Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Wstawiłam go świadoma warunków wiekowych - liczę na cud,że mimo wieku zauroczy?:razz:
On wcale na tyle nie wygląda:eviltong:
A ja na miejscu tej pani, mając tak wielki teren, to wzięłabym jeszcze suczkę,aby się psy nie nudziły;)

Posted

[quote name='epe']Wstawiłam go świadoma warunków wiekowych - liczę na cud,że mimo wieku zauroczy?:razz:
On wcale na tyle nie wygląda:eviltong:
A ja na miejscu tej pani, mając tak wielki teren, to wzięłabym jeszcze suczkę,aby się psy nie nudziły;)

Ogólnie prezentuje się bardzo dobrze, ale jego uzębienie nie wygląda najlepiej. ;)

Posted

ząbki ma pościerane ale czyściutkie, pamiętam jakie były gdy przyjechał do hotelu, potem po kilku miesiącach gdy zajrzałam mu w pysk i zobaczyłam tę biel bez osadu to się zapytałam czy miał czyszczone, a Michał (behawiorysta) odpowiedział mi,że to sucha karma tak czyszci

Posted

Kudłaty przeszedł wiele w życiu, jedynki mogły wypaść z różnych powodów, ale gdyby miał kąsać to widzę, że kły ma ;)

Posted

terra napisał(a):
Kudłaty przeszedł wiele w życiu, jedynki mogły wypaść z różnych powodów, ale gdyby miał kąsać to widzę, że kły ma ;)


Hyhy :) Tak poza zębami to jest naprawdę piękny.

Posted

martka1982 napisał(a):
wątek długi jak tasiemiec, historia życia też długa, lista ogłoszeń również i nic
a do tego Kudzio podupadł na zdrowiu....szkoda,że diagnoza nieznana


Diagnoza nie znana? Podupadł na zdrowiu? To co się dzieje??

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
Posiedziałam dłużej z chłopaczkami. Kudziu ma jakiś gorszy okres.... ;| . Jest taki bardziej postresowany i lękliwy. W dodatku dostaję lekarstwa bo wygryzł sobie troszkę sierść i malutkie ranki są..


tylko to wiem
wygryzanie siersci moze oznaczac bardzo wiele przeroznych dolegliwosci....

Posted

Kurcze, z wetami,jak z pediatrami - nie sprawdzą, tylko zaraz antybiotyki zapisują:shake:
A może w hoteliku rodzaj karmy zmieniono?
A moze to zwykłe uczulenie na pchły? Mogła przestać działać ochrona p/pchłom?
Moja ONka tak nagle zaczęła się wygryzać i nie wpadłam na to,aby ją ponownie pokropić!
A ponadto z antybiotykami przecież tak jest,że nie każdy działa odpowiednio na przyczynę!
Wiem co pisze, bo np.tak jest z gardłem! Trzeba zrobić wymaz, a dopiero potem wybrać antybiotyk!
Moje dziecię tak było traktowane antybiotykami, a angina,za anginą!
Nieśmiało zasugerowałam pani doktor wymaz i okazało się,ze trzeba zupełnie inny antybiotyk!

Posted

Skoro kolega po rozmowie z chętnym jest nastawiony sceptycznie, to zapewne nic dobrego nie czeka Kudzia w tym ewentualnym domku:shake:
Pewnie buda i łańcuch?:cool3:

Posted

pan wie,ze warunki beda sprawdzone, wiec raczej by sie nie wychylał gdyby miał zamiar wziąc go na łańcuch (chyba...) w sumie to nie wiem czemu kolega odniosl takie wrazenie, podpytam

Posted

[quote name='martka1982']dziś rozmawiałam z prezeską o Kudłatym i mówię jej,że taki pechowiec,nikt nie odpowiada na ogłoszenia, a ona mi mówi,że owszem - odpowiadają - ktoś chciał go do bloku, inni dzwonią po to aby zapytać ile osób się nim interesuje bo taki ładny............ale tego najważniejsze telefonu nadal brak!

przypominam o bazarku:
http://www.dogomania.pl/threads/210626-Liza-Malwinka-i-Grom-potrzebuj%C4%85-perfumy-ksi%C4%85%C5%BCki-koszulki-portfel*do-17.07.g.22


Od jakiegoś czasu czytam historię Kudłatego i nie mogę zrozumieć jednego:
Skoro chcecie znaleźć kochający dom dla niego, to dlaczego tak upieracie się przy tym, że pies koniecznie musi mieszkać w domu z ogrodem? Rozumiem, że jest zlękniony, ale przecież to wszystko do wypracowania. Jeśli trafi do odpowiedzialnego opiekuna (a rozumiem, że tylko taki wchodzi w grę), to z pewnością sprawi, że Kudłaty przekona się nawet do miejskich warunków. Uważam, że jeśli pies ma znaleźć dom, to nie powinniście tak upierać się, że tylko dom z ogrodem, bo ograniczacie mu możliwość osiągnięcia szczęścia. Piszę, to z pełną świadomością: mieszkam w centrum miasta, w bloku, z dwoma owczarkami (jeden z adopcji- 4 lata spędził zamknięty w kojcu) i uwierzcie mi, da się! Jeśli poświęci się psu odpowiednią ilość czasu, to taki miejski pies jest szczęśliwy. W przeciwieństwie do psa "olanego" w domku jednorodzinnym. Ale to oczywiście tylko moje prywatne spostrzeżenia.
I trzymam kciuki za dom dla Cudownego Kudłatego! I piękne życie, na które zasłużył.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...