Bjuta Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Dziękujemy za pamięć!:loveu: I witamy Ingrid! :loveu: Heksa miała jeszcze jedną przygodę na placu Wolności - aż nawet stała się bohaterką wpisu w Wesołej Łapce (tylko tam nie dodali, że Heksie udało się RAZ wykonać komendę "do mnie" i to właśnie wtedy ... http://www.wesolalapka.pl/wasze-historie/108-jak-dodawac-artykuly-sprawy-techniczne/711-oszczdna-staruszka.html Quote
Bjuta Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Skoro Święta, to powąchać kwiatki przed kapliczką - nie zawadzi Quote
Bjuta Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 te kwiatki się nazywają bodaj Żywiec a tu będzie łąka konwaliowa następnego dnia lało, więc poszliśmy się poszwędać po Wapiennicy, ale bez zdjęć praktycznie, bo coś tak ciemno i mokro było... br... Quote
taxelina Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ona ma takie slodkie uszy :) Zapraszam do nas bo dawno Was nie widzialam.. Quote
Ingrid44 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Zdjecia Fantastyczne. Heksa jest przesliczna, ma takie slodkie pysio. Wczoraj zaczelam czytac watek Heksuni od samego poczatku. W niektorych miejscach tak sie smialam ze nalpulam na kompa. Szczegolnie jak Heksia wstydzila sie noscic swoje ubranko i Beatka przyzekla jej ze pojda do lasu i nie bedzie nawet pol psa i zadnych zdjec a wyszla masa zdjec , pelno psow i nawet koza:roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
Bjuta Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 To były piękne czasy... :lol: Dzięki Ingrid, że czytasz!! Ja tak kiedyś czytałam wątek Halbinki - od zera. :lol: Dziś z Heksą odbyliśmy tylko jedną rozmowę - Naprawdę muszę tam iść? - No. - Ale po pani weterynarz dasz mi te śmierdzące rybki? - No. Potem były badania, pobieranie krwi itd. I się okazało, że Heksia do końca żywota ma jeść tylko royal renal i NIC innego. Nawet na okrasę. Mocznika ma 170 ( a norma to 50). Heksa tego wszystkiego słuchała. Wyszłyśmy i Heksa hop na murek i patrzy na torbę z rybkami. - Stara, nie da rady - słyszałaś? - Spadaj babo, tylko daj rybki. - Ale nie wolno. - Daj małą. Dałam. Coś się jej należało za godzinę męki! Wyprowadzę ją jakoś na prostą, zdobyłam przepis - odpowiednik bezbiałkowego Hillsa ale z prawdziwą wołowiną. Damy radę! Nie będę jej dawać samego suchego!! O nie! Quote
Ingrid44 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Swietnie piszesz, powinnas napisac ksiazke o Heksie i jej perypetich z wlasnie takimi dialogami jak powyzej. Czyta sie jednym tchem a i psmiac sie mozna. Moj Storm obecnie jest na Hills id , suche i puszki bo zrujnowali mu przewod pokarmowy po operacji kolana. Dostalaw tak silne leki ze dostal wrzodow na zolodku . 2 tygodnie temu byl koszmar -cala noc biegunki i wymioty. od tej pory jest na Hillsie ID i pomoglo. Tez zadnych smaczkow ani nic :( Zycze zdrowka Heksi. Ona jest naprawde cudowna i sliczna (Ktos na poczatku watku uwazal innaczej:mad:) Quote
halbina Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 słusznie, Bjuto, napisz książkę albo wystaw spektakl o Heksie! Quote
Bjuta Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 Mieliśmy kiedyś w teatrze spektakl Macieja Wojtyszki "Chryje z Polską" o Stanisławie Wyspiańskim. To było naprawdę b. dobre przedstawienie. I grała w nim koza. Najpierw tylko pędziła pędem z jednego wejścia do drugiego (Ala Chechelska, która grała żonę Wyspiańskiego - kt. grał Bonaszewski) miałą ją niby doić - ale gdzie tam! Ala staczała nierówną walkę, a koza pruła najszybszą ścieżką przez scenę. Ale raz udało się Ali ja zatrzymać. Koza mleka nie dała ale zrobiła kupę i dostał - oczywiście - wielkie brawa. I od tego czasu (to był pewnie 5 spektakl) koza w tym samym miejscu, na każdym przedstawieniu waliła kupę i czekała na brawa! :evil_lol: Była słodka!! A Heksa miała dobry dzień - zamiast royala renala z pastą royalową, dostała michę żarcia - kt. wg. pani weterynarz ma być odpowiednikiem niskobiałkowego i niskofosforowego Hillsa: Porcja dla dużego psa (Heksa dostała tego pół + garść renala) 115 g chudej wołowiny (bez soli) 1 jajo na twardo 350 g ryżu bez soli (ale dostała z odrobiną soli, bo był już ugotowany dla nas) 75 g (ok 3 kromki) rozdrobionego białego chleba 5 g calcium carbonicum I jadła to tak, że miska fruwała po kuchni!!! Dokładnie tak samo jak jadła u nas pierwsze posiłki po schronisku, zanim się okazało, że ma nery strzaskane i z frykasów nici... Quote
taxelina Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 No to choc tyle dobrego ze ma jedzenie co lubi :) Quote
Mysia_ Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 no Heksunia nareszcie sobie pojadłaś :D hihi ;D Quote
Bjuta Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 A jeszcze Wam nie napisałam, że mi nasikała do torby! To znaczy ja sobie nasikałam Heksinym sikiem na dokumenty, pożyczoną książkę, ulubioną czapeczkę i wszystko inne co się w torbie nosi (no wiecie śrubokręt, akumulator do kamery, pisanka itd)... Było nie tłuc słoiczka... :shake: Quote
Ingrid44 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Wspolczucia z powodu zasikanej torby.:shake: Znowu oplulam monitor ze smiechu czytajac o kozie aktorce. Pewnie byla najwieksza atracja spektaklu.:lol: Bjutko, Ty naprawde masz talent do pisania ! Serio .:lol: Quote
Talia Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Bjuta napisał(a):A jeszcze Wam nie napisałam, że mi nasikała do torby! To znaczy ja sobie nasikałam Heksinym sikiem na dokumenty, pożyczoną książkę, ulubioną czapeczkę i wszystko inne co się w torbie nosi (no wiecie śrubokręt, akumulator do kamery, pisanka itd)... Było nie tłuc słoiczka... :shake: Ha trzeba było siki zamrozić :D Quote
Bjuta Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Coś zaniedbuję galerię Heksownicy - no to trochę wiosny z Załęskiej Hałdy... Quote
Bjuta Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Na koniec spacerku Heksa zawsze ze smutkiem obserwuje, jak wszystko czym gardziła w ciągu tygodnia - znika w paszczach wiecznie głodnych kaukazów. Quote
Bjuta Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 A tu filmik z moim upadkiem, niezbyt efektowny niestety... Dziurę nagrałam dzień wcześniej, ale zdążyłam o niej zapomnieć... A teraz dzięki złamanym żebrerkom pamiętam o niej doskonale... [video=youtube;skwTOFLSflQ]http://www.youtube.com/watch?v=skwTOFLSflQ[/video] Quote
wellington Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 [quote name='Bjuta']Coś zaniedbuję galerię Heksownicy - no to trochę wiosny z Załęskiej Hałdy... Co to ma byc na tym zdjeciu ? Bjuta - dziekuj wszystkim bogom ze tylko zebra zlamalas ! To sie moglo skonczyc o wiele gorzej. To istny horror ! A czemu ta dziura nie byla zabezpieczona ? Czy to zaniedbanie pracownikow ? Quote
Bjuta Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 To są odbijające się w wodzie brzózki... Scena w Malarni poszła do remontu - dziury nie były zabezpieczone, ale w sumie, nikt tam nie łaził... A ja siedzę w pracy (muszę coś skończyć a w weekend widzą mnie tu tylko portierzy... bo by mi tu strasznie zmyli głowę, jakby mnie zobaczyli w poniedziałek). Naprawdę Bogu dziękuję, że nie załamałam kręgosłupa, bo tam było z 4 metry w dół a ja się oparłam na takim betonowym występniku. I w sumie na prochach da się z tymi żebrami chodzić. Quote
halbina Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 jakby człowiek wiedział, że upadnie, to by sobie usiadł... szczęście miałaś! Quote
Ingrid44 Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 O Matko Jedyna ! ta dziura to w betonie ! faktycznie szczescie w nieszczesciu ze tylko zebra polamals a nie szyje i reszte. Zycze szybkiego zrastania . Quote
Bjuta Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 Moja Heksia od 4 dni zaczyna dzień wymiotami. Wyniki znowu się pogorszyły. Eh... Te wstrętne nery. Teraz leży koło mnie na łóżku. W końcu po roku - zamiast zganiać ją z łóżka, zaczęliśmy ją zapraszać. Bardzo to lubi. Oczywiście może spać jedynie na swoim kocyku, ale czy te 40 cm. w bok to aż taka różnica...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.