[quote name='martka1982']dziś rozmawiałam z prezeską o Kudłatym i mówię jej,że taki pechowiec,nikt nie odpowiada na ogłoszenia, a ona mi mówi,że owszem - odpowiadają - ktoś chciał go do bloku, inni dzwonią po to aby zapytać ile osób się nim interesuje bo taki ładny............ale tego najważniejsze telefonu nadal brak!
przypominam o bazarku:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/210626-Liza-Malwinka-i-Grom-potrzebuj%C4%85-perfumy-ksi%C4%85%C5%BCki-koszulki-portfel*do-17.07.g.22[/url][/QUOTE]
Od jakiegoś czasu czytam historię Kudłatego i nie mogę zrozumieć jednego:
Skoro chcecie znaleźć kochający dom dla niego, to dlaczego tak upieracie się przy tym, że pies koniecznie musi mieszkać w domu z ogrodem? Rozumiem, że jest zlękniony, ale przecież to wszystko do wypracowania. Jeśli trafi do odpowiedzialnego opiekuna (a rozumiem, że tylko taki wchodzi w grę), to z pewnością sprawi, że Kudłaty przekona się nawet do miejskich warunków. Uważam, że jeśli pies ma znaleźć dom, to nie powinniście tak upierać się, że tylko dom z ogrodem, bo ograniczacie mu możliwość osiągnięcia szczęścia. Piszę, to z pełną świadomością: mieszkam w centrum miasta, w bloku, z dwoma owczarkami (jeden z adopcji- 4 lata spędził zamknięty w kojcu) i uwierzcie mi, da się! Jeśli poświęci się psu odpowiednią ilość czasu, to taki miejski pies jest szczęśliwy. W przeciwieństwie do psa "olanego" w domku jednorodzinnym. Ale to oczywiście tylko moje prywatne spostrzeżenia.
I trzymam kciuki za dom dla Cudownego Kudłatego! I piękne życie, na które zasłużył.