Jump to content
Dogomania
bajzon2000

Nowy pies (jeśli to nastąpi)

Recommended Posts

Cześć, mam pewną zagwostkę, nie wykluczone że w przyszłości będę chciał mieć czwartego psa, czy też następce Batona, z tego względu iż przyda się w moim domu pies do stróżowania, trzy które mam to raczej ciepłe kluski których nie interesuje za bardzo co się dzieje wokół nich. Co nie znaczy że ich nie lubię.  Mam co prawda suczke która likwiduje problem z nabyciem nowego psa, ale została wysterylizowana bo urodzeniu i wydaniu miotu z Batonem na czele. Więc w grę wchodzą ,,nowe'' psy.

Nabycie nowego psa jest raczej pewne, ale nie w najbliższej przyszłości dlatego więc jest pora na przemyślenia i zastanowienie się nad wyborem. 

Pies którego bym u mnie widział musi być dobry w stróżowaniu, ale nie może być agresywny i dominujący, musi po prostu strzec podwórka, powiadamiać o gościach albo mam nadzieję że nie, o wrogach. 

Pies najlepiej gdyby był średniej lub dużej postury, aby samym wyglądem budził swoisty respekt. 

Z charakteru jak pisałem aby najlepiej nie był agresywny, dominujący i aby nie miał swojego rozumu, aby był spokojny i nie wymagał częstych spacerów, z uwagi na to że domownicy u mnie pracują. Aby był posłuszny i nie lubił samotnych ucieczek poza podwórko. Musi też akceptować gości i inne zwierzęta. Musi mu również wystarczyć podwórko oraz ewentualnie ogród, w sumie 30 arów działki z ogrodem. Mile widziane by było gdyby w miare możliwości miał niewybredny apetyt, aby to co jest w domu mu smakowało i wystarczało oraz, co konieczne, musi mieć dobrą odporność, poza dysplazją stawów, bo na to chyba choruje większość takich psów.

Wygląd jak pisałem, średni i duży, nie jest istotne na mnie umaszczenie, długość sierści i jej rodzaj. 

Szukam po prostu opanowanego, spokojnego, lojalnego psa do stróżowania i pokazywaniu iż ma się ,,bestie'' :D. 

Czy znajdzie się jakaś rasa psów o takich mniej więcej parametrach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadnemu psu nie wystarczy sam podwórek... do tego akceptacja gości i jednocześnie stróżowanie się wykluczają... w dużej mierze zależy to też od wychowania, więc myślę, że u Ciebie sprawdziłby się najzwyklejszy kundel ze schroniska. Tak btw. psu nie podajemy nic ze stołu, więc nie rozumiem co masz na myśli, pisząc: "Mile widziane by było gdyby w miare możliwości miał niewybredny apetyt, aby to co jest w domu mu smakowało".

Serio, poszukaj w najbliższych schroniskach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, bajzon2000 napisał:

Pies którego bym u mnie widział musi być dobry w stróżowaniu, ale nie może być agresywny i dominujący, musi po prostu strzec podwórka, powiadamiać o gościach albo mam nadzieję że nie, o wrogach. 

[........]

Musi też akceptować gości i inne zwierzęta.

Z tym może być problem, bo jak ma pies powiadamiać o gościach i ich akceptować? Na dodatek inne zwierzęta.

Niestety  nie znam takiej rasy.

Zresztą Tysia już Ci odpowiedziała

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz spore wymagania, ale co w zamian dasz psu?  Będziesz go szkolił,  będziesz poświęcał mu czas, socjalizował,  karmił dobrą karmą, a nie resztkami że stołu, dbał o jego zdrowie?

Z psem trzeba pracować, bo chcieć sobie można, ale nic samo nie przychodzi.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bajzon2000 napisał:

. Aby był posłuszny i nie lubił samotnych ucieczek poza podwórko. Musi też akceptować gości i inne zwierzęta. Musi mu również wystarczyć podwórko oraz ewentualnie ogród, w sumie 30 arów działki z ogrodem. Mile widziane by było gdyby w miare możliwości miał niewybredny apetyt, aby to co jest w domu mu smakowało i wystarczało oraz, co konieczne, musi mieć dobrą odporność, poza dysplazją stawów, bo na to chyba choruje większość takich psów.

 

Bajzon..napisałeś,że masz 'mały cmentarzyk'...wiem,co znaczy pies na wiejskim podwórku,ale Ty jesteś jeszcze tak młody,a Twoja rodzina straciła tak wiele psów.Rozwiązaniem jest ogrodzenie  lub/i  kojec,inaczej psy będą podążąły za Batonem...

Poza tym - spory pies to duże wydatki,droższe leki,badania itp,a miałes problem z leczeniem infekcji pęcherza u Batonka...zastanow się,moze te pieski,ktore są - sprawdzą się,przecież robią halas jak ktoś wejdzie na podwórko,prawda?

Jak juz będziesz samodzielny I samowystarczalny - wtedy,zapewnij psu bezpieczeństwo I - przebieraj w rasach.W tych warunkach jakie sa teraz, Twoj cmentarzyk będzie sie powiększał,przeciez tego nie chcesz,a to jest nieuniknione.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiadomo jeszcze kiedy, i czy na pewno będzie nowy pies, na pewno nie w tym roku ani w najbliższej przyszłości, aby to wszystko się wyciszyło i uspokoiło, temat ten założyłem żeby w przyszłości w razie co, mieć już jakieś rozeznanie co do wyboru psa i nie robić wtedy tego pochopnie pod wpływem tego że ,,ładnie wygląda'' a potem mieć kłopoty.

Cechy jakie napisałem nie muszą się zgadzać, jeśli takowych nie ma u psów, spacery, aktywność, zabawy wchodzą jak najbardziej w gre, tyle że jeśli rodzice pracują, a ja jestem w szkole to wtedy nie ma kto się psami za bardzo zajmować, więc wszelaka aktywność jest po południu. Słowo o akceptacji napisałem aby akceptował zwierzęta jakie są w moim domu, inne psy, kury, krowy etc, no a inni ludzie to po prostu goście jacy nas czasami odwiedzają.  

Nie musi być to konkretny jakiś rasowiec, może być kundel ze schroniska czy z okolicy, ale w tym wypadku wchodzą raczej szczeniaki, bo starszego psa z wpojonymi w siebie zasadami trudniej jest wyszkolić i nauczyć, więc kundelki też wchodzą w gre, zwłaszcza że w okolicy jest schronisko. 

Co dam w zamian psu? zabawy, szkolenie, spacery, no i relacje nie właściciel------>pies a przyjaciel/kumpel----->pies. 

Ma to być pomocny i przyjacielski członek rodziny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rottweiler i nie słuchaj głupot że trzeba go uderzać po twarzy albo jest dominujący bujda z lat 90.  Nauczy się go że znajomi mogą wchodzić oczywiście przy tobie. I nie jest ucieczkowy, chyba że nie ma ogrodzenia to każdy pies gdzieś pójdzie czy bez kojca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam rottweilery ponad 35 lat i owszem to jest doskonały pies ale musi mieć stały kontakt z człowiekiem, trzymany wyłącznie na podwórku czy w kojcu zdziczeje, to pies, ktróry wymaga serca, zainteresowania, wtedy zrobi wszystko. To są bardzo mądre, posłuszne i spokojne psy ale wymagają doskonałej socjalizacji od szczeniaka, nie są wbrew opinii agresywne, są odważne ale doskonale odróżniają prawdziwą agresję silniejszego przeciwnika, nie atakują z byle powodu, są cierpliwe i delikatne w stosunku do słabszych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za rady, oraz przepraszam za to że mój post wydał się mało co rozgarnięty i może mało dojrzały. 
Zdaje sobie sprawę z tego że poszukiwania psa pod swoje potrzeby jest trudne, dlatego to planowanie, planowania że tak powiem. 

Rottweilery są ciekawymi psami i je też biorę pod uwagę, tyle że czasami można trafić na takie psy z pseudohodowli, nie wiadomo jakie mogą mieć geny, czy agresywne, czy takie bardziej spokojne. Ale poradziłbym sobie z takim czystym Rottweilerem od szczeniaka, jeżeli udało by mi się wtedy wybić mu z głowy samotne ucieczki jak to było u Batona to sądzę że przebolałbym wielogodzinne spacery, zabawy, ćwiczenia czy poniszczone meble lub buty. I to troche nawet wskazane żeby pies umiał się i kogoś z domu zabawić :D . 

Z takich większych psów ciekawi mnie troche Owczarek Kaukaski, wujek ma takiego, jest już stary bo ma 9 lat, ale jeszcze nie widziałem aby na kogokolwiek szczekał, olewa każdego kto wejdzie na posesję ewentualnie podejdzie i obwącha, ciągle ten niedźwiedź śpi i się obija, uwielbia być wtedy głaskany, tylko wiem że one również są dosyć niepewne :/ . 
Ciekawią mnie również Landseery, z tego co czytałem są niemal idealne pod moje wymagania, ale nie wiem jak taka ,,krówka'' wytrzymała by pare godzin samemu z innymi psami. 

Co do żywności, kupujemy naszym psom karmę suchą i ,,mokrą'' taką która jest dostępna w sklepach, dodajemy im do menu troche naszych posiłków, jakoś te które mam potrafią to zjeść i nie narzekają, na karme również nie wybrzydzają jaką im się kupuje. Więc z tym problemu by nie było. 

Ahh i jeszcze dodam, żaden pies u mnie nie jest wiązany na łańcuchu, poza próbą wiązania Batona aby nigdzie nie uciekł podczas nieobecności domowników, jest niby buda w razie co, w centrum podwórka pod drzewem razem z długim łańcuchem żeby pies mógł obejść bez problemu swój teren na podwórku. Ale jak pisałem, nie jest na co dzień używana, jedynie w ostateczności. Więc wiązanie psa odpada. Batona starałem się tego oduczyć ale chyba miał te uciekanie w genach :/ , a miał w sobie geny kilku raz, gdyż Adelajda (jego mama) romansowała z owczarkiem niemiecki, huskim i rottweilerem...Sama jest mieszanką Labradora... Pozostałe psy jakoś nie mają tego syndromu ucieczek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, dwbem napisał:

Mam rottweilery ponad 35 lat i owszem to jest doskonały pies ale musi mieć stały kontakt z człowiekiem, trzymany wyłącznie na podwórku czy w kojcu zdziczeje, to pies, ktróry wymaga serca, zainteresowania, wtedy zrobi wszystko. To są bardzo mądre, posłuszne i spokojne psy ale wymagają doskonałej socjalizacji od szczeniaka, nie są wbrew opinii agresywne, są odważne ale doskonale odróżniają prawdziwą agresję silniejszego przeciwnika, nie atakują z byle powodu, są cierpliwe i delikatne w stosunku do słabszych.

Jestem ciekaw czy czasem nie 3.5 miesiąca masz te rottweilery stały kontakt z człowiekiem? Znam jednego właściciela rottweilerów już 4 teraz i żadnego kontaktu nie daje z człowiekiem kojec i mały wybieg bo potrzebuje do pilnowania mieszka nad jeziorem, gdy widziałem ostatniego jego rottweilera 8 letniego bałbym się podejść do płotu, nie skakał ani nic ale roboty robił. Wcale nie są agresywne w szczególności gdy mój 5 miesięczny rottweiler skoczył na sąsiada płot i szczekał i chciał uderzyć zębami, od razu wyprzedzę pytanie tak ma socjalizacje mogę go na miasto na smycz i nikogo bez powodu nie tknie. Szkole go na potrzeby pilnowania działki 2000 m3 ponieważ ma niebywały charakter. Rottweilery nie atakują z byle powodu? A czy powodem jest przejście 5 m od płotu? Bo jeśli tak to można uznać za prawidłowe stwierdzenie. Rottweiler nie jest zwykłym psem jak owczarek niemiecki nie polecałbym go komuś kto nie potrafi powiedzieć psu nie, ani tej osobie co potrafi psa uderzać. Dla jasności Rottweiler nie nadaje się do domu także tylko w kojcu albo na działce można go trzymać wiadomo może w domu też czas spędzać ale to nie jest domowy pies nie na daje się. A czemu przeciwnik musi być silniejszy?  

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Rotkanek napisał:

Jestem ciekaw czy czasem nie 3.5 miesiąca masz te rottweilery stały kontakt z człowiekiem? Znam jednego właściciela rottweilerów już 4 teraz i żadnego kontaktu nie daje z człowiekiem kojec i mały wybieg bo potrzebuje do pilnowania mieszka nad jeziorem, gdy widziałem ostatniego jego rottweilera 8 letniego bałbym się podejść do płotu, nie skakał ani nic ale roboty robił. Wcale nie są agresywne w szczególności gdy mój 5 miesięczny rottweiler skoczył na sąsiada płot i szczekał i chciał uderzyć zębami, od razu wyprzedzę pytanie tak ma socjalizacje mogę go na miasto na smycz i nikogo bez powodu nie tknie. Szkole go na potrzeby pilnowania działki 2000 m3 ponieważ ma niebywały charakter. Rottweilery nie atakują z byle powodu? A czy powodem jest przejście 5 m od płotu? Bo jeśli tak to można uznać za prawidłowe stwierdzenie. Rottweiler nie jest zwykłym psem jak owczarek niemiecki nie polecałbym go komuś kto nie potrafi powiedzieć psu nie, ani tej osobie co potrafi psa uderzać. Dla jasności Rottweiler nie nadaje się do domu także tylko w kojcu albo na działce można go trzymać wiadomo może w domu też czas spędzać ale to nie jest domowy pies nie na daje się. A czemu przeciwnik musi być silniejszy?  

Jejuuu człowieku gdzie interpunkcja... Głupoty o tej rasie pisze jak nie wiem co, pominę fakt że ciężko się czyta to co zostało napisane.  Rottek to pies obronny ale przede wszystkim bardzo rodzinny. Onek też jest psem do pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, kropi124 napisał:

Jejuuu człowieku gdzie interpunkcja... Głupoty o tej rasie pisze jak nie wiem co, pominę fakt że ciężko się czyta to co zostało napisane.  Rottek to pies obronny ale przede wszystkim bardzo rodzinny. Onek też jest psem do pracy.

Haha może i ciężko piszę ale żeby onka umieszczać jako psa pracującego? Teraz te "onki" to naj głup... psy  no może trochę przesadzam ale są najbardziej zdegradowaną rasą.Nic z nimi nie wypracujesz na pewno nie pilnowania terenu czy właściciela. A rottweiler psem rodzinnym że niby uważasz że go trzeba w domu mieć i go męczyć?
 Mylisz się zadzwoń do hodowcy rottweilerów z prawdziwego zdarzenia który nie czeka aż mu kasę położysz na stół i bierz peta. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Rotkanek napisał:

Haha może i ciężko piszę ale żeby onka umieszczać jako psa pracującego? Teraz te "onki" to naj głup... psy  no może trochę przesadzam ale są najbardziej zdegradowaną rasą.Nic z nimi nie wypracujesz na pewno nie pilnowania terenu czy właściciela. A rottweiler psem rodzinnym że niby uważasz że go trzeba w domu mieć i go męczyć?
 Mylisz się zadzwoń do hodowcy rottweilerów z prawdziwego zdarzenia który nie czeka aż mu kasę położysz na stół i bierz peta. 

Przecież Ty nie masz fiołkowego pjęcia o tym,o czym sie rozpisujesz...

@dwbem ma rotki od 35 (trzydziestu pięciu lat) - szacun dla Jej wiedzy.

Nie ma o czym z Tobą rozmawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nazwa hodowli dwbem filmy z pracy jakie ma podejście do psa co osiągnęła jak da się to udowodnić gdy to dostane będę sznował jak Jana Borzymowskiego Oczywiście jeśli będzie to fachowośc. Wiedzy żadnej jeszcze nie przeczytałem. I dlaczego uważasz że nie mam pojęcia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

15 minut temu, Rotkanek napisał:

Nazwa hodowli dwbem filmy z pracy jakie ma podejście do psa co osiągnęła jak da się to udowodnić gdy to dostane będę sznował jak Jana Borzymowskiego Oczywiście jeśli będzie to fachowośc. Wiedzy żadnej jeszcze nie przeczytałem. I dlaczego uważasz że nie mam pojęcia?

No i numer buta,koniecznie.

:)))

EOT

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, bou napisał:

 

No i numer buta,koniecznie.

:)))

EOT

No wez przestań jak mogę wierzyć internetowej osobie???? Też mogę podać się że mam psy od 200 lat i nikt mnie w wiedzy i praktyce nie przebije.  To czyli nie możesz udowodnić ani ona że jest takim "Fachowcem"!!!! I dlaczego piszesz EOT skoro nie jesteś twórcą tego tematu i ta osoba może jeszcze chcieć coś się dowiedzieć??? Koniec jest dla twojej sławy i dwbem, bo ja nie jestem osobą którą da się naciągnąć jak jelenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie karmcie trolla :)

Hmmm, a może leonberger? Z tym, że to psy potrzebujące dużo kontaktu z człowiekiem. Kaukazy to jednak psy dość trudne, a leonberger albo duży szwajcarski pies pasterki mogłyby się wpasować? Tylko jak sam piszesz, wymagają mądrego wychowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba kpisz, rottweilery mam ponad 35 lat, zawsze w domu, w bloku mając wokol siebie ludzi dorosłych, dzieci i stada psów. Ale ja zaqwsze wiem co mam, psy od szczeniaka bnyły przede wszystkim socjalizowane z otoczeniem i wychowywane ale również szkolone policyjnie na obronne, miałam pierwszą w Polsce sukę z dyplomem POIII i zawsze moje rottweilery mogły ze mną chodzic bez smyczy i kagańca i nigdy przez te 35 lat nie zrobiły nikomu krzywdy, przeciwnie - były bardzo łagodne, cierpliwe i opiekuńcze w stosunku do słabszych od siebie czyli dzieci i wszelkich psów, małe nawet afresywne były ignorowane. Ale ja zawsze uważałam, że nie można wymagac od psa, żeby myślał jak człowiek tylko po to my mamy rozum, żeby nauczyć się rozumiec psi jezyk i zachowania a wtedy unika się wszelkich konfliktów.

Ale moje psy nie były z pseudo tylko z hodowli normalnych od hodowcow kochających psy a nie pieniądze, sama też hodowałam i miałam kontakty z nabywcami moich psów do końca ich życia a często i dlużej.

Moja hodowla to Dom Argosa a z panem Borzymowskim znamy sie kilkadziesiąt lat i utrzymujemy kontakt do dzisiaj. Możesz mnie sprawdzić i u niego i w Zw. Kyn. więc się nie wymadrzaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Rotkanek napisał:

Wcale nie są agresywne w szczególności gdy mój 5 miesięczny rottweiler skoczył na sąsiada płot i szczekał i chciał uderzyć zębami, od razu wyprzedzę pytanie tak ma socjalizacje mogę go na miasto na smycz i nikogo bez powodu nie tknie. Szkole go na potrzeby pilnowania działki 2000 m3 ponieważ ma niebywały charakter..

 

19 godzin temu, Rotkanek napisał:

. Dla jasności Rottweiler nie nadaje się do domu także tylko w kojcu albo na działce można go trzymać wiadomo może w domu też czas spędzać ale to nie jest domowy pies nie na daje się. 

Starczy tych bzdur :D Nie jest psem domowym, no jebłem i nie wstaję. Nie nadaje się do domu :D :D :D

Widzę, że mamy Janusza Kynologii, nie karmcie go bo i tak będzie na swoim

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dwbem napisał:

Chyba kpisz, rottweilery mam ponad 35 lat, zawsze w domu, w bloku mając wokol siebie ludzi dorosłych, dzieci i stada psów. Ale ja zaqwsze wiem co mam, psy od szczeniaka bnyły przede wszystkim socjalizowane z otoczeniem i wychowywane ale również szkolone policyjnie na obronne, miałam pierwszą w Polsce sukę z dyplomem POIII i zawsze moje rottweilery mogły ze mną chodzic bez smyczy i kagańca i nigdy przez te 35 lat nie zrobiły nikomu krzywdy, przeciwnie - były bardzo łagodne, cierpliwe i opiekuńcze w stosunku do słabszych od siebie czyli dzieci i wszelkich psów, małe nawet afresywne były ignorowane. Ale ja zawsze uważałam, że nie można wymagac od psa, żeby myślał jak człowiek tylko po to my mamy rozum, żeby nauczyć się rozumiec psi jezyk i zachowania a wtedy unika się wszelkich konfliktów.

Ale moje psy nie były z pseudo tylko z hodowli normalnych od hodowcow kochających psy a nie pieniądze, sama też hodowałam i miałam kontakty z nabywcami moich psów do końca ich życia a często i dlużej.

Moja hodowla to Dom Argosa a z panem Borzymowskim znamy sie kilkadziesiąt lat i utrzymujemy kontakt do dzisiaj. Możesz mnie sprawdzić i u niego i w Zw. Kyn. więc się nie wymadrzaj.

Aha Stada psów w bloku? A w tej bajce gumisie były? No tak hodowla rottweilerów w bloku to fajnie :) Jeżeli ktoś atakuje rottweilera a ten nie broni się to jest to najdzwyczajne one są na prawdę bojowe i odważne. Rottweiler jest psem zaliczanym do ras agresywnych nie można z nimi po mieście tak bez smyczy ani kagańca. Miała pani kontakt z właścicielami nowych szczeniaków do końca życia a nawet dłużej? To umierała pani i wracała do żywych? Niech mi pani da imię i nazwisko i pojadę do Pana Jana Borzymowskiego się spytać? Ale i tak nie muszę bo znam pełno hodowli np. Jak dla mnie wzór w kynologii  Marieanne Bruns z hodowli Eulenspiegel O której było słychać wszędzie a nie o takiej osobie która ma psa z ipo 3 jako pierwsza ale nikt jej nie zna ani psa ani właściciela... Przepraszam POIII czyli pies obronny który nigdy nie był agresywny i nie bronił fajnie. Jeszcze nie znam hodowli która nie robi tego dla pieniędzy prawdziwy pasjonata nie będzie dopuszczał suki kiedy to tylko możliwe i miał więcej niż 1-2 suki i dopuszczamy i kasiorka. Gdy właściciel ma 2 psy to i tak jest to dużo. A co dopiero powyżej 2 psów jaki "prawdziwy pasjonata" będzie je męczył. Kiedyś też miałem po 2-3 psy ale wiedziałem że jest to nie odpowiednie i przestałem psy hodować, teraz można powiedzieć że jestem pasjonatą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałem jeszcze styczności z Rottweilerami, ale te psy mnie ciekawią, toteż dodaje ich do wstępnej listy do wyboru psa w przyszłości, jestem za takiego nawet zapłacić aby po prostu miał geny odpowiednie, bez szemranych z różnych pseudo hodowli, finalnie jaki by nie był, gdyby mi się udało takiego wyszkolić i zsocjalizować to byłbym z niego zadowolony jak i on sam. 

Kaukaza ma mój wujek jak pisałem wcześniej, dzisiaj u niego byłem i odwiedziłem tego psa, ma go z renomowanej hodowli Kaukazów od urodzenia, szkolony, socjalizowany w jego domu przywykł do takich domowych warunków i jest grzeczny, choć za młodu miał skłonności do dominacji nad psami oraz zaganiania stad kur od sąsiadów. Boje się tych psów i raczej one odpadają, nie wiem po prostu jakbym sobie z takim poradził. 

Leonbergery?, o nich też myślałem, również spełniają wymagania choć jeszcze mało o nich wiem, z takich molosów to najbardziej interesuje mnie Landseer, chyba najlepszy pod takie domowo-ogrodowe warunki pies, nic złego też o nich nie mówią w sieci.

Finalnie w przyszłości, jeśli nie znajdzie się jakiegoś spoko psa danych ras to weźmie się psa ze schroniska, tam też na pewno znajdzie się odpowiedni Kundel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rotkanek, z toba nie ma co dyskutować bo ty wszystko wiesz najlepiej a wszystkich innych lekceważysz. Szkoda czasu na dyskusje z kims takim jak ty. To, że ty mnie nioe znasz tonie znbaczy, że nikt mnie nie zna bo zna mnie wiele osób, hodowców, sedziów, włascicieli rottweilerów a tobie specjalnie nie musze się przedstawiać, szkoda zachodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×