Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
10 godzin temu, Radek napisał:

Z ciekawością przeczytam, czy brykały:)

otóż okazuje się, że jak się umyłam i miałam iść spać, maluszki nie spały:( bawiły się, więc położyłam się w ich pokoju i patrzyłam jak biegają, później wskoczyły do mnie na łóżko, pomyślałam sobie, że je pogłaszczę to szybciej zasną :(, chyba ja pierwsza usnęłam:) godz. 5.06 już brykały po mnie. Wstałam zrobić im śniadanie, ale nie jadły. Teraz też brykają, ale mam nadzieję, że wreszcie padną jak susły. 

Posted
3 godziny temu, fegelle napisał:

witam ponownie kocią rodzinkę :) gdyby nie fakt, że mam już w domu 8 ogonków (4 psie i 4 kocie) to chętnie bym przygarnęła maluchy z mamą.

poproszę o nr konta na PW to dorzucę grosik do maluchów. nie będzie to astronomiczna kwota, ale zawsze coś :)

witaj kochana:) dobre domki są potrzebne dla wszystkich:) dziękujemy, że jesteś z nami:)

Posted
Dnia 18.10.2018 o 07:34, danka488 napisał:

witaj:) nie troszkę w nocy śpią:), ale teraz znowu brykają:) zamknęłam pokój, zaserwowałam śniadanie:) dzisiejsze MENU: żółtko, ser żółty, parówka drobiowa szt. 2, mleczko. Parówkę wciągnęły z mamą super:) mama dostała saszetkę, ale tylko troszkę zjadła. Teraz szykuję się do szkoły - pracy :)

Muszę chyba trochę więcej poczytać o karmieniu kotów?  parówki? ser żółty? raczej bym nie dała?  żółtko, mleczko pewnie takmysli.gif  

Posted
14 minut temu, danka488 napisał:

nie mam pomysłu na nie:) 

... jedzą i nic im nie jest?   ja wiem , że każdy ma swoje sposoby i chyba też każdy kotek inaczej może reagować na karmienie?

Posted
55 minut temu, anica napisał:

... jedzą i nic im nie jest?   ja wiem , że każdy ma swoje sposoby i chyba też każdy kotek inaczej może reagować na karmienie?

nie jest OK ! i muszę przyznać, że uwielbiają ser żółty bez laktozy:)  twarożek, też jest bez laktozy:) piękne boby robią:)

Posted
1 godzinę temu, kinga_kinga7 napisał:

Chłopaki pięknie zjadły ugotowane skrzydełko :) Zajadały ze smakiem :) Natomiast dziewczynka zje jak siłą wsadzi jej się do buzi ! Nie wiem co z nią będzie ...

Zdjęcie2237.jpg

zawsze to chłopaki :) więcej potrzebują:), dziewuszka jest filigranowa i mniej potrzebuje :)

Posted
15 minut temu, danka488 napisał:

zawsze to chłopaki :) więcej potrzebują:), dziewuszka jest filigranowa i mniej potrzebuje :)

potem było mleczko ( budyniu dziś nie serwujemy :) ), dziewczynka chociaż to wypiła 

  • Like 1
Posted

TADAM !!!!  NAJNOWSZE WIEŚCI:) SUPER WIEŚCI:)

SZYKUJĄ SIĘ NAM DOMKI :) SUPER DOMKI :)

 

Znalezione obrazy dla zapytania hura gify

ZdjÄcie2238.jpg 

 rudym chłopczykiem - interesuje się  p. Aneta z Białej Podl. /osoba bardzo ciepła i zwierzolubna  - osoba sprawdzona !!! / nawet już odwiedziła chłopaka, żeby poznać go :) ma własny dom z gabinetem stomatologicznym:), więc będzie piękny uśmiech :)

dziewczynką - interesuje się  córka naszej dogomaniaczki o niku NINA65  p. Dominika z Wrocławia - osoba sprawdzona !!! mieszkanie w bloku :)

mama też będzie miała domek - córka mojej koleżanki p. Ela z Wrocławia :) znam osobiście i też odwiedziła kicię cytuję " ..córcię .." też mieszkanie w bloku :)

Boże! jak ja się cieszę!!! dziewczyny mogą jechać jednym transportem, a do Białej Podl. mam 50 km.

zostaje rudy chłopczyk:( największy, ten, który pierwszy zaczął jeść:) 

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
3 godziny temu, Radek napisał:

Ja to nawet kotów się trochę boję.

A wiesz, że ja też trochę się bałam kotów? A przynajmniej miałam przed nimi respekt. Zawsze byłam psiarą, a o kotach wiedziałam tylko tyle, że są piękne :) W dzieciństwie kot sąsiadów porządnie poharatał mi szyję i klatkę piersiową (z mojej winy) i od tego czasu bałam się "kociego orężą", a że nie znałam ich mowy ciała, nie wiedziałam, kiedy są rozdrażnione i mogą zaatakować. W mojej zaprzyjaźnionej lecznicy mieszkała kotka, która tak gryzła moją sunię, że ta aż piszczała. Mnie też użarła. A kiedy ktoś przychodził do poczekalni z kotem, trzeba było ją zamykać, bo tak atakowała właścicieli. A potem w tej samej lecznicy zamieszkała inna kotka, bardzo przyjazna, która widząc nas przez okno, wybiegała nam na spotkanie i bardzo lubiły się z moją sunią, a mnie nadal w obecności kota cierpła skóra. Aż w końcu z tej samej lecznicy adoptowałam 5-miesięczną chorą znajdkę i... dostałam kota na punkcie kota!  Teraz już nie wyobrażam sobie życia bez kota, chociaż zołza z niej i demolka :) 

Posted

a dzisiaj mama -kotka idze na sterylkę! musimy ogarnąć temat do końca października, bo prawdopodobnie na 1.XI.br. zostaniemy tylko z jednym kocurkiem. Chciałabym, żeby doszła do siebie, przecież przed nią będzie szmat drogi do nowego domu. Wetka powiedziała mi, że musimy dać jej 10 dni, więc z uwagi na to zdecydowałyśmy, że to będzie dzisiaj. Boję się troszkę:( biedna jest głodna:( jak weszłam do pokoju zaczęła miaukać, ma tylko postawioną wodę w pokoju według zaleceń .

Posted
13 godzin temu, danka488 napisał:

żartujesz :)

Naprawdę. 

11 godzin temu, Isiak napisał:

W dzieciństwie kot sąsiadów porządnie poharatał mi szyję i klatkę piersiową (z mojej winy) i od tego czasu bałam się "kociego orężą"

A potem w tej samej lecznicy zamieszkała inna kotka, bardzo przyjazna, która widząc nas przez okno, wybiegała nam na spotkanie i bardzo lubiły się z moją sunią, a mnie nadal w obecności kota cierpła skóra. 

Boję się kotów przez doświadczenia z kotką kolegi. Nie można było się odwrócić tyłem, bo zaraz miało się kotkę wbitą pazurami w plecy lub uda. Trzeba było chodzić plecami przy ścianie. 

Są jednak dwa koty, których się nie boję:) 

Posted

mama jest u weta. i zostaje na noc tam. Już teraz mogę napisać, że była to sterylka aborcyjna:( Kocia mama miała ostatnio podejrzany brzuch i teraz wiem dlaczego ,odpychała już te maluszki. Zadzwoniła do nas wetka że miałyśmy rację!  4 maluszki by nam przybyły:(:( Szczegółów dowiem się tel. później, bo dzisiaj miała dużo pacjentów albo jutro jak pojedziemy po mamusię. Lekarz mi mówił, że te biszkoptowe są bardzo rodne kotki , ale ona była taka sucha! ja zabierając ją do nas nawet nie pomyślałam o tym. Od czasu jak przyjechała do nas, nie wychodzi z domu, więc musiała mieć adoratora tam. Boże , jak by  wyglądało ich życie tam w stodole:( te maluszki pewnie byłyby już dzikusami, mama znowu w ciąży. Wiecie, moi teściowie mają ponad 90 lat, więc nie mogę od nich wymagać opieki nad zwierzętami, bo oni sami potrzebują pomocy:( Chyba dobrze się stało, tak jak jest:(  a życie w stodole:(, zaraz przyjdzie zima a tu następne maleństwa:( muszę ochłonąć, bo mam mętlik w głowie. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...