Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gonia66 napisał(a):
Lara..ale tu chodzi o dokladna i dobra diagnoze i wdrozenie odpowiedniego leczenia...nie doraźnie- na przeziębienie(choć to też chwalebne, ze nie jest ignorowane) ale tu chodzi o stawy..dobrze wiesz, ze pies w dobrych warunkach- domowych- z kochającym czlowiekiem u boku bardzo czesto w nadzwyczajny sposob dochodzi do lepszej kondycji...ihabe ma w domu 20 latka....miał nie żyć już dawno...i tego pragne dla Bobisia....jesli wet postawi diagnoze- ze jest bez szans- ok..przyjme to zpokora..wtedy Bobis bedzie mógl dopełnić swoich dni w domowej atmosferze, otoczony miłościa...czy nie uwazasz naprawdę , że tak jest lepiej??A kto wie, czy jednak choroba Bobisia nie nadaje sie do leczenia..???Nie dowiemy sie tego, jesli zostanie w schronie.....:-(


Tak, nie dowiemy się, dlatego osoby na miejscu musiałyby zebrać jak najwięcej informacji na temat zdrowia Bobika. Przede wszystkim zrobić odpowiednią diagnozę. Wtedy wiedziałybyśmy na czym stoimy.

  • Replies 556
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Renatko, kochana jesteś, że myślisz o Bobiku, ale to jasne, że nie dasz rady...Kazda z nas ma pewnie kilka psów, a u ciebie dodatkowo schorowane. Najważniejsza jest chyba poważna diagnoza weta -czy lepsze warunki mogą poprawić stan Bobika i czy zniesie on ewentualną podróż. Bo na dogo historii pod dostatkiem - i o staruszkach, które w domu przechodzą drugą młodość i o tych, które pod dotarciu do celu odeszły. Chciałabym, że Bobik wyleżał sie jeszcze na dywanei, ale nie wiem mimo wszystko czy bezpieczeństwo jakie daje mu Kładka (o niej też pamiętajmy, proszę) i znajome osoby nie są w tej chwili równie ważne.

Osobą, która to może ocenić jest chyba Ania, która była, widziała, i może rozmawiać z wetem ze schronu. Agailawy, i Kamili nie można tym obarczać, bo to - moje zdanie - za trudne rozmowy.

Pamiętajmy też, że od lipca jest hotelik o Mariamc z wetem 24h.

Posted

Jestem i ja...Cóż począć,co zrobić...nie wiem:shake:Pies ledwo chodzi(albo wcale).Ja mieszkam na piętrze,mam u siebie na górze 6 psów,w tym niewidomego Antosia,którego muszę wnosić i znosić,a nie jest mały i lekki.Na dole u teściowej są 3 psy i jeden na podwórku.Teściowa nie weźmie Bobisia na dół,to wiem,po prostu nie da rady opiekować sie półleżącym psem i jeszcze czwórką innych,to starsza kobieta.A ja?Gdyby Bobiś był mały i lekki to pewnie nie byłoby większego problemu z jego noszeniem,a tak...muszę mierzyć siły na zamiary.Nie wiem czy dałabym radę:shake:

Posted

__Lara napisał(a):
Renatko, ja Ciebie rozumiem, Ty już masz u siebie niezłe stadko, i to schorowane stadko. Dlatego dokładać Ci kolejnego chorego psiaka to nie wiem czy dobry pomysł... Ty też masz ograniczone możliwości.

No właśnie...wszystkie stare i chore biorę do siebie na górę,żeby mieć cały czas na nie oko.Mam 4 takie staruszki +/- 14-latki,wszystkie chore i wszystkie są u mnie dożywotnio.W prawdzie są jeszcze chodzące,ale kto wie jak długo?Cholera,żebym mieszkała na dole,to bym aby drzwi otworzyła i towarzystwo wypełzłoby na dwór.Ten Bobiś nie daje mi spokoju:shake:.On może pożyć jeszcze miesiąc,dwa...nie sądzę,żeby się rozbrykał,to na prawdę stary pies:shake:

Posted

Renata5 napisał(a):
Jestem i ja...Cóż począć,co zrobić...nie wiem:shake:Pies ledwo chodzi(albo wcale).Ja mieszkam na piętrze,mam u siebie na górze 6 psów,w tym niewidomego Antosia,którego muszę wnosić i znosić,a nie jest mały i lekki.Na dole u teściowej są 3 psy i jeden na podwórku.Teściowa nie weźmie Bobisia na dół,to wiem,po prostu nie da rady opiekować sie półleżącym psem i jeszcze czwórką innych,to starsza kobieta.A ja?Gdyby Bobiś był mały i lekki to pewnie nie byłoby większego problemu z jego noszeniem,a tak...muszę mierzyć siły na zamiary.Nie wiem czy dałabym radę:shake:


Renatko, ja Ciebie rozumiem, Ty już masz u siebie niezłe stadko, i to schorowane stadko. Dlatego dokładać Ci kolejnego chorego psiaka to nie wiem czy dobry pomysł... Ty też masz ograniczone możliwości.

Posted

Mysle, ze musimy wiedziec na biezaco jaki jest stan Bobika. Stad prosba do Ani, czy moze zadzwonic do schronu i zapytac sie jak to teraz wyglada i co z ropiejacymi oczami. Moze tez bylaby mozliwosc, aby dostarczac mu karme dla staruszkow i jakies preparaty witaminowe?

Domowy DT gdzies blisko dla parki staruszkow - to marzenie, ale nie tracmy nadziei.
Kiedys na dogo czytalam watek chlopaka o nicku Pies (plus odwrocony do gory nogami znak zapytania, nie wiem jak to zrobic), ktory wzial do siebie wlasnie taka parke. Moze ktos go kojarzy i moglby napisac do niego... Moze bedzie mial jakis pomysl?

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Postaram się czegos dowiedzieć.
Osobiście w Iławie będe najszybciej za jakies 2 tyg, bo nie mam samochodu do dyspozycji do 10 czerwca i cięzko mi sie zorganizować.



Jasne Aniu, tylko myslalam, ze skoro tam bylas i jakos cie juz moze kojarza, to latwiej bedzie ci sie czegos dowiedziec - przede wszystkim o leki i karme. Bo to mozemy przeciez dostarczyc.

Posted

Sonia1 napisał(a):
Nie mam dobrych wiadomości....
Bobiś odszedł dziś za TM.....
  • ...


  • O matko... :placz: :placz:
    Bobiś... :placz: :placz:
    Prawie całe życie w schronisku... :placz: :placz: :placz: :placz:
  • :placz:

  • Posted

    Widze Paulina ,że mnie wyprzedziłaś:-(:-(

    Oto informacja jaką dostałam ze schroniska:
    Witaj właśnie przed chwilą Bobik przeszedł za tęczowy most :( Niestety było z nim coraz gorzej, nie stawał na łapki, podjeliśmy z weterynarzem decyzję o eutanazji :( Smutno się zrobiło bez niego..Ale tam ma napewno lepiej :(

    Przykro mi,że się nie udało...

    Posted

    .................................................zamknę się, bo nie chcę pisać tego co myślę............................
    wiedziałam dokładnie kilka dni temu, że tak sie stanie......wiedziałam.....czekaliśmy na decyzję jednego domku....pieniądze i sponsora już mieliśmy(dzięki Reni)....i co???????????????????:placz::placz::placz:
    Słow brak.......
    Bobisiu..co ja mogę napisać...przepraszam, że nie zdążyliśmy......:placz::placz::placz:

    Posted

    :placz::placz::placz: tak smutno, że nie udało się go uratować :placz:

    Czy naprawdę było z nim aż tak źle? :( jaka była dokładna diagnoza? :placz:

    Posted

    nigdy nie wiadomo jak sie w takich sytuacjach zachowac...to strasznie trudne i smutne podjecie decyzji o eutanazji..nigdy nie wiadomo czy sluszne...jesli chodzi o moje zdanie-powinny byc dokladne wyniki badan,diagnoza pozwalajaca na eutanazje ,,z czystym sumieniem"jesli takowa moze istniec...szkoda psiaka..szkoda ze nie dostal szansy...szkoda ze zginal w takim miejscu.ze odchodzac nie wiedzial kogo moze kochac..na kogo ostatni raz moze spojrzec....schroniskowe tragedie...smierc psiakow ktore na to nie zasluzyly....:-(

    Posted

    __Lara napisał(a):
    :placz::placz::placz: tak smutno, że nie udało się go uratować :placz:

    Czy naprawdę było z nim aż tak źle? :( jaka była dokładna diagnoza? :placz:

    włąsnie to jest najgorsze i z tym sie nie pogodzę...nie dano Mu szansy na prawdziwą diagnozę.....nikt o to nie zadbał....chory i stary...to diagnoza....nie dociera to jeszcze do mnie....:placz::placz::placz:

    Posted

    gonia66 napisał(a):
    .................................................zamknę się, bo nie chcę pisać tego co myślę............................
    wiedziałam dokładnie kilka dni temu, że tak sie stanie......wiedziałam.....czekaliśmy na decyzję jednego domku....pieniądze i sponsora już mieliśmy(dzięki Reni)....i co???????????????????:placz::placz::placz:
    Słow brak.......
    Bobisiu..co ja mogę napisać...przepraszam, że nie zdążyliśmy......:placz::placz::placz:


    Bardzo szybko to zostało załatwione:placz: Hotelik juz prawie był gotowy:placz:
    Mój Pixel ma 20 lat, ledwo chodzi, był zagłodzony, ma bardzo chore serce, ma niewydolność nerek.... ale Cichy Kąt czekał, aż znajdzie się ktos taki jak jak i moja rodzina i da mu chociaż chwilę szczęścia na koniec. Pixel jest juz z nami drugi miesiąc:loveu:
    Gosia miałaś rację, nasze chęci i nasza miłość nie ma znaczenia w takich przypadkach.

    Bobiku wybacz, że tak późno sie o Tobie dowiedziałam, wybacz:-(

    Posted

    Aż trudno w to uwierzyć. Za długo czekaliśmy na informacje, diagnozę itp...
    Historia Bobika niech będzie nauczką, również dla mnie, że nie zawsze warto zachowywać się uprzejmie i czekać aż wszystko będzie załatwiane po kolei..

    Bobiku
    [*]

    Gonia, jeśli ma być jakieś miejsce w DT, tak rozumiem, to czy nie można tam zabrać Kładki? Ona została tam sama, a też nie jest młoda. I na pewno jest jej strasznie. Psy rozumieją więcej niż myślimy...

    Posted

    sonikowa napisał(a):


    Bobiku


  • Gonia, jeśli ma być jakieś miejsce w DT, tak rozumiem, to czy nie można tam zabrać Kładki? Ona została tam sama, a też nie jest młoda. I na pewno jest jej strasznie. Psy rozumieją więcej niż myślimy...

  • Wiem..pamiętam o NIke cały czas i tylko mogę sobie wyobrazić, co przeżywa...:placz::placz:MArtwiliśmy sie jak by sie czuła gdyby Bobiś poszedł do hoteliku..a teraz..Bobiś odszedł na zawsze..a psy to czują..Kladeczka na pewno to wie:placz::placz:...ryczę ile razy wchodzę na ten wątek...jestem w ogromnej rozterce...czuję się zawiedziona i rozbita wewnętrznie i rozgoryczona- bo wiem na pewno, że mogliśmy pomóc Bobikowi...wiem to na pewno...:-(:-(
    Antoś pojechał do Reni...a wcześniej leżał w schronie stary, niewidomy, głuchy i chory... i sie nie podnosil juz tak dlugo, że miał odleżyny...ale tam nikt Go nie uspił z tego powodu..wieźli Go z chorym sercem ponad 300 km..a u Reni...jest jak nowonarodzony....Dopełni u Niej dzięki Bogu ostatnie latka swojego życia...Bo dostał serce i opiekę..Bobiś tez mogl to mieć lada dzień....już było tak blisko...nie dano Mu sznasy...dlaczego pytam???No dlaczego??:placz::placz:
    MAm nadzieje, że Kladeczkę chociaż uda się wyciągnąc- Bobik na pewno by tego chciał dla Niej...zaklepałam to miejsce..choć nie wiem, czy teraz się uda wejść na EXpres..no i nie wiem co z tymi sponsorami...ale jesli bedzie miejsce- to wierzę ze i pieniążki sie znajda...zrobimy to choćby ze względu na pamięć Bobika..dla ktorego spoźniliśmy sie z pomocą....:-(:-(

    Bobisiu...dobranoc pieseczku...będę o Tobie Staruszku pamiętała...
  • Posted

    Asia_Klero napisał(a):
    powinny byc dokladne wyniki badan,diagnoza pozwalajaca na eutanazje ,,z czystym sumieniem"jesli takowa moze istniec...szkoda psiaka..szkoda ze nie dostal szansy...szkoda ze zginal w takim miejscu.ze odchodzac nie wiedzial kogo moze kochac..na kogo ostatni raz moze spojrzec....schroniskowe tragedie...smierc psiakow ktore na to nie zasluzyly....:-(

    :placz::placz::placz::placz:.................................................

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...