Magicnesca Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 zadziorny napisał(a):Mam to samo :roll:. Urlopy macierzyńskie bierzemy ja i moja TZ :cool3: :loveu: ;) A mój TZ jest cały czas na macierzyński i wychowczym:razz: i skutki uboczne to nalewki:):evil_lol:
Tiramisu Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 [quote name='zadziorny']To się nazywa urlop wychowawczy :cool3: :lol: :evil_lol: Trochę tylko krótki - ale dobre i to!! Trzeba będzie wychowywać ze zdwojoną siłą! :evil_lol: :lol:
extremi Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 :loveu: [quote name='bos']Bosze jakie te szkoty są brzydkie , malutkie:loveu: .....dupowate.:loveu:......jak ryczki :eviltong: :loveu: Łażą na tych nibynóżkach i zamiataja tymi kudliskami place.......:evil_lol: :evil_lol: Już patrzeć na nie na zdjęciach nie mogę.........:eviltong: CHYBA w końcu se sprawie jednego .......:eviltong:...... :eviltong: Bo żal mi sie robi gdyż zadziorny już prawie podjął decyzją........i ma zamiar się zaszkocić:multi: :multi: ;) :roflt::roflt: :roflt: .... i jeszcze te zarazki małe to ... to cysterny z sikami ..i trzeba ciągle za nimi biegać i pokazywać "właściwą toaletę". I jeszcze gryzą po piętach ... a po tym wszystkim patrzą takimi słodkimi ślepkami ... echhhhh... I za co je tu kochać ??? :evil_lol: :loveu: :loveu: :loveu: Nina - a u Ciebie to już jest naprawdę epidemia (13 szt :crazyeye: :loveu: ) , ale jaka słodka epidemia :loveu: Pozdrowienia znad kawy - Sylwia (dzieki za maila :cool2: :roflt: :roflt: )
Magicnesca Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Hej ludzie czy Wy śpicie ,czy szkotów nie widzicie ??!!!:evil_lol: :crazyeye: Co jest ?!!! wszyscy zasnęli :placz:
dorota07 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 [quote name='Magicnesca']Hej ludzie czy Wy śpicie ,czy szkotów nie widzicie ??!!!:evil_lol: :crazyeye: Co jest ?!!! wszyscy zasnęli :placz: jak jest zaraza to i kwarantanna musi być:eviltong: :eviltong: :comp26:
Nitencja Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Ja dopiero z Katowic zjechala, ........... buuuuuuu a tu zadnych zdjec :mad:
dorota07 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 mówisz masz a jesteś pewna kto po drugiej stronie siedzi???
zadziorny Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Jeeesuuuu :crazyeye:. Pershing :evil_lol: :eviltong:
borsaf Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Dobry jest....a towladcze spojrzenie!...prawdziwy szef
Magicnesca Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Gorzej jak z drugiej stronie komputera siedzi...:cool3: :evil_lol:
Nitencja Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 ooooo kolort podobny ale to za male na Sunflower :cool3:
Magdina Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 WITAM!!mam szkocika i chciałam sie dowiedziec czy wasze tez maja problemy z watroba?bo tak sie na A.Rolniczje zastanawiali weterynarze czy on to ma gemnetycznie czy taki dziwny przypadek!moj Teddy ma juz 14 lat i chory brzuszek tzn ma fosfataze na poziomie 15 tys a norma jest do 200 i tak juz zyje od 3 lat i sie niezle trzyma, a lekarze nie moga sie nadziwic jak to mozliwe i co mu jest?!! Tak nawiasem mowiac to uwielbiam szkoty!sa fantastyczne
dorota07 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 :multi: :multi: no cóż cała natura szkota się ujawniła na przekór wszystkiemu ze szkocim uporem Zyje i już, widać bardzo was kocha i nie wybiera sie jeszcze za tęczowy most:loveu: :loveu: :loveu:
Magicnesca Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='Magdina']WITAM!!mam szkocika i chciałam sie dowiedziec czy wasze tez maja problemy z watroba?bo tak sie na A.Rolniczje zastanawiali weterynarze czy on to ma gemnetycznie czy taki dziwny przypadek!moj Teddy ma juz 14 lat i chory brzuszek tzn ma fosfataze na poziomie 15 tys a norma jest do 200 i tak juz zyje od 3 lat i sie niezle trzyma, a lekarze nie moga sie nadziwic jak to mozliwe i co mu jest?!! Tak nawiasem mowiac to uwielbiam szkoty!sa fantastyczne Wiesz no 14 lat to bardzo fajny wiek u psa .Moje maja tylko po 4 lata najwięcej ,moge ciszyć zę przez wiele lat bede sie jeszcze cieszyc ich obecnosćia w domu:multi: :multi: :multi: bo rzeczywiście szkoty sa fantastycznymi psami :evil_lol: Co do weterynarzy to nie bede sie tu wypowiadać ,bo mam hodowle psów rasowych od wielu lat więc ten temat troche poznalam ,niestety po moich doświadczeniach i innych hodowców jestem czasami przerażona.:shake: Ja mam 2 weterynarzy sprawdzonych w Czechach ( mam bardzo blisko) i wiem jedno sa wiel lat do przodu ze sprzetem i dignozami wyprowadzili nie jednego psa polskiego ,gdzie juz nie było dla nich szans u naszych weterynarzy. Osobiście mnie zalamuje:-( postawa naszych wet ( ogólnie bez szczególnych przypadków ,bo u nas napewna sa tacy z sercem i pośiwiceniem , ja niestety takich tu w Polsce nie spotkałam),a juz nagminie powtarza sie u naszych hasło " że to genetyczne" zwłaszcza jak nie umią "ugryść" sprawy.Aleba ja Wojenka musi z ciężko chorym psem czekac na super fachowca 2 tygodnie.Miała szczęście ,że po tych 2 tygodniach miała jeszcze z kim iść do trgo fachowca. Ja z moja 6-cio letnia yoreczka najpierw bylam w poniedzialek u wet ,ze jest coś nie tak ,że nie za bardzo chce jesć i tak dalej ,to zrobili jej tylko lewatywę:crazyeye: i nic więcej ,jak już w piatek popołudniu była słaba nie można było ich uchwycić przez weekend i w poniedziałek już nie miłam po co iść:placz: Na temat porównania weterynarzy podejścia , dignozy( naj częściej na oko ) i podejścia do leczenia może coś powiedzieć bleky ,która ma świeże porównania miedzy niemieckimi ( czasami mam wrażenie ,że jeszcze gorsi niż nasi), polskimi i czeskimi. Ale zeby nie było watpliwości mówie o tylko sprawdzonych przypadkach z moich własnych i znajomych doświadczeń z różnymi wet.
Tiramisu Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Oj, są jeszcze prawdziwi lekarze "z powołania", z wielką pasją i poświęceniem, którzy ratują do ostatniej sekundy - dokąd tylko można. Ja miałam szczęście takiego poznać i trzymam się go kurczowo, polecając każdemu komu tylko mogę. Też mam różne doświadczenia z lecznicami weterynaryjnymi i lekarzami "tymi znanymi", którzy zrobili karierę - niestety taki jeden pracował tylko do 15:00, i niestety nie mógł już przyjąć mojego psa ... szkoda gadać. Ten nasz jest dostępny 24 godziny na dobę, można dzwonić do niego z każdym najmniejszym problemem - przyjechać samemu lub on przyjedzie do chorego psa (o każdej porze dnia i nocy). Szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze osoby, która nie była by nim zachwycona. Nie wyobrażam sobie aby mój pies był pod opieką innego lekarza. A pozatym przy ostatniej rozmowie polecał mi między innymi szkoty :lol: :lol: :lol:
Magdina Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='Magicnesca']Wiesz no 14 lat to bardzo fajny wiek u psa .Moje maja tylko po 4 lata najwięcej ,moge ciszyć zę przez wiele lat bede sie jeszcze cieszyc ich obecnosćia w domu:multi: :multi: :multi: bo rzeczywiście szkoty sa fantastycznymi psami :evil_lol: Co do weterynarzy to nie bede sie tu wypowiadać ,bo mam hodowle psów rasowych od wielu lat więc ten temat troche poznalam ,niestety po moich doświadczeniach i innych hodowców jestem czasami przerażona.:shake: Ja mam 2 weterynarzy sprawdzonych w Czechach ( mam bardzo blisko) i wiem jedno sa wiel lat do przodu ze sprzetem i dignozami wyprowadzili nie jednego psa polskiego ,gdzie juz nie było dla nich szans u naszych weterynarzy. Osobiście mnie zalamuje:-( postawa naszych wet ( ogólnie bez szczególnych przypadków ,bo u nas napewna sa tacy z sercem i pośiwiceniem , ja niestety takich tu w Polsce nie spotkałam),a juz nagminie powtarza sie u naszych hasło " że to genetyczne" zwłaszcza jak nie umią "ugryść" sprawy.Aleba ja Wojenka musi z ciężko chorym psem czekac na super fachowca 2 tygodnie.Miała szczęście ,że po tych 2 tygodniach miała jeszcze z kim iść do trgo fachowca. Ja z moja 6-cio letnia yoreczka najpierw bylam w poniedzialek u wet ,ze jest coś nie tak ,że nie za bardzo chce jesć i tak dalej ,to zrobili jej tylko lewatywę:crazyeye: i nic więcej ,jak już w piatek popołudniu była słaba nie można było ich uchwycić przez weekend i w poniedziałek już nie miłam po co iść:placz: Na temat porównania weterynarzy podejścia , dignozy( naj częściej na oko ) i podejścia do leczenia może coś powiedzieć bleky ,która ma świeże porównania miedzy niemieckimi ( czasami mam wrażenie ,że jeszcze gorsi niż nasi), polskimi i czeskimi. Ale zeby nie było watpliwości mówie o tylko sprawdzonych przypadkach z moich własnych i znajomych doświadczeń z różnymi wet. Oj jak maja 4 lata to pewnie sa niezłe łobuzy?!!moj gryzł wszystkich a najbardziej upodobał sobie listonosza:) Mam nadzieje,że jeszcze torche pożyje...usilnie go o to prosilam w te Swieta i obiecał,że mi tego nie zrobi:) Lekarze swoje tzn nikt nie wie co mu jest,niby to jakis dziwny przypadek a moj Teddy świetnie sie trzyma i ma wszystkich w nosie. Wiadomo,ze juz nie jest taki jak kiedys-mało szczeka,powoli chodzi a nie ciągnie ,że mało reki nie wyrwie, ale i tak jest kochany i rozpieszczany chociaz tego nie lubi!!żadne głaskanie,przytulanie on sobie lubi sam lezec w spokoju:0 oh te szkoty
Magdina Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Tiramisu napisał(a):Oj, są jeszcze prawdziwi lekarze "z powołania", z wielką pasją i poświęceniem, którzy ratują do ostatniej sekundy - dokąd tylko można. Ja miałam szczęście takiego poznać i trzymam się go kurczowo, polecając każdemu komu tylko mogę. Też mam różne doświadczenia z lecznicami weterynaryjnymi i lekarzami "tymi znanymi", którzy zrobili karierę - niestety taki jeden pracował tylko do 15:00, i niestety nie mógł już przyjąć mojego psa ... szkoda gadać. Ten nasz jest dostępny 24 godziny na dobę, można dzwonić do niego z każdym najmniejszym problemem - przyjechać samemu lub on przyjedzie do chorego psa (o każdej porze dnia i nocy). Szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze osoby, która nie była by nim zachwycona. Nie wyobrażam sobie aby mój pies był pod opieką innego lekarza. A pozatym przy ostatniej rozmowie polecał mi między innymi szkoty :lol: :lol: :lol: a gdzie to sa tacy lekarze????
carolinascotties Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Kochani - jest możliwość zamówienia Kalendarza A4 - ze zdjęciami swoich Zarazków :multi: Koszt to tylko 20 zł + 6 zł przesyłka - AKCJĘ ZORGANIZOWAŁA DOGOMANIACZKA Aleksandra B pieniądze idą na bieżące potrzeby i hoteliki dla bezdomnych zwierząt zamówienia i szczegóły: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38096 Ja zamawiam kalendarz - po 3 zdjęcia moich czterech Zarazek ;) na cały rok :multi:
Tiramisu Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Nitencja napisał(a):ooooo kolort podobny ale to za male na Sunflower :cool3: Ja też bym baaaaardzo chciała jakieś nowe zdjęcia ale nie chcę być za bardzo upierdliwa .... ;) Liczę na to, że może w weekend zobaczymy jakieś nowe ujęcia - w końcu maluchy już skończą 4 tygodnie!!! :multi:
carolinascotties Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 co tu taka cisza nastała??? HAAAALOOOOOO :-o
SzOlka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Witam wszystkich, podczytuje uwazine, ale brak czasu( lenistwo:cool3: ) nie pozwala na repley-e:diabloti: dorota07 Twoje fotki powalaja jak zwykle:crazyeye: zarazki Magicnesca zarazaja powalajaco:multi: Bos i Zadziorny widze, ze Nina robi swoje, wiadomo Kobieta, wie jak podejsc mezczyzn:eviltong: Tiramisu najpierw, urlop macierzynski, becikowe, dopiero pozniej urlop wychowawczy( tylko pytanie:???: kto kogo, bedzie wychowywal:loveu: ) T.A.Scotties :cool2: gratulacje potomstwa:iloveyou: blecky foto, foto i jeszcze raz foto nie zaluj nam Joy:lilangel: Salux tez do roboty, czekamy na foty:modla: no i jeszcze raz prosba, o zarazki Magicnesca jeszcze jeszcze:multi:
SzOlka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='extremi']...... powiem tylko : Z TARCZĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!! ..już mi psiurki pychola wylizały ......... dzięki wieeeelkie :B-fly: :B-fly: za kciuki - to wszystko dzięki nim !!!!!!!!!!!!!!!! :modla: :modla: :modla: Buzialony - Sylwia (..a teraz pędzę do mojej trzódki - dwunożnej i czworonożnej ;) ) Exrtremi wiedzialam, ze dogomaniacy dopomoga:eviltong: a teraz juz zadnej wymowki nie ma, tez o relacje zarazkowe prosiem:mad:
bos Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Ale tu spokojnie z rana..........więc na rozruch przy obecnych wiatrach proponuję kawusię po irlandzku....lub herbatkę z rumem Kawa.....Nesca.....jak zawsze......chyba że sa inne życzenia do spełnenia Tak więc szkociki.....już watawiam wodę i lecę do barku....:evil_lol: ;) :multi:
bos Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 extremi........i ja ciesze sie razem z Tobą :multi: :multi: :multi: Tak trzymać........moja córa też ma sesje....więc jestem pełen nadziei, że pójdzie jej równe dobrze:multi:
Recommended Posts