Doda_ Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 maciaszek napisał(a):Ale ja właśnie o tym piszę. Że ktoś musi jej pomóc. Ktoś, kto zna się na takich sprawach, wie co i jak załatwić. tak, ale kto? My też niesłyszymy. jeśli prawnik czy ktos inny to wiem dobrze ze ta pani tego nie zrobi. Znamy ją juz dlugo, ale poza tym, rozmawialismy jak byla u nas ostatnio, nikomu nie zglosi i nic nie zrobi bo pozniej moze byc jeszcze gorzej. Jest niebezpiecznym czlowiekiem ten mezczyzna, a policja na pewno nie wsadzi go na dozywocie, bedzie na wolnosci. trzeba tez o tym pomyslec. Wie dobrze gdzie mieszka rodzina p.Izy, dowie sie gdzie ona zamieszka w przyszlosci, nie jest latwo. A na rodzinę to Iza liczyć nie moze. Chcialabym teraz pomoc psu, a co do niej to przyjdzie do nas i wtedy porozmawiamy z nia jeszcze raz. Quote
maciaszek Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Kurcze... bardzo trudna sytuacja... :shake: Quote
Doda_ Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 bardzo.. ale mysle ze uda sie jej pomóc, bo tak nie moze byc. Mamy pewien pomysl ale o tym musimy z nia najpierw porozmawiac. Co do psa, to jak bedzie lepiej? Niech tam zostanie, a co ze sterylka? i opieka po sterylizacji ? Quote
scarlet Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 dziewczyny moim zdaniem tak zrobić nie mozna.... narażacie przede wszystkim tą kobietę i jej syna - nie jesteśmy w stnie przewidzieć do czego ten facet jest zdolny.... Pies powinien trafić do weta to pewne, ale myślę, że narazie dla bezpieczeństwa p. Izy i jej syna powinien po wizycie lekarskiej wrócić. Możemy pomóc w postaci karmy, leczenia weterynaryjnego (nawet zabieranie po kryjomu do weta). Sunia z tego co wyczytałam bita nie jest. Gdyby p. Iza informowała na bieżaco co dzieje się z sunią to byłaby jakotaka kontrola. Jedzenie p. Iza może schować i też dawać spu podczas nieobecności męża. Przede wszystkim powinna zgłosiś się do dzielnicowego i na policję i postarać się o "niebieską kartę". Taka rodzina jest pod szczególną opieką policji i w razie konieczności interwencji policji pojadą tam w pierwszej kolejności. Jest dużo organizacji, które charytatywnie pomagają takim kobietom - porady prawników są darmowe..... Ona jest zastraszona i boi się bronić siebie i syna. Dlatego powinna z kimś porozmawiać - choćby z psychologiem. Sprawa sądowa to podstawa - wywalenie oprawcy z domu, zakaz zbliżania i przede wszystkim niebieska karta dla rodziny. Tzreba przekonać ją, że może normalnie zyć, bez strachu.... Quote
Doda_ Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 jak przyjdzie do nas to spróbujemy z nią o tym porozmawiać.. Ta obecna sunia nie wiem czy jest bita ale poprzednia suka (Eda) byla bita i bala sie strasznie mezczyzn. P.Iza naprawde psa już nie chce, mowi ze nie ma w ogole sily czy ochoty wyprowadzac psa na dwor. Często zalatwia sie w domu, tak nie moze byc, co do jedzenia to ja nie wiem czy p.iza w ogole daje, bo jak byla u nas ostatnio to mowila ze maz zabiera resztki z restauracji i psu daje.. Obiecuję ze o tym wszystkim porozmawiam z rodzicami a póxniej z p.Iza jak bedzie u nas. Quote
Doda_ Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 a poza tym, pisalas o 'zakazie zblizenia' - wiem ze tak jest ale jesli ten facet ebdzie chcial sie zemscic to moze byc juz za pozno. Na razie nic nie wiem, musze o tym pogadac i z rodzicami i p.iza. A psa do weterynarza wozic bedziemy my. edit; rodzice uwazaja ze tak bedzie lepiej z ta pomoca dla p.izy i jej syna tak jak pisalyscie. Obawiam sie ze gdyby ten facet juz nie byl z nimi to moze psa zatrzymac dla seibie... Quote
halbina Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 ja pogadam o tej sprawie ze znajoma policjantką... może ona cos poradzi, tymczasem reklamujmy wątek... Quote
Doda_ Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 halbina napisał(a):ja pogadam o tej sprawie ze znajoma policjantką... może ona cos poradzi, tymczasem reklamujmy wątek... bardzo dziekuje! :loveu: Quote
Doda_ Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 mysle mysle caly czas.. ten domek w ktorym sunia przebywa to nie miejsce dla zwierzat. I pomyslalam, ze zeby suni pomoc, trzeba ja wyciagnac i nie moze juz tam wrocic. Albo hotelik, albo jakis dt/ds-jesli sie znajdzie. Moge porobic wczesniej zdjecia i pooglaszac jesli to mozliwe.. przed wydaniem do domku zabiore ja do weterynarza. Nie wiem sama.. wiem tylko jedno ze ona nie bedzie mogla tam wrocic. jesli facet sie dowie ze ja pomagam, ze zabieram sunie do weterynarza, ze kupuję jej jesc, to nie wiem co zrobi, moze nawet wywiezc sunie gdzies, albo za wodke odda ją w pierwsze rece. W kazdej chwili moze to do niego glowy przyjsc. Sama p.Iza sie zgadza zeby sunie zabrac i powiedziala ze oklamie meza, ale jesli myslicie ze to zly pomysl (my tez sie boimy ale nie widzimy innego wyjscia zeby sunie zabrac i nie oddac ja tam z powrotem) to nie wiem co robic. Jesli powiadomimy policje i pomoze p.izy, jej syna, okej a co z sunia? ten facet na pewno ją zabierze. To jego. A p.iza na bank nie wezmie ze soba sunie, sama ją nie chce. :-(:-(:-( I niestety istnieje mozliwosc ze nastepny pies do nich trafi, jesli sunie zabierzemy. :-( P.Iza mówila ze sunia jest podobna do jej poprzednich suk, mozliwe ze to jest siostra Edy, a córka Majki. Ten facet zabral szczenieta p.iza nie wie dokad zawiozl a teraz mogl z powrotem wziac.. tyle ze nikt z nas nie jest pewny czy to na pewno ta sunia czy nie. O tym wie tylko ten facet.. halbinka porozmawiasz ze znajoma i dasz znac. trudna sprawa.. nie wiem nawet od czego zaczac.. Dobranoc ! Quote
scarlet Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Doda_ napisał(a):mysle mysle caly czas.. ten domek w ktorym sunia przebywa to nie miejsce dla zwierzat. I pomyslalam, ze zeby suni pomoc, trzeba ja wyciagnac i nie moze juz tam wrocic. Albo hotelik, albo jakis dt/ds-jesli sie znajdzie. Moge porobic wczesniej zdjecia i pooglaszac jesli to mozliwe.. przed wydaniem do domku zabiore ja do weterynarza. Nie wiem sama.. wiem tylko jedno ze ona nie bedzie mogla tam wrocic. jesli facet sie dowie ze ja pomagam, ze zabieram sunie do weterynarza, ze kupuję jej jesc, to nie wiem co zrobi, moze nawet wywiezc sunie gdzies, albo za wodke odda ją w pierwsze rece. W kazdej chwili moze to do niego glowy przyjsc. Sama p.Iza sie zgadza zeby sunie zabrac i powiedziala ze oklamie meza, ale jesli myslicie ze to zly pomysl (my tez sie boimy ale nie widzimy innego wyjscia zeby sunie zabrac i nie oddac ja tam z powrotem) to nie wiem co robic. Jesli powiadomimy policje i pomoze p.izy, jej syna, okej a co z sunia? ten facet na pewno ją zabierze. To jego. A p.iza na bank nie wezmie ze soba sunie, sama ją nie chce. :-(:-(:-( I niestety istnieje mozliwosc ze nastepny pies do nich trafi, jesli sunie zabierzemy. :-( P.Iza mówila ze sunia jest podobna do jej poprzednich suk, mozliwe ze to jest siostra Edy, a córka Majki. Ten facet zabral szczenieta p.iza nie wie dokad zawiozl a teraz mogl z powrotem wziac.. tyle ze nikt z nas nie jest pewny czy to na pewno ta sunia czy nie. O tym wie tylko ten facet.. halbinka porozmawiasz ze znajoma i dasz znac. trudna sprawa.. nie wiem nawet od czego zaczac.. Dobranoc ! moim zdaniem powinniśmy poczekać na to co napisze Halbina. I moim zdaniem narazie suni nie można zabrać, bo to wyrok dla p. Izy i jej syna Quote
halbina Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 niestety, moja znajoma właśnie poleciałą do Egiptu na urlop... wróci za jakis tydzień... :roll: Quote
Doda_ Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Ok.. poczekamy.. My ciągle myślimy, co zrobic.. Boję się ze któregos dnia sunia zostanie skrzywdzona przez nich.. :-( Quote
Doda_ Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 Dziś był u nas syn p.Izy. Mama z nim rozmawiała. On lubi tego psa ale nie tak bardzo, nie interesuje się nim bo to pies 'ojca'. Gdyby dt/ds się znalazł, to mogłabym się z nim spotkać i by mi dał suczkę. Napisaliście że można by kupić jedzonko i tam zawieźć dla suczki, zabrać ją do weterynarza i znów zawieźc do domku, to dobry pomysł ale na razie. Suka tam zostać nie może, prędzej czy później zostanie skrzywdzona..A może teraz jest bita. P.Iza sama mówila ze sunia jej się bardzo boi. A jak będzie miała cieczkę to niestety może wyjść sama z domu na 'siku'.. Wiem że jest trudno z tym domkiem, to może to co napisaliście o jedzeniu i weterynarza, tylko ze sterylizacją jest problem.. Quote
halbina Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 moja znajoma twierdzi, że w UM są przeszkolone osoby do pomocy niesłyszącym, trzeba się tam zgłosić po poradę... Quote
Doda_ Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Trzeba tam zapłacić za przetłumaczenie itd, a im na to w ogóle nie stać. Rozmawialiśmy z nimi, chcą psa tylko oddać i tyle :roll: Mówila p.iza ze psa naprawdę już nie chce. Ja nie wiem już co robić, sunia pewnie za niedługo będzie miała cieczkę. Może porobić zdjećie suni i ogłoszenia zrobić? Quote
halbina Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Fotki to podstawa... nawet do znalezienia dt... Quote
Doda_ Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 Sunia: ^tu widać jakiej wielkości jest sunia.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.