Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem co jest Zośce ale udało się postawić na nogi moją kotkę dzięki akupunkturze . Oczywiście zrobiła to wetka specjalistka.
Już po pierwszym zabiegu zaczęła się lekko podpierać łapką a po dwóch normalnie chodziła.
Wcześniej zostały wyczerpane standardowe metody.

Posted

Kochani!
Wielka , ale to wielka prośba o pomoc !!!!


w zasadzie sięgnęliśmy dna . Wciąż nie możemy wygrzebać się z długów, zwłaszcza tych Lecznicowych.
I mimo że każdy „uciułany” grosz idzie na ich spłatę , one wciąż rosną i rosną..
Zalegamy za sierpień (2078zł za 28 zwierząt), a gdzie wrzesień, październik…?
Najgorzej, że brakuje na karmę dla tymczasów i rezydentów. :-(
Z kotami to ponad 40 zwierząt !
Stoimy pod ścianą.
Gdyby nie zwierzaki ‘ na stanie’, można by ‘interes” zamknąć i tyle.
Tylko co z nimi?
Stowarzyszenie dzisiaj, to grupa przyjaciół i świetnie dogadujących się ludzi.
Robią niesamowicie dużo , angażując się bez reszty .

Pomóżcie, proszę....

Posted

[quote name='togaa']Kochani!
Wielka , ale to wielka prośba o pomoc !!!!


w zasadzie sięgnęliśmy dna . Wciąż nie możemy wygrzebać się z długów, zwłaszcza tych Lecznicowych.
I mimo że każdy „uciułany” grosz idzie na ich spłatę , one wciąż rosną i rosną..
Zalegamy za sierpień (2078zł za 28 zwierząt), a gdzie wrzesień, październik…?
Najgorzej, że brakuje na karmę dla tymczasów i rezydentów. :-(
Z kotami to ponad 40 zwierząt !
Stoimy pod ścianą.
Gdyby nie zwierzaki ‘ na stanie’, można by ‘interes” zamknąć i tyle.
Tylko co z nimi?
Stowarzyszenie dzisiaj, to grupa przyjaciół i świetnie dogadujących się ludzi.
Robią niesamowicie dużo , angażując się bez reszty .

Pomóżcie, proszę....


koszmarne to życie.

Posted

Oneczko jutro wyśle zdjęcia , co mam to dam .
Oczywiście adres e-mail proszę .
Toguniu zdrowia dużo życzę i coby kolanko się zreanimowało .
Buziale dla ukochania .

Posted

czy któraś z Was mieszka w Warszawie lub okolicach?

co jakiś czas przekazuję paczkę rzeczy na bazarki (nie są wybitne, ale szczególnie fatalne też nie :)
chętnie bym Wam podrzuciła, tylko z pocztą mam problemy ostatnio...

Posted

[quote name='Smyku']Oneczko jutro wyśle zdjęcia , co mam to dam .
Oczywiście adres e-mail proszę .
Toguniu zdrowia dużo życzę i coby kolanko się zreanimowało .
Buziale dla ukochania .
Smyczku :loveu: kochany pięknie dziękuję i przepraszam, że nie ja tylko Kadunio wyśle e-mail.
Fizycznie wysiadłam i nie mogę siedzieć przed komputerem. Choróbsko mnie dopadło, sama nie wiem jak skończyłam bazarrrro kwiatowe ;), jeszcze zostało mi do posadzenia małe co nieco :evil_lol: z 500 tulipanków i coś do tego :evil_lol:. Tylko czasu i pogody brak.
Przygotowuje malusi bazarek z perfumami tylko jakoś ciężko to idzie :diabloti:.

Mam jakieś pachnidła i komplecik miniaturek perfum tylko nie wiem czy wystawić jako komplet, czy może pojedyńczo???
Podpowiedzcie coś :), jak się lepiej sprzeda








[quote name='jukutek']czy któraś z Was mieszka w Warszawie lub okolicach?

co jakiś czas przekazuję paczkę rzeczy na bazarki (nie są wybitne, ale szczególnie fatalne też nie :)
chętnie bym Wam podrzuciła, tylko z pocztą mam problemy ostatnio...
Nie mamy nikogo w pobliżu.......

Posted

Oneczko myślę, ze można wystawić osobno, z opcja zakupu całości, dopóki nikt nie zalicytuje pojedynczych sztuk.

Cioteczka Poker przekaże mi jakieś fanty i zrobię z nich bazar.

jukutku a sama byś nie spróbowała zrobić bazarku?

Posted

[quote name='Nikaragua']Oneczko myślę, ze można wystawić osobno, z opcja zakupu całości, dopóki nikt nie zalicytuje pojedynczych sztuk.

Cioteczka Poker przekaże mi jakieś fanty i zrobię z nich bazar.

jukutku a sama byś nie spróbowała zrobić bazarku?

nie zagwarantuję, że ze względu na zdrowie nie będę musiała mieć przerwy od Dogo i poczty (którą mam daleko i już w tej chwili nie bardzo mogę tam chodzić sama :( przerwę mogę mieć zupełnie niespodziewanie. Wiem, że to głupio brzmi, ale życie jest życiem. Mogę nie być w stanie wysłać...
chyba że jak mi się więcej uzbiera, to wyślę w jednej paczce komuś?

Posted

togaa-jak brałam Zośkę, to tak naprawdę nikt nie wiedział jak z nią będzie-była w złym stanie (najpierw skatowana przez właściciela, później miesiąc w schronie na ichnim leczeniu...) Jak przyjechała to chodziła (zataczała się, przewracała)-później przestała (sterydy zeszły). Przez jakiś czas dostawała nivalin, combivit i coś tam jeszcze-i znów zaczęła chodzić...no i przestała :( Byłam z nia u neurologa-stwierdził,że wypadł jej dysk,że zastrzyki przestały działać, bo organizm jędzy się na nie uodpornił...powiedział,że on może operować,ale...on nie wiedział sam,czy ona się wybudzi :(
link do szelmy rozdratej http://www.dogomania.pl/forum/threads/240468-Zo%C5%9Bka-%C5%9Bmiga-na-w%C3%B3zeczku-w-DT-u-Hope2-%29%29%29
A bazarek-nie ma problemu-może być Loluś, bo jędza jest na plusie (i u mnie z bazarków cioteczek i na koncie fundacji jest na plusie-ot,szczęściara ;) )

Posted

togaa-jak brałam Zośkę, to tak naprawdę nikt nie wiedział jak z nią będzie-była w złym stanie (najpierw skatowana przez właściciela, później miesiąc w schronie na ichnim leczeniu...) Jak przyjechała to chodziła (zataczała się, przewracała)-później przestała (sterydy zeszły). Przez jakiś czas dostawała nivalin, combivit i coś tam jeszcze-i znów zaczęła chodzić...no i przestała :( Byłam z nia u neurologa-stwierdził,że wypadł jej dysk,że zastrzyki przestały działać, bo organizm jędzy się na nie uodpornił...powiedział,że on może operować,ale...on nie wiedział sam,czy ona się wybudzi :(
link do szelmy rozdratej http://www.dogomania.pl/forum/threads/240468-Zośka-śmiga-na-wózeczku-w-DT-u-Hope2-)))
A bazarek-nie ma problemu-może być Loluś, bo jędza jest na plusie (i u mnie z bazarków cioteczek i na koncie fundacji jest na plusie-ot,szczęściara ;) )

Posted

Fanty mam już naszykowane tylko małż Nikaragui musi je odebrać.
Malgoska, dlaczego żegnasz się niestety z dogo? Ktoś Cię wyrzuca czy cóś?

Posted

Dzięki fb, wczoraj przyszły dla Lolka dwie paki pieluch.
Powinny wystarczyć do Nowego Roku.
Od razu mi się humor poprawił.




O jedzonko też już nie muszę się martwić, bo Lol od 4 dni nie je...
Trochę podziubie kocią saszetkę lub gotowanego, ale na suche nawet nie spojrzy...
Gdyby leżał jak dętka, wpadłabym w panikę, ale "na oko" jest zdrów jak rybka.
Jednego dnia wymiotował i po tych wymiotach taki do jedzenia niechętny.
Zobaczymy jutro....

Posted

Ciekawe co to jest...Nasza Tosia też jakaś nieswoja. W nocy musiałam z nią wychodzić na dwór,a cały dzień jak z krzyża zdjęta. Jak rano na dworze była o 6:10,to później dopiero o 15:15 i to i tak na rekach musiałam wynosić. Teraz trochę lepiej,ale i tak się martwie.

Posted

[quote name='Malgoska']mam nadzieję, że nic poważnego, że robi sobie głodówkę bo chce utrzymać figurę i tyle ;)

Ma dobre samopoczucie, co mnie pociesza ...

No i poszedł spać z brudnymi łapami...




Posted

[quote name='togaa']Ma dobre samopoczucie, co mnie pociesza ...

No i poszedł spać z brudnymi łapami...



Cudne łapeczki, wcale nie brudne :)
Loluś w łóżeczku :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...