Caragh Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Dokładnie tak Madcat, nie wie pewnie, ze coś wpłynęło, a już na pewno nie wie od kogo, dlatego jak tylko ktoś coś tu napisze,ze przelewał, Justynka dostaje ode mnie smsa :D A o Twoim przelewie powiem jej osobiście, jeszcze 2 godzinki i będę u psinek :loveu::loveu: A 100zl to jest dużo, jest :) Dziękujemy :loveu::loveu::loveu: Quote
madcat1981 Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Pozdrów ją ode mnie i jeśli możesz to przekaz, że inne rzeczy o których pisała też organizuję. Już od kilku dni zbieram się w sobie żeby zadzwonić, ale wciąż mi brak porządnej chwili czasu i spokoju.:oops: Quote
Caragh Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Oczywiście, ze pozdrowię i przekażę :) I trzymam kciuki, żebyś wreszcie znalazła ta chwile :cool3: Quote
Caragh Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Justynka każe bardzo, bardzo, bardzo, baaardzo podziękować za wszelka pomoc i przelewy :loveu::loveu::loveu: Jesteście kochane :loveu::loveu: Ona również przesyła uściski i buziaki dla was Wszystkich i dla Każdej z osobna :lol: Tarunia kochana po zdjęciu szwów, jaka mi sie dzisiaj łysa wydawała bez tego kołnierza :twisted: Zakładany ma tylko na noc, w dzień biega bez i nawet ja rana tak nie swędzi jak ucho po drugiej stronie, które drapie jak oszalała :evil_lol: Buzinka niestety sie nie otwiera, dziś znowu będą podane środki przeciwbólowe :( Quote
Cantadorra Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Jak Tarunia je jak z trudem otwiera pyszczek? Jak wyglada jej podawanie pokarmu? Quote
Caragh Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Tarunia dostaje z reki, po kilka drobnych kulek RC, tak samo Myszka :D Z misek jedzą Pedro i Fibi. A Panie tylko z reki :lol: Quote
madcat1981 Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Dobrej nocy moim suniowym ulubienicom :):sleep2: Jutro jadę do domu, wydaje mi się, że to tam mam gdzieś schowany ten kantarek i szelki...:confused::niewiem: Quote
Caragh Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 TARUNIA:. Oczko sie ślicznie goi :) MYSZUNIA: Quote
Caragh Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Tarunia musi nadal codziennie dostawać zastrzyk przeciwbólowy, bo płacze z bólu jak nie dostanie :placz::placz: Guz Myszuni sie powiększa ale poza tym jest ok Quote
madcat1981 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Witam moje tyskie biedulinki... Nie będę dziś się rozpisywać, bo humor mi jakoś nie dopisuje. To po wczorajszym dniu, gdy można było w końcu w spokoju pochylić się nad grobami, trochę przystopować, troche się zadumać... Jeszcze znicze nie zagasły, a dziś od rana codzienna kołomyja - harmider, praca, zaległości, telefony, szybko, szybko, szybko. Żebyśmy jeszcze wiedzieli po co tak pędzimy:roll: Niedobre wieści:shake:. Jak dobrze, że ten lek działa. Dzięki niemu każdy dzień to jak dar od losu. Cieszmy się tym jak najpełniej, jak najdłużej. Myślę o was dziewczyny. Nawet w takie zwariowane dni, kiedy człowiek chciałby się na chwile zatrzymać, a tu ktoś nad nim stoi i biczem pogania. Do przeczytania wieczorkiem.... Quote
Cantadorra Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Nie jest dobrze. Nie wiem czy bedzie. Dobrze, ze mozna im pomoc.:-( Quote
madcat1981 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Tak jak obiecałam, zaglądam. Chyba z dosyć dobrymi wieściami:razz: Przegadałam z Justyną dziś dobre pół godziny i muszę wam powiedzieć, że dawno się już tak nie uśmiałam... chichrałam się momentami jak nastolatka - to wspaniały, ciepły, bardzo kontaktowy człowiek:loveu: Nie ma łatwo w życiu, los jej nie oszczędza,ale bije od niej takie ciepło i optymizm, że chciałby się człowiek do słuchawki przytulić :-) Ja poproszę więcej takich ludzi na świecie, może wtedy nasz marny gatunek ludzki będzie miał szanse na rehabilitację:loveu: Oczywiście sytuacja tak Tary, jak i reszty psiaków i samej Justyny nie jest różowa. Wydatek goni wydatek, potrzeba - potrzebę. Jeden zwierzak znajduje dom - na jego miejsce ktoś podrzuca kolejne...:shake: Ale z tego co zrozumiałam, dostała wyciąg z konta, więc niedługo będzie mozna podziękować wpłacającym i podsumować wydatki (choćby dzisiejsza operacja jednego z kilkunastu kotków... będzie miał (miau;)) ocaloną łapkę:multi:), ogarnąć ten "chaos". I jest szansa na podłączenie spowrotem do netu:D W czasie rozmowy wpadłyśmy na pomysł, że wspaniale byłoby trafić z historią Justyny i tej rzeszy zwierzątek do programu "Prosto z Polski" - lokalnego pasma TVN24 - szanse na kocie i psie adopcje byłyby o wiele większe... Może ktoś z was ma takie "wtyki" w TVN24?:cool3::cool3::cool3: Zresztą, myślę że oni tam odbierają maile i gdyby do nich napisać, podesłac kilka zdjęć, filmik, itd to wcześniej czy później ktoś by się ta sprawą zainteresował. Oczywiście lepiej wcześniej niz później. Nie sądziłam, że to napiszę ale kończę ten dzień bardzo podbudowana tą rozmową... i uśmiechnięta. Spokojnej nocy kochani. Oczyszczających duszę i ciało snów, wypoczynku i sił na kolejne dni... Quote
Cantadorra Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Tylko sie cieszyc, ze Justa w dobrym nastroju. Trzymac tak dalej :happy1: Quote
Caragh Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Madcat, znalazłaś widzę spokojna chwilkę :loveu: Ciesze sie, ze sie udało :):) Ciekawe jak tam dzisiaj kochane psinki... Wczoraj zdecydowanie nie był dobry dzień dla Justynki, same niewesołe wiadomości :roll: mam nadzieje, ze dziś będzie lepiej :) Quote
madcat1981 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Czy coś niedobrego stało się wieczorem? Rozmawiałam ok. 18. Quote
Caragh Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Nie, nie, ogólnie cały dzień był niefajny. Ale Justyna to optymistka, wiec pewnie nawet nie dala po sobie znać ;) Tarunia - ból, Myszka - powiększony guz, kociaki tez niewesoło Ozzy - kicha krwią, nie je, Pyza nie jadła, operacja Psotki, wydatki. I wszystko w jeden dzień,. A Justynka kocha każdego swojego podopiecznego ponad życie. Mi jak z jednym coś sie dzieje, to już przezywam, a z tyloma naraz... nie wyobrażam sobie. Dlatego pisze, ze nie był to dzień dobry. Ale dziś już chyba lepiej, a przynajmniej nie ma żadnych kolejnych złych wiadomości :) Quote
Cantadorra Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 W takiej sytuacji zdrowotnej, to mam wrazenie, ze takie niedobre dni sa normalnoscia, a te dobre wyjątkiem. Szkoda, ze nie sposob zamienic. Quote
aneta355 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Proszę o nr konta wpłacę jednorazowo 20 złotników (listopad i grudzień to u mnie "ciężkie" miesiące) ale jak tu nie wysupłać grosika, kiedy czyta się takie wieści. Lepiej się robi na duszy jak wiadomo, że są jeszcze takie dobre dusze :roll: Quote
Caragh Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='aneta355']Proszę o nr konta wpłacę jednorazowo 20 złotników (listopad i grudzień to u mnie "ciężkie" miesiące) ale jak tu nie wysupłać grosika, kiedy czyta się takie wieści. Lepiej się robi na duszy jak wiadomo, że są jeszcze takie dobre dusze :roll:[/QUOTE] PW z nr poszło :) Bardzo serdecznie dziękujemy, ze pomimo zbliżających sie świat pomagasz Staruszkom :loveu::loveu::loveu: Quote
Caragh Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 Jeszcze pare godzin i bede u kochanych Psinek :loveu::loveu::loveu: [COLOR="Silver"]Dogo mnie dzis nie lubi. Muli mi strasznie, caly dzien wpuscic nie chcialo... :angryy: ale myslami bylam z Wami calusienki dzien :loveu:[/COLOR] Quote
Caragh Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='aneta355']Wpłaiłam, trzymajcie się Psinki ;)[/QUOTE] Dziekujemy serdecznie :) :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.