Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

co do czesania, to nie tak łatwo :shake:
dla Borysa dotyk nadal jest zbyt stresujący
na razie wyczesuje się sam ;)
tarzając się w śniegu :p dobre i to, bo przy okazji nieco traci na zapachu. Upiornym zapachu :evil_lol: czyli teraz śmierdzi tylko na 10 m, bo przed tym woniał na kilometr :roll:
Do czesania dojrzeje... ale jeszcze trochę czasu trzeba mu dać...

Kojec - teoretycznie można by zacząć jak stopnieje śnieg, ale że nasypało go niesamowite ilości to trochę to potrwa :cool1: Jak dobrze pójdzie - koniec marca? kwiecień?

  • Replies 680
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sonikowa napisał(a):
A może zrobić jakoś osobną akcję na kojec? Skoro o Borysku pisały gazety, to może znów jakiś artykuł z apelem o sponsora kojca?



Pomysł wydaje mi się świetny!
Wszyscy lubimy widzieć efekty naszych działań... szybko!
Dlatego celowe zbiórki idą lepiej!

MYŚLĘ,ŻE WARTO TAKĄ AKCJĘ ZROBIĆ!:lol: NA KOJEC DLA... byłego więźnia!

Posted

zuzlikowa napisał(a):
MYŚLĘ,ŻE WARTO TAKĄ AKCJĘ ZROBIĆ!:lol: NA KOJEC DLA... byłego więźnia!



Dokładnie tak!!! Żeby kasa już była i jak tylko slonko przygrzeje, zeby budowa mogla ruszyć! ja się boję, że jak będziemy liczyć, że na kojec zaoszczedzimy z wplat, to będzie tak jak w moim domowym budżecie ;) czyli nigdy dość dobrze.. Ale to Biafra wie najlepiej. Poczekajmy aż się wypowie.
Na razie pogłaski dla Borysieńka:loveu:

Posted

zrobienie aukcji na sam kojec to na pewno dobry pomysł - tylko musimy z tym trochę poczekać
ludzie, którzy kupują cegiełki na allegro pewnie chcieliby w miare krótkim terminie poznać efekty swojej dobroczynności, a tu... termin budowy kojca jest mocno uzależniony od pogody

i druga i chyba ważniejsza sprawa...
Borys to taki nasz polski emeryt :cool3:
emeryturka skromniutka :razz: a i tak większość wydaje w aptece :roll:
co zostanie... to w twarożek idzie :evil_lol:

mówiąc serio - bieżące potrzeby Borysa są w tej chwili priorytetem - on bez leków i wartościowego jedzenia - nie istnieje!
mówiąc już tak bez ogródek - żeby zamieszkał w kojcu, musi dożyć tego czasu, musi jeść i musi brać leki...

Posted

Camara napisał(a):
i druga i chyba ważniejsza sprawa...
Borys to taki nasz polski emeryt :cool3:
emeryturka skromniutka :razz: a i tak większość wydaje w aptece :roll:
co zostanie... to w twarożek idzie :evil_lol:

mówiąc serio - bieżące potrzeby Borysa są w tej chwili priorytetem - on bez leków i wartościowego jedzenia - nie istnieje!
mówiąc już tak bez ogródek - żeby zamieszkał w kojcu, musi dożyć tego czasu, musi jeść i musi brać leki...



Jasne, musi mieć trwarożek :-) ja też bez twarożku źle funkcjonuję ;) A na poważnie - czy moznaby zadzwonić do tych dziennikarzy z Gazety Krakowskiej, ktorzy pisali o Borysie i poprosić ich o artykul o jego postępach i zamieszczenie apelu o sponsora kojca. Nie mysle w tym momencie o aukcji, ale o POPROSZENIU O SPREZENTOWANIE CALEGO KOJCA! Moze jakas firma sie da uprosic? A wteyd beda mieli kolejny artykul jacy to oni dobrzy, Wiadomo jak dziala rynek - inni psiarze chetniej cos zamowia w firmie, ktora okazuje serce psom :-)

Posted

osc napisał(a):
z moich allegro bedzie dla Boryska 215 + 40 zł na wsparcie skromnego emeryta:loveu:


Jak to wszytsko przeżre, to pęknie.
Cholera, albo go przes...ra.:evil_lol:

Osc jesteś niesamowita.

Posted

[quote name='MyrkurDagur']Dzień dobry Borysie ;)

Nie taki dobry :-(

Borys coś się gorzej czuje .
Wyszedł z budy, chciał się napić i nie doszedł do miski :placz:
Przewrócił się na śnieg i chwilę leżał, bo nie miał siły się podnieść
Po południu trochę się ożywił to go wzięłam na krótki spacer...gdyby się okazało , że nie będę miała więcej okazji :placz:

Kagańca sobie nie dał założyć bo strasznie dyszał z nerwów.
Nie wiedział co zrobić , a głupio mu było użreć doręczyciela twarogu :roll:
Odwracał głowę i udawał, że mnie nie widzi
Widocznie warczeć też mu było głupio

Udawał nawet, że nie czuje jak go dotykam po łopatce, więc zapięłam mu smycz , odpięłam łańcuch i poszliśmy :cool1:
Spacer był krótki , bo Borys co chwilę się kładł i jadł śnieg.
Po 5 minutach jeszcze dostał z nerwów biegunki :shake: więc wróciliśmy do budy, do której już pobiegł truchtem jak ją tylko zobaczył.








Posted

samoglow napisał(a):
Dziadku Borysie, nie poddawaj sie! Nie teraz, kiedy spotkales Biafre!!!!



Nie teraz ,kiedy możesz być choć troszkę szczęśliwy i bardzo kochany!:-(

Jeszcze tyle twarożku może być przed Tobą.

Posted

Biafra napisał(a):
Nie taki dobry :-(

Borys coś się gorzej czuje .



Borysku - proszę walcz o siebi , nie poddawaj się.
Wiosna jest taka piękna

Posted

[quote name='Biafra']


Borysku drogi... Trzymaj się dzielnie... Tak przykro czytać, że nie jest najlepiej z Twoim zdrówkiem i samopoczuciem :-( Masz przy sobie wspaniałego opiekuna, dzięki któremu Twoje życie nabrało sensu... A może być jeszcze lepiej :calus:

Masz taki przejmujący pysio na tym zdjęciu :placz:

Walcz Borys! Walcz! :diabloti:

Posted

sonikowa napisał(a):
Jak dzisiaj Borys? Co to moze być? Wizyta weta pewnie byłaby ryzykowna?


Borys bez zmian. Ani na lepsze ani na gorsze.
Pogoda się znacznie poprawiła, jest dużo cieplej i chyba gorzej mu się oddycha.
Staruszka Granda teraz szaleje ale w lecie to już myślałam , że nie da rady :shake:

Ponadto -jak zauważyła Camara- Borys przytył :cool1:
Z jednej strony dobrze, że przybiera na wadze, bo to znaczy , że organizm mimo zaawansowanego wieku jeszcze wchłania pokarmy
Ale siedzi w tej budzie bez ruchu
Stawy w tylnich łapach zupełnie ma padnięte
i może zadek za ciężki :roll:

Trzymam się tej teorii, żeby się nie dobijać :shake:

Weta mogłabym zaprosić, ale po pierwsze Borys ma zrobione wszystkie badania i żadnej konkretnej choroby nie wykryto

Ma 12 lat a średnia życia kaukazów ZADBANYCH to 10...

A żeby go zbadać musiałby znowu dostać głupiego jasia bo wetów nienawidzi.Ludzi wogóle. Chyba szkoda go obciążać.
Teraz dodatkowo ma swoją kochaną budę, której zaciekle pilnuje, więc z weta zostałyby tylko strzępy

Na razie je, pije i wydala
Zostawiam weta na czarną godzinę :cool1:

Muszę z nim jakoś pomału dreptać po ogrodzie

Posted

Biafra napisał(a):


Ale siedzi w tej budzie bez ruchu
Stawy w tylnich łapach zupełnie ma padnięte
i może zadek za ciężki :roll:

Trzymam się tej teorii, żeby się nie dobijać :shake:

Weta mogłabym zaprosić, ale po pierwsze Borys ma zrobione wszystkie badania i żadnej konkretnej choroby nie wykryto

Ma 12 lat a średnia życia kaukazów ZADBANYCH to 10...

A żeby go zbadać musiałby znowu dostać głupiego jasia bo wetów nienawidzi.Ludzi wogóle. Chyba szkoda go obciążać.
Teraz dodatkowo ma swoją kochaną budę, której zaciekle pilnuje, więc z weta zostałyby tylko strzępy

Na razie je, pije i wydala
Zostawiam weta na czarną godzinę :cool1:

Muszę z nim jakoś pomału dreptać po ogrodzie


ale czy widac, ze cos go boli czy to po prostu starosc?
To dobrze, ze ma ta bude - cos wreszcie swojego, gdzie moze sie schronic

Posted

osc napisał(a):
ale czy widac, ze cos go boli czy to po prostu starosc?
To dobrze, ze ma ta bude - cos wreszcie swojego, gdzie moze sie schronic




To dobrze,że ma człowieka,któremu powoli zaczyna ufać!
Biafra...Borys...dreptajcie powolutku...dreptajcie! Tyle Borysa co wydrepcze!
A ciekawość świata jeszcze mu nie minęła!

Posted

zuzlikowa napisał(a):
To dobrze,że ma człowieka,któremu powoli zaczyna ufać!
Biafra...Borys...dreptajcie powolutku...dreptajcie! Tyle Borysa co wydrepcze!
A ciekawość świata jeszcze mu nie minęła!



mialam na mysli, to, ze cieszyl sie jak dreptal do budy, ze wie, ze ma SWOJE miejsce i SWOJEGo czlowieka z twarozkiem:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...