Eruane Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 Czarny jest już w domu. :p Był mocno zestresowany od momentu wyjazdu ze stajni. Wcześniej czyszczenie, szelki...to dopiero stres. :lol: Wyściskany i wycałowany przez dzieciaki. To akurat mu się podobało. :loveu: Gorzej było później. Droga, w tym przesiadki, na pewno dały mu w kość. I tu ukłon w stronę Agi ze stajni, która nauczyła go jeździć w samochodzie, co bardzo nam pomogło. :loveu: Sam wsiadał do samochodu, trząsł się, ale nie panikował, trzymał stres w sobie. Mam nadzieję, że mamy za sobą ostatnie dni, gdy był taki smutny. Pańcia Golliee wspaniała. Ma świetne podejście do Czarnego. :loveu: Podziękowania należą się przede wszystkim Golliee. I oczywiście całej ekipie zaangażowanej w sprawę Czarnego. Podziękowania dla Gema za to, że jak zwykle mogę na niego liczyć, gdy inni zawodzą. :loveu: Gdyby nie on nie miałabym transportu dla Czarnego do Kielc. Podziękowania dla Fiony za załatwienie transportu i dla Ewelinki za wspaniałe zdjęcia. Dziękuję Wam wszystkim za zaangażowanie, ogłoszenia i dobre serce. :loveu: I bardzo, bardzo dziękuję Panu, który zgodził się przewieźć Czarnego do Wrocławia. To wzruszające, ile fajnych osób zdołało pomóc temu smutnemu psiakowi zaledwie w kilka dni. Czarny czuje się ok. Zjadł michę. Trzeba troszkę poczekać aż mu odpuści stres. Czeka go w najbliższych dniach kąpiel, bo końmi pachnie. ;) Boi się narazie załatwić, bo musi wychodzić na smyczy. Ale to normalne w takim wypadku. Myślę, że po krótkiej drzemce zdecyduje się wybadać teren. Golliee z pewnością zda relacje później, bo podróż zajęła sporo czasu i obydwoje są padnięci. Quote
golliee Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Eurane w skrocie wszystko napisala:) Podroz faktycznie meczaca i dla mnie i dla Czarnego ale dzielnie zniosl te godziny w aucie i jeszcze te przesiadki... Od razu po przyjsciu dostal jedzonko, wtrzachnal wszystko od razu i dalam sie namowic na dokladke...nie chce jednak przesadzac, bo jak biedak dzisiaj caly dzien nie jadl i ogolnie tak nieregularnie jadal wczesniej, moze sie to odbic na jego chudym zoladeczku;) po pol godzinie od jedzonka poszlam z nim na spacerek kolo domu ale ani siusiu ani nic nie zrobil.Przed samym snem jeszcze raz sprobuje.Troszke mnie to martwi ale mysle ze to przez stres pewnie i za pare dni wszystko sie unormuje:) Po misce czarny od razu sie ozywil, zaczal magac intensywniej ogonkiem i lazi teraz za mna krok w krok.Nawet czekal na mnie pod lazienka(co siku nawet nie moge zrobic?;)) aha...no i od razu pchal sie na wyrko! ale rzucilam mu smakolyki na kocyk, na ktorym ma na razie lezec, poki lepszego jakiegos poslania nie skombinuje i dal sobie spokoj.Pare razy sa sie polozyl na tym kocyku, nagrodzilam go smakolyczkami i juz ladnie lezy tylko tam. Powoli sie szykujemy spac bo zmeczeni jestesmy, czarny strasznie jest czujny(nie wie pewnie czego sie jeszcze spodziewac po nas) ale glowa mu juz tak opada a on co chwile ja podnosi i znowu zasypia...zmeczony jest Wiecej napisze jutro.Fotki wysle dopiero jak bedzie mozna zobaczyc na nich usmiechnieta mordke:) pozdrawiam i dziekuje wszystkim za ogromne zaangazowanie w "akcje: Czarny" golliee Quote
Eruane Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 Czarny się szybko uczy...czasem za szybko :evil_lol:, więc jak teraz się ustali wszelkie zasady w domu, będzie się ich potem trzymał. Z siusianiem może być problem ,ale to się często zdarza w takich sytuacjach. Spróbuj wyjść z nim na leciutkiej i długiej lince, a potem pozwól mu odejść troszkę od Ciebie. On jest taki, że bardzo szybko będzie się Ciebie trzymał bez smyczy. Ale jeszcze nie czas na to. Naucz go w domu odwoływania na smakołyki i zabieraj smakołyki na spacer. On to chwyta w sekundę. To Ci ułatwi sprawę z wychodzeniem z nim na spacer. Nie puszczaj go luzem bez adresówki. Jak będzie się upierał przy trzymaniu moczu, zabierz go jutro na dłuższy spacerek ze smakołykami w kieszeni. Z tym trzymaniem moczu przewidzieliśmy sprawę, biorąc pod uwagę to, że boi się chodzić na smyczy, jest po pogryzieniu przez psy i znalazł się na obcym terenie. Ale będzie dobrze. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień dla takiego psiaka. Quote
Od-Nowa Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 nie śledziłam akcji na bierząco, dopiero teraz wszystko doczytałam... :oops: gratulluję Czarnemu i nowej Pani,że się wypatrzyli na dwóch końcach kraju :loveu: Quote
Gem Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Zaznaczam wątek i będę zaglądał do tego pieska o smutnych oczach - z nadzieją, że wkrótce stanie się PSEM O OCZACH BŁYSZCZĄCYCH SZCZĘŚCIEM :) Powodzenia, Czarny - ogon do góry! ;) Eruane, weź mi nie dziękuj, bo ja nic nie zrobiłem. Sympatyczna przejażdżka w (przed)wiosenny dzień do Zagnańska to żadna zasługa :) Quote
Linssi Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Ale sie ciesze!!! :cunao::laola: Czekamy teraz na zdjecia i wiesci z nowego domku o postepach Czarnego :multi: Quote
golliee Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 dzien dobry:) noc minela cudownie, Czarny spal jak zabity, rano powital mnie miziankiem, lizankiem i ogonkiem, po czym poszlismy dalej spac:P dostal miche, wtrzachnal znowu wszystko w 3 sekundy i poszlismy na spacerek naokolo domu...i nic.Pomyslalam ze moze jak przejdziemy sie dalej, wywacha jakies inne siku innych psow to go to pobudzi do oddania swojego;) nie wiem czy wywachal ale z 20 sekund stal z podniesiona noga i sikal:D ogolnie wszystko spoko. Eurane: na razie nie bede go spuszczac, boje sie ze gdzies zwieje oszolomiony tym wszystkim.Jak szlismy to ciagnal jak jakis pies zaprzegowy, prawie bieglam za nim.Wlasciwie to niewiele wachal, tylko wyrywal sie do przodu.W strone domu to samo. Kurcze, mam jednak problem z tymi lapami.Musialam mu wytrzec po spacerze bo blotka troche na dworze i nie moglam go zlapac bo biegal naokolo mnie(na smyczy).Jakos go przytrzymalam i udalo sie mniej wiecej ale to jeszcze pogarsza sytuacje bo pozniej przez jakis czas jest strasznie przerazony, tak jakby myslal ze mu zaraz krzywde jakas zrobie.Nie wiem jak go do tego przyzwyczaic. W szelkach chodzi na razie caly czas-wczoraj po pierwszym siku, sciagnelam mu je, zeby sobie odsapnal od nich troche ale pozniej (mielismy isc na drugie siku)mialam duzy problem zeby je zalozyc.Uciekal po calym pokoju...Na razie wiec nie bede go niepotrzebnie stresowac tym zakladaniem i sciaganiem. Tak samo reaguje jak sie ubieram i biore smycz, wie ze wychodzimy i wychodzi chetnie(nie musze go jakos specjalnie do tego zmuszac) ale sama akcja ubierania mnie i jego powoduje w nim stres. Poza tym ok, spi na swoim krolewskim lozu(w kocyk zawinelam mu stara puchata mieciutka koldre, co mu chyba odpowiada:)-spi wygodniej ode mnie:P Quote
Linssi Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Musisz sobie wrzucic zdjecia na jakis serwer zdjeciowy... np. fotosik albo imageshack. Jak juz je wrzucisz, to bierzesz sobie normalnie "odpowiedz" zeby napisac nowego posta. na pasku u gory jest ikonka "insert image". to taki zolty kwadracik z gorami ;). wklejasz linka z adresem zdjecia i klikasz ok. i zdjecie jest zaladowane :p Quote
ewelinka_m Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 nooo to jedziemy ze zdjeciami :multi: pierwsze chwile po przyjeździe ze stajni: zapoznajemy sie z pańcią;) Quote
Eruane Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Golliee, i tak jest napradę dobrze. Myślałam, że się będzie bardziej bał. Nagradzaj go za każdy przejaw spokoju podczas czynności, których się obawia. Jak ma zdjęte szelki, połóż je gdzieś na podłodze i połóż na nich jedzonko. Potem karm go z ręki przez szelki. Musi sobie je pozytywnie skojarzyć. I tak dziwne, że on jakby nie zauważał szelek, gdy je ma na sobie, bo zwykle psy próbują je zdzierać z siebie. Dobrze byłoby, żebyś koło drzwi miała coś, do czego możesz Czarnego przywiązać na czas czyszczenia łapek. Za każdą łapkę jedzonko. Narazie nie spuszczaj go bez smyczy, póki nie pozna terenu i nie zaufacie sobie. Ćwicz z nim jednak odwoływanie na długiej, lekkiej lince na jedzonko Toi jest pies, który trzyma sieczłowieka, więc saraj sie tą jego cechę rozwijać już teraz. Nie pozwól mu chodzić na napiętej smyczy bo nauczy się ciągnąć. Jak ciągnie, zmieniaj kierunek marszu. Musi zrozumieć, że nigdzie nie dojdzie jak będzie parł do przodu. Poczytaj w necie o szkoleniu klikerowym, bo Czarny był przy tym jak szkoliłam kozę i to też na niego działało. Klikerem można go też odwrażliwiać na niektóre rzeczy. Ale bez klikera też szybko pójdzie. I tak jest dobrze, jak na początek. :multi: I staraj się go już zostawiać samego w pokoju czy domu. Niech przywyknie, że nie zasze jesteś obok. Bo on jest taki, że jak miłość o na całego. :loveu: Quote
ewelinka_m Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 nieśmiało stąpając i nie wiedząc co nas czeka... Quote
ewelinka_m Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 i mimo, że strach paraliżuje wyczuwamy dobrych ludzi ;) Quote
jotpeg Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 biedaczek, przerażony bardzo... ale jedzie po lepsze zycie! :p gratuluje szybkiej adopcji :multi: Golliee, w sprawie wycierania łapek - proponuje nagrode (przygotuj wczesniej np. pokrojone malutkie kawalki parowki), wycieraj łapke i nagradzaj po kawaleczku za lapke - Czarny to inteligentne stworzenie, szybko zapamieta, ze to sie oplaca... :cool3: Quote
golliee Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 kliker planuje wlasnie kupic, co do lapek...on sie panicznie wyrywa. 1 reka trzymam smycz a on okreca sie wokol mnie, 2 staram sie trzymac te lapki, 3 juz do smakolykow nie mam:/ ale bedziemy cwiczyc-faktycznie przywiaze go do czegos, moze bedzie latwiej. Na smyczy ciagnie strasznie wiec sprobuje jak mowi Eurane (sama powinnam na to wpasc-tyle sie naogladalam w koncu tych psich psychologow w tv :) co do zostawiania w pokoju-dzisiaj zostawilam go na 3 minutki doslownie, troszke popiskiwal i stal przy drzwiach.Czy jak wracam do tego pokoju mam go nagradzac czy przez jakis czas nie zwracac uwagi? ziewamy...:) IMG_2124 (Small).jpg | golliee | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl pokazujemy jęzor;) IMG_2125 (Small).jpg | golliee | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl ...i znowu sie smutamy:( IMG_2126 (Small).jpg | golliee | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl tarmosimy uszko:) IMG_2128 (Small).jpg | golliee | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl Quote
golliee Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 wrocilismy ze spacerku.Przywiazalam czarnego do slupa przed wejsciem i karmiac wycieralam lapki, poszlo o wiele lepiej niz wczesniej:) chociaz czasem wydawalo sie, ze czarny jest gotow zrezygnowac nawet z jedzonka, bylebym zostawila juz te lapki w spokoju. Byla kupa:D:D:D postanowilam zdjac mu szelki do chodzenia po domu, przedtem polozylam je na ziemi i nasypalam do nich kilka kosteczek, nie chcial na poczatku podejsc, potem go zawolalam i niesmialo je zjadl.Nalozylam sobie te szelki pozniej na reke (wg Twoich rad Asiu:), tez z wielkimi oporami ale zjadl.Dostal tez nagrode ze dal sobie zapiac smycz(tez sie tego boi-pewnie ze wzgledu na te glosne karabinczyki-na dniach postaram sie skombinowac jakas linke albo kupic ta smycz automatyczna). Czarny postanowil sie wytarzac:/ na szczescie w pore zareagowalam, tak ze zdolal tylko utytlac sobie policzek(umylam gabka, w nagrode smakolyki) To tyle jesli chodzi o relacje ze spaceru. Jak bede szla kiedys z chlopakiem, porobimy jakies fotki bo sama na razie nie daje rady zajmowac sie dodatkowo aparatem;) Quote
Eruane Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Zobaczyłam zdjęcia i szok! On już teraz ma inną mordkę! Już widać, że lepiej się czuje. :loveu: Tak się cieszę... :loveu: W stajni wyglądał tak jak na zdjęciach z podróży. Czasem tylko, gdy bawił się, był sobą. Golliee, z wycieraniem łapek najlepiej jakbyś miała obok jakieś miejsce wyżej, gdzie możesz położyć spodeczek z nagrodami. I po wytarciu każdej łapki jedzonko. Wtedy nie będzie konieczna 3 ręka. :cool3: Ja zwykle biorę takie psy między nogi i łatwiej mi coś koło nich zrobić. Ale staraj się podejść do Czarneg oz cierpliwością i nie robić zbyt wiele rzeczy na siłę, tylko pokazywać mu, że nie ma w tym nic strasznego. Jak zostaje sam, rzuć mu jakieś kości prasowane, zabawki, konga wypełnionego jedzeniem i niech się czymś zajmie. A jak wrócisz nie rób z tego święta, po prostu zajmij się swoimi sprawami i nie pobudzaj go witaniem się. Pozbieraj zabawki, kości i schowaj na potem, żeby się nie znudził. Nie wchodź do niego nigdy w momencie, gdy piszczy, drapie czy szczeka, ale wtedy gdy jest spokojny. Quote
ewelinka_m Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 za zgodą Oli wstawiam ich pierwsze wspólne zdjęcia ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.