Majaa Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Zuzka2 napisał(a):W Kielcach domy trafiają się kotom niezwykle rzadko,choć ostatnio widać duży krok do przodu;-) TAK, TAK. Domek dla Pana Pikusia był z rekomendacji jednego z wetów. Ale wcześniej odezwałam się (strawił bardzo dużo mojego czasu ten kontakt) do domku - teoretycznie ideału - wszystko super, domek szukał kociakaa biało czarnego, wiek przystawał do oczekiwań, rozmowy telefoniczne i co ............ dostaję maila iż kot ma za małego białego, czyli za dużo czarnego w umaszczeniu! Coś jeszcze skomentować? Quote
Zuzka2 Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 Gdyby byli chętni na zwierzaki z Warszawy,to przypominam:-P 28.12.11-Radom-Warszawa-50zł,jedzie pati851;gdyby się uzbierało więcej zwierząt,to koszty nie takie duże;-) Quote
Viris Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 U nas w Ostrowcu jest 5 miesięczna kociczka biało - bura będzie sterylizowana wkrótce - wychowana w domu z psem, dziećmi - kuwetkowa - bardzo prosimy o domek dla niej - więc jakby u Was kotów zabrakło to pamiętajcie o naszej wsi :* Quote
Majaa Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Fisia i Gwiazdka w nowych domkach:multi:Amstaff w DT. Psów w mieście zaczipowanych ponad 300 w ramach akcji ŚTOZowskiej. Ludzie się dopytują o "więcej", więc nie jest źle. Akcja czipowania przez ŚTOZ będzie kontynuowana w roku 2012:evil_lol::evil_lol:. (Ewab będzie usprawiedliwiona, jak targnie się na moje życie, jak dostanie fakturę na kilkaset kolejnyc czipów ;) ) Najprawdopodobniej cena (conajmniej w styczniu i lutym) będzie wynosiła 35 -37 zł, natomiast zaczipowanie zwierząt będzie możliwe zawsze i u każdego z lekarzy wet, prowadzących gabinety w Starachowicach. Quote
andzia69 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Majaa napisał(a): natomiast zaczipowanie zwierząt będzie możliwe zawsze i u każdego z lekarzy wet, prowadzących gabinety w Starachowicach. zawsze jest możliwe u każdego weta...tylko nie zawsze ludzie dopilnują tego, by wet wpisal psa do bazy...a potem z tego wychodzą różne "kfiatki":( ze szkodą oczywiście dla zwierzaka... Quote
Majaa Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Andzia69, ależ to jest oczywiste, co piszesz - mamy przykład choćby naszego kofanego amstaffa !!! Dlatego też napisałam tą informację w kontekście prowadzenia akcji dalej przez ŚTOZ [quote name='Majaa']Akcja czipowania przez ŚTOZ będzie kontynuowana w roku 2012:evil_lol::evil_lol:. (...) Najprawdopodobniej cena (co najmniej w styczniu i lutym) będzie wynosiła 35 -37 zł, natomiast zaczipowanie zwierząt będzie możliwe zawsze i u każdego z lekarzy wet, prowadzących gabinety w Starachowicach. Dane będą dalej wprowadzane przez nas, czyli ŚTOZ, choć mamy koncepcję na usprawnienie wprowadzania tych danych, w sposób szybszy niż do tej pory. Choć i tak do tej pory nie było źle, bo z ponad 300 oznakowanych psów w grudniu, pierwsze (ponad) 2 setki jest w bazach: przygotowanej do UM i na www.safe-aniaml.eu (ostatnie wyznaczone terminy to był 27 i 28 grudnia, więc zaległości w sumie nie mamy) A zmieni się to dla mieszkańców - właścicieli psów, że nie wyznaczamy dni i godzin czipowania, a dostępność do tej usługi ŚTOZowskiej będzie pełna dalej w cenie niższej niż rynkowa ~35, a nie 50 zł, na razie przez 2 miesiące, w każdym gabinecie i w godzinach jego pracy. Życzę wszystkim Zwierzętom i Ich Opiekunom oby rozpoczęty właśnie rok 2012 był zdecydowanie lepszy od poprzednich!! EDIT: I z życia wzięte: Wszyscy wiemy, że często (niestety) poprawa losu zwierząt zależy od finansów. Dzisiaj dokładnie w parenaście sekund po północy znalazłam przed wejściem do "knajpy", gdzie spędzaliśmy sylwestrową noc banknot 100 zł - nikt się do tych pieniędzy nie przyznał. Przelewam więc 100 zl na rozmnożenie tej kasy dla zwierząt. Mnie wystarcza fuks w postaci faktu znalezienia i niesmak, jaki pozostał po tym, co usłyszałam, kiedy prosiłam o ogłoszenie, aby wszyscy, sprawdzili swoje finanse w kieszeniach. Znalezione, nie kradzione! Niech to będzie dobry znak dla zwierząt na kolejne lata! Quote
ewab Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Majaa napisał(a): Życzę wszystkim Zwierzętom i Ich Opiekunom oby rozpoczęty właśnie rok 2012 był zdecydowanie lepszy od poprzednich!! EDIT: I z życia wzięte: Wszyscy wiemy, że często (niestety) poprawa losu zwierząt zależy od finansów. Dzisiaj dokładnie w parenaście sekund po północy znalazłam przed wejściem do "knajpy", gdzie spędzaliśmy sylwestrową noc banknot 100 zł - nikt się do tych pieniędzy nie przyznał. Przelewam więc 100 zl na rozmnożenie tej kasy dla zwierząt. Mnie wystarcza fuks w postaci faktu znalezienia i niesmak, jaki pozostał po tym, co usłyszałam, kiedy prosiłam o ogłoszenie, aby wszyscy, sprawdzili swoje finanse w kieszeniach. Znalezione, nie kradzione! Niech to będzie dobry znak dla zwierząt na kolejne lata! Oj tam, oj tam, Ty się po prostu przyznaj, że towarzystwo forsiaste było i nie było dla nich problemem czy mają stówę w tę czy w tę. Albo im wstyd było przyznawać, że na kasie im zależy. A tak nawiasem mówiąc, to spędzałaś noc w kawiarence internetowej:) i czy zabawa była taka sobie. Quote
Viris Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Mrska bardzo proszę o potwierdzenie przekazania kaski za orzeszki (120zł) : http://www.dogomania.pl/threads/215932 Quote
mrs.ka Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 [quote name='Viris']Mrska bardzo proszę o potwierdzenie przekazania kaski za orzeszki (120zł) : http://www.dogomania.pl/threads/215932 Już potwierdziłam na tamtym wątku i dzięki za podesłanie linku bo mi się gdzieś zapodział:oops: po za tym chcialam jeszcze podziękować VIRIS za przekazanie całej reklamówki zabawek, obróżek i miseczek dla piesków:loveu: wszystkie obróżki i miseczki zawiozłam na Iłżecką ,maja założyć wszystkim sukom bo bez jakiegoś oznakowania to nigdy się nie połapię w stanie faktycznym ilosciowym i właśnie płciowym . Zabawki narazie leżą w reklamówce ,oprócz ... fioletowego dinozaura ,którego wykradł Pisior i nie chce oddać:evil_lol: Quote
mrs.ka Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 Majaa napisał(a):Fisia i Gwiazdka w nowych domkach:multi:Amstaff w DT. FISIA nie za bardzo była w formie do wyjazdu , była u mnie 4 miesiace i chyba kompletnie nie chciała zmieniać tej sytuacji ale co miałam zrobić , ludzie czekali na nią 3 tyg. bo była wysterylizowana przed wydaniem , przyjechali z Krakowa specjalnie po nią , no i ... pojechała:-( ludzie bardzo,bardzo fajni i mający od zawsze zwierzęta ale i tak za nią tęsknie:-( po za tym za kilka godzin przyjechali ludzie ze Starg.Szczecińskiego (na stałe w Niemczech) po Gwiazde ,która wcześniej odwiedziła psi salon piękności , została wykąpana i wytrymowana , ubrana w pelerynke w panterke i wygladala jak prawdziwa gwiazda:loveu: w międzyczasie jeszcze fotografowałaśmy,szczepiłyśmy amstafa ,po którego przyjechał DT z Łodzi i też się okazało ,że rozstanie z nim było b. dramatyczne bo zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia:loveu: po tych wszystkich rozstaniach pomimo,ze pierwszy raz od 4 miesięcy przespałam całą noc i żadne wyrośnięte szczeniaki nie biegały po mojej głowie, kapcie były tam gdzie je idąc do łóżka zostawilam i rano bosą nogą nie wdepnęłam w żadne siki (specjalność Fiśki) TO STRASZNIE MI ICH BRAKUJE:-( Quote
mrs.ka Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 eliza_sk napisał(a):Masz foto Gwiazdy :) ? wiem,ze mnie zabijecie:mad: bo Majaa o to samo pytała:oops: ale ja już nie miałam kompletnie do tego głowy , bo tak jak opisywałam to był straszny dzień , ja byłam jak w amoku:razz: ale jak tylko przyślą mi foty z Niemiec to zaraz wstawię,sama teraz nie mogę odżałować ,że nie zrobiłam :razz: Quote
Majaa Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 ewab napisał(a):Oj tam, oj tam, Ty się po prostu przyznaj, że towarzystwo forsiaste było i nie było dla nich problemem czy mają stówę w tę czy w tę. Dokładnie stąd się wziął mój niesmak - forsiaści zlali temat znalezienia stówy, nie biorąc pod uwagę części swoich gości, dla których 100 zl to ciężka praca, czasami kilkudniowa. Świata nie zmienię, mogę tylko patrzeć i oceniać postawy niektórych! Po prostu, cytując za Młynarskim: Róbmy swoje! ewab napisał(a):A tak nawiasem mówiąc, to spędzałaś noc w kawiarence internetowej:) i czy zabawa była taka sobie. Zabawa była OK. Ale służba nie drużba - musieliśmy wrócić wcześnie, bo TZ w pracy musiał się stawić dzisiaj Quote
Majaa Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 mrs.ka napisał(a):po za tym chcialam jeszcze podziękować VIRIS za przekazanie całej reklamówki zabawek, obróżek i miseczek dla piesków:loveu: wszystkie obróżki i miseczki zawiozłam na Iłżecką ,maja założyć wszystkim sukom bo bez jakiegoś oznakowania to nigdy się nie połapię w stanie faktycznym ilosciowym i właśnie płciowym . Zabawki narazie leżą w reklamówce ,oprócz ... fioletowego dinozaura ,którego wykradł Pisior i nie chce oddać:evil_lol: Viris bardzo dziękujemy. Ja niestety mam obawy co do Iłżeckiej, nawet po założeniu obróżek. Kobieta oszukuje na każym kroku. Mrs.ka jestem przekonana, że przy Twoim cwaniactwie, i tak Cię przerobi. Tak było z kotami przy pierwszej interwencji. Cytuję (rozbieżnożść możliwa w sensie ilości, a nie wypowiedzi): Kotów było sześciu, ale jeden wpadł pod samochód Kilkudniowe zwłoki pani wyniosła. Jeden to był mały 5tygodniowy kociak I się okazało, że kotów to jest co najmniej "dziewięciu" żyjąch, a maluch o którym mowa powyżej zniknął! Viris, a może udaloby się Wam choć dwa psy wziąść na działkę w Ostrowcu? Ale żeby nie było nudno w sprawie Iłżeckiej - 30 grudnia odebrałam informację od prokuratury, iż akt oskarżenia wraz z wnioskiem o warunkowe umorzenie poszedł, ale niestety nie przeciw katowi Quote
Viris Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 mrs.ka napisał(a):Już potwierdziłam na tamtym wątku i dzięki za podesłanie linku bo mi się gdzieś zapodział:oops: po za tym chcialam jeszcze podziękować VIRIS za przekazanie całej reklamówki zabawek, obróżek i miseczek dla piesków:loveu: wszystkie obróżki i miseczki zawiozłam na Iłżecką ,maja założyć wszystkim sukom bo bez jakiegoś oznakowania to nigdy się nie połapię w stanie faktycznym ilosciowym i właśnie płciowym . Zabawki narazie leżą w reklamówce ,oprócz ... fioletowego dinozaura ,którego wykradł Pisior i nie chce oddać:evil_lol: Ogromnie się cieszę, że mogłam pomóc - dary te zebrałam od znajomych bulwomaniaków z całej Polski - wysyłali paczki z darami dla naszych bezdomniaków ;) Quote
Zuzka2 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Viris,jak z kicią-wydana?Jak nie,to wklej mi link z jakiegoś portalu,bo mam non stop zamówienia na koty,zwłaszcza kotki-tylko fotka z info i nr tel.w linku. Quote
andzia69 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Suka husky - ma wypadniętą panewkę, prawdopodobnie jutro będzie operowana jesli stan pozwoli - to info gdyby ktoś szukał husky ok. 2 -letniej, szarej (Majaa - tak coby Ci bylo lżej to Magnaty w ilości 3 sztuk dzisiaj przyjechali odwiedzić sunię;) a ich adresy mam na kartach info;):) mieli tylko zostawić jakiś nr kontaktowy) no i gdyby ktoś znalazl w Starachowicach 14-letniego psiaka średniego wzrostu z jakimiś "kaszakami" cokolwiek to znaczy to dajcie znac, bo pani strasznie rozpacza :( Quote
Viris Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Zuzka2 napisał(a):Viris,jak z kicią-wydana?Jak nie,to wklej mi link z jakiegoś portalu,bo mam non stop zamówienia na koty,zwłaszcza kotki-tylko fotka z info i nr tel.w linku. 10 stycznia będzie miała sterylkę - wcześniej zrobię jej aktualne foto - bo nie mam kiedy się w nos podrapać nawet - wtedy się odezwę bo bardzo nam zależy na super domku. Przy okazji - szukamy transportu z Ostrowca do Wawy dla suni - mini ON - jakby ktoś coś wiedział to dajcie znać. Quote
mrs.ka Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 my też nadal mamy tego biało-szarego Filka ,którego nikt nie chce bo nie jest np. czarno-biały z przewagą czarnego ,a najlepiej jakby był trikolor :razz: mam dość takich telefonów i chyba zaczne mówić ,że jestem daltonistka,przecież każdy widzi na zdjęciach jakie kolory ma kot Filek http://tablica.pl/oferta/3-miesieczny-kociak-potrzebuje-kochajacego-opiekuna-IDyt4W.html Quote
Zuzka2 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 O rany,to Majaa pisała,że ona ma DS pod Wa-wą-nawet go nie odnawiam,od dawna już nie wysyłałam ludziom... mrs.ka,tak jest z kociarzami-psy się wybiera sercem,a z kota przyjaciela mieć nie będziesz-większość wybiera jak coś pluszowego,dekorację kanapy,bo często na nic więcej od kota liczyć nie można.Patrzeć,podziwiać,a jak kotek się ulituje,to pozwoli pogłaskać-jak przyjedziesz nie w porę lub przesadzisz o jeden głask-dostajesz ząbki w rękę.Już go odnawiam,bo teraz to on będzie najmłodszy z polecanych-ludzie są już zupełnie niewybredni...Szkoda,że nic nie pisałaś na wątku. Szykuje się ktoś od Was gdzieś?Bo bym go ogłosiła z naciskiem na ten rejon.Na razie zrobiłam ogłoszenia trochę tu,trochę tam;-) Quote
andzia69 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 no i z husky nie jest taka łatwa sprawa....główka panewki jest do usunięcia, a to można zrobić jak sie troszkę zanik mięśni zrobi, zeby był dostęp do tego biodra....a żeby bylo jeszcze smieszniej...to ją oblegały psy jak mrowki jak ją znaleźli:( a więc wg. lekarzy najpierw sterylka...potem panewka.... Quote
mrs.ka Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Zuzka , Majaa pisala wlaśnie o biało-czarnym maluszku (albo czarno-białym:razz:nawet nie wiedziałam ,ze to ma takie znaczenie),który mieszkał na tymczasie w gabinecie optycznym i byl kilkutygodniowym maleństwem.Mnie chodzi o tego ,który nadal jest u tej chorej kobiety(brat trikolorki) . Robiłam ogłoszenia dla nich razem i nie zdawałam sobie sprawy,że to taki problem z tymi kolorami (bo to nawet o wiek nie chodziło) i byłam bardzo zdziwiona ,a raczej rozczarowana ,że ludzie rezygnowali jak sie okazało,że kot ma szare laty ,a nie czarne. Staram się rozumieć już o co chodzi ale adopcje kotów to naprawdę mój bardzo slaby punkt .Pewnie dlatego ,że nie mogę żadnego mieć u siebie,a psy zdominowały cały mój świat i przez 24h na dobę opiekuję się nimi,myślę ,rozmawiam tylko o psach. Koci świat i ich opiekunowie to jednak zupelnie inna bajka. Ale byłabym bardzo wdzięczna gdyby dla tego biało-szarego Filka znalazl się domek ,bo tam gdzie jest to nawet ja sie boję chodzić . Quote
mrs.ka Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 andzia69 napisał(a):no i z husky nie jest taka łatwa sprawa....główka panewki jest do usunięcia, a to można zrobić jak sie troszkę zanik mięśni zrobi, zeby był dostęp do tego biodra....a żeby bylo jeszcze smieszniej...to ją oblegały psy jak mrowki jak ją znaleźli:( a więc wg. lekarzy najpierw sterylka...potem panewka.... no to faktycznie sterylka pilna:razz: a co dokładnie jest z tą panewką,że musi być usunięta? z mojej szczątkowej wiedzy ale też z autopsji (miałam pękniętą) wiem ,ze jest to część kości udowej i raczej kończyna tylnia bez panewki nie może funcjonować. Tzn. albo się sama zrasta jeżeli uszkodzenie na to pozwala albo musi być endoproteza ,a jak to będzie u tej suni? Quote
Zuzka2 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Majaa pisała o biało-burym,bo pytałam o jednego i drugiego;-)Napisała całą historię tego biało-czarnego i perypetie ze znalezieniem domu i o tym,że miał za dużo czarnego;-)a biało-burym,że ma dom zaklepany pod Wa-wą najpewniej,ale że ona tego nie wie i Ty wiesz lepiej.Nieważne,bo go już rzuciłam od nowa.Naprawdę biało-bure kocurki powyżej 8tyg.wydać to już nie lada wyczyn.Mamy w Kielcach jednego ogłaszanego intensywnie od 3m-ca życia,obecnie biedak ma 7m-cy,a żeby było śmieszniej-kot absolutny ideał-bliżej mu do psa niż kota;-)ale cóż-wszystkiemu winne te bure łaty...;-)Biało-czarne troszkę łatwiej wydać,ale też ciężko. Ja mam na szczęście świętą kotkę,dlatego pomimo że wolę psy,to teraz przekonałam się do kotów;-)Ale nawet ona ma swoje fochy i boleśnie potrafi egzekwować od nas granice jakie wyznaczyła:diabloti:Nauczeni doświadczeniem potulnie je respektujemy,nie narażając się na konflikty:evil_lol:Pies zawsze będzie miał przewagę nawet nad najfajniejszym kotem;) Quote
andzia69 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 mrs.ka napisał(a):no to faktycznie sterylka pilna:razz: a co dokładnie jest z tą panewką,że musi być usunięta? z mojej szczątkowej wiedzy ale też z autopsji (miałam pękniętą) wiem ,ze jest to część kości udowej i raczej kończyna tylnia bez panewki nie może funcjonować. Tzn. albo się sama zrasta jeżeli uszkodzenie na to pozwala albo musi być endoproteza ,a jak to będzie u tej suni? Mrs.ka - na rtg widać to tak jakby cala tylna lapa 'wypadla" z miednicy i jest przesunięta - nie da się tego tam wstawić, bo wyskakuje - 2 lekarzy powiedzialo, ze potrzeba zrobić resekcję główki - czy jakoś tak - nie zostawia się tego tak, bo nie da rady - to nie jest złamanie, pękniecie, to jest wypadnięte i nie wraca na swoje miejsce pomimo prób:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.