agamika Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 hmm , Na oko powinien ok 15 kg , ale niestety jest troszkę podtuczony wiec raczej wazy więcej :oops:;) Quote
agamika Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 11 lat na połamanych łapach-czy ma szanse na dom (719882011) - Aukcje internetowe Allegro bardzo proszę o kontrole czy wszystko ok, czy coś zmienić, czy nie , wszelkie sugestie BARDZO mile widziane jak już będzie zaopiniowane poprawione to wyróżnię :diabloti: Quote
agamika Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 [quote name='agamika']11 lat na połamanych łapach-czy ma szanse na dom (719882011) - Aukcje internetowe Allegro bardzo proszę o kontrole czy wszystko ok, czy coś zmienić, czy nie , wszelkie sugestie BARDZO mile widziane jak już będzie zaopiniowane poprawione to wyróżnię :diabloti: sie przypomnę i tak wstawię mega wielki banner , jakby ktoś za dużo miejsca w podpisie miał :evil_lol: .. se go na inne forum zrobiłam ;) Quote
AMIGA Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Allegro piękne, oby ktoś się w rudasku zakochał Quote
agamika Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 na razie na meilu cisza i w telefonie cisza ... Quote
AMIGA Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Bo moze ktoś musi sprawę przemyśleć - obyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy Quote
Asior Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 napisałam do marty925.. ona ma jakiegos pana, który robi protezy psom, moze by się udało.... Quote
marta925 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 jestem Ale chyba nie załapałam - on chyba nie potrzebuje protez jako takich, bardziej moze ortezy - stabilizatora dla łap, nie wiem, ale sprobuje sie dowiedziec. Te łapy sa zrosniete 'na sztywno'? - film otwiera mi sie tylko na 5 pierwszych sekund. edit: swoja droga to on podobny do mojego Burka (tylko ładniejszy;) Quote
Asior Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 marta, no ja właśnie myślałam, ze takie protezy z kółeczkami czy cuś.... zupełnie niewiem jak to można rozwiązać :roll: Quote
marta925 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Asior napisał(a):marta, no ja właśnie myślałam, ze takie protezy z kółeczkami czy cuś.... zupełnie niewiem jak to można rozwiązać :roll: Koleczka to sa chyba dobre na tylne lapy - zeby je ciagnac za soba, zreszta nie wiem, nie ejstem ekspertem. Pan Marek na pewno bedize chcial poznac szczegoly - jakie to zlamania, jakie zrośniecia, itp - czy mozna jakas dokumentacje medyczna tego psa wyciagnac, skserowac czy zeskanowac? Ortezy/ stabilizatory tez musza sie w stawach zginac, czlowiek sobie poradzi ze sztywnymi, ale pies chyba nie? cholera, ale tego nieszczescia jest pelno.. Quote
Asior Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 cholibka, chyba tylko Aga może pomóc, ja niestety jestem persona non grata ostatnio w schronisku ;) Ale Agnieszka napewno coś moze z nich wyciągnąć... Przeklejam Twój post z wątku bernardynki, zeby Aga miała jasność marta925 napisał(a):cos bylo na poczatku watku o rehabilitacji, 4-miesiecznej, ale bez efektow. jesli rzeczywiscie byla, to musiala byc diagnoza ortopedyczna, bylaby podstawa do konsultacji u ortopedy-protetyka.. moglabys dopytac w schronisku? daj znac, plis; i przeniesmy sie na jego watek z jego sprawa, bo nas Ulv zaraz pogoni stad;) Quote
agamika Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 film niestety est taki króciutki bo tak jak pisałam padły mi baterie, a ostatni Lunak się rozleniwił i jak go wynoszą to sie wyleguje i brzucho do głaskania wykłada :shake: jakby to była kwestia tylko kółek z przodu to chyba nie byłoby takich problemów z kupieniem wózka w Polsce na przód ;) marta925 dzięki za pomoc :loveu: ja dzis bede tez dzwonic do Pana z Wrocławia :) Quote
AMIGA Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Tak czytam i nadzieja rośnie w moim sercu. Jakby była jakakolwiek możłiwość, żeby ułatwić temu biedakowi chodzenie, to byłoby cudownie Quote
agamika Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 marta925 masz przepełniona sklrzynke pw :oops: , a chcałam wysłac wiadomośc Quote
marta925 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 [quote name='agamika']marta925 masz przepełniona sklrzynke pw :oops: , a chcałam wysłac wiadomośc zrobilam z tym porzadek;) Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Dzwonila Ulka ,ze przyszla pani chetna na moona lub Lunaka i wziela lunaka ,to znaczy dokumenty adopcyjne juz podpisane i jutro po niego ma przyjechac jak w domu wszystko na jego przyjazd przygotuje.:loveu: Quote
siekowa Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Wspaniała wiadomość, bardzo się ciesze. :multi::multi::multi: Quote
ketunia Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Rewelacjna wiadomość:multi::multi::multi: Quote
agamika Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Ja bym była ostrożna z radością . Lunak w schronisku jeszcze jest, i mam nadzieje, ze opieka nad Nim Pani nie przerośnie . Niestety dobre serce to czasem za mało Quote
bela51 Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 agamika napisał(a):Ja bym była ostrożna z radością . Lunak w schronisku jeszcze jest, i mam nadzieje, ze opieka nad Nim Pani nie przerośnie . Niestety dobre serce to czasem za mało Pesymistka:mad: Koniecznie napiszcie jutro, czy pojechał do domku.;) Quote
iwop Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 jej... agamika, trzymam kciuki. Nigdy nie zapomne jak starałas się znaleźć dom dla jednego z moich pierwszych piesów na dogo...:oops: Quote
agamika Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 realistka Pani dopiero dziś Lunaka poznała i Pan który go przedstawiał ( nie pracownik schroniska ) przekonywał ją do Lunaka - Pani chciała jakąś bidę , nie przyjechała konkretnie po Lunaka , dlatego ja sie cieszyć będę dopiero za jakiś czas. Tak już mam :oops: Np ciesze się powoli z adopcji pewnego boksera- nie miał wątku na dogo, a poznałam go w dniu jego adopcji - oddali go ludzie bo ...był chory - ma nowotwora . Przy mnie adoptowali go bardzo młodzi ludzie - byla to decyzja podjęta w przeciągu 30 min , i nie bylo pewnosci, czy jednak nie wróci .. przemysla przespia sie z tym, po wizycie u "swojego" weta wystraszą .. Na razie nie wrócił :) wiec mam nadzieje, ze trafił na lepszych ludzi niż Ci któzy go do tego schronu oddali Quote
bela51 Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Musze sie chyba zgodzić z Tobą. Taki spontan może sie różnie skończyć. Myślalam, że to była przemyślana decyzja. Ale odpowiedzialna osoba sie nie wycofa. Quote
Onaa Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Zależy od osoby, i od warunków jakie ma. Bo tak sobie myślę, że w domku z ogródkiem to ktoś miałby łatwiej z opieką nad Lunakiem niż np. w bloku, i to jeszcze bez windy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.