Jump to content
Dogomania

Uratowane szczebrzeszyńskie pół-ślepaczki potrzebują wsparcia


Recommended Posts

To mój pierwszy wątek na Dogomanii, ale potrzebna jest pomoc i wsparcie dogomaniaków, a wiem że na Was zawsze można liczyć.

Robiłam wraz z koleżanką co było w naszej mocy od kilku miesięcy, żeby pomóc bohaterom tego wątku,  ale teraz sprawy przerosły nasze możliwości, szczególnie finansowe.

Sytuacja jest trochę trudna- jak zazwyczaj gdy się ratuje zaniedbane zwierzaki, nie mogę więc napisać zbyt dużo szczegółów, ani umieścić zdjęć, żeby tym kotom nie zaszkodzić.

Jak się okazuje, te koty to dzieci Muszki, która jesienią pojechała do DT do Malagos- do niej los się uśmiechnął, może uśmiechnie się do jej dzieci.

Ich historia pokrótce jest taka:

2,5 roku temu jako kilkutygodniowe kociaki bardzo chore, z ciężkim kocim katarem zostały znalezione przez psa w pokrzywach i klasycznie- właścicielka psa przybiegła do Dora1020 z prośbą o pomoc dla nich.

Dora znalazła im dom tymczasowy, niestety daleko, ale zostały podkurowane i znaleziono dom stały, który podjął się ich leczenia. Jako powikłanie po kocim katarze zostały im problemy z oczami. Bursztyn chorował ciężej, ale jedno oczko udało się całkiem uratować, a drugie praktycznie też. Bazyli gorzej- kk poważnie uszkodził mu wzrok, ale widział w pewnym stopniu na oba oczy.

Niestety dom stały nie wywiązał się ze zobowiązania do leczenia kotów, ich stan bardzo się pogorszył, adopcja została rozwiązana, a koty znów trafiły do domu tymczasowego.

Po zabraniu były mocno niedożywione, zarobaczone i zapchlone, bardzo wycofane i wystraszone, załatwiały się poza kuwetą, z oczami w dramatycznym stanie, praktycznie niewidocznymi spoza ropy.

Pierwszy weterynarz ocenił gorsze oczko Bazylego do usunięcia, drugie oko i  oba oczy Bursztyn- do leczenia. Podjęłyśmy jeszcze próbę ratowania tego oka, koty były konsultowane u okulisty, ale dom tymczasowy nie ma możliwości zapewnienia systematycznego leczenia, a wszystkie fundacje do jakich się zwracałyśmy są zbyt przekocone, żeby pomóc. Na początku października moja koleżanka zwróciła się ponownie z prośbą o pomoc do fundacji  Ja Pacze Sercem. Doradzili konsultację okulistyczną w Vivamedzie.

Niestety, mamy dość daleko do tych kotów- ja około 400 km, koleżanka ponad 100, a DT w którym są był jedynym który w ogóle zgodził się je przetrzymać. Niestety DT nie ma możliwości zapewnić leczenia, wszystko z koleżanką robimy dojeżdżając na zmianę.

Konsultacja odbyła się w ostatnią sobotę. Wyniki konsultacji są takie: Bursztyn jedno oko zdrowe, drugie wymaga plastyki brzegu powiek z powodu wrastania i podwijania się rzęs.

Bazyli- na jedno oko zupełnie nie widzi, gałka oczna jest mniejsza , wymaga usunięcia tej gałki; na drugie oko coś widzi, też wymagana plastyka brzegu powiek.

Bez operacji koty mają ciągły stan zapalny i wymagałyby ciągłego podawania kropli, a i tak odczuwałyby nieustannie dyskomfort i ból.

 Z ciągłym stanem zapalnym i takie wycofane, zwłaszcza mocno niedowidzący Bazyli są całkowicie nieadopcyjne. A tu gdzie są nie mogą długo zostać, i tak są dużo dłużej niż się umawiałyśmy. I są leczone z doskoku.

Do tej pory płaciłyśmy za wszystko z koleżanką na spółkę- konsultacje, leki, karma, żwirek.

Ale koszt operacji obu kotów został wyceniony na około 2000 zl i temu już nie podołamy.

Na pocieszenie mają szansę trafić po nowym roku do innego DT, bardziej doświadczonego, który podejmie się przeprowadzenia ich przez operacje, doleczenia i wyprowadzenia ich na prostą.

Szkoda że to jeszcze miesiąc, ale niedawno nie miałyśmy dla nich nic.

Jest więc czas żeby uzbierać pieniądze na operację.

Bakusiowa i Guccio zrobią bazarki na ten cel.

Bardzo Was proszę o wsparcie tych kociaków choćby najdrobniejszą kwotą.

Do tej pory nie układało im się w życiu dobrze, dzięki operacji mają szansę na odmianę losu, pozbycie się ciągłego cierpienia i większe szanse na znalezienie dobrego domu.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 253
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Deklaruję 500 zła dobry poczatek w ramach prezentu świątecznego dla nich. Zapłacę pod koniec grudnia :)

Napiszę, że ślepaczki w swoich domach suuuper :)) Rudy Bursztyn adoruje swoją koleżankę, która na razie trzyma dystans, ale na jednym łóżku z panią się mieszczą :)) Czekoladowy Bazyli- metam

Mam poranne wieści od Bursztynka :)) Szalał całą noc, sprawdzał też łóżko i czaił się pod łóżkiem. W kuwecie wszystko co należy :)) Pan umówił go internetowo do weta na poniedziałek, a potem

Posted Images

Tutaj będą zamieszczane wpływy i wydatki.

WPŁYWY

 500 zł / 16.12/ -Madie 

 200 zł  - Dora1020 /z bazarku jola&tiny/- /21.12/

1081 zł - z bazarku cegiełkowego bakusiowej

 270 zł - z bazarku guccio

   50 zł - z bazarku cegiełkowego bakusiowej/31.01.21/

---------------------------------------------------

2101 zł

 

WYDATKI

123 zł - zwrot za konsultację Bursztyna/Gingera

 64 zł - zwrot za konsultację Bursztyna/Gingera

421 zł - zwrot za operację Bursztyna/Gingera

570 zł - przelew do lecznicy za operację Larrego

340 zł - przelew do Izbicy/01.03.21/

152,20 -przelew za karmę dla Burszyna/16.03/

---------------------------------------------------

1670,20

Pozostało

430,80

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Madie napisał:

Deklaruję 500 zła dobry poczatek w ramach prezentu świątecznego dla nich. Zapłacę pod koniec grudnia :)

Witaj Madie u szczebrzeszyńskich półślepaczków.

Jesteś niesamowita :)) Na starą gwardię zawsze można liczyć :))

Link to post
Share on other sites

Koszty leczenia od założenia wątku

konsultacja okulistyczna obydwa koty w Eyevecie (dawniej Vivamed) 26.11.2020 300zł- założone przez Asię- kwota decyzją Asi przekazana na leczenie kotów w Izbicy zamiast zwrotu do niej

konsultacja okulistyczna (inny polecany lekarz) obydwa koty 2.01.2021 40zł- założone przez Asię- kwota decyzją Asi przekazana na leczenie kotów w Izbicy zamiast zwrotu do niej

konsultacja chirurgiczna i leki Bursztyn/Ginger 7.01.2021 123 zł- zwrot założonej kwoty przelewem

konsultacja i leki Bursztyn/Ginger 11.01.2021 64 zł- zwrot założonej kwoty przelewem

operacja Bursztyn/Ginger 16,01,2021 421 zł- zwrot założonej kwoty przelewem

operacja Bazyli/Larry- 570zł- faktura do zapłacenia przelewem- zapłacone

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, DORA1020 napisał:

Tak jak napisała Baltimoore,na stara gwardię zawsze można liczyć:)

Cieszę się,że jest ten wątek i mocno wierzę w to,że po operacjach te kociaki znajdą domy

tyle juz przeszły:( strach pomyśleć cofając się do tyłu:(

 

Witaj  :)))

To są nasze wspólne koty :))

Link to post
Share on other sites

Z operacją jest tak, że DT w którym są, nie ogarnie opieki pooperacyjnej.

Gdy trzeci kot, uratowany przy okazji odbioru tych dwóch, miał operację amputacji oka, to ja wykorzystałam urlop i wynajęte mieszkanie, żeby kota zawieźć na operację, odebrać i przetrzymać 3 dni pod moją opieką do usunięcia sączka.

DT zapewnia dach nad głową i opiekę, ale tych spraw nie jest w stanie dopilnować.

Nawet teraz zamówiłam u mojego weta Broadline dla tych dwóch kotów i przy okazji dla dwóch kotów rezydentów i podam w najbliższą sobotę, bo wybieram się tam- niestety na DT w tym zakresie nie można liczyć.

Stąd operacja może być  końcem grudnia/początkiem stycznia, kiedy będzie mógł się kotami zająć obiecany nowy DT.

Ja już nie mam urlopu w tym roku :((

Szansa na wcześniejszą operację byłaby gdyby ktoś na Dolnym Śląsku podjął się przetymczasowania ich w okolicy okołooperacyjnej,  ale tak żeby już mogły potem pójść do nowego DT.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Baltimoore napisał:

Z operacją jest tak, że DT w którym są, nie ogarnie opieki pooperacyjnej.

Gdy trzeci kot, uratowany przy okazji odbioru tych dwóch, miał operację amputacji oka, to ja wykorzystałam urlop i wynajęte mieszkanie, żeby kota zawieźć na operację, odebrać i przetrzymać 3 dni pod moją opieką do usunięcia sączka.

DT zapewnia dach nad głową i opiekę, ale tych spraw nie jest w stanie dopilnować.

Nawet teraz zamówiłam u mojego weta Broadline dla tych dwóch kotów i przy okazji dla dwóch kotów rezydentów i podam w najbliższą sobotę, bo wybieram się tam- niestety na DT w tym zakresie nie można liczyć.

Stąd operacja może być  końcem grudnia/początkiem stycznia, kiedy będzie mógł się kotami zająć obiecany nowy DT.

Ja już nie mam urlopu w tym roku :((

Szansa na wcześniejszą operację byłaby gdyby ktoś na Dolnym Śląsku podjął się przetymczasowania ich w okolicy okołooperacyjnej,  ale tak żeby już mogły potem pójść do nowego DT.

Dlatego też jest apel w mojej sygnaturce że potrzebny jest dt we Wrocławiu. Może być też w okolicy. Przydał by się dom dogomaniacki taki dom co ogarnie kocie sprawy. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bakusiowa napisał:

Dlatego też jest apel w mojej sygnaturce że potrzebny jest dt we Wrocławiu. Może być też w okolicy. Przydał by się dom dogomaniacki taki dom co ogarnie kocie sprawy. 

Dokładnie tak jak pisze bakusiowa.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...