Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17, przepraszam, że Cię ostro potraktowałam. Trochę jakoś drażliwa dzisiaj jestem, a poza tym, wzięłam Cię chyba za osobę trochę starszą niż jesteś w rzeczywistości (a od takich więcej się oczekuje - co jak widać z mojego własnego przykładu, nie zawsze ma podstawy :roll:). Wkurzyło mnie podawanie Twojej historyjki nieudolnego "weta" jako argumentu przeciwko sterylizacji. No i rzeczywiście myślę, że nie wszystkie szczegóły się zgadzały, ale to było już dawno, a Ty pewnie byłaś całkiem młoda. W każdym razie dobrze by było już teraz, gdy sunia jest zdrowa, znaleźć weta, któremu ufasz - bo nigdy nie wiadomo, kiedy i dlaczego możesz takiego potrzebować... W ten sposób również sunia będzie miała okazję go poznać i polubić, zaufać mu zanim będzie jej coś dolegać. Ja moje psy biorę do weta często (mam szczęście, bo mam blisko), ot tak, z wizytą, żeby je zważyć, albo nawet tylko na ciasteczko - więc idą do lecznicy bardzo chętnie. Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Flaire napisał(a): Albo hormony, albo efedryna. Efedryna? A to nie jest narkotyk? :roll: Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot napisał(a):Efedryna? A to nie jest narkotyk? :roll:Nieee... To dobry lek, główny składnik pastylek na odpychanie zapchanego nosa, między innymi (bardzo zresztą skutecznych, a ja nie cierpię katarów :shake: ). Ale w USA efedryna jest kontrolowana dlatego, że jest podstawowym składnikiem w "domowej" produkcji metamfetaminy, o ile dobrze pamiętam. Quote
coztego Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot napisał(a):Efedryna? A to nie jest narkotyk? :roll: Może powodować uzależnienie psychiczne, ale to się chyba nie zdarza psom ;) Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Flaire napisał(a):Nieee... To dobry lek, główny składnik pastylek na odpychanie zapchanego nosa, między innymi (bardzo zresztą skutecznych, a ja nie cierpię katarów :shake: ). Brałam kiedyś na katar Cirrus z pseudoefedryną, po którym czułam się jak naćpana ;) Quote
coztego Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Aha, Behemot, żebyś nie zaczęła od jutra wypatrywać popuszczania u Soni ;) , napisze jeszcze, że pierwsze posikiwania zdarzyły się Kresce ok. pół roku po sterylizacji. Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot napisał(a):Brałam kiedyś na katar Cirrus z pseudoefedryną, po którym czułam się jak naćpana ;)Efedryna (i pseudoefedryna) mają raczej działanie pobudzające. Kulturyści też używają efedryny; była również kiedyś używana w preparatach mających pomóc w odchudzaniu. Dla mnie te zastosowania to pomyłka, ale jak mam zapchany nos to nie pogardzę pseudoefedryną. Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot napisał(a):Brałam kiedyś na katar Cirrus z pseudoefedryną, po którym czułam się jak naćpana ;)Sprawdziłam ten Cirrus - to jest lek dwuskładnikowy, z których drugi - zgaduję - to składnik antyhystaminowy i to po nim pewnie czułaś się jak naćpana, bo leki antyhystaminowe często mają taki skutek uboczny. A sama pseudoefedryna z reguły pobudza - chociaż ja tego efektu nie odczuwam. Quote
asher Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot napisał(a):Dla mnie to wcale nie jest jasne... Dopiero od niedawna interesuję się tym tematem, ale słyszałam opowieści psiarzy, którzy odebrali swoje sunie tuż po wybudzeniu i.... mieli koszmarne problemy w domu - np. wymioty. Samo wybudzenie nie oznacza końca ryzyka. Behemot, wymioty nie mają nic wspólnego z tym, w jakim stanie odbiera sie psa z lecznicy :lol: Wymioty po prostu mogą, ale nie muszą dokuczać psom (i ludziom też), które były poddane narkozie. Moja Sabina nie wymiotowała, choć po trzecim z kolei zabiegu miała odruchy wymiotne. Po poprzednich dwóch - zero. (Ja na prykład też po operacji nie wymiotowałam. A moja mama rzygała dalej niż widziała ;) ). Odbieranie psa zanim się wybudził może być niebezpieczne, bo wychodzenie z narkozy, to dość obciążający dla organizmu moment. Może zdarzyć się bezdech, mogą wyskoczyć jakieś poważne problemy z sercem... Dlatego tak ważne jest, żeby do momentu całkowitego wybudzenia pies był pod nadzorem weterynarza. --------- Zastanawia mnie jak to jest z tymi wybudzaczami? Czemu lepiej jest ich nie podawać? Weterynarz, który operował Sabinę używał wybudzacza, nie zauważyłam, żeby to jakoś negatywnie na psicę wpłynęło... :niewiem: Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 asher napisał(a):Behemot, wymioty nie mają nic wspólnego z tym, w jakim stanie odbiera sie psa z lecznicy :lol: Ale czy właściciele je doświadczą, czy też nie - ma coś wspólnego z tym, kiedy psy są odbierane. Wy się chyba nie do końca rozumiecie... Behemot chodzi o to, że lepiej jest psa przetrzymać trochę po wybudzeniu w lecznicy, niż wydawać od razu po wybudzeniu. A jednym z powodów, dla którego lepiej jest przetrzymać to właśnie niebezpieczeństwo gwałtownych wymiotów, przeciw którym w lecznicy można podać zastrzyk, a w domu już nie. Niestety, ja to wiem z autopsji - kiedyś przetrzymano mnie po prostym zabiegu na noc w szpitalu, bo tak straszliwie rzygałam... Lek, na który miałam wtedy taką reakcję jest teraz na liście leków, których nie moge przyjmować. Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 asher napisał(a):Zastanawia mnie jak to jest z tymi wybudzaczami? Czemu lepiej jest ich nie podawać? Weterynarz, który operował Sabinę używał wybudzacza, nie zauważyłam, żeby to jakoś negatywnie na psicę wpłynęło... :niewiem:Chyba tylko dlatego, że jak jakiś lek nie jest potrzebny, to po co go używać? Każdy poważny lek może mieć skutki uboczne, a te wybudzacze to poważne leki... Tak myślę. Ale mogę się spytać weta. Quote
asher Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Acha, to faktycznie sie nie zrozumiałysmy. A co do wybudzacza - się spytaj ;) Może chodzi tez o gwałtownośc wybudzania się? :hmmmm: Quote
WŁADCZYNI Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Flaire z metamfetaminą masz racje (najbardziej wyniszczający organizm narkotyk ?) Żeby nie było że tylko off-topic ;) To mam pare pytań bo jeszcze jestem przed sterylizacją (kastracją wiem, ale jakoś ta steryliacja u suczek mi bardziej pasuje): 1. Czy wiecie coś na temat sterylizacji w klinice na Żytniej w Warszawie ("moja" klinika i jestem jej pewna, ale chciałabym znać opinie innych)? 2. Czy lepiej sterylizować tam gdzie się wie że jest bardzo dobrze (Elwet przy Niepodległości) czy w "swojej" klinice nie znając opini innych? 3. Ile trwa sterylizacja,wybudzanie w sumie ile suczka przebywa w klinice? Quote
zakla Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Dzisiaj mialam ladna okazje do nawiozania nt. kastracji moich maluszkow. A glownie grubego. Jako ze w ciagu otstanich dwoch tygodni Matrix przelazl przez plot juz trzy razy(a tydzien jeszcze trwa...) i za kazdym razem w godzinach najwiekszego osiedlowego ruchu(male dzieci z opiekunkami, ludzie wrcajacy ze szkol i pracy) to moja mamusia stwredzila ze go chyba uspi:evil_lol: Ja w celu zlagodzenia kary zaproponowalam kastracje. Wczesniej to byl temat tabu, bo rodzice byli stanowczo na NIE!. Tym razem jak wspomnialam o tym od razu po tym jak przyprowadzilam duzego do domu to mama powiedziala 'ale przeciez on ucieka jak cieczek nie ma tez'. I owszem, ucieka, ale zdarza mu sie to raz na tzry miesiace i to wcale pies nie ma takiej potrzeby. A jak we wsi jest jakas cieknaca suka to nie mozna go z oczu spuscic bo przez plot 1,8m pzrelazi i znika z pola widzenia:angryy: Jak wspomnialam o tym po raz kolejny, juz wieczorem jak ojciec byl w domu, to nawet zyskalam zainteresowanie tematem. Wiec pisze do Was z prosba o pomoc! Jaka moze byc cena za kastracje malamuta(sucz mix parsono foxo podobny za wszystko bylo 300zl)? Jak do operacji sie przygotowac? Czego nalezy przestrzegac PO zabiegu? Jakie moga byc skutki uboczne tej operacji(zmniejszych dawki zarcia czy moze przejsc na lighta?)? Jakie jest ryzyko uszkodzenia czegos u psa? No i glowne argumenty ZA! Z gory dziekuje;) Quote
KaRa_ Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Zauważyłam ,że na miejscu blizny Delcie powychodziły guzy! I zaczeła kuleć dokładniej chodzić tylnimi nigami jakby na krzyż,że plącze je :shake: . Jutro idę z nią do wtereynarza,boje sie,że to może być jakmiś skutkiem ubocznym...Widać,że ją boli, bo popiskuje,jak dotykam wokół tego skóre Quote
coztego Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 zakla napisał(a):Jaka moze byc cena za kastracje malamuta(sucz mix parsono foxo podobny za wszystko bylo 300zl)? Jak do operacji sie przygotowac? Czego nalezy przestrzegac PO zabiegu? Jakie moga byc skutki uboczne tej operacji(zmniejszych dawki zarcia czy moze przejsc na lighta?)? Jakie jest ryzyko uszkodzenia czegos u psa? No i glowne argumenty ZA! Argumentów za nie mam, bo jestem po prostu fanką obcinania jajec psom i dla mnie wszystko przemawia na tak ;) O przygotowaniu do operacji najlepiej opowie Ci wet, ale jedyne co mi przychodzi do głowy, to głodówka na 12 godzin przed podaniem narkozy. Po zabiegu trzeba pilnować, żeby pies nie grzebał przy szwach, nie lizał rany, nie szalał zanadto przez parę dni. Oczywiście przez jakieś 12 godzin po zabiegu się piesa nie karmi, tylko wodę może pić. Dostanie tez jakieś środki przeciwbólowe, którymi będziesz go karmić zgodnie z zaleceniem weta. Żadnych zmian z żarciem nie wprowadzaj, dopóki nie zauważysz, że coś jest nie tak... Jeśli pies będzie miał stale te same porcje zarcia, przy tej samej dawce ruchu, to nie powinien tyć. Jeśli zacznie tyć, to zmniejszysz jadło albo zmienisz karmę. To jest prosta i krótka operacja, więc i ryzyko z nią związane jest minimalne, nic Ci u psa nie uszkodzą (poza tym, że usuną mu jądra ;) ). Argumenty za: nie będzie ganiał za sukami, nie będzie płodził nieślubnych dzieci po wsi, jest szansa, że będzie spokojniejszy, mniej agresywny, bardziej przywiązany do właściciela i zmniejsza się ryzyko chorób prostaty. Quote
Samarodzina Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Kara, pozdrowienia od Samy dla Deltki. Jesteśmy zaniepokojeni jej raną, tymbardziej,że Sama jest 3 dni po zabiegu. Napisz co z psiunią? Quote
Mokka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 coztego napisał(a):Argumentów za nie mam, bo jestem po prostu fanką obcinania jajec psom i dla mnie wszystko przemawia na tak ;) To tak, jak ja :evil_lol: coztego napisał(a):Argumenty za: nie będzie ganiał za sukami, nie będzie płodził nieślubnych dzieci po wsi, jest szansa, że będzie spokojniejszy, mniej agresywny, bardziej przywiązany do właściciela i zmniejsza się ryzyko chorób prostaty. Czyli - jednym słowem święty spokój. :lol: Ryzyko zawsze istnieje, bo to w końcu operacja w pełnej narkozie (choć kastracja psa jest raczej rutynowym zabiegiem). Jeśli wykonana jest prawidłowo (czyli czegoś nie spieprzą, a raczej nie powinni ;) ), nie powinno byc powikłań. Chociaż - pies może być uczulony np. na środek podany do narkozy, może mieć niezbyt mocne serducho, to są jednak rzadkie przypadki, znakomita większość operacji przebiega bez komplikacji, a pies nawet nie pamięta, że miał jajka. Ż aklina, a wiesz, że psy, które już zasmakowały krycia mogą mieć większe tendencje do ganiania za sukami? Quote
zakla Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Mokka napisał(a): Żaklina, a wiesz, że psy, które już zasmakowały krycia mogą mieć większe tendencje do ganiania za sukami? Wiem, dlatego chce je wykastrowac. Nawet jezeli mialoby to zbytnio nie zmienic ich zachowania, to przynajmniej mam super argument na NIE dla wlascicieli suk, ktorzy z cieknacymi pannicami do nas przychodza i pytaja ile chcemy kasy albo moze szczeniaczka za krycie :evil_lol: No i Matrix zakonczylby swoje nocne koncerty... Grubego chce wyciac na pewno, i malego chyba tez. Podejrzewam, ze moze lepiej pracowac po takim zabiegu. Tylko jego to dopiero w czerwcu, bo wtedy mamy wolne weekendy od zawodow:eviltong: Quote
zakla Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Mama jest za kastracją obydwu!!!:multi: Teraz tylko zostaje mi tatusia namówić (męskie ego...:roll:). Quote
coztego Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 zakla napisał(a): Teraz tylko zostaje mi tatusia namówić (męskie ego...:roll:). Tiaaa... ;) Może mamusia Cię wesprze w tym namawianiu, i tatuś będzie musiał się poddać podwójnej sile kobiet ;) Kara, co z Deltą??? :roll: Co powiedział wet? Quote
Mokka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 zakla napisał(a):Mama jest za kastracją obydwu!!!:multi: Brawa dla Pani Matki :loveu: zakla napisał(a):Teraz tylko zostaje mi tatusia namówić (męskie ego...:roll:). No cóż, panowie tak mają, są bardzo przywiązani do nabiału swoich piesków. :eviltong: Quote
Behemot Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Kara, co z Deltą??? Martwi mnie Twoje milczenie. Chociaż - brak wiadomości to dobra wiadomość ;) Quote
KaRa_ Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 A wiec byłam na poczatku u mojego weta, on powiedział żebym lepiej jechała do tego co ją operował ( bo nie wie co i dokladnie jak bylo robione, a tamten wie) więc pojechałam troszke w nocy jej to krawilo wiec jeszcze wieksza panika u mnie... No wiec pojechalam do kliniki gdzie miala sterylke, lecz tego weta co chcialam nie zastalam co ja operowal ale za to byla inna tam mloda pani wterynarz, powiedzialam jej co i jak obejrzala dokladnie Delte i powiedziala,ze musial jej zrobic sie stan zapalny w wewnetrznych szwach bo w te szwy co sa srodku duzej sie goja i roznie to psy przechodza, dala jej antybiotyk i przeciwbolowy zastrzyk i jest znacznie lepiej, a w poniedzialek mam znow przyjechac bo ma byc wet co ja operowal;) A dlaczego zaczela kulec to nie wiedza:shake: Quote
justynia Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 KaRa_TC napisał(a):No wiec pojechalam do kliniki gdzie miala sterylke, lecz tego weta co chcialam nie zastalam co ja operowal ale za to byla inna tam mloda pani wterynarz, powiedzialam jej co i jak obejrzala dokladnie Delte i powiedziala,ze musial jej zrobic sie stan zapalny w wewnetrznych szwach bo w te szwy co sa srodku duzej sie goja i roznie to psy przechodza, dala jej antybiotyk i przeciwbolowy zastrzyk i jest znacznie lepiej, a w poniedzialek mam znow przyjechac bo ma byc wet co ja operowal;) A dlaczego zaczela kulec to nie wiedza:shake: Ojej, biedna Deltunia! A to tych szwów wewnętrznych się nie ściąga?? Bohemot dużo później sterylizowała Sonię niż Ty Deltę i szwy już ściągnęła... A może jakieś inne szycie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.