terra Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Ciekawe jak się rozwija sytuacja z domkiem dla Zoji? Quote
Murka Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 W pozytywnym kierunku :p Chyba będzie powtórka z Marmurka :lol: Wpłynęło: 50 zł od Ulki18 58,90 zł od terry (bazarki) Quote
terra Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Super, trzymam kciuki za domek dla panny Zojki :kciuki: Quote
halcia Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 To czekam niecierpliwie,mam w tym podwójny interes:evil_lol:,zeby ona miała domek,a Rudaszek hotelik:eviltong: Quote
Ulka18 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Nom, rzeczywiscie wyglada na powtorke z Marmurka, oby, oby :kciuki: Quote
Murka Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Zoję dzisiaj oglądał wet. Ma na łebku zapalenie skóry, które mogło zostać wywołane pasożytami. Wygląda na to, że sobie mija ;) Quote
terra Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Dobrze, że Zoja zdrowa. Trzeba do domku się szykować.:cool3: Quote
Reno2001 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Jak dobrze się czyta takie informacje :loveu:. Quote
Ulka18 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Na razie na allegro nie ma obserwatora, ale moze jeszcze przybedzie w ciagu najblizszych dni. Quote
Ra_dunia Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Super by było jakby szybciutko Zoja poszła do adopcji :roll: Quote
Murka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Kochani jak macie podobną sunie do Zoi, to dajcie znać, bo zgłosiły się już dwa bardzo konkretne domy. Dom, z którym jestem w kontakcie mailowym ma pierwszeństwo, są z Hrubieszowa i mają dzisiaj (o ile samochód im się nie sprzeciwi) lub zaraz po świętach przyjechać zobaczyc Zoję (nie wierzę, aby ich nie zauroczyła ;)). Dzisiaj jeszcze dzwoniła pani ze Szkocji, jej rodzice mieszkający w Wałbrzychu stracili niedawno suczkę (17 lat miała!) i szukają właśnie psiaka w typie czarnego retrievera - są gotowi przyjechać nawet po Zoję (ok 700 km!), także miejscowość nie gra roli. Quote
Ulka18 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Murko, napisalam do kiero czy mialby taka druga sunie, ale dzisiaj jest 2-gi dzien inspekcji i kontroli powiatowego, takze na pewno dzisiaj nie bedzie odpowiedzi. Trzymam kciuki za Panstwa z Hrubieszowa, zeby autko nie odmowilo posluszenstwa :kciuki: Quote
Murka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Państwo z Hrubieszowa właśnie jadą na spotkanie z Zoją ;) Trzymajcie kciuki :cool3: Quote
Ulka18 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Murka napisał(a):Państwo z Hrubieszowa właśnie jadą na spotkanie z Zoją ;) Trzymajcie kciuki :cool3: Łojesoo :crazyeye: Trzymamy, trzymamy kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
halcia Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 To teraz Rudaszek?Ale upierdliwa jestem......przy okazji mi mozecie wlac...:eviltong: Quote
Murka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Państwo z Hrubieszowa przyjechali i zapoznali sie z Zoją. Pani jest właściwie zdecydowana, ale prosiła żeby Zoja u nas wyleczyła całkowicie zapalenie skóry, ponieważ jej mama właśnie wróciła ze szpitala i ma bardzo słabą odporność, a nie uniknie kontaktu z psem. Powiedziałam, żeby jeszcze dokładnie wszystko przemyśleli i podjęli wspólnie ostateczną decyzję, bo zauważyłam, że Pan nie był do końca przekonany (jak podejrzewam z sentymentu do poprzedniej suni amstafki). Pani nas tu podczytuje :evil_lol: także myślę, że jeśli decyzja będzie na TAK, to będziemy wiedzieli wszystko o suni na bieżąco. Byłby ich to pierwszy pies adoptowany jako dorosły, ale myślę, że Zoja, która od razu przytuliła się momentalnie do Pani rozwiała wszelkie wątpliwości :lol: Do Państwa nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, Zoja z pewnością miałaby u nich wspaniałą opiekę. Wszystkie psiaki jakie do tej pory mieli (łącznie z mix bernardynem i podhalanem) mieszkały w domu :lol: Zmartwiła nas dzisiaj lekka osowiałość Zoi, katar oraz śpioszki w oczkach. Od wczoraj również trochę pochrychuje. Wystraszyliśmy się, że to nosówka albo katar kennelowy, ale wet stwierdził, że to prawdopodobnie nie jest wirusówka tylko początki jakiegoś zapalenia. Zoja nie ma gorączki, ale coś zaczyna się w oskrzelach, ma zaczerwienione gardło i powiększony węzeł chłonny po jednej stronie. Dostała zastrzyki: antybiotyk, wzmocnienie odporności i środek przeciwzapalny. Jutro druga dawka antybiotyku. Mam nadzieję, że to szybko postawi małą na nogi ;) Koszty: 35 zł + 5 zł dojazd do lecznicy Quote
Reno2001 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Czyli póki co Zojeczka sie leczy a my czekamy na ostateczną decyzję państwa z Hrubieszowa ;). Quote
Ulka18 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Murka napisał(a):Zmartwiła nas dzisiaj lekka osowiałość Zoi, katar oraz śpioszki w oczkach. Od wczoraj również trochę pochrychuje. Wystraszyliśmy się, że to nosówka albo katar kennelowy, ale wet stwierdził, że to prawdopodobnie nie jest wirusówka tylko początki jakiegoś zapalenia. Zoja nie ma gorączki, ale coś zaczyna się w oskrzelach, ma zaczerwienione gardło i powiększony węzeł chłonny po jednej stronie. Dostała zastrzyki: antybiotyk, wzmocnienie odporności i środek przeciwzapalny. Jutro druga dawka antybiotyku. Mam nadzieję, że to szybko postawi małą na nogi ;) To dobrze, ze Mariusz byl u weta i ze mala zaordynowana. Moze ma cos z oskrzelami po tym pyle z cementowni obok schroniska? Cieszymy sie, za Panstwo z Hrubieszowa przejechali taki szmat drogi, zeby zobaczyc Zoje. A jesli Pan kocha amstaffy, to moze na astach beda miec jakas astke do adopcji. Quote
kaskadaffik Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Ale świetne wieści:cool2:Trzymamy kciuki bardzo mocno!!!:multi: Quote
terra Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 A ja mam nadzieję, że i pana Zojka zauroczy i ją pokocha. Często tak bywa, że po wątpliwościach rodzi się ogromna, wzajemna przyjaźń albo i więcej.;) Jestem dobrej myśli. :kciuki: Quote
Ulka18 Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Piękna Zoja wita się ze wszystkimi Cioteczkami :hand: Quote
evel Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Mureczko, jest jeszcze jedna lekko długowłosa sunia w typie retrievera tylko ruda, czyli bardziej w strone NSDTR, siedzi bida w schronie :-( [quote name='Justy$ka']W schronisku w Pabianicach jest ruda sunia, średniej wielkosci urodzona ok. 2007 roku. Wydaje mi sie, że może coś miec z tollerka, ale nie jestem tego pewna... A Wy jak uważacie? :roll: Oto rozkoszna Tina: To naprawdę bardzo miła, towarzyska i przyjacielska sunia... Zgadza sie z innymi psami i nie narzuca sie... Patrzy tylko błagalnie swoimi pięknymi oczkami i nie sposób sie nie wzruszyc... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.