Jump to content
Dogomania

Myszeczka 1.03.11 [*][*][*] Tarunia 4.12.09 [*][*][*] - Na zawsze w naszych sercach


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Iljova']Dobrze, że chociaż już nie wymiotuje kochana Myszunią. Żeby tylko jeszcze trochę więcej jadła :-)[/QUOTE]

No właśnie , znów schudła . Ale przed chwilka zjadła dosłownie odrobinkę gotowanego kurczaka .

Dziś mija 14 miesięcy jak nie ma za nami Taruni [*]

Posted

[quote name='Justa&Zwierzaki']No właśnie , znów schudła . Ale przed chwilka zjadła dosłownie odrobinkę gotowanego kurczaka .

Dziś mija 14 miesięcy jak nie ma za nami Taruni



  • Zawsze będziemy pamiętać.

  • Posted

    Była dzis u weta z Myszunią , Eustachym , Czortem , Mankiem i Ryśkiem .
    Myszunia znów schudła 300 gr i waże tylko 6.700 gr :( Dostała kolejny antybiotyk i cos jeszcze ( nie pamiętam )


    Bardzo chce podziekować Komitetowi Pomocy dla Zwierząt za puszki dla Zwierzat :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
    Bardzo Was proszę pamiętajmy o nich , oni maja tak wiele zwierząt , tak wielu pomagają , moim tez .... a teraz jest czas rozliczeń z 1 % podatku , może im go damy ...

    Posted

    Przed chwilą wróciłam od weta z Myszunią i Matyldzią :
    Myszunia w nocy znów mocno wymiotowała i bardzo kuleje na przednia łapkę od strony guza , dostała zastrzyki na wątrobę , na wymioty i przeciw bólowy , mamy zwiększyć dawke z 2.5 ml nawet do 4 ml Arthroflex do ustnie , Myszunia coraz gorzej się czuje , ona juz po woli odchodzi :cry::cry::cry:
    Wysłałam 20 minut temu mmsa z 3 zdjęciami Myszuni ( mam nadzieje że juz dotarły a nie dotrą nocą :roll: )

    Posted

    Dziewczyny dziekuje ze jesteście , jest cięzko :(
    Myszunia tak około 21 troszke zjadła conva , ale jak wyszłam z Pedrem i Fibim to pod dzwiami znów było zwymiotowane :(:(:( Ale na spacerek szła bardzo chetnie , nawet powąchała spotkanego psiaka od sasiadów , tez juz wiekowego .

    Posted

    Cioteczki kochane, a może po prostu przygotujmy się na to, co ma się stać. Każdego z nas to czeka i nauczmy się z tym oswajać.
    Nie ma sposobu, żeby nie odejść, ale są sposoby, żeby odejść możliwie najłagodniej, najlepiej. Wiem, że dzięki Justysi, Myszka odejdzie komfortowo. Bo ona wie, że w tej jedynej chwili, nie jej ból jest ważny, ale tej, co odchodzi. Jej ból przyjdzie zaraz potem. Justysiu, jestem z tobą - cokolwiek to znaczy.

    Posted

    Justa&Zwierzaki napisał(a):
    amoureuese witaj na wątku :)

    Myszeczka dziś dość ładnie zjadła , nie wymiotowała . Nie kuleje i była dwa razy na spacerku :lol: I jak co dzień dastanie kolejną porcje leków ...



    Czesc :)
    O.. dobrze że jest lepiej :) I nie kuleje Brawo :) ah te leki...

    Posted

    agata51 napisał(a):
    Cioteczki kochane, a może po prostu przygotujmy się na to, co ma się stać. Każdego z nas to czeka i nauczmy się z tym oswajać.
    Nie ma sposobu, żeby nie odejść, ale są sposoby, żeby odejść możliwie najłagodniej, najlepiej. Wiem, że dzięki Justysi, Myszka odejdzie komfortowo. Bo ona wie, że w tej jedynej chwili, nie jej ból jest ważny, ale tej, co odchodzi. Jej ból przyjdzie zaraz potem. Justysiu, jestem z tobą - cokolwiek to znaczy.


    ja wiem jest jednak powód inny dla którego jest mi bardzo smutno i ciężko, chciałam poznać Myszkę w realu, przytulić, ale finanse ciągle nie pozwalają mi jechać. Jest duża szansa że uda mi się pojechać w maju i tu pojawiają się różne myśli... :-( niewiem jak będzie mam ciągle nadzieję że... :-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...