Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 851
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Danter miał w nocy gorączke i nie chciał pić,wydaje mi się że problem leży w kołnierzu bo nie chce w nim pić,musze mu go ściągać do picia,zrobie mu zaraz rosołek z ryżem a tak na przyszłość to co można dać psu na gorączke? bardzo się przestraszyłam w nocy,moczyłam mu nosek a pił tylko z mojej ręki,całą noc przesiedziałam z nim na kocu,szew nadal jest śliczny,nic się z nim nie dzieje wygląda jak w dniu szycia,to chyba dobrze co?

Posted

Danterek jest strasznie obrażony o kołnierz i potrafi nam pobudke w środku nocy zrobić bo wchodzi tam gdzie wąsko i wali tym kołnierzem,absolutnie nie chce się czesać ani bawić a już z Pazurkim to wogóle,jakoś w piątek pojedziemy ściągnąć szwy bo póki je ma to z domu się nie ruszam,dziś wyskocze tylko z Julką na poczte wpłacić za deklaracje na moje 2 najulubieńsze pieski a jutro na zakupy bazarkowe,mam nadzieje żę ten byk nie będzie głupi i nie rozwali tego kołnierza jak mnie nie będzie

Posted

luz i kołnierz to się nie uda,ile razy ja już tym kołnierzem oberwałam,Julka tak samo,on ją tym kołnierzem przegania,łeb na dół i dawaj,młoda oczywiście się cieszy,dom wariatów a jutro tz jedzie do częstochowy do pracy na 2 tygodnie i będe musiała wychodzić z piesami,oby zdrówko pozwoliło bo to będzie najgorszy moment na szpital,trzymajcie za mnie kciuki żeby psy miały nade mną litość i nie szarpały

Posted

tak właśnie myślałam,oglądam to właśnie na allegro,skonsultuje to jeszcze z wetką bo wiadomo ma ten szew ale myśle że to nie przeszkoda,mój pies ma pierwszy raz pchły,młody to samo oba musze odpchlić a czym odpchlić dom,pamiętam jak kiedyś u rodziców mieliśmy kota to pchły były wszędzie,zeszły z kota na mieszkanie,mama kupiła wtedy taki biały proszek ale przy Julce to odpada,przy moich oddechowych kłopotach też,są na to jakieś naturalne sposoby,czytałam że pchły nie lubią mięty....

Posted

kiedyś były jakieś dziwne sposoby na pchły :evil_lol: Pamiętam jak naście lat temu też wszedzie mieliśmy pchły :oops: niby pies był posypany tym "magicznym: proszkiem", ktory chyba nic nie dawał :diabloti: :shake: Naszczeście to już przeszłość teraz frontlain raz na jakiś czas i tego problemu nie ma ;)

Posted

jest taki frontline combo - ale on droższy jest - działa też na otoczenie jakoś, ale jak będą psy zakropione to chyba nie macie aż tyle tych pcheł żeby nie padły wszystie, ja dziś znalazłam pchłę (jedną :lol: ) na moim kocie bo się tłukła z jakimś wiejskim kocurem! ale i tak mnie wszystko już swędzi :lol:

Posted

chwile mnie nie było,Danter ma już tylko 4 szwy,byliśmy wczoraj na ściąganiu,te 4 zostały bo to jednak długi szew i wetka bała się ża się rozejdzie a tak to co? na pchły nie możemy robić nic bo rana się goi i nie wolno więc te hieny jeszcze sobie nas i psy pojedzą,wyników histopatologicznych jeszcze nie ma,dzwoniłam za nimi rano,jak tylko będą to zadzwonią a co u cioteczek?? aha wychodze z psami z młodą i daje rade,nawet problemy z oddechem zmniejszyły się,a pani wetka powiedziała że Danter to pies idealny i zgodziła się ze mną żeby sobie pluli w brode Ci co go wyrzucili :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...