Randa Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Bardzo ciężko, ale dobrze że jest u Ciebie i nie umiera opuszczony, samotny...Reniu trzymaj się dzielnie Quote
martka1982 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 brakuje słów i łez a my przecież daleko, to co dopiero Ty musisz tam przeżywać.... Quote
Yv1958 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Lioneesku Kochana nie wiem, co napisac... Tule mocno, a Stivi odejdzie w milosci..... Ech...:( Quote
martka1982 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Stivi nie poddaje się tak łatwo - dziś zjadł całkiem ładną porcyjkę i rozglądał się za dokładką! dzielny chłopak! Quote
kazik132 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 martka1982 napisał(a):Stivi nie poddaje się tak łatwo - dziś zjadł całkiem ładną porcyjkę i rozglądał się za dokładką! dzielny chłopak!Bardzo się cieszę! Ja wiem,że miłość czyni cuda, cokolwiek by to miało oznaczać! Dlatego ja jednak liczę na CUD! Stivi! Bądź dzielny i silny, bo my jesteśmy z Tobą! Quote
Lionees Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 martka1982 napisał(a):Stivi nie poddaje się tak łatwo - dziś zjadł całkiem ładną porcyjkę i rozglądał się za dokładką! dzielny chłopak! Tak,tak,tak!!! Stivula dzisiaj pięknie zjadł.najpierw dałam mu ugotowane,obrane z kości 2 wielkie uda z kurczaka,a On sie oglądał,bo chciał jeszcze!Ale poczekałam pół godz,żeby tak od razu go nie napaść,bo nie jadł od dwóch dni.mam 2 króciuteńkie filmiki,bo mi się coś telefon wieszał i nie chciało sie dłużej nagrac,pewnie mam pełna pamięc,musze wyczyścić. [video=youtube;D69zCvo5jlo]http://www.youtube.com/watch?v=D69zCvo5jlo[/video] A tu je tą druga porcję kurczaczka.Jeszcze wieczorem zjadł troszke i teraz śpi...Kochane moje... [video=youtube;PRaFCdzwM9o]http://www.youtube.com/watch?v=PRaFCdzwM9o[/video] Quote
kazik132 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Miód na serce te filmiki! Mimo wszystko, miód na serce! Bardzo dziękujemy! A Lionees, czy Stivuś chodzi trochę po domku, czy tylko juz sobie leżakuje? Quote
Lionees Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Chodzi po domku! Nie sa to długie dystanse,ale podnosi sie i troszkę spaceruje.mam kilka dzisiejszych zdjęć jak stoi przy mnie,ale dzieciaki jakiś film zgrywają na komp i bardzo wolno mi chodzi,myslałam,że zycie strace jak wgrywałam filmiki:p,ale sie udało.Imageshack tez chodzi jak krew z nosa...rano wrzuce zdjęcia Quote
kazik132 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 A, no to cudownie,że drepta po domku nasz leniuszek! Niech sobie już teraz ma same przyjemności i robi, co chce tylko i jak mu wygodnie! Niech je, co mu smakuje. Niech będzie z nami jak najdłużej. Stivusiu, dzielny piesku! Bardzo cię kochamy a Lionees na pewno ci o tym mówi codziennie! Quote
Lionees Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Stivula juz po sniadanku!wczoraj kupiłam 3 kilo serc kurczakowych,ugotowałam i Stivka dzisiaj zjadł sporą miseczkę serduszek:) Mój tulinek kochaniutki:loveu: Stivi bedzie miał to co chce,będzie jadł to co chce,choćby nawet chciał pączka,to mu dam;) Ten tekst z ogłoszeń Stivusia wstrząsnał mną do głębi.... Czy to może wreszcie już TY? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam. Każdego dnia mam nadzieję, że przyjdziesz i zabierzesz mnie stąd. Nie zobaczę Cię ale poczuję. Straciłem wzrok i już nigdy go nie odzyskam. Jednak to nie przeszkadza mi w życiu. Jestem miłym i łagodnym psem. Akceptuję inne zwierzęta. Za dotyk ludzkiej dłoni oddałbym wszystko. Więc to może Ty podarujesz mi to o czym marzę najbardziej na świecie ? Chciałbym mieć dom i własnego Pana. Dom, w którym będę kochany i rozpieszczany. Odwdzięczę się moim psim serduszkiem. Przecież nie jestem gorszy. Ja także potrafię bardzo kochać. Twój Stivi Stivusiu,masz juz domek Kochanie..jesteś mój,jesteś nasz do końca swoich dni...... Quote
martka1982 Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 te filmiki i Twoje słowa podnoszą na duchu. Stivula trochę się wzmocnił kroplówkami i odzyskał siłę do walki. Niech się cieszy Tobą, Wami jak najdłużej!!!! Quote
kazik132 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 [quote name='Lionees'] Stivi bedzie miał to co chce,będzie jadł to co chce,choćby nawet chciał pączka,to mu dam;) Ten tekst z ogłoszeń Stivusia wstrząsnał mną do głębi.... Czy to może wreszcie już TY? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam. Każdego dnia mam nadzieję, że przyjdziesz i zabierzesz mnie stąd. Nie zobaczę Cię ale poczuję. Straciłem wzrok i już nigdy go nie odzyskam. Jednak to nie przeszkadza mi w życiu. Jestem miłym i łagodnym psem. Akceptuję inne zwierzęta. Za dotyk ludzkiej dłoni oddałbym wszystko. Więc to może Ty podarujesz mi to o czym marzę najbardziej na świecie ? Chciałbym mieć dom i własnego Pana. Dom, w którym będę kochany i rozpieszczany. Odwdzięczę się moim psim serduszkiem. Przecież nie jestem gorszy. Ja także potrafię bardzo kochać. Twój Stivi Stivusiu,masz juz domek Kochanie..jesteś mój,jesteś nasz do końca swoich dni.........:(Nigdy jeszcze nie byłam w takiej sytuacji jak teraz się znalazłam. Kompletnie nie umiem się odnaleźć, bo targają mna sprzeczne emocje. Bo ja nie umiem nie wierzyć, że może jeszcze być dobrze! I wiem,ze będzie. Tylko niekoniecznie to "dobrze" jest tym, co oznacza w moim mniemaniu, wiem. Stivuś, masz domek, masz nas. Trzeba nam się cieszyć! Na każdego przecież przyjdzie pora ale życzyłabym sobie pokornie, aby każdy psiak miał możliwość przeżyć resztę swojego życia przy boku kochajacego ludzia, tak, jak Ty masz piesku! Przecież nie ilość, a jakość się liczy! Quote
Yv1958 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Lionees jestes kochanym Czlowiekiem! Dla Ciebie: Quote
ollalaa Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 ja dopiero przeczytałam :-( Siedzę i ryczę, tak długo czekałam razem ze Stivim na dom... Ale dobrze, że się doczekał. Choć na ten krótki czas, jest szczęśliwy, kochany i pod opieką. Odejdzie przy człowieku, a nie w zimnym boksie. Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Popłakałam się, jak doczytałam, co u Sitviego... Chciałabym wierzyć w cud, ale wiem, że nie będzie. Ja to przeżywałam półtora roku temu... Mocno zaciskam palce i jeżli juz musi TO nadejść, to niech to będzie we śnie, po smacznej kolacji, na rękach Kochanych Ludzi... Pzdr. Quote
martka1982 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 cały czas myślę o Stivim........... Quote
Lionees Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Stivus stabilny,kroplówki Go wzmacniają,apetyt jakby lepszy,więcej chodzi po domku :) Kochane moje serduszko się nie poddaje!:) Natomiast załamałam się Gosią:-( Nie jestem jakaś wredna,albo źle życząca,ale niech ten dt co Ją oddał ma wyrzuty sumienia do końca życia!! :shake: W nocy powklejam fotki naszego słodziaka:loveu: Quote
martka1982 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 dzielny chłopczyk!!!! nie chce odchodzić Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Lionees napisał(a):Stivus stabilny,kroplówki Go wzmacniają,apetyt jakby lepszy,więcej chodzi po domku :) Kochane moje serduszko się nie poddaje!:) Natomiast załamałam się Gosią:-( Nie jestem jakaś wredna,albo źle życząca,ale niech ten dt co Ją oddał ma wyrzuty sumienia do końca życia!! :shake: W nocy powklejam fotki naszego słodziaka:loveu: O matko! Jaką Gosią znowu? :( Stivuś! Bardzo się cieszę, że dostajesz siły i się stabilizujesz choć trochę. To takie ważne wiedzieć, że czas , który masz, jest najlepszym czasem dla Ciebie kochany piesku! Quote
Karolcia_ko5 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Tą Gosią... http://www.dogomania.pl/threads/201533-8-letnia-Gosia-wr Quote
Karolcia_ko5 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 bla napisał(a):nie ma sparwiedliwosći ;( walcz Stivi walcz :* Ależ jest. . . w encyklopedii PWN pod literka "S". ;) Quote
Lionees Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dzisiaj mieliśmy bardzo kiepski dzień...Stivuś nic nie jadł,za to wymiotował niczym na potęgę:-( Tak jak wczoraj się cieszyłam,że miał apetyt,dużo chodził po domku,tak dzisiaj ledwo sie podnosił.Byc może wczoraj się przeforsował,może tez dzisiejsza pogoda mu nie sprzyjała,ale mieliśmy dzisiaj bardzo ciężki dzień.I tak juz będzie,raz lepiej,raz gorzej...kochane moje biedactwo:-( Precelek-jamniczek tez dzisiaj słabiuteńki i aż serce pęka jak się człowiek patrzy na takie sierotki i nie można nijak pomóc:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.