Jump to content
Dogomania
Tyś(ka)

Z rowu, pogryziona przez psy. Od 1,5 roku w DT u Jaguska. Potrzebne wsparcie w szukaniu domu

Recommended Posts

A u nas dwa razy spadło parę kropel deszczu i na tym się skończyło. Burzy to nawet nie słyszałam z oddali. Zresztą, co tam ja - Lala nawet przez chwilę nie okazywała objawów niepokoju. Znaczy się - był idealny spokój.

Jakoś ostatnimi czasy nie widać naszego rozrywkowego rudzielca. jakby stała się zwykłym psiakiem. Czyżby to było możliwe, nic nie kombinuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Nesiowata napisał:

Jakoś ostatnimi czasy nie widać naszego rozrywkowego rudzielca. jakby stała się zwykłym psiakiem. Czyżby to było możliwe, nic nie kombinuje?

O tak dobrze to nie ma ;)

-kolejna potyczka z Jeżynką

-kontuzja łapki, kontuzja iście siatkarska, kontuzja nastąpiła na spacerze, profilaktycznie razem z Psotą zostały odcięte od koszyków, żeby nie było pokusy do skakania, obyło się bez interwencji wet, 

koszyki zostały przeniesione na parapet do sypialni, od razu straciły w psich oczach na wartości i przestały być interesujące, bo przecież ja tam nie siedzę, za to koty zadowolone.

-ewidentne pilnowanie mnie, znowu incydent w sypialni, do Połówka

Kilka słów o Mimi po ponad rocznej obserwacji: Wbrew pozorom i protestom Tysi, Mimi ma wiele z Tofika, różnią się tylko tym że Mimi jest strachulcem i potrzebuje duuuużo więcej czasu na rozpoznanie sytuacji. U Tofika są to miesiące u Mimisi ponad rok. A wszystko rozbija się o charakter i postawę człowieka. Jestem w 99% pewna że mogłaby pogryźć i Połówka i moją mamę, ale mnie i brata absolutnie  nie. Plusem jest tylko to że Mimi jest niewielka, choć paszczę ma całkiem, całkiem ;) Długo trwa zanim zrobi sobie "risercz" wszystkich domowników, rozłoży na czynniki pierwsze i wytypuje osoby do zdominowania.

Dlatego cały czas od początku zaznaczam że moim zdaniem, dom bez dzieci, a ludzie o stanowczym charakterze. A najlepiej jedna osoba którą Mimi mogłaby kochać na wyłączność, choć wiem że to utopia.

A poza tym diablica urocza, podlizywaczka, pocieszna no i kochana.

Ostatnio mam problemy z netem, ale chyba wszystko już jest ok.

Co do pogody, to do dnia dzisiejszego nie mam co narzekać, padało dość często, temperatury do wytrzymania, ale chyba skończyło się dobre, bo ponoć od dzisiaj Afryka, więc siedzenie w domu mam zapewnione, przynajmniej do zachodu słońca.

A jeszcze o burzy, Mimi się burzy nie boi, a kiedy za blisko biją pioruny to z Psotą na spółkę obszczekują każdy grzmot, tylko Jeżynka się boi panicznie i nie wyobrażam sobie jak bardzo musiała być przerażona każdą burzą, przez te wszystkie lata kiedy była uwiązana łańcuchem do budy.

Tysiu, co do Duszka, nie będę go ogłaszać, to kocio po przejściach, wyrwany cudem spod kosy, nie do ściskania i noszenia przez dzieci. Jeśli ktoś z dogo chciałby się dokocić, to tak, bo przecież on też zasługuje na normalne życie, jest nieprzeciętnym miziakiem i najlepiej to by siedział cały czas u ludzia na kolanach, a u mnie jest jak jest. Kocia drużyna osiągnęła liczebność krytyczną i nie chcą go przyjąć do stada, choć cały czas próbuję, ale przecież nie mogę pozwolić żeby go tłukły.

Dobrego dnia życzymy 

d7b749d2bb90c54b23354faa5e0e5f25.gif

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za zdjęcia i relacje, Jaguska. To, że Mimi jest kombinatorką, bardzo spostrzegawczą i intelgentną, w główce której aż kipi od myśli i analizowania to nie przeczę. ;) To jest z jednej strony wada, ale w dobrych rękach - zaleta.


A co to za kontuzja? I jak wyglądał incydent, Jagusko? Wyeksmitowałabym Mimi całkowicie z łóżka, tylko ew. pozwoliłabym jej wieczorem się chwilę pobawić, a potem "na razie, maszeruj na własne legowisko", bez wymuszania i decydowania z jej strony kto może wejść na łóżko, a kto nie. Oczywiście, ufam w tej kwestii Tobie, że jako szefowa umiesz jej wyperswadować wiele - widziałam naocznie, że tak jest, bo tak posłusznych kotów nie widziałam nigdzie indziej jak u Ciebie.
Czy mam rozumieć, że wobec Twojego brata Mimi zachowuje się w porządku - i czy go oszczekuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczekać na brata to oczywiście, ona generalnie lubi szczekać i gadać, jak ja bardzo żałuję że nigdy nie udało mi się nagrać gadającej Mimi, bo ona gada przeważnie wieczorem na łóżku lub rano i choćby człowiek chciał udawać że śpi to się nie da bo nie można wytrzymać i co rusz parska się śmiechem. Już nie raz przymierzałam się do nagrania, ale zanim wzięłam w rękę tel, ustawiłam, to Mimi przestawała gadać.

A jeszcze o bracie, oszczekuje, ale też i bierze papu z ręki, żebraczy itp, ale czuje respekt, nie pozwala sobie na takie ujadanie  jak do mamy i Połówka, czyli na serio z jeżozwierzem na grzbiecie. On się jej po prostu nie boi. No byście ze śmiechu padli, jak mówię do M czy P, -skarć ją zdecydowanym i ostrym głosem- , Mama popiskuje jak mysz a Połówek "karci" proszącym tonem, oni są nie-re-for-mo-wal-ni!

Wcale się Mimi nie dziwię, robiłabym dokładnie to samo, albo i gorzej, bo jak się da to czemu nie? 

25 minut temu, Tyś(ka) napisał:

bo tak posłusznych kotów nie widziałam nigdzie indziej jak u Ciebie.

Gdybym nie panowała nad tym towarzystwem to, hmmm...nawet nie chcę o tym myśleć ;)

Mimi w zasadzie ma tylko cztery autorytety, przed którymi trzyma respekt i to w takiej kolejności: ja, Bianka, Majka, Yoshi potem Mimi i reszta zwierzyńca, na samym końcu jest Krzyś=Połówek=Mama 

Jak przyjeżdża brat to on jest po mnie.

21 minut temu, Tyś(ka) napisał:

To, że Mimi jest kombinatorką, bardzo spostrzegawczą i intelgentną, w główce której aż kipi od myśli i analizowania to nie przeczę.

To jest bardzo trafna ocena. To bardzo inteligentna bestyjka.

A to "autorytetka" Majka ;)

 

20190715_160147.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa jeszcze kontuzja. Na włąsnołapnie wykopanym dołku wykopyrtnęła się tak niefortunnie że do wieczora utykała oszczędzając łapkę, rano wstała jak nówka, gdyby oszczędzanie łapki się utrzymało już byłabym u weta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×