Jump to content
Dogomania

basiapron

Members
  • Content Count

    2,548
  • Joined

  • Last visited

About basiapron

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Sosnowiec (ew.Sławków)

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W dniu wczorajszym tj [B]21.07.2014[/B] odeszła od Nas Kudłata po 2 miesiącach walki z rakiem. Dokonaliśmy kremacji w podwrocławskim krematorium, urnę pochowamy gdy znajdziemy właściwe na to miejsce. Dziękujemy wszystkim, którzy kilka lat temu pomogli w walce o jej godne życie, wiemy że dzięki temu była szczęśliwa. [IMG]http://images34.fotosik.pl/262/62ec5b0d5d73b257.jpg[/IMG]
  2. jakieś zmiany w koncie? dostałam jak zwykle pieniążka od wujka - stóweczka, rozumiem że konto z pierwszego wątku to już to nowe zaktualizowane
  3. Cholernie ciężko mi napisać tego posta, ale trzeba, siostra mnie prosiła więc teraz ja proszę Was... Chodzi o Krematorium, Kudałata powoli odchodzi i wiemy ze niewiele jej zostało, a chcielibyśmy żeby została z nami w postaci urny. Podobno pod Wrocławiem jest krematorium [url]http://www.krematoriumdlazwierzat.com/[/url] Czy ktoś coś o nim wie? jakieś opinie? będę wdzięczna za informacje
  4. Strasznie ciekawe macie te psiaki, szczególnie ten BOB którego głowa nie pasuje kolorystycznie do reszty :) bardzo mi się wątek podoba, nie jest zaśmiecony i bardzo konkretnie napisane, zdjęcia idealnie przedstawiają psiaki z każdej strony. Szkoda, że niektóre siedzą tyle czasu w schronisku. Ostatnio poważnie się zastanawiam nad wzięciem jakiegoś do siebie, tylko do tego trzeba być pewnym i wiedzieć że się ma odpowiednie warunki plus czas i możliwość podróży z psiakiem, ewentualnie odpowiednia opiekę w czasie nieobecności. Inna sprawa, że póki co siostra w razie potrzeby zostawia swoje bydlątko pod moją opieką, problemu by nie było gdyby nie fakt że urodziło im się ostatnio dziecko i jak wiadomo swoją miłośc dzielą między psa i dziecko. I tu się zastanawiam - gdybym ja wzięła jakiegoś psiaka do siebie, czy nie wpłynęłoby to negatywnie na Kudłatą. W końcu wtedy moja miłość też by była dzielona na dwa psiaki i nie wiem czy jej by przykro nie było. Starsza Pani już z niej jest, więc może sobie pomyśleć że znaleźliśmy sobie lepszy model, a oni dziecko i że już dla niej nie ma tyle miłości co kiedyś.
  5. Po kolejnym spotkaniu z Wujaszkiem wpłacam stóweczkę na sterylki.
  6. Wow, super miejscówka :) mam nadzieję że i mi się kiedyś uda stworzyć coś podobnego. Wszystko w swoim czasie. A ta Pchełeczka to coś bliżej można wiedzieć o niej? tak z ciekawości.
  7. Proponuje dodać rozmiarówkę psiaków - wielkość i przybliżoną wagę. Dla mnie to istotne:)
  8. Hej, przelewam kase (100) od Wujaszka który czasem mi wręcza "na pieski", mam nadzieję że pomoże :)
  9. Hej, siostra mówi że przelała kasę na sterylki ze swojego ślubu (była specjalna skrzyneczka na pomoc zwierzakom), możecie mi dac znać jak dojdzie? miała w tytule wpisać że siostra basipron albo coś w ten deseń
  10. Coś nam czas szybko zleciał wspólnie, mamy już tydzień później i znów wtorek wieczór. Kolejny łobuziasty spacer w towarzystwie, wiec trzeba się popisać, Ale za to weekend był pełen wrażeń. Najpierw dzień u Babci Marty (czyli mojej mamy), trochę głasków i towarzystwa w końcu. Później caaaały weekend u Wujka Michała i jego mamy. POdobno aA był bardzo grzeczny, troszkę pomęczył drzewka, troszkę ludzi ale tak ogólnie to dał się pokochać jak zawsze. A teraz leży obok mnie. Dzisiaj w nocy mieliśmy znów spacerek, jakoś spać nie mogliśmy, aA z przejedzenia a ja ze stresu, fajnie mieć towarzystwo od niespania. Zima wróciła, trzeba zakupić jakieś ciepelutkie ubranko coby w siusiaka zimno nie było. Znaczy jego, ja nie mam:) dobranoc
  11. [B]Wtorek wieczór[/B] Cóż, tym razem spacer w towarzystwie i do tego męskim. Amarowi wyraźnie wjechało to na ambicję i łobuzował. Przynajmniej zmęczony spał mocno :)
  12. Coś nam umknęło, wtorek mamy, taaa wtorek Zaczęło się w niedzielę, dwa dni szybko można streścić, gorzej ze zdjęciami, póki co ich nie posiadamy, ale ładujemy baterię i jutro polujemy na słoneczko, którego teraz sporo. [B]Niedziela wieczór 3.03.2012[/B] wtedy się zaczęło Wróciłam po kolejnym zjeździe kolejnych studiów, spodziewałam się że zacznie to pewien nowy rozdział, ale nie byłam na 100 % pewna. Od niedzieli jesteśmy w dwójkę, tak się życie potoczyło że zostaliśmy we dwójkę, właściciel aA musiał wybyć w świat, zapewne zabierze ze sobą aA jak tylko będzie miał pewniejszą sytuację. Kim jest aA? przeuroczym około 5 letnim amstafem Amarem który właśnie w tym momencie wyciera nochal z ryżu w moją wykładzinę. Cóż, zdecydowanie częściej będzie trzeba używać odkurzacza. Wieczór pierwszy był trudny, każdy samochód mógłby przecież być tym właściwym, tym w którym siedzi Pan. Cóż, stało się, trzeba zostać z ciocią Basią... [B] Poniedziałek rano[/B] Proszę nie jeść czytając. Poranny spacer... dostaliśmy ochrzan za sranie na oczach ludzi. Znaczy ja dostałam ochrzan, a aA no cóż, krótko mówiąc srał. Właściwie nie krótko, bo właśnie o to poszło że Amarowi się chciało więcej i bardziej rzadką konsystencją niż przewidywał woreczek który trzymałam w kieszeni. No cóż, stało się, następnym razem poszliśmy już gdzie indziej, żeby nie mieć tego typu przypadłości na oczach ludzi:) [B] Poniedziałek popołudniu[/B] Udało się znaleźć miejsce za blokiem gdzie swobodnie można się w rzadki sposób wypróżniać. Cóż, węgielek się przyda. Na pocieszenie znaleźliśmy piękną gałąź na której można się trochę powyżywać. I kilka patyków gratis, będziemy odwiedzać to miejsce częściej [B] Noc z poniedziałku na wtorek[/B] Jeden spacer gratis o 3:30 w nocy, cóż, przewietrzyłam się, szczególnie że bączki psie częste w nocy były [B]Dzisiaj[/B] Bez śniadanka, zmieniamy dietę, kasza jest fe. Za to słoneczko piękne, idealne na kolejny spacerek do naszej kochanej gałęzi, którą można poszarpać. Nie wiem, mnie się jakoś nigdy nie chciało szarpać przez pół godziny z taką gałęzią, no ale cóż, co kto woli, widocznie aA tak woli. A teraz pare głasków na wieczór i piesek znów musi poczekać aż wróce. Cóż poradzić, takie czasem pieskie życie... [I] Po co piszę tego bloga - po pierwsze zawsze miło przeczytać czyjeś uwagi, porady lub coś, jak do tej pory nie miałam pod opieką amstafa, a to uparte słodkie zwierzę z wielkimi oczami proszącymi o wszystko (niekoniecznie prawidłowego). Po drugie - niech sobie właściciel poczyta jak we dwójkę sobie żyjemy :)[/I]
  13. Zapraszam: scaled.php?server=841&filename=beznazwy4r.jpg&res=medium

    P.S. Jak nie życzysz sobie takich informacji będę wdzięczna jak zaznaczysz to u siebie w wpisach.

  14. Zapraszam na bazarek świąteczny z karteczkami i bilecikami do prezentów dla ONki Fortuny:

    http://www.dogomania.pl/forum/thread...znice-do-10-12

    Nie wysyłaj bliskim SMSa z życzeniami na święta! Kup kartkę! :smile:

×
×
  • Create New...