caromina Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 W temacie wilczej suczki wszystko jasne. Mam odpowiedz od wilczaków "tak oczywiscie, pies obejrzany ;) Z pewnościa to nie Wilczak, raczej nawet nie krzyzówka chyba że CsV / Husky. Wilczaki nie maja takiego ubarwienia, ani takiej maski (bardziej maska pod Saarloosy, ale za to kształt głowy nie Saarloosa) Ogólne wrażenie - nie Wilczak. Ważne w takim przypadku byłyby wskazówki co do charakteru. Dorosły Wilczak raczej nie dogada się z innymi obcymi psami łatwo. Po przejściach może też często być agresywny nawet do ludzi. A na pewno nieufny." W tych układach stawiam na SH Quote
baster i lusi Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Kasy Kulczyka, Fury Rydzyka, Mocy Pudziana, Chaty Beckhama, Humoru od rana, Cholesterolu w normie oraz świętowania Nowego Roku w dobrej formie Psiakom dobrych domków a cioteczkom bezrobocia Quote
sonia71 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 noworoczne przytulanki dla wszystkich zamojszczaków :) Quote
MaDi Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 caromina napisał(a):W temacie wilczej suczki wszystko jasne. Mam odpowiedz od wilczaków "tak oczywiscie, pies obejrzany ;) Z pewnościa to nie Wilczak, raczej nawet nie krzyzówka chyba że CsV / Husky. Wilczaki nie maja takiego ubarwienia, ani takiej maski (bardziej maska pod Saarloosy, ale za to kształt głowy nie Saarloosa) Ogólne wrażenie - nie Wilczak. Ważne w takim przypadku byłyby wskazówki co do charakteru. Dorosły Wilczak raczej nie dogada się z innymi obcymi psami łatwo. Po przejściach może też często być agresywny nawet do ludzi. A na pewno nieufny." W tych układach stawiam na SH Czy zadeklarowali jakąkolwiek pomoc? Quote
baster i lusi Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 cioteczki czy jest u was ktoś od collie http://www.dogomania.pl/threads/199264-Mix-owczarka-Collie-znaleziony-w-Tomaszowie-Maz. Quote
caromina Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 MaDi napisał(a):Czy zadeklarowali jakąkolwiek pomoc? Oni się SH nie zajmują. Pomocy nie deklarowali Quote
MaDi Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 caromina napisał(a):Oni się SH nie zajmują. Pomocy nie deklarowali Liczyłam na naciąganą pomoc;) Quote
caromina Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 MaDi napisał(a):Liczyłam na naciąganą pomoc;) :) Zawsze można im wmawiać, że ich podejrzenia co do krzyżówki CSV z husky są jak najbardziej prawdziwe. Właściwie o jakich ja tu piszę podejrzeniach. Przecież oni maja pewność;) Quote
E-S Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Wczoraj w Zamościu na ul. Zagłoby moja znajoma znalazła przerażanego, spanikowanego chow-chow, warczącego na wszystko co się rusza, agresja lękowa, nieprzytomnego ze strachu (pewnie po sylwestrowej nocy), bez kontaktu - został umieszczony w schronisku, jeśli to pies Waszych znajomych - powiadomcie ich, niech go zabiorą. Pies miał obrożę, bez adresówki, nie znaleźli chipa. Quote
sacred PIRANHA Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 przed świętami biegał po mieście chow-chow...jesli to ten sam to raczej nie zwiał z powodu fajerwerków tylko został usunięty z domu w ramach przedświątecznych porządków... jest ktos na dogo od chow-chowków? Quote
E-S Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):przed świętami biegał po mieście chow-chow...jesli to ten sam to raczej nie zwiał z powodu fajerwerków tylko został usunięty z domu w ramach przedświątecznych porządków... jest ktos na dogo od chow-chowków? Moja znajoma już ustaliła - to ten sam chow-chow, który błąka się od tygodnia przed Wigilią. Jej rodowodowy chow-chow zmarł ze starości w sierpniu br, zna się na rasie, ale psy zawsze miała rodowodowe i od szczeniaczka, pisze mi w mailu, że ten znaleziony jest w tak tragicznym stanie psychicznym i z taką lękową agresją, że ona sobie z nim sama rady nie da chodząc do pracy, musiałby ktoś z nim być doświadczony 24/24. Co prawda udało jej się go zanęcić, pogłaskać, nakarmić i zachęcić do wejścia do auta - ale wyjąć już nie, atakował na oślep, dlatego schronisko. Pies chyba musiał przeżyć koszmar. Wymaga czasu, świętej cierpliwości i kogoś doświadczonego nie tylko z chow-chow, ale przede wszystkim z psami po traumie. Quote
coronaaj Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 E-S napisał(a):Moja znajoma już ustaliła - to ten sam chow-chow, który błąka się od tygodnia przed Wigilią. Jej rodowodowy chow-chow zmarł ze starości w sierpniu br, zna się na rasie, ale psy zawsze miała rodowodowe i od szczeniaczka, pisze mi w mailu, że ten znaleziony jest w tak tragicznym stanie psychicznym i z taką lękową agresją, że ona sobie z nim sama rady nie da chodząc do pracy, musiałby ktoś z nim być doświadczony 24/24. Co prawda udało jej się go zanęcić, pogłaskać, nakarmić i zachęcić do wejścia do auta - ale wyjąć już nie, atakował na oślep, dlatego schronisko. Pies chyba musiał przeżyć koszmar. Wymaga czasu, świętej cierpliwości i kogoś doświadczonego nie tylko z chow-chow, ale przede wszystkim z psami po traumie. Moze jakies cioteczki od chow-chow sie znajda, ja nikogo nie znam...smutna historia, normalka w czasie swiat... Quote
MaDi Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 E-S napisał(a):Wczoraj w Zamościu na ul. Zagłoby moja znajoma znalazła przerażanego, spanikowanego chow-chow, warczącego na wszystko co się rusza, agresja lękowa, nieprzytomnego ze strachu (pewnie po sylwestrowej nocy), bez kontaktu - został umieszczony w schronisku, jeśli to pies Waszych znajomych - powiadomcie ich, niech go zabiorą. Pies miał obrożę, bez adresówki, nie znaleźli chipa. Chcesz kontakt do fundacji zajmującej się ta rasą? Quote
LadyS Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 E-S, ten chow chow taki czekoladowy? Bo jak tak, to on się błąkał już od 23 najbidniej - wtedy go widziałam, jak jechałam busem w Zamościu, na Peowiaków. Quote
funia Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Ja również widziałam tego rudego psiaka o ,którym piszecie .Wydawalo mi sie ze wyszedł sobie po prostu bez nadzoru i chodzi ...Ale teraz jak piszecie to faktycznie kojarze ,ze widziałam go w róznych miejscach miasta . Quote
sacred PIRANHA Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 ja wiem o czekoladowym psie, funi ty widzialas rudego? to są dwa? Quote
E-S Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 [quote name='MaDi']Chcesz kontakt do fundacji zajmującej się ta rasą? Dawaj, bo co robić ? Takie info dostałam, myślę, że moja znajoma się nie obrazi, chce pomóc temu psu, ale w takim stanie w jakim jest - po prostu się go boi, nie poradzi sobie a przez pracę nie jest w stanie w ciągu dnia poświęcać mu dużo czasu: Chow chowy są trudne nawet, jak się bierze od małego. Bardzo specyficzna rasa. Niestety też agresywna. Potrafią atakować bez ostrzeżenia.........mój np po pół godzinie stania bez żadnych objawów pogryzł rywala z ringu na wystawie:/ Poza tym to tzw psy jednego właściciela i branie dorosłych zupełnie rozmija się z celem. wierze w to, bo z moim przez 7 lat sie nie mogłam dogadac:) Nie wierzę, że został wyrzucony, bo jest bardzo zadbany, miał obroże. tylko na wystawie widywałam tak zadbane chow chowy. Jakbym się go nie bała, to bym wzięła Nie wiem który to- czy czekoladowy czy rudy, napisałam pytanie o to. Jeśli pies po kwarantannie zląduje w boksach ogólnych to z tą jego agresją - inne psy go zagryzą. Quote
MaDi Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 E-S napisał(a):Dawaj, bo co robić ? Takie info dostałam, myślę, że moja znajoma się nie obrazi, chce pomóc temu psu, ale w takim stanie w jakim jest - po prostu się go boi, nie poradzi sobie a przez pracę nie jest w stanie w ciągu dnia poświęcać mu dużo czasu: Nie wiem który to- czy czekoladowy czy rudy, napisałam pytanie o to. Jeśli pies po kwarantannie zląduje w boksach ogólnych to z tą jego agresją - inne psy go zagryzą. Wysłałam Ci wczoraj smsa ale może nie dotarł? Zaraz wyślę PW. Quote
malagos Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Zapraszam nadal na watek naszej Leoni - tak mnie zastanawia ta jej sterylka, szpitalik w schronisku (kto był i mi powie, gdzie przebywaja sunie po sterylizacji?) i te komplikacje po operacji. Poczekam jeszcze ze 2-3 dni i trzeba podjąc decyzję o dalszym leczeniu suni. Jak teraz wyglada siostra Leoni, czy jej szwy się zagoiły wreszcie? Jak to wygladało w przypadku innych suczek sterylizowanychw tym schronisku przeztego lekarza wet? Quote
E-S Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Jeśli ktoś zobaczy tego czekoladowego chow-chowa - to bardzo proszę zadzwonić na Policję albo Straż Miejską albo do schroniska - pies jest agresywny /lękowo chyba ?/, nie daje się zwabić "po dobroci", dla jego dobra nalezy go złapać, skontaktowałam się z Fundacją chow-chow, po kwarantannie zabiorą chow-chowy ze schroniska, jest dla nich bdb dom stały w Szczecinie zajmujący się tą rasą (nie hodowla). O ile się właściciel nie znajdzie. Quote
sacred PIRANHA Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 no to są dwa? to juz pewne? skad wiesz ze ten czekoladowy nie daje się zwabic po dobroci? się pogubiłam:-) Quote
Tola Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 [quote name='malagos']Zapraszam nadal na watek naszej Leoni - tak mnie zastanawia ta jej sterylka, szpitalik w schronisku (kto był i mi powie, gdzie przebywaja sunie po sterylizacji?) i te komplikacje po operacji. Poczekam jeszcze ze 2-3 dni i trzeba podjąc decyzję o dalszym leczeniu suni. Jak teraz wyglada siostra Leoni, czy jej szwy się zagoiły wreszcie? Jak to wygladało w przypadku innych suczek sterylizowanychw tym schronisku przeztego lekarza wet? Dopóki uzyczalismy kojce do szpitalika i były tam nasze wolontariuszki, to mogły bywac w pomieszczeniu . Teraz nie mozna tam wchodzic i niestety nie wiemy, jak wygląda. Jak byłysmy po sunie, to obie siostry wynoszone były wlasnie z pomieszczen szpitalika. Z poprzednich postów Zuni wynika, ze miala tam wstep przy okazji pobytu w nim spanielka. To były pierwsze suczki, które zabierałyśmy z zadra - wysterylizowane w schronie. No i jeszcze Evita z wątku http://www.dogomania.pl/threads/199047-Nie-płacz-za-mną-Zamościu-Evita-jamnikowata-piękność-opuściła-schron-! Quote
coronaaj Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):no to są dwa? to juz pewne? skad wiesz ze ten czekoladowy nie daje się zwabic po dobroci? się pogubiłam:-) Zrozumialam, ze sa dwa ;rudy i czekoladowy? Czy obydwa juz w schronisku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.