Ania102 Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 Majaa każdego psa będę zgłaszać do Ciebie i Sm osobiście i wszystkim będę polecać taki sposób działania, mam nadzieję, że efekty będą zadowalające. Quote
Majaa Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 [quote name='Ania102']Majaa każdego psa będę zgłaszać do Ciebie i Sm osobiście i wszystkim będę polecać taki sposób działania, mam nadzieję, że efekty będą zadowalające. I dobrze. Tylko do mnie osobiście nie zgłaszaj, a pod nr interwencyjny ŚTOZ. Przypominam nr 660440525 Mamy dyżury pod tym telefonem - faktem jest, że reszta lituje się nade mną i ja mam najmniej dyżurów, ale z kolei ja mam najwięcej kontaktu na swój telefon ze Straży Miejskiej, Policji, Kół Łowieckich, Prokuratury, Sądu. Weźmy pod uwagę choćby dzisiejszy dzień Plan był taki, żeby pojechać na intewencję w Wąchocku w miarę wcześnie dzisiaj, aby człowiek- właściciel psa był w miarę trzeźwy. Mieliśmy wczoraj wieczorem jechać, ale stwierdziliśmy wspólnie z oficerem dyżurnym, że nie ma to sensu i nie będzie z kim gadać, bo wszyscy o tej porze będą na mega wielkiej bani. No to dzisiaj od południa się zaczęło. Ustaliliśmy godzinę 14.15. Mniej więcej patrol o tej godzinie miał zakonczyć poprzednie interwencje. Spotkanie w Wąchocku z patrolem policji i jadziem, ale życie nie może być aż takie proste, zwłaszcza w weekend. Równocześnie bach!!! Zwłoki psa zabitego i porzuconego w lesie. Mrs.ka już była tam na miejscu. Patrol chciał odjeżdżać, bo nie wiadomo na jakiej podstawie, stwierdzali zgon naturalny. Ściągałyśmy weta dyżurnego. No i poleciało dalej ........... Ja nie mogłam przeprowadzić interwencji zaplanowanej w Wąchocku, bo nie było ze mną lek. wet. wg planu, bo lek. wet siedziała przy zabitym psie z lasu. W efekcie przypadku, ale może i dobrze się stało, że wylądowałam na tej interwencji w sprawie zabitego psa. Miałam naprawdę dobrą jazdę z policją ..... Nie wiem, czy mrs.ka nie zrobiłaby awantury, podobnie jak osoba zgłaszająca, które mogłyby zaprzepaścić, wszelkie działania. W każdym razie na finał po spędzeniu kilku godzin przy coraz bardziej śmierdzących zwłokach psa pojechałyśmy na interwencję do Wąchocka Pies tym razem na szczęście jeszcze żywy jest odebrany właścicielowi. Wniosek do gminy o czasowe odebranie psa jest gotowy. Pewnie mrs.ka wstawi zdjęcia z jdnego i drugiego zdarzenia. A ja od poniedziałku postanowiłam utruć życie policji za brak procedur i wiedzy w takich przypadkach, albowiem sprawa była do załatwienia w godzinę, no może 2, jeśli "grupa" była zajęta, a łącznie kminiliśmy przy zwłokach ok. 6-7 godzin w tym upale i pozostawało nam czekać, kto będzie szybszy policja, czy robale, nie mówiąc o narastającym już ok 15 tej smrodzie. A zwłoki i tak były zabrane później! Quote
andzia69 Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 najgorsze w tym wszystkim właśnie jest brak procedur!!!! np.dzwoni delikwent zgłasza psa, zwłoki, sarnę zabitą i...nie wie gdzie to zgłaszać, więc zgłasza np. do schroniska, służby mundurowe również nie wiedzą, a najgorsze są takie zgłoszenia od piątku po 15...do poniedz. 7 rano... kiedyś miałam w sobotę! zgłoszenie do schronu z gminy o zabitej (widać było ślady po kulach) sarnie... policja - nie odp., jest sobota! więc w urzędzie rownież cisza grobowa, 112 - nie odp., SM - nie odp., straż lowiecka - nie odp.!!! w końcu raczyli odebrać pod 997 i popchnęli sprawę... to samo dotyczy zgłoszeń rannych zwierzaków z gmin - gminy mają to w 4 literach, więc dzwonią do schronu...a nas szlag trafia, bo próbujemy się od kogoś dowiedzieć gdzie to powinno się zglaszać...olewnictwo totalne - piątek 15 i mają wszystko i wszystkich w 4 literach!!! Quote
mrs.ka Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 [quote name='Majaa']Pewnie mrs.ka wstawi zdjęcia z jdnego i drugiego zdarzenia. wczoraj to już nie miałam siły wstawić , są takie "czarne" dni ,dobrze ,że się kończą. I to nie tylko dla mnie ,podziękowania dla doktor Dańko bo też miała ciężko. Nieudolność miejscowej policji to raz (cztery godziny w lesie) , a dwa to niebezpieczny wypadek psa z padaczką u mnie i jeszcze stan chyba zawałowy Bamboo ,który nie wiem czy przeżyje te upały. Pies (zwłoki ) znalezione w lesie , wstępna przyczyna zgonu -uduszenie ale czkamy na ocene patomorfologa ZHW By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 Quote
mrs.ka Posted July 9, 2012 Author Posted July 9, 2012 LUCKY z Wąchocka ,to jego prawdziwe imie. Bez wody ,bez jedzenia prawdopodobnie od kilku dni , na łańcuchu (2 m.) brak jakichoklwiek odchodów , odwodniony, zapchlony , mega wystraszony, pies wielkości husky waga 11 kg(na zdjęciach nie widać bo jest kudłaty bardzo), buda jak widać , w środku tylko pusty słoik... By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 By strefa4dogs at 2012-07-08 Quote
Ania102 Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Znaleziono sukę owczarek niemiecki długi włos, brak czipa i tatuażu. Jesli ktoś jej szuka proszę przekierować na mój tel. Quote
Majaa Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Rozumiem, że bez obroży i identyfikatora też. Gdzie i kiedy była znaleziona? Wiek w przybliżeniu? Quote
Ania102 Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Bez niczego, 2 lata, na południu, ludzie którzy ją znaleźli pytali w okolicznych domach, nikt psa nie poznał, zgłosili do weta. Jeśli ktoś będzie szuka\ł to pewnie znajdzie ale póki co żadnego ogłoszenia nie ma. Quote
Majaa Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 OK Dzięki A tutaj tak dla "rozrywki" :angryy:http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,12107830,Proces_weterynarza_oskarzonego_o_zabijanie_zwierzat.html Quote
Ania102 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Podejrzewam, że ONka o której pisałam jest spod starachowic, może w cieczce komuś nawiała. Znajomi porozklejali ogłoszenia w miejscu gdzie była ale niestety nikt się nie zgłasza, nasi weci (2) nie mieli zgłoszeń. Majaa jeśli masz jakieś namiary do podmiejskich wetów to proszę podaj mi kontakty albo poinformuj, że taki pies jest. Była na południu więc może okilice Rzepina albo Brody? Ewentualny dom ma ale myślę, że jednak ktoś może jej nieudolnie szukać. Quote
Majaa Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='Ania102']Podejrzewam, że ONka o której pisałam jest spod starachowic, może w cieczce komuś nawiała. Znajomi porozklejali ogłoszenia w miejscu gdzie była ale niestety nikt się nie zgłasza, nasi weci (2) nie mieli zgłoszeń. Majaa jeśli masz jakieś namiary do podmiejskich wetów to proszę podaj mi kontakty albo poinformuj, że taki pies jest. Była na południu więc może okilice Rzepina albo Brody? Ewentualny dom ma ale myślę, że jednak ktoś może jej nieudolnie szukać.[/QUOTE] Podmiejskie gabinety są raptem dwa - Piotr Czerwiński Wąchock - mam podobno błędny nr telefonu i lecznica w Pawłowie - tam namiarów nie mam żadnych. Brody są obsługiwane wg umowy Gminy przez lek wet. Augustyna Blicharza. Znowu rozsądniejszym dla mnie byłoby oficjalne zgłoszenie jej do UM via SM i ŚTOZ, i jej wysterylizowanie i zaczipowanie, a jak się zgłosi właściciel to odzyskiwanie kosztów. Najwyższa pora, aby ludzie brali odpowiedzialność za swoje zwierzęta od A do Zet, ze wszystkimi konsekwencjami. Quote
Ania102 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Znajomi jej nie zgłosza, jeśli nikt się nie znajdzie zostawiają ją. Quote
Majaa Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='Ania102']Znajomi jej nie zgłosza, jeśli nikt się nie znajdzie zostawiają ją.[/QUOTE] Jedno drugiego nie wyklucza! Quote
Majaa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 (edited) Uważam, że to powinno się udostępnić publicznie: To jest mój mail do osoby, którą prosiłam o udostępnienie kontaktów z mediami. 7 psów blokowało ruch na drodze krajowej Radom - Rzeszów 6 godzin dzisiaj stałam na trasie krajowej Radom - Rzeszów, gdzie nikt nie był w stanie ustalić, jak się dodzwonić do urzędnika gminnego i co ... zrobić z psami. W końcu policja przy naszej współpracy ustaliła, gdzie odpowiedzialnego urzędnika szukać, takowy był nieobecny, kiedy patrol policji po Niego pojechał do domu. Po prawie 4 godzinach udało się uruchomić Wójta (nam, a nie policji, przyjechało po kolejnej godzinie kilku "debili" /przynajmniej jeden był pod wpływem alkoholu i to sporym/, bo inaczej nie moge tego nazwać) i jedyne co zrobili, to kolejne zagrożenie na trasie krajowej. Przesadziłam. Złapali ze sfory dwa psy - sukę w typie owczarka niemieckiego, która słaniała się na nogach już kilka godzin wcześniej i psa - którego de facto "mrs.ka" złapała za kark na moich oczach 2, może 3 sekundy wcześniej jakby TIR by go rozjechał. Jak jutro na biurku Komendanta Powiatowego Policji oraz do ŚTOZ telefonu lub dostarczonego pisma nie będzie procedur z gminy Brody, to naprawdę zrobię aferę. A że ją zrobię, to i tak pewniak. Skala to kwestia tego jak zareaguje jutro gmina! Policja jest wkur...a, podobnie jak my. Wójt telefonów nie odbiera, choć zdobyłam Jego numer Jestem dzisiaj po dwóch awanturach: pierwsza z wójtem, który probował ze mnie zrobić idiotkę pt.: "po co Pani tam była i stała? " i próbował mi udowodnić, że "policjanci", to idioci, bo cyt.: "jak był problem z łabędziem zimą, to straż pożarna sobie poradziła i wszystko jest załatwione i zapłacone" Notabene głupszego przykładu nie mógł podać, bo o tego łabędzia, do tej pory jest jazda .... , co dzisiaj potwierdziłam - gmina odesłała fakturę i nie zapłaciła nigdy Druga - to była nie awantura, a pyskówa moja do urzędnika gminnego, tego po którego patol jeździł do domu. Udowodniłam im zaniechanie obowiązków, a do tego niech tylko urzędasy fikną ..... Od drugiego telefonu mojego do oficera dyżurnego mówiłam, że coś z suką jest nie "tak". Potrzebuje pomocy, bo to nie jest normalne zachowanie suki w cieczce. Po pierwsze suka ewidentnie kulała na tylną łapę, a po drugie i przede wszystkim "słaniała się na nogach"! Suka na moich oczach była "turlana" przez samce przez środek trasy krajowej, była zobojętniała wówczas - była prawdopodobnie prawie nieprzytomna wówczas. Wczorajsza nocna obserwacja lekarza po tym koszmarnym wyłapywaniu wskazała, iż suka była obita prawdopodobnie przez samochód. Leki zostały zaaplikowane. Jak ja się cieszę, że wczorajszej nocy, w wynkiu wkur..., miałam ton "dyrektywny" o to, że suka ma trafiłć do gabinetu weterynarza! Trafiła! Dzisiaj dzwonił weterynarz do mnie i powiedział cytuję "Sukę otworzyłem, miałaś rację, że mogła się slaniać na nogach, mogla być nie do końca przytomna. Wysterylizowałem ją, ale.......... miała krwotok wewnętrzny - krwawiła jej pęknięta śledziona" Śledziona usunięta. Będzie dobrze.! Suka czuje sę coraz lepiej! To jest odpowiedzialność gminy? Taką odpowiedzialność gminy, to ja mam w nosie, żeby nie określić odpowiedzialności gminy, głębiej i bardziej odpowiedzialnie, czyli wg gminy w d... ! Zacieram łapy, swoje i psów moich i bezdomniaków z gminy Pawłów i Brody, na to dziwne spotkanie, które organizuje Komendant Powiatowy Policji na 24 lipca. Oby mi nie przeszedł poziom wkur... Edited July 20, 2012 by Majaa wstawienie zdjęć Quote
Majaa Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Zaraz dokleję foty z powyższej intewencji A dodatkowo pod naszą opieką Suka mix(pekińczyk) 3 lata http://www.dogomania.pl/forum/threads/228947-Mała-suczka-pekińczyk-na-stacji-BP-w-Starachowicach!-Proszę-o-pomoc?p=19401079#post19401079 To tak, żeby było widać, że ma wiele z budowy pekińczyka. ;-) Quote
andzia69 Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='Majaa'] słodka:) polecać ją ew. komuś? Quote
Majaa Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 (edited) Nie będę robić cyrku z nowymi postami i ich dodawaniem. Wkleję, jak leci A tak w nocy psy się rozpierzchły po „pięknej wręcz wzorcowej” łapance przez pracowników ZGK Zdjęcia kiepskie, bo akurat ten aparat, którym dysponowałyśmy w nocy robi fatalne fotki Edited July 20, 2012 by Majaa Quote
Majaa Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Ot i samochód i ludzie, którzy przyjechali po psy: A to jest dowód szczytu profesjonalizmu: Panowie stwierdzili, że uwiążą sukę w klatce na „smyczy” i otworzą klatkę cyt. „wystawiając dupę suki, to psy i tak się złapią” Do klatki, w której suka się ledwie mieściła? I jakby chciała to by ją pewnie rozwaliła i pewnie by chciała i … gdyby miała siły to by to zrobiła bez większego wysiłku, tylko tak jak pisałam wcześniej słaniała się na nogach i teraz wiemy czemu! Quote
Majaa Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 i tak się zastanawiam po dyskusjach z PIW i WIW, co z tym fantem zrobić, oprócz oczywiście tej strony oficjalnej, czyli spotkania z Komendantem Powiatowym KPP Starachowice i przedstawicielami Gmin i kompromitacją, którą zaserwuję publicznie Gminie Brody (spotkanie jest przesunięte na 27 lipca) Czy to, co widać na fotach i czego byłyśmy świadkami, już podlega pod art. 6 ustawy o ochronie zwierząt, czy nie? Mam jeszcze dodatkowo drobny plan i "nie zawaham się go użyć" ;) Może mój plan rozstrzygnie wszelkie wątpliwości? [quote name='andzia69']słodka:) polecać ją ew. komuś?[/QUOTE] Polecać, oczywiście! Choć do jutra trzymać kciuki przede wszystkim! Quote
Potter Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Off: Film dokumentalny przedstawiający stanowiska naukowców na temat uboju religijnego bez ogłuszenia zrealizowała holenderska organizacja Nicolaas G. Pierson Foundation na podstawie materiałów uzyskanych przez organizację belgijską GAIA. http://www.youtube.com/watch?v=0cr1Bhzt5ew&feature=g-upl Proszę wszystkich o obejrzenie do końca tych 13 min., bo w zwalczaniu uboju rytualnego nie pomogą ani emocje, ani łzy. Musimy być świadomi tego, co człowiek wyprawia ze zwierzętami, aby wiedzieć z czym walczymy. Film oprócz nieuniknionych scen drastycznych zawiera bardzo rzeczowe wypowiedzi naukowców. Czy się z tym zgadzamy, czy nie - wszyscy z nas, oczywiście oprócz wegetarian, jemy mięso z uboju rytualnego (mięso nie jest etykietowane). Ilu z Polaków zajadających się w niedzielę schabowym wie o tym, że bezwolnie bierze udział w obcych im praktykach innych religii? Ministerstwo rolnictwa jesienią planuje po cichu znowelizować ustawę o ochronie zwierząt, tak aby była ona zgodna z, aktualnie łamiącym ustawę, rozporządzeniem o uboju. Do tego czasu o problemie uboju rytualnego powinno wiedzieć jak najwięcej ludzi. Quote
ewab Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Foty nie porażają jakością - robione pod wieczór a model ruchliwy:p Quote
megi345 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 przeklejam ogłoszenie, mam nadzieje, że krzywdy tym nie zrobię :) ogłoszenie na orłowie w St-cach. jakość niestety niczym z kalkulatora.. ale może jakoś da sie doczytać ze zdjęcia.. Quote
paula_t Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 Ciotki, dzisiaj na miau znalazłam wątek, na który niestety nie było żadnej odpowiedzi, więc poleciłam dziewczynie zarejestrować się na dogo i napisać. Dziewczyna na forum o odchudzaniu znalazła wpis o psiaku, który ma zostać zabity (umieściła go inna dziewczyna-ze Starachowic, dlatego piszę tutaj): http://www.dogomania.pl/forum/threads/229997-Szukam-domu-dla-psa-bo-ma-zosta%C4%87-zabity Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.