basia0607 Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Dziewczyny wiem co to znaczy bo mialam taką jamniczkę . Życzę wytrwania. Czy ta pseudohodowla jeszcze funkcjonuje ? Quote
dorcia44 Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 nie ,ta pseudohodowla została zlikwidowana ,chyba w dwa dni po tym jak ją odkryłyśmy..a szukalismy jej bardzo długo. ważne że się udało. są na dogo dwa wątki o tej pseudo . Beza dawno w nowym domku. Quote
dorcia44 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 łomatko ,ale mnie nazwałaś ...pieszczotliwie :p zmienię ,tylko nie wiem na jaki.:oops: Quote
Neris Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 No a Pyza to szuka tego domu czy jak? Bo napisane że szuka i ludzie tak myślą... Quote
halbina Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 no właśnie, Dorciu... napisałabyś cuś... zaktualizowała pierwszy post... :roll: Quote
malagos Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 dorcia44 napisał(a):łomatko ,ale mnie nazwałaś ...pieszczotliwie :p zmienię ,tylko nie wiem na jaki.:oops: nawet na taki, ze prawie roczna Pyza szuka domku Quote
dorcia44 Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Pyzunia jest u mnie od marca.. była tycia ,wychudzona ,zagłodzona i przerażona...jadła i wymiotowała ,zdarza jej się to do dziś ....nie wiedziała co to woda ,znała tylko smak sików..... długo leczyłyśmy skutki . Teraz jest sunią ważącą 2.70 kg...nie znany jest jej dokładny wiek ze względu na niedożywienie .pewnie ma około roku. Ma problemy z przetrwałymi ząbkami mlecznymi ,czeka ją operacja ,stałe też niestety nie wszystkie wyrosły ,są puste miejsca... Pyza na dwór nie wyjdzie nawet z moim synem,jak ją wynosi jest tak nieszczęśliwa a on tym bardziej bo zaraz go całego zasika... Znoszę ją i wnoszę po schodach. Tylną łapkę odstawia troszkę na bok . Mam zrobić RTG.. co chcę napisać ...przepraszam ale nie oddam już Pyzy ,Pyza zostaje u mnie na zawsze i niech się dzieje wola nieba...bardzo kocham to futerko i ona mnie też...:oops: siusia i kupka nadal w mieszkaniu ,ale już coraz rzadziej.;) a kiedy wracamy z dworku rojną gromadką 5 sztuk ..to Pyzunia jest stawiana na pół piętrze ,wchodzi te parę schodków ,jest bardzo szczęśliwa ,kładzie się na schodach ,patrzy na mnie z góry i pręży się z językiem na wierzchu ,muszę wtedy podejść ,wycałowac pysia ,wygłaskac drobny grzbiecik ,a ona wyciąga sie jak struna..taki rytuał . Quote
Maupa4 Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 [quote name='dorcia44'] co chcę napisać ...przepraszam ale nie oddam już Pyzy ,Pyza zostaje u mnie na zawsze i niech się dzieje wola nieba...bardzo kocham to futerko i ona mnie też...:oops: A ja przenoszę. Quote
halbina Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Dorciu, Ty z Pyzą... jesteście sobie potrzebne. :loveu: Quote
dorcia44 Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 dziękuje :oops: jak pomyślałam że mam ją oddać ,tak zabolało... nauczyłam ją nawet że trzeba być grzecznym przy czesaniu ,kładzie się od razu i cierpliwie leży ,a kiedyś szał wyrywania ,płacz niemy ,tylko z oczu łezki leciały. niestety pazurki obcina wetka ,boje się ją przycisnąć ze zrobię jej krzywdę a ona jak piskorz się wije. jest strasznie czuła i delikatna ,zero jakiejkolwiek agresji ... i bardzo ją kocham :loveu: i dla tego ja nie powinnam brać psiaków na tymczas.:oops: Quote
dorcia44 Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 nie biorę ..... chociaż jak patrzę jakie są potrzeby ,ile ludzi się do mnie zwraca o pomoc ,nie jest wcale łatwo :shake: Quote
agnieszkal2 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 dorcia44 napisał(a):nie biorę ..... chociaż jak patrzę jakie są potrzeby ,ile ludzi się do mnie zwraca o pomoc ,nie jest wcale łatwo :shake: Witaj Dorciu,doskonale cię rozumiem...ja też nie potrafię oddać pieska,który mnie pokochał i ja go też...pozdrawiam Cię serdecznie:loveu: Quote
dorcia44 Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 dziękuje agnieszkal2... zajmuje się raczej kociakami ,wy adoptowanie takiego brzdąca którego się uratowało od śmierci ,wyleczyło ,poświęciło mnóstwo czasu ,miłości funduszy również wcale nie jest takie proste ,a jednak łatwiejsze w adopcji niż wy adoptowanie psiaka ... Beza u Irenki to zakapior straszny ,nic przy niej nie mozna zrobić ,potrafi nawet za nos chwycić :diabloti: waży 3.40 kg.. a wydawało się że będzie pieszczochem nad pieszczochami ,ona nas wylizała od podstaw z miłości ,Pyza wycofana ,zamknięta w sobie jak by w oddaleniu... okazuje się że Pyza to wspaniały pieszczoch i można z nią zrobić wszystko (tylko nie obcinac pazurków:cool3:) a Beza mała jędza.:evil_lol: mam nadzieje że Irenka kocha tego potworka takim jakim jest . Quote
agnieszkal2 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Pyza jest cuuudna,no i nie mogła trafić lepiej:loveu: Quote
dorcia44 Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Pyza i Yoko kochają Oliwkę największa przyjaciółka Pyza .... Quote
halbina Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 ale fajne fotencje! a my nie zaglądamy... :oops: :shake: Quote
dorcia44 Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 Pyzula jest kochanym szkrabem ,ma cudowny charakter ,potrzebuj tak niewiele ...ciągle trzeba ją pieścić,nosić na rękach przytulać ,pokazywać jak się ją kocha ,całowac wystający języczek :loveu: Quote
agnieszkal2 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Widać,jak bardzo jest kochana:loveu: Quote
Trusia Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Czyli dwie suczki maja juz wspaniały dom :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.