kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Boże mój!:( Pierwszy raz chyba czuję tu taką nicość!Nawet nie wiem, co myśleć! A mi się wydaje, że Stivi się uśmiecha. Ale może sapie?Ma temperaturę? Quote
Lionees Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Stivi na tych zdjęciach sapie,nie usmiecha się:-(Nie ma temperatury,nosek zimny,mokry...dzisiaj nie sapał,wczoraj był umęczony badaniem pewnie,bo lekarz musiał naciskac na brzuch jak robił usg,żeby wszystko dokładnie zobaczyć. Moja krówka kochana,Antoś i Opaliś w jednym...myslałam,że choć Stivusiem się dłużej nacieszę...:-( Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 :( no i teraz mam iść spać!Ciekawe jak zasnąć?:( Quote
Lionees Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Martuś,ja juz mam serce w rozsypce:-( Stivus dzisiaj duzo spi,nie jadł wcale mimo,że podtykałam pod nosek cuda niewidy i inne smakołyki...kolejna kroplówka poszła w ruch:-( Boję się,bardzo Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Lionees napisał(a):Martuś,ja juz mam serce w rozsypce:-( Stivus dzisiaj duzo spi,nie jadł wcale mimo,że podtykałam pod nosek cuda niewidy i inne smakołyki...kolejna kroplówka poszła w ruch:-( Boję się,bardzo :( Boże! ................................................ Quote
holly101 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Od wczoraj wiem i nie mogłam wydusić z siebie słowa... Stivi, piesku kochany, bądź silny i dzielny... :( Quote
ketunia Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Jestem w szoku. Od wczoraj nie przestaję myśleć o Stivusiu. :(:(:( Trzymaj się kochany. Mam nadzieję, że nie cierpisz. A miało być tak pięknie... Quote
zachary Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Kochana Lionees, tu nie o nasze uczucia i emocje najbardziej chodzi, a o szczęśliwe i godne zakończenie życia psiuńków, a takiego Stivi doświadczy! I o to chodzi! Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 zachary napisał(a):Kochana Lionees, tu nie o nasze uczucia i emocje najbardziej chodzi, a o szczęśliwe i godne zakończenie życia psiuńków, a takiego Stivi doświadczy! I o to chodzi! Nawet nie umiem sobie tego wyobrazić jeszcze! No nie umiem!:( Quote
Yv1958 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Nie! .... Weszlam na watek... Stivi! Ekranu nie widze.... Stivi, nie umieraj! Miales sie cieszyc nowym zyciem, miales spac na kanapach! Tak dlugo na to czekales! Quote
zachary Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Stivi, trzymaj się psiuńku! lionees cię utuli i wygłaszcze i cudnie spojrzy na ciebie, choć ty tylko sercem będziesz ją widział, ale ciałkiem będziesz czuł jej troskliwy, opiekuńczy dotyk.... Quote
martka1982 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 wczoraj skonczyło się allegro Stiviego i po raz pierwszy nie odnowiłam:( Quote
kazik132 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 martka1982 napisał(a):wczoraj skonczyło się allegro Stiviego i po raz pierwszy nie odnowiłam:(................................................................................ Quote
Yv1958 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Zajrzalam w oczekiwaniu na cud jakis.. Zeby pobyc z Wami. Bardzo mi smutno. Quote
martka1982 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 rozmawiałam z wetem przez telefon, bo Renia podała mi słuchawkę - Pan był bardzo rzeczowy. Nie będzie cudu........tym razem nie będzie cudu......... Quote
martka1982 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Renia dzwoniła...boi się,że Stivi odejdzie już wkrótce,że to nawet nie będzie miesiąc..... ale wiecie co dziewczyny? odejdzie w domu, przy Reni. jak będzie trzeba to wet przyjedzie do niej i stanie się to w domu, nie w klinice.nie bedzie sam! Quote
Lionees Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Jakos tak mi sie żle skserowało,ale za pieluchy dla dorosłych dałam 23,19zł,a za dzisiejsze kroplówki i leki 50zł. Tak jak Martka napisała boję się,że Stivula nie doczeka tego miesiąca..:-(boszeeee....:-( Apetyt ma słaby,na spacerki juz z Nim nie wychodzę,bo Stivus się nie nadaje do schodzenia po schodach...głównie śpi...nie będzie cudu...nie będzie!!!............:-(:-(:-( Tulę Go cały czas,nigdzie z domu nie wychodzę,jestem przy nim.Ale On ma wolę walki! Podnosi sie,troszke spaceruje po domu,przychodzi do mnie,jak Go wołam...boszeee....Ale Żal!!! Kochane moje psisko,te oczka niewidzące,a tak kochające...:-(:-(:-( Lekarz powiedział,że jak nie będzie jadł,to może jeszcze 2 tyg pozyc na kroplówkach bez jedzenia,potem to juz męczarnia...prosił,żebysmy nie męczyły Go...STIVI walcz piesku!!!!!!...jakby nie mógł juz walczyc,to wet przyjedzie do mnie....nie dam Stivusiowi usnąc w lecznicy,nie dam...serce mi pękło.... Oficjalnie oświadczam,że przestaje byc dt dla psów.Nie mam juz sił,nie mam już łez,wykańczam sie psychicznie...musze odpocząc,bo sama się wykończę...przepraszam:-( Quote
Karolcia_ko5 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 :( . . Reniu nie przepraszaj, to zrozumiałe . . ale te zwierzaki bez takich osób jak Ty to co one by miały . Chyba nic nadzwyczajnego. . Quote
Lionees Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Nic nie napiszę,bo brak mi słów.Zdjęcia mówią same za siebie... Stivi czuje,że umiera...On płacze...a ja razem z Nim... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.