Murka Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Loczek, w schronisku zwany jako Kudłacz z 17tki to legenda mieleckiego schroniska. Wszyscy pracownicy go tam znają i pamiętają. Pracownik który pracuje tam 11 lat mówi, że od kiedy zaczął pracę Loczek już był w schronisku!!! :-( Loczek stał się legendą schroniska nie tylko ze względu na swój staż, ale także ze względu na swój temperament. Każda kąpiel i strzyżenie go jest wspominane przez pracowników do dzisiaj... Fotka ze schroniska z 2006 roku Dzięki Filipkom :loveu: Loczek przyjechał parę dni temu do naszego hoteliku i mamy nadzieję znaleźć mu dom na ostatnie lata. Loczek to już dziadek, ma kilkanaście lat, ale trzyma się całkiem dobrze. Jego temperament już nieco ostygł, ale trzeba uważać gdy się coś przy nim robi i obserwować mimikę pyska, bo potrafi dziabnąć wcześniej marszcząc nos. Loczek na dniach będzie miał wizytę u weta, ale już teraz mogę stwierdzić, że jest niewidomy i niewiele słyszy. Mimo tego wszystkiego to pocieszny piesek, zaczynają mu się podobać spacerki, człapie sobie powolutku, ale chętnie. On niestety nie zna świata, bo całe życie spędził w schronisku :-( Generalnie nie sprawia problemów, jest bardzo spokojny, dużo śpi, nie szczeka, lubi towarzystwo psów. W schronisku przed przyjazdem do hoteliku go z grubsza ostrzygli z dredów i wykąpali, ale jego sierść pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Mam nadzieję, że uda się nam ją doprowadzić do ładu. A tu pierwszy spacer w hoteliku: Prosimy o pomoc w ogłaszaniu Loczka, miłe też będzie wsparcie finansowe! BANEREK OD RA_DUNI :D KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: 503 68 30 50 [email protected] Quote
Panca Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Loczek:loveu:trzymam kciuki za Ciebie poki co... Quote
Murka Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Dziękujemy Sabinie02 za wsparcie Loczka wpłatą 50 zł :loveu: Quote
Reno2001 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Loczek jest fajny :loveu:. A że ma humorki ... cóż, z racji wieku ma swoje prawa :eviltong: Quote
Ulka18 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Bardzo sie w latach posunal dziadek Loczek. Mam jego zdjecia sprzed lat, na ktorych ma jeszcze blyszczace oczka, a teraz juz widac po nich, ze nie sa w dobrej formie. Ciesze sie bardzo, ze dziadek Loczek ma okazje jeszcze trwe powachac, pospacerowac. To mu sie nalezalo za te 11 lat niewoli. Quote
agusiazet Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Loczek jest uroczy i wierzę, że mu się poszczęści! Quote
Jo37 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 agusiazet napisał(a):Loczek jest uroczy i wierzę, że mu się poszczęści! Szkoda ,że mamy takie małe możliwości i psiaki czekają tak długo na wyjście zza krat . Quote
Ra_dunia Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Cześć Loczku :loveu: Mam dla ciebie banereczek: Quote
Filipki Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Po trzech "naszych" psiakach w hoteliku w wieku mocno średnim postanowiliśmy wyrwać ze schronu Jakiegoś młodszego , i tak w końcu wybór padł na Loczka :evil_lol:. Zatem "młodzieniec" ten zamieszkał u Murków. Mam nadzieję , że nie sprawi dużo problemów. Zdaję sobie sprawę, że Loczek ma nikłe szanse na dom i chyba tylko cud lub Ulka mogą to sprawić, ale i tak uważamy ,że nasz wybór był słuszny . 11 lat w schronie wystarczy. dziękujemy Raduni za banerek i Sabinie 02 za wsparcie finansowe Loczka. Quote
anciaahk Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Loczek to bardzo przystojny młodzieniaszek :). Quote
Ulka18 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Filipki, damy rade, byle tylko Loczka ladnie ostrzyc, rowniutko jakims cudem. Quote
halcia Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Jak wystrzyżecie,nie bedzie współgrało z imieniem:evil_lol: Quote
Murka Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 halcia, teraz żeby współgrało, musiałby się nazywać Dredzik :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dzisiaj chyba uda nam się ściągnąć lub pojechać do weta to dowiem się jak zrobić, żeby Loczek był ostrzyżony i wszyscy to przeżyli. Dziadek się ożywia :razz: Spodobały mu się spacerki i wcale nie protestuje przy zaponaniu na smyczy. Tylko z budki looka czy to do niego idą czy nie ;) Jak już czuje się zapięty na lince, to maszeruje prosto do wyjścia. Ciekawe czy uda sie go nauczyć czystości po tylu latach w jednym boksie :roll: Quote
Reno2001 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 No proszę, jak się dziaduś ładnie socjalizuje :multi::multi::multi: - już wie, co to spacerki. Może i zachowywania czystości jakoś się nauczy? Quote
Ulka18 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Murka napisał(a):Dzisiaj chyba uda nam się ściągnąć lub pojechać do weta to dowiem się jak zrobić, żeby Loczek był ostrzyżony i wszyscy to przeżyli. Dziadek się ożywia :razz: Spodobały mu się spacerki i wcale nie protestuje przy zaponaniu na smyczy. Tylko z budki looka czy to do niego idą czy nie ;) Jak już czuje się zapięty na lince, to maszeruje prosto do wyjścia. Ciekawe czy uda sie go nauczyć czystości po tylu latach w jednym boksie Mysle, ze strzyzenie tylko na Sedalinie. Trzeba by bardzo krociutko go ostrzyc np. na 1 cm. Zostawic ladnie bródke i pyszczek, troche tylko skrocic, cos na ksztalt sznaucera. Bardzo sie ciesze, ze Dziadeczek sie rozkreca :klacz: Na pewno mu sie spacerki spodobaly, wąchanie, zapachy. Tak jak psy, ktore ostatnio jechaly do DE, nie mogly sie nawachac. Z czystoscia moze byc problem po tylu latach w jednym boksie. Quote
Ra_dunia Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Z czystością to zawsze jest różnie. Czarek z mojego podpisu też spędził 10 lat w schronie i ku zdziwieniu wszystkich, zabrany do domu nie miał zupełnie problemu z utrzymaniem czystości :crazyeye: Dobrze, że Loczkowi spacerki się spodobały :) Quote
halcia Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 W zupełności sie zgadzam,mój Filip z awatarku nigdy w domu nie mieszkał,łancuch,buda,schronisko i nawet w pierwszy dzien nie podsikał!Znajomych psy w odwiedzinach"zaznaczały" u mnie w domu , a moje ze schronisk nigdy. Quote
Murka Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 Loczka dzisiaj osłuchiwał wet. W sercu nie słychać żadnych szmerów, ale ma bardzo wyraźny obrzęk w płucach. Na razie dostał zastrzyk przeciwzapalny i drugi, na odwodnienie ( Furosemid chyba), wet. radził żeby zrobić mu prześwietlenie płuc. Ze strzyżeniem nie będzie problemu, planujemy umówić się na nie po ewentualnym prześwietleniu. Apetyt mu dopisuje, pije też dużo wody. Bardzo fajnie reaguje na inne psy - ogonek idzie w ruch od razu. Quote
Ulka18 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Murko, a Loczek dal sie zbadac, czy byly z tym problemy? Czyli trzeba zrobic RTG pluc? A potem strzyzonko. Quote
Reno2001 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 LOCZEK KAŻDEGO DNIA NAS ZADZIWIA :loveu:. A jak jego stosunki psio-ludzkie? Quote
Ulka18 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Ja to widze jako szanse dla Loczka : Temat: Fotos Teil 2 Od: "Dobermann-Nothilfe" Data: Wt Marca 17 2009, 10:15 pm Do: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu und wir machen weiter Herzliche Grüße Simone Dobermann Nothilfe E.V. --- Von: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu Datum: 17.03.2009 21:21:08 An: Dobermann-Nothilfe Betreff: Fotos Teil 2 SOVIELE HUNDE HABEN DANK DONOHI IHRE CHANCE FUER NORMALES LEBEN BEKOMMEN :-) DANKE EUCH ALLEN, DANKE SEHR FUER ALLES WAS IHR FUER DIESE ARME HUNDEGEMACHT HABT :-) Quote
Reno2001 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Bardzo się cieszę z tego maila od Simone. To daje siły do dalszego działania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.