 godzin temu, b-b napisał: Tolu a ta sunia jaka jest duża? To średniej wielkości sunia - ta ok. 45 - 50 cm w kłębie, ale to na moje oko... Quote
b-b Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 7 minut temu, Tola napisał: To średniej wielkości sunia - ta ok. 45 - 50 cm w kłębie, ale to na moje oko... A ile ma latem? Może wiesz? Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 3 minuty temu, b-b napisał: A ile ma latem? Może wiesz? Sunia jest od szczeniaka, ok 3 lata, ale mogę zapytać - dzisiaj zaraz jadę do schronu po szczeniaki Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 Na prośbę funi pytalam o możliwość wyjazdu do hoteliku szafirki tej suni' zrobiłam jej tez ogłoszenia. Sunia roboczo dostała imię Frajda, ale to spora dziewczynka - 55 cm wzrostu. Dostalam od funi tylko 2 zdjęcia, nie było zainteresowania ogłoszeniem, ale wczoraj napisała do mnie pani ze SZczecina zainteresowana adopcją. Długo rozmawialysmy przez tel - dom bardzo ciepły, psiolubny, świadomy - pani pytała tylko o stosunek suni do dzieci. Przekazałam kontakt funi - może cos z tego będzie... Quote
Bogusik Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 Frajda jest śliczna i będę trzymać kciuki za domek w Szczecinie Quote
Anecik Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 Jakby się ktoś pytał to zamojską ekipa wraca. Nie mam jak pisać bo mój tymczasik na kolanach. Szczeniaki cudne, mały spory i zrobił sobie kupię do kontenera. A co nie wolno? Mała dużo piszczy ale w końcu poszły spać. A mój tymczasik no na tą chwilę taka jak moja Mimiśka. grzeczna leży na kolanach i jakby jej nie było. Reszta jak wrócę i wykąpię psiaki. Quote
b-b Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 Jestem ciekawa zdjęć jak będziecie już w domu :) :) Quote
Nadziejka Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 aneciku sciskam za wszystkie lapenki za Wasza podroz dluga calunia za wszystko przecudne Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 3 godziny temu, anecik napisał: Jakby się ktoś pytał to zamojską ekipa wraca. Nie mam jak pisać bo mój tymczasik na kolanach. Szczeniaki cudne, mały spory i zrobił sobie kupię do kontenera. A co nie wolno? Mała dużo piszczy ale w końcu poszły spać. A mój tymczasik no na tą chwilę taka jak moja Mimiśka. grzeczna leży na kolanach i jakby jej nie było. Reszta jak wrócę i wykąpię psiaki. Dobrze, ze psiaki dobrze znoszą podróż, niedługo koniec dnia pełnego wrażeń i początek nowego życia. Miło było poznać anecik i jej TZ, szkoda że tak krótko. Na pewno jutro dopiero zajrzy na dogo, bo dziewczyna po nocy w pracy i teraz jeszcze taka podróż... Połaziłyśmy obie po schronie, teraz na pewno jak będę wrzucała zdjęcia to dla anecik będa to juz miejsca znajome. Zdjęcia z dzisiaj Sunie Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 Szorstka sunia, o którą pytała b-b - sunia była przy mnie zczytana - ma ok 5 lat :( Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 Czekoladka, która nie ma już kogo ustawiać, bo szczeniaki pojechały Quote
Tola Posted February 28, 2016 Author Posted February 28, 2016 No i sunia, z którą dzisiaj byłam najdłużej - tak bardzo prosiła o uwagę, płakała, skakała :( Niebieskookoa Quote
b-b Posted February 28, 2016 Posted February 28, 2016 Tolu tej jasny psiaczek jest większy od tej jasnej suni? Czy to ten, którego Anula z Bogusik chciały zabrać? Świetnego ma kogucika :D Pewnie długo nie będzie sama. Niestety. Śliczna jest ta sunia! Quote
Anecik Posted February 29, 2016 Posted February 29, 2016 Nawet nie wiem od czego zacząć. Podjechaliśmy pod schronisko. Czekała Tola z TZ i Pan Jacek u którego w szopie przebywała czarno - biała suńka. Pierwsze zapoznanie z "naszymi" psiakami, obejrzeliśmy resztę psiaków w schronie, pozbieraliśmy rzeczy przygotowane przez Tolę i w drogę. Dwie klatki ze szczeniakami weszły do auta, więc tymczasik na kolana.Może napiszę że roboczo nazwaliśmy je mój tymczasik Hopcia, terierkowaty dostał imię Gabryś i szczeniaczek suńka - Mecia. Póżniej napiszę dlaczego :D Gabryś trochę popiszczał, zatruł bąkami całe auto i poszedł spać, Mecia popiskiwała doooośc długo aż też padła, Hopcia - jak ją Pan Jacek położył mi na kolanach w Zamościu tak w zasadzie zeszła z nich pod domem. Jest bardzo grzeczna - taka troszkę młodsza Mimi. Jedynie podczas postoju na bramkach na autostradze bardzo się rozglądała po autach - myślimy że została wyrzucona z samochodu. I jak mąż tankował samochód przeszła na miejsce kierowcy i drapała w drzwi popiskując. Do domu weszłam pierwsza żeby oporządzić nasze psiaki i koty - mąż w tym czasie robił rundkę po wsi. Gdy byliśmy gotowi przyjechał i najpierw wprowadziliśmy Hopcie. Roni doskoczył do niej i musieliśmy ich rozdzielać, Mimi jak to Mimi - ona jest ponad wszystko więc obwąchała nową i nic. Nawet sobie pomyślałam że jak trzeba będzie to zostawimy na tymczas Mecie a do szafirki pojedzie Hopcia. Żeby nie było cyrków w domu jak pójdę do pracy. Następna w kolejce była Mecia. Mecia wyskoczyła z kontenerka z wielką plastikową metką z ceną na obróżce i stąd została Metka czyli Mecią. No .... Mecia wpadła Roniemu w oko, troszkę się pogonili, pobawili i .... zong. Mimiśce ta druga nowa zupełnie nie przypadła do gustu. Zaczęła warczeć a Mecia nie wiedziała co się dzieje. No i Gabryś. Ten to wariatuńcio :D Taka połowa wariactwa mojego Bossskiego Frania. Wszędzie go pełno, Zaczął się bawić z Ronim i oczywiście dostał burę od Mimisi Pomaszerowaliśmy na dwór - znaczy na ogródek :). Gabryś nie wie co to smycz, Hopcia maszeruje elegancko przy nodze a Mecia jak nie zacznie się drzeć. Zablokowała się i koniec, dalej nie pójdzie tylko się drze. Zresztą chyba z całej trójki jest najbardziej szczekliwa. Ponieważ było już ciemno więc wyszliśmy z założenia że wszyscy zrobili co mieli zrobić i wróciliśmy do domu. W domu troszkę pojadły (horror powiem Wam - jak 5 psiaków je naraz a nie miałam możliwości jakoś ich specjalnie rozdzielić bo lazły jeden za drugim i zresztą też nie mam gdzie), popiły i każdy zajął swoje miejsce: Hopcia na kanapie, Mimronki też jak zwykle na kanapie, szczeniory też chciały ale Mimi im nie pozwoliłą. Taka sytuacja. Zresztą Mimi była bardzo nieswoja jak zobaczyła taką gromadę, a Roni wprost przeciwnie - nie wiedział co i z którym psiakiem ma robić. Spałam z nimi w salonie tzn na kanapie Mimi i Hopcia, Roni musi mieć sporo miejsca i chyba mu brakło :D, szczeniorom Mimi zabroniła wejścia na kanapę więc spały na szybko skleconych legowiskach. Około 5 rano jak mąż szykował się do pracy nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc i Roni wygryzł Hopcię z kanapy i już na nią nie weszła, więc do rana spała na legowisku. 2 Quote
b-b Posted February 29, 2016 Posted February 29, 2016 No to macie ciekawie w domu ;) A jakieś zdjęcie dostaniemy?:) Quote
Anecik Posted February 29, 2016 Posted February 29, 2016 Bałam się że mi posta zeżre więc piszę w dwóch. Wieczorem zauważyłam kleszcze u Meci i w nocy wymiotowała, więc poprosiłam sąsiada i z całą 3 pojechaliśmy do weta. Hopcia wszystko ok - miała 1 kleszcza, waży 5,7 kg, ma około 2 lat. Hopcia wtuliła się wczoraj w ramię TZ, chyba woli mężczyzn i szczeka na kota. Gabryś dostał tabletkę na robale i pły na pchły i kleszcze, waży 8,4 kg, ma około 1 roku. U weta na plaskato, przyklejony do podłogi, Mecia miała kleszczy chyba tyle co Funia. I całe mnóstwo malutkich, które wet nie był w stanie wyjąć, pełno czarnych kropeczek. Dostała antybiotyk i zastrzyk na kleszcze oraz krople na pchły i kleszcze, z tabletką jest kłopot - muszę poczekać na męża. Jeszcze nie płaciłąm u weta - zrobię to jutro i wieczorkiem rozliczę bazarek kilometrowy dla Hopci. Chcemy z Gabi ogłaszć maluchy już, bo mąż szafirki najprawdopodobniej przyjedzie dopiero w piątek. Wszelkie rady i porady mile widziane. Ja za chwilę zrobię wątki dziewczynom i powrzucam zdjęcia. Powiem Wam że niezła orka z tym wszystkim :) 2 Quote
Perełka1 Posted February 29, 2016 Posted February 29, 2016 1 godzinę temu, anecik napisał: W domu troszkę pojadły (horror powiem Wam - jak 5 psiaków je naraz a nie miałam możliwości jakoś ich specjalnie rozdzielić bo lazły jeden za drugim i zresztą też nie mam gdzie), widzisz anecik jak to jest, a 10 nakarmić to jest sztuka, w tym wielkie potwory Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.