Agata69 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 My tu na dogo, zwłaszcza na Psy w potrzebie, dobrze wiemy, że losy psa spoczywaja w rękach człowieka. Jak dalece wiedzą tylko ci, którzy choć raz spojrzeli w niewidzące oczy starego psa, którzy spotkali wyrzucony przez innego człowieka psi śmieć - psa ślepca. Odstawionego po latach służby po prostu, na ulicę. Ostateczne rozwiazanie - powiedziałby ktoś, kogo haniebnego nazwiska nie warto powtarzać. Nie widzieliście takich oczu? Proszę patrzcie... Jestem zmęczona, przepracowana, mam dość. Jadę na interwencje ponad 30 km, w niedzielę, chyba z rozpędu. Małe miasteczko, jeszcze mniejszy domek. W oknach 2 koty, słychać szczekanie kilku piesków. Stara kobieta wychodzi do nas na podwórze. Tam -, wskazuje palcem na zamkniete na kłódki komórki. Zza drzwi słychać skowyt i prosbę o wypuszczenie. W jednej z komórek żyje Buryś. Buryś cieszy sie bardzo na odgłos?, zapach? kobiety. Pies wciąga długo powietrze, jest zdenerwowany, czuje, że na podwórku jest więcej osób. Po co przyjechali? Podtykam mu kość. Szuka jej pyskiem, bierze ją w zęby, niestety kośc spada. Buryś nie moze jej odszukać. "Patrzy" bezradnie... Sama żałość... Jestem w przededniu wycofania sie z psich spraw z powodów rodzinnych, ale wiem, że tego psa i tego człowieka juz nie zostawię samym sobie. Burysiowi jakis człowiek podziękował za współprace. Pozbawiony domu, opieki, bez możliwosci zdobywania jedzenia, Buryś szybko zmienił sie w chodzący psi szkielet. Poza tym ciagłe zagrożenie ze strony samochodów, rowerów, także ludzi. Pies zamieszkał w komórce u starszej kobiety. Niechętnie pokazała jej wnętrze, z trudem zgodziła sie na sfotografowanie "lokum" Byrysia. Powiedziała mi tylko:... "to lepsze , niz śmierć głogowa na ulicy... albo pod kołami...". Pies ma miskę jedzenia, spacer, nie pada mu na głowę. Żyje, ale mozna się zastanowić co to za życie... W drugiej komórce siedzi Kora. Do niedawna miała towarzystwo innego, także przygarnietego z ulicy psa. Pies "poszedł do ludzi", ale zostawił Korze pamiatkę w postaci ... ciąży. Kora to ładna, młoda, rezolutna sunia. Tez nie była już komuś potrzebna. Mieszka po sasiedzku, w lokum trochę lepszym od Burysia (ma tak wierzch wersalki i siano). Kobieta zrobiła dla tych stworzeń co mogła, a mogła niedużo. Jej mała świadomość problemu, doprowadziła do rozmnożenia i tak już wielkiej niedoli. Mieszka u brata, sama ma 3 pieski, w tym 16 letnią staruszkę. Psy karmi czym ma, rozmoczonym chlebem, czasem pomogą ludzie... "Trzeba je uspić" - powiedział ktoś z boku. Na szczęście to nie on decyduje. Na razie wciąż to my rozdajemy karty. Korunia po sterylce ma szanse na adopcję i normalne, długie i szczęśliwe życie. W przypadku psa... zawsze pożna liczyć na cud. Czy ktoś mi pomoże załatwić ostatnią moja psią sprawę? 03.01.2009 Kora jest juz po sterylce. Dzisiaj pojechała do DT do Torunia. Do ślepego Burysia dołączył dzisiaj rano pies, którego własciciel ciągnął na sznurze za motorem czy motorowerem. Pies ma złamaną lub mocno zbitą nogę. Fokus bo tak ma na imię ten pies, jest młody i bardzo pokojowo nastawiony. Trezba mu znaleźć dom, całe zycie przed nim. Jeden i drugi potrezbuje opieki lekarskiej, jedzenia, pomocy. Chcemy takze pomóc Tropikowi, psu, który został wyrzucony z samochodu i mieszka od pół roku w kartonie. Bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Rozliczenie: Wpłaty 150zł - zachary 100 zł - Saphira 45 zł - ludwa 20 zł - kosu32 Na co poszły te pieniadze: 195 zł - buda dla Burysia 50 zł - dla DT Kory 50 zł - środki na pchły i robaki, oraz ew. wizyte u weta, do wewnętrznego rozliczenia. 06.02.2009 AKTUALIZACJA Od czasu załozenia watku dużo dobrego stało sie dla piesków z Osiecin. Przede wszystki slepy Buryś zyskał dom stały (zakupilismy dla niego budę i odrodzenie posesji. Ranny Fokus został wyleczony i jest juz gotowy do adopcji. Dwie uczki Kora i Śnieżynka zostały wysterylizowane. Kora jest juz w Ds. Snieżynka czeka na zdjecie szwów i niebawem... jedzie do nowego domu w Łysomicach. Tropik, pies, który w najwieksze mrozy spał w kartonie, dostał budę. Czekamy az oswoi sie na tyle, żeby miozna było go zabrać. Pomocy potrzebuje nadal kilkanaście psów żyjących w strasznych warunkach, prawie umierajacych z głodu. Po kolei bedziemy sterylizować suki, umieszczać je w Dt i oddawać do adopcji. Nadal potrzebna jest pomoc, o która bardzo w imieniu piesków prosimy. Aktualizacja 23.02.2009 Śnieżka została wyadoptowana. Z interwencji przywieźlismy do Włocławka Rexa: pseudo własciciel, chciałoby sie powiedzieć pseudo człowiek, trzymał go w komórce bez dostępu swiatła, na betonie, we własnych odchodach. Pies był przywiązany na drucie, miał podciete gardło. Rex obecnie przebywa w Dt. Wkrótce jedzie do DS. Nadal szukamy domu dla Fokusa. Mamy jeszcze do sterylizacji 4 - 5 suczek. zieć Quote
Lionees Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Piękny kropeczek jest...mogę tylko podnieść:shake: Quote
Lionees Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Na pewno bezpieczniejsze miejsce niż ulica....chociaż możnaby polemizować:shake: Quote
Edi100 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 [quote name='Agata69']My tu na dogo, zwłaszcza na Psy w potrzebie, dobrze wiemy, że losy psa spoczywaja w rękach człowieka. Jak dalece wiedzą tylko ci, którzy choć raz spojrzeli w niewidzące oczy starego psa, którzy spotkali wyrzucony przez innego człowieka psi śmieć - psa ślepca. Odstawionego po latach służby po prostu, na ulicę. Ostateczne rozwiazanie - powiedziałby ktoś, kogo haniebnego nazwiska nie warto powtarzać. Nie widzieliście takich oczu? Proszę patrzcie... Jestem zmęczona, przepracowana, mam dość. Jadę na interwencje ponad 30 km, w niedzielę, chyba z rozpędu. Małe miasteczko, jeszcze mniejszy domek. W oknach 2 koty, słychać szczekanie kilku piesków. Stara kobieta wychodzi do nas na podwórze. Tam -, wskazuje palcem na zamkniete na kłódki komórki. Zza drzwi słychać skowyt i prosbę o wypuszczenie. W jednej z komórek żyje Buryś. Buryś cieszy sie bardzo na odgłos?, zapach? kobiety. Pies wciąga długo powietrze, jest zdenerwowany, czuje, że na podwórku jest więcej osób. Po co przyjechali? Podtykam mu kość. Szuka jej pyskiem, bierze ją w zęby, niestety kośc spada. Buryś nie moze jej odszukać. "Patrzy" bezradnie... Sama żałość... Jestem w przededniu wycofania sie z psich spraw z powodów rodzinnych, ale wiem, że tego psa i tego człowieka juz nie zostawię samym sobie. Burysiowi jakis człowiek podziękował za współprace. Pozbawiony domu, opieki, bez możliwosci zdobywania jedzenia, Buryś szybko zmienił sie w chodzący psi szkielet. Poza tym ciagłe zagrożenie ze strony samochodów, rowerów, także ludzi. Pies zamieszkał w komórce u starszej kobiety. Niechętnie pokazała jej wnętrze, z trudem zgodziła sie na sfotografowanie "lokum" Byrysia. Powiedziała mi tylko:... "to lepsze , niz śmierć głogowa na ulicy... albo pod kołami...". Pies ma miskę jedzenia, spacer, nie pada mu na głowę. Żyje, ale mozna się zastanowić co to za życie... W drugiej komórce siedzi Kora. Do niedawna miała towarzystwo innego, także przygarnietego z ulicy psa. Pies "poszedł do ludzi", ale zostawił Korze pamiatkę w postaci ... ciąży. Kora to ładna, młoda, rezolutna sunia. Tez nie była już komuś potrzebna. Mieszka po sasiedzku, w lokum trochę lepszym od Burysia (ma tak wierzch wersalki i siano). Kobieta zrobiła dla tych stworzeń co mogła, a mogła niedużo. Jej mała świadomość problemu, doprowadziła do rozmnożenia i tak już wielkiej niedoli. Mieszka u brata, sama ma 3 pieski, w tym 16 letnią staruszkę. Psy karmi czym ma, rozmoczonym chlebem, czasem pomogą ludzie... "Trzeba je uspić" - powiedział ktoś z boku. Na szczęście to nie on decyduje. Na razie wciąż to my rozdajemy karty. Korunia po sterylce ma szanse na adopcję i normalne, długie i szczęśliwe życie. W przypadku psa... zawsze pożna liczyć na cud. Czy ktoś mi pomoże załatwić ostatnią moja psią sprawę? Bardzo mnie to wzruszyło:( Nie mogę dać DT, jedynie na teraz to wesprzeć groszem:( Quote
estote Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 skaczcie psiaki - narazie mogę tylko tyle. Quote
ElzaMilicz Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 No to mamy Dianę, Amisia, Burysia i Korę. Czy coś jeszcze ? Quote
Agata69 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 [quote name='ElzaMilicz']No to mamy Dianę, Amisia, Burysia i Korę. Czy coś jeszcze ? Błagam, nie wywołuj wilka z lasu. Myślę sobie, że najpilniejszą sprawa jest sterylka suki. Kobieta zobowiązała sie do przetrzymania jej po zabiegu pare dni w łazience. Problemem ak zwykle są ... pieniadze. Na poczatek na sterylke, czyli jakieś 180 -200 zł. Ktoś chce wesprzeć groszem, bardzo proszę. Musimy od czegoś zacząc. Ważne, żeby liczba psów w te j nędzy nioe powiekszyła się. Konto wyśle na priw. Quote
Edi100 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Agata69']Błagam, nie wywołuj wilka z lasu. Myślę sobie, że najpilniejszą sprawa jest sterylka suki. Kobieta zobowiązała sie do przetrzymania jej po zabiegu pare dni w łazience. Problemem ak zwykle są ... pieniadze. Na poczatek na sterylke, czyli jakieś 180 -200 zł. Ktoś chce wesprzeć groszem, bardzo proszę. Musimy od czegoś zacząc. Ważne, żeby liczba psów w te j nędzy nioe powiekszyła się. Konto wyśle na priw. Wyslij mi proszę. Czy nie można jakoś temu biedaczkowi zrobić lepszego posłania:roll: I może trochę miejsca tam zrobić, żeby jakoś mu wygodniej było. Szkoda zże jestem tak daleko:( Quote
ElzaMilicz Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Edi100, nie mogę się do Ciebie dodzwonić. Zmieniłaś nr ? Tam we Wrocławiu ktoś potrzebuje pożyczyć klatkę dla spanielka. Skontaktuj się, proszę. Quote
Edi100 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Edi100, nie mogę się do Ciebie dodzwonić. Zmieniłaś nr ? Tam we Wrocławiu ktoś potrzebuje pożyczyć klatkę dla spanielka. Skontaktuj się, proszę. Zgubiłam telefon i nie mam jeszcze karty. Elu po pracy zadzwonię do Ciebie to mi podasz namiary. Quote
Agata69 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 [quote name='Edi100']Wyslij mi proszę. Czy nie można jakoś temu biedaczkowi zrobić lepszego posłania:roll: I może trochę miejsca tam zrobić, żeby jakoś mu wygodniej było. Szkoda zże jestem tak daleko:( Wiesz, ja próbowałam, ale to komórka tej kobiety. Ciężko jest komuś mówić, żeby posprzatał bo ma syf. Ona przekonywała mnie, że on tam ma gąbke i jest mu dobrze. Sterylka suki umówiona jest na czwartek, koszt 150 zł u tamtejszego weta, czyli stosunkowo niedużo. Jesli byłby dla suni jakis DT, pies mógłby mieszkać w komórce po suni, tam sa lepsze warunki. Docelowo trzeba mu szukać kogos kto sie zlituje i da mu kojec z budą na "dożycie". Czy macie jakies pomysły jak kogoś takiego szukać? A moze ktoś dałby DT? Idzie zima strach pomysleć co ten biedny slepek czuje. Quote
Agata69 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Jeszcze raz proszę o jakąś pomoc dla slepego psa zamknietego w komórce. Quote
Edi100 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Agata69 napisał(a):Jeszcze raz proszę o jakąś pomoc dla slepego psa zamknietego w komórce. Ja tez proszę:( Starość, ślepota i zimna mokra komórka:placz: Quote
Edi100 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Zapytajcire proszę basia0607, może ma miejsce u siebie dla Ślepusia? Quote
zachary Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Agata, podaj mi nr konta na pw na sterylkę suni. Quote
sleepingbyday Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 zachary, jak rany, doprowadzisz mnie kiedys do tego, że sie posiusiam ze szczęścia :oops::loveu: Quote
koss Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Agatko- w przypadku takiego psa świetne sa adopcje niemieckie: Satelita-prawie beznadziejny przypadek ,Bursztynek sparalizowany -grzeja dopke w cudownych domach:nasza Izis, znana ELZIE Tundra, a na wątku Satelity -Violetat-wejdż tak w 46 str. tego wątku.Nie wiem,jak mogę Ci jeszcze pomóc -jak będzie dopływ kasy -oczywiście dorzuce...CZy zrobic mu ogłoszenie ???Wiesz,ja juz tez przemysliwam o ...dogomaniackiej emeryturze:oops: Quote
estote Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 dziewczyny, no co Wy?! jaka emerytura? urlop tak, ale nie emerytura. co bez Was psy robią? zamarzną, zostaną zabite, padną z głodu, smutku i tęsknoty na łańcuchach........ zróbcie sobie urlopy, naładujcie baterie i pracujmy dalej. ratujemy życia! Quote
zachary Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Agata69, na sterylkę Kory pieniądze już masz.Właśnie zrobiłam przelew. Quote
Agata69 Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 [quote name='zachary']Agata69, na sterylkę Kory pieniądze już masz.Właśnie zrobiłam przelew. Super. W sprawie suni zaczyna robić się dobrze. Jutro sterylka, dzisiaj rozmawiałam z wetem, jest chętny do współpracy. Mam wstępna deklarację na DT dla suni po nowym roku. Nie ujawniam jeszvcze kto, czekam na decyzję ostateczną. Jest to swietny Dt i takiego potrezba, bo myślę , że troche trzeba będzie popracować - podobno sunia nie zna smyczy albo jej sie panicznie boi. Nie chcę domyślać sie dlaczego. Gorzej z psem. Nie mam pomysłu co z nim zrobić. Ten pies potrzebuje normalnych warunków na przeżycie ostatnich lat a moze miesięcy. Kojec, buda, człowiek który przyniesie miske jedzenia, poklepie stare boki, pójdzie na spacer. Kto ma starego, przygarnietego z bezdomności psa, ten tylko wie ile dla tego psa znaczy dom. Jakim szczęściem dla tego psa jest odgłos wchodzacego do domu "pana". Ja to wiem, mój Bej leży pod moimi nogami, nareszcie po 10 godzinach szczęśliwy - jestem w domu. Pomóżcie mi zrobić cos dla Byrysia. Koss, masz rację. Musze pomyslec o adopcji zagranicznej, ale to trwa, a ten pies nie ma czasu. Estote, jestes ode mnie o połowe młodsza, i ze spokojem dokonam zmiany warty. Zachary, myslałam, że jesteś chlubnym wyjątkiem, czyli facetem. Niestety okazało sie że jesteś ta lepszą połowa ludzkości. Dziękuję za pomoc. W ogóle chce wam powiedzieć, że jestescie wszystkie super kobitki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.