Jump to content
Dogomania

Myszeczka 1.03.11 [*][*][*] Tarunia 4.12.09 [*][*][*] - Na zawsze w naszych sercach


Recommended Posts

Posted

Bardzo współczuję psiaczkowi. W sierpniu 2010 odszedł na raka mój psiak golden retriever Axel, którego bardzo kochaliśmy, ale niestety musieliśmy pomóc Mu odejść. Wiem jednak, że dla każdego jest za wcześnie aby Jego pies odszedł, ale czasem należy się na to przygotować. Justynko trzymaj się.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

shirrrapeira witaj na wątku :)
Wiem jak jest ciężko podjąć te ostatnia decyzje :( Ja mam wspaniałych wetów i tak jak przy Taruni pomogli jej odejść za TM 14 miesięcy i 9 dni temu , tak pomogą Myszuni za jakiś czas :(
Myszuunia od godz, 11 nie wymiotowała a przed chwilką zjadła maleńki kęs mięska ...

Posted

Justa&Zwierzaki napisał(a):
shirrrapeira witaj na wątku :)
Wiem jak jest ciężko podjąć te ostatnia decyzje :( Ja mam wspaniałych wetów i tak jak przy Taruni pomogli jej odejść za TM 14 miesięcy i 9 dni temu , tak pomogą Myszuni za jakiś czas :(
Myszuunia od godz, 11 nie wymiotowała a przed chwilką zjadła maleńki kęs mięska ...



dzisiaj minęło 7 miesięcy, jak musiałam podjąć tę "ostatnią" decyzję i pomóc maleńkiemu Krecikowi... :(
sercem jestem przy Tobie i Myszuni..... wiem, jak ciężko patrzeć na cierpienie i nie móc pomóc, wyleczyć....

Posted

mari23 napisał(a):
dzisiaj minęło 7 miesięcy, jak musiałam podjąć tę "ostatnią" decyzję i pomóc maleńkiemu Krecikowi... :(
sercem jestem przy Tobie i Myszuni..... wiem, jak ciężko patrzeć na cierpienie i nie móc pomóc, wyleczyć....


Ale musimy wieżyc że sie kiedyś z nimi spotkamy ....
U mnie tez jest Krecik , świnka morska która była ze tak powiem nie do sprzedaży lecz na karmę i też choruje , ma już swój wiek i ma chory kręgosłup .
Dziewczyny bardzo Wam dziękuje że jesteście z nami .

Za chwile musze iść na spacer i nakarmić piwniczne koty z Pedrem i Fibim

Posted

Ja już kiedyś tutaj byłam na wątku, wspomagałam Tarunię i Myszeczkę, ale potem nie miałam już jak pomagać, bo jakoś pieniądze nie chcą się rozmnażać. Teraz napisałam, bo strasznie żal mi Myszuni i tego, że cierpi. Pamiętam jak cierpiał Axelek.

Posted

Justa&Zwierzaki napisał(a):
Od wczoraj Myszunia nie wymiotuje :), je tylko odrobinkę ale je i to jest najważniejsze :) Cieszymy się każdym dniem , każdą godziną , minutą ...


Cieszymy się, Justynko. Dzień, godzina, minuta... Dzięki tobie każda sekunda życia Tary i Myszki u ciebie to szczęśliwa wieczność.

Wezwij nas, będziemy z wami.

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Ja już kiedyś tutaj byłam na wątku, wspomagałam Tarunię i Myszeczkę, ale potem nie miałam już jak pomagać, bo jakoś pieniądze nie chcą się rozmnażać. Teraz napisałam, bo strasznie żal mi Myszuni i tego, że cierpi. Pamiętam jak cierpiał Axelek.

Wybacz że nie pamiętałam że nam pomagałaś :oops:Teraz już Axelek biega razem z Tarunią ...

Przed chwilka wróciłam od weta , a była z Eustachym , Ozzzim i Myszką :


Myszunia znów wymiotowała przed 24 tą , a potem rano i przed 11 tą :( , miała dzis pobrana krew i czekamy na wyniki .

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Bo widzisz Justysiu pomogłam tylko raz, bo niestety nie jestem w stanie bardziej pomóc, ale może się uda...Nie mogę pomóc finansowo, ale wesprę dobrym słowem.


Nawet pomoc jedno razowa jest bardzo cenna :)

Sa już wyniki z badan krwi Myszuni , niestety nie są dobre :cry::cry::cry:Wątroba jest poważnie chora i jutro jedziemy na kroplówkę ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...