Jump to content
Dogomania

Sunia Koko jest u niebezpiecznego faceta - W NOWYM DOMKU!!


Recommended Posts

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mialam napisac co bylo w domu Izy po odebraniu suczki ale wylecialo mi to z glowy

wiec ten facet szukal i pozniej wieczorem byla klotnia, powiedzial ze dzis o 13 ma widziec sunke, jak nie to sprzeda telewizor i pieniadze /100,-/ zaplaci pewnej pani, ktora mu dala Koko. Troche nie rozumiem o co chodzi ale dzis facet przyszedl do domu i jakby nic sie nie stalo - polozyl sie. Jest na razie ok.

Posted

Doda_ napisał(a):
Piekne zdjecia :loveu::loveu::loveu:
Monica_20 nie bałas sie ją spuscic ze smyczy? nie próbowala ucieknac ?


Ona reaguje na swoje imię. Aż się sama zdziwiłam, że już po paru godzinach zaczęła. Jak ją tylko wołam to od razu przybiega, a jak tak sobie sama leci to co jakiś czas się zatrzymuje i czeka na mnie. Wcale nie ucieka, ale jak idziemy gdzieś gdzie jest ruch to jest na smyczy. Tak po za tym to uwielbia biegać za wszystkim co się jej rzuci : ) A jeśli chodzi o cieczkę to kiedy ma nastąpić?

Posted

Monica_20 napisał(a):
A jeśli chodzi o cieczkę to kiedy ma nastąpić?


Niestety nie wiem
Iza jeszcze miesiac temu twierdzila ze ma.. choc nie byla pewna na 100%

Posted

U Vegi wszystko ok. Ma swoja zabawkę którą tarmosi ; ) Jest grzeczna, śpi w łóżku pod kołderką. U veta jeszcze nie byłam. Na tą łapkę kuleje, nie wiem co to może być, jak pojedziemy to się wszystko okaże. Zaszczepię ją i odrobaczę.

Posted

No w sumie myślę, że nie zaszkodzi jak coś takiego będzie miała. W razie czego będzie łatwiej ją znaleźć, bo gdzie ja bym jej szukała po całym Krakowie...

Posted

Dzisiaj mija tydzień jak Vega jest z nami. Myślę, że jest szczęśliwa. Tak spokojnie sobie lula przytulona do mnie... Pies tak bardzo potrafi kochać. To jest niesamowite uczucie, taka bezinteresowna miłość i przywiązanie. Jak na spacerach biega za tymi patykami... Jak się cieszy... Oglądałam przed chwilą zdjęcia jeszcze z domu Izy, teraz wygląda inaczej, nie ma takich smutnych oczu, ciągle merdający ogonek, widać że przeszła tam niemiłe chwile. Wczoraj nie wytrzymała i na klatce zrobiła kupę, chcieliśmy jej pokazać, że tak nie wolno, a ona zaczęła uciekać i ze strachu aż się posikała, bo myślała że będzie bita :( : ( Potem szybko zaczęła to zlizywać tak jakby chciała zatrzeć ślady : ( Biedna... Minie trochę czasu zanim przekona się, że nie ma się czego bać, że nikt tutaj nie będzie jej bił. Moja kochana Vegulka :*

Posted

ojej,biedulka,że sie tak wystraszyła.
nasza też po przejściach, boi się czasem że ją zostawimy.ostatnio jak musiałam znalezioną psinę do schroniska odwieźć (na szczęście w efekcie sprawa potoczyła się inaczej) to jak wróciłam to się tak strasznie strasznie cieszyła że jej nie zostawiłam dla innego psa.

Posted

Echh.. biedna suńka :placz:
Ale najwazniejsze, że ma wspanialy domek i u boku ludzi ktorzy ja kochaja :loveu:

wiedzialam ze byla bita w poprzednim domku,
ale mimo tego i tak kochala 'wlascicieli'..

Vegi, ten koszmar już się skończyl..

Posted

Wczoraj moja siostra znalazła u Vegi kleszcza :/ nie wiem skąd się tam wziął, ale dzisiaj przed pracą pojechałyśmy do weta i już nie ma robaczyska. Chyba już trochę tam siedział... nie wiem czemu ja go nie widziałam wcześniej : (

Ps. Vega lubi jabłka. Może przejdzie na wegetarianizm tak jak ja ; )

  • 3 weeks later...
Posted

Narazie tylko tyle bo reszta jest w aparacie, a baterie są padnięte i nie mam jak zrzucić.



Vega płynie po patyczka : ) jej pierwsze kroki w wodzie : ) Trochę bałam się że nie poradzi sobie, że może się utopić, ale cudownie płynęła : )



  • 3 weeks later...
Posted

Zdjęć jeszcze nie mam, bo nie mam czym naładować baterii. Chyba że w telefonie są jakieś fajne. Tak weszłam żeby coś napisać. Tylko nie bardzo wiem co. Nic specjalnego się nie dzieje. Normalne psie sprawy. Jedzenie, spanie, spacery, bieganie za patykami, targanie zabawek... Vega od kilku dni je trawę. Potem wymiotuje. Wczoraj była na zdrowotnej głodówce i już chyba jest lepiej bo dzisiaj nie wymiotowała. Jak wypatrzyłam ją na dogo to sobie pomyślałam: biedna psinka, taka nieszczęśliwa, bita, niekochana i niechciana. Teraz już wcale nie przypomina tamtego psa. Z niej jest harpagan. Nie podoba mi się tylko, że zaczepia Klarę. Biegnie na oślep, wpada na nią, przebiega po niej. Liże ją, drapie... Raczej chce się bawić tylko że Klara już nie chce. Nie życzy sobie żeby jakaś "małolata" ja drażniła. Jak Vega przesadza to Klara warczy, a potem kaszle niestety (jest chora na serce). Oczywiście próbuje ją tego oduczyć, narazie bez skutków. Wolałabym żeby czasami myślała co robi, powinna wiedzieć, że Klara nie jest rzeczą, że też czuje. Kiedyś podrapała ja w oko, że aż zapiszczała : ( Jak ma możliwość zabawy z młodymi psami,, to nie chce, ucieka, warczy. Cóż... Ogólnie jakoś sobie radzimy. Jest good. Papa.

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...