Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie zdążyłam jeszcze zrobić allegro dla Nory, a już są dwie rodzinki zainteresowane jej adopcją :multi:
1. Wczoraj wieczorem dzwoniła Pani, której nie dawno umarł drugi pies. Pierwszy odszedł trochę wcześniej na raka. Drugi ze starości. Oba pieski były w typie ONków. Pani odbyła z nimi szkolenia. Jeden z nich miał tendencje do ucieczek i łazikowania dlatego Pani co raz podwyższała ogrodzenie - tak długo, aż ucieczki stały się niemożliwe :) Drugi miał lęki separacyjne, więc temat nie jest dla Pani obcy :) Nora miałaby ocieplaną budę, ale na zimę i tak byłaby brana do domu. Pani bezapelacyjnie rozumie konieczność szkolenia psa i poszłaby z Norą na szkolenie. Niestety jest jedno "ale"... Pani ma trzy koty... i pytała jak Nora do kotów. Odpowiedziałam szczerze, że zupełnie nie wiem jak na to pytanie odpowiedzieć, bo mam zdjęcia jak Nora dwa lata temu spała na jednym posłaniu z kotami, ale jednocześnie wiem od jej obecnych właścicieli, że teraz ściga zacięcie koty... Pani jest gotowa mimo to podjąć jakieś próby. Umówiłyśmy się, że się zastanowię co można w tym temacie zrobić i zadzwonię.

No i tak myślałam nad tym nawet przez sen :eviltong: i wymyśliłam, że jedyny scenariusz, który mogę zaproponować to:
ja i TZ jedziemy na wizytę do tej Pani, jeśli wizyta przebiegnie pomyślnie to Pani jedzie zobaczyć Norę i zastanowi się czy da sobie radę z tymi kotami. Jeśli tak to umawiamy się, że Pani wchodzi w współpracę z fachowcem i z jego pomocą dopiero wprowadza Norę w towarzystwo kotów. Bez fachowca to za duże ryzyko moim zdaniem :( Ma ktoś lepszy pomysł?? Dziś do Pani oddzwonię po południu.

Ewentualnie - czy macie jakieś ON-ki do adopcji (raczej w mazowieckim) sprawdzone na koty i takie co jednocześnie lubiłby dużo czasu na podwórku spędzać??

2. Dziś rano natomiast odczytałam mail od Pana Michała:
[FONT=Arial]
Witam,
[/FONT]
[FONT=Arial]Mieszkamy w domu z dużym ogrodem w Łomiankach.[/FONT]

[FONT=Arial]Szukamy suni dla naszego 3letniego psa, mixa malamuta.[/FONT]

[FONT=Arial]Hary waży 30 kg i jest wielkości średniego ONka.[/FONT]

[FONT=Arial]Uwielbia inne psy i chętnie się z nimi bawi.[/FONT]

[FONT=Arial]Nie ma tendencji terytorialnych ani jakiejkolwiek agresji.[/FONT]


[FONT=Arial]Proszę o informację, czy Nora jest nadal dostępna do adopcji.[/FONT]

[FONT=Arial]Pozdrawiam,[/FONT]


Poprosiłam o kontakt telefoniczny po 16.30. Myślę, że Norze odpowiadałoby takie towarzystwo, no i spodobało mi się, to jak Pan opisał zasadnicze w takim przypadku cechy Harego. Widać, że przynajmniej coś o psach poczytał, a może i więcej :) Pogadamy - zobaczymy :smile:

  • Replies 718
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani z "wysokim płotem" mi się podoba! Tylko żeby nie było jak w tej piosence "Wysokie płoty tato grodził..." :) Kciuki trzymam! A przez Łomianki codziennie przejeżdżam ;)

Posted

Pani od kotów ma się jeszcze zastanowić.
Natomiast z Państwem od psa Harego jesteśmy umówieni na wizytę przedadopcyjną w niedzielę około 15-16.00 :) Wczoraj długo z tym panem rozmawiałam i jak na razie domek nieźle rokuje :) Pan ma taki stanowczy i konkretny sposób mówienia co mi się bardzo dla Nory podoba, bo ją trzeba trochę zdyscyplinować. Dzieci brak.
Hary jest psem w typie małego malamuta, wyadoptowanym z jakiejś fundacji (zapomniałam jakiej) - 9 kwietnia minie 2 lata. Ależ Pan to dokładnie pamięta, nie? :D Hary w chwili adopcji miał mniej więcej rok. Jest bardzo towarzyski i zabawowy. Państwo chcą by miał towarzyszkę zabaw. Była już u nich jedna kandydatka z fundacji malamutów i nawet fajnie się razem bawili, ale Państwo po przemyśleniu doszli do wniosku, że jednak wolą adoptować psa w typie innej rasy, bo malamuty i husky potrzebują baaardzo dużo ruchu i mają skłonność do ucieczek.
Hary przez pierwszych kilka miesięcy niszczył i to całkiem konkretnie, więc Państwo są przygotowani na takie atrakcje. Także kilka razy nawiał z posesji co zaowocowało umocnieniem fortecy :)

Posted

A ja względem tych kotów.
Może nie należy skreślać Nory pod tym względem. Wiele psów działa na zasadzie, że inaczej traktuje się "swojego" kota, a inaczej koty obce. Znam psa, który ,niestety, ma na sumieniu kota, zamordowanego na spacerze. Ten sam pies mieszka z kilkoma kotami, których nie tyka. Z jednym nawet się przyjaźni. Być może Nora mogłaby mieszkać z kotem, a wymagałaby tylko nadzoru na spacerach i pracy nad popędem do gonienia obcych kotów.

Posted

Oczywiście. Ja wręcz zakładam, że Nora nadaje się do mieszkania z kotami, bo pamiętam jak zachowywała się wobec moich kotów. Tu możesz zobaczyć zdjęcia jak Nora śpi z moim Tysonem: http://galeria.animalia.pl/?szukaj=kociabanda&kat=0 Obecni właściciele Nory nie są w stanie mi tak na 100% odpowiedzieć czy ona gania te koty z agresją czy do zabawy. Nie zdziwiłabym się, gdyby goniła je na zasadzie zabawy właśnie. Niemniej minęły dwa lata odkąd Nora była u mnie na DT i wiele mogło się zmienić. Jeśli się zgłasza do mnie dom z kotami to muszę poinformować jak jest, a nie ma jak sprawdzić teraz Norę na koty. Taki domek musi sam zdecydować czy będzie w stanie w razie czego zapanować nad psem tak, by nie stanowił zagrożenia dla kotów. Pani z okolic Piaseczna zdecydowała, że to za duże ryzyko i jej się nie dziwię.

Jak brałam Stefanka na DT to też nie byliśmy pewni jak on będzie reagował na koty, ale mieliśmy już jakieś dane na ten temat z hoteliku i zapowiadało się, że z kotami będzie dobrze. Nie okazywał wobec hotelowego kota żadnej agresji. Przyszedł do nas i początkowo próbował ganiać za kotami na zasadzie: "pobaw się ze mną Ty fajny, dziwny cosiu". Stefan reagował natychmiastowo na głos, więc wystarczyło kilka razy na niego krzyknąć, że ma nie biec za kotem i po kilku dniach problem ustał całkowicie. Teraz Stefan mieszka z czterema kotami :D i jest dla nich cudownym opiekunem :) Więc z pewnością można, jeśli tylko pies nie wykazuje ewidentnej agresji wobec kotów, a mało który pies w sumie tak ma. No tylko, że my tak naprawdę nie wiemy jak to jest teraz z Norą :( Nie wiem czy ona ściga te koty z agresją czy tylko do zabawy... :( Wiemy natomiast, że pogonie za zwierzakami ma już w nawyku :/ Nie mogę nikomu dać gwarancji, że nie dojdzie do jakiejś tragedii. Ktoś kto będzie chciał wprowadzić ją do kotów musi to wszystko wiedzieć i zdecydować czy sobie poradzi z nią na tyle, by w razie czego do tragedii nie dopuścić.

Posted

właśnie miałam telefon o Figę :roll: taaaa :/ Pani zadzwoniła zapytać czy ten szczeniaczek na zdjęciu to też do adopcji :D To była dość długa rozmowa, ale niestety musze popracować i teraz nie opiszę :eviltong:

Posted

Pisałam dziś do Taks, bo jej bazarek z obróżkami, smyczkami itp. już się zakończył, a ja chciałam jeszcze kupić dla Nory taką smyczę 10m zamiast liny do nauki przychodzenia na wołanie. Jako, że Nora czasem daje dyla bardzo się boję, by po wyadoptowaniu do nowego domu, nie wykręciła nam numeru i nie uciekła z zamiarem powrotu do starego domku... Dlatego chciałabym by przyszli właściciele położyli wielki nacisk na naukę przychodzenia na wołanie, ale nie spieszyli się z dawaniem jej kredytu zaufania i spuszczaniem ze smyczy... Tak więc potrzebna długa lina, a tu u Taks piękne 10 metrowe smycze! :) ale kurcze bazarek już zakończony i na dokładkę wszytkie poszły jak świeże bułeczki :/ Napisałam pw z prośbą o wyprodukowanie jeszcze jednej dla Nory - oczywiście za opłatą :) I wiecie, co? Taks postanowiła dać Norze taką smyczę w prezencie! :multi::multi::multi: DZIĘKI!!

Posted

Kociabanda2 napisał(a):

1. Wczoraj wieczorem dzwoniła Pani, której nie dawno umarł drugi pies. Pierwszy odszedł trochę wcześniej na raka. Drugi ze starości. Oba pieski były w typie ONków. Pani odbyła z nimi szkolenia. Jeden z nich miał tendencje do ucieczek i łazikowania dlatego Pani co raz podwyższała ogrodzenie - tak długo, aż ucieczki stały się niemożliwe :) Drugi miał lęki separacyjne, więc temat nie jest dla Pani obcy :) Nora miałaby ocieplaną budę, ale na zimę i tak byłaby brana do domu. Pani bezapelacyjnie rozumie konieczność szkolenia psa i poszłaby z Norą na szkolenie. Niestety jest jedno "ale"... Pani ma trzy koty... i pytała jak Nora do kotów. Odpowiedziałam szczerze, że zupełnie nie wiem jak na to pytanie odpowiedzieć, bo mam zdjęcia jak Nora dwa lata temu spała na jednym posłaniu z kotami, ale jednocześnie wiem od jej obecnych właścicieli, że teraz ściga zacięcie koty... Pani jest gotowa mimo to podjąć jakieś próby. Umówiłyśmy się, że się zastanowię co można w tym temacie zrobić i zadzwonię.

Ewentualnie - czy macie jakieś ON-ki do adopcji (raczej w mazowieckim) sprawdzone na koty i takie co jednocześnie lubiłby dużo czasu na podwórku spędzać??



To może mogłabyś podsunąć Pani Tajgę, która "mieszka" w łowickim schronisku. Jest bardzo łagodna, sprawdzona na koty. Przydałby jej się domek.

Tutaj jest jej wątek:
http://www.dogomania.pl/threads/198896-Tajga-suczka-która-straciła-dom-z-powodu-choroby-swojego-opiekuna?
Może by się Pani spodobała.

Posted

Kociabando2, chodzi mi o tą Panią z kotami...

Mam sukę w typie ON -ka, która ma 2 lata i jest do kotów super przyjacielska. Widziałam na własne oczy. Jest to suka, która mieszka wraz z właścicielem na działkach.Właściciel chce ją oddać, ponieważ nie ma środków do życia, nie ma nawet wody na tej działce. 2 razy w tygodniu wożę wodę oraz suchą karmę i puszki dla suni. Natomiast moja znajoma, która ma jeszcze lepsze serce niż ja, wozi jeszcze jedzenie temu człowiekowi. Jeździmy tam we dwie dla bezpieczeństwa.

Sunię dowiozę na własny koszt jeśli chodzi o okolice Warszawy lub podobną odległość.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...