modliszka84 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 hotel dla psów na ul.malowniczej tej 510 331 617 teraz chyba zajęte wszytsko ale mozna zapytać od kiedy będzie miejsce Quote
nika28 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 modliszka84 napisał(a):hotel dla psów na ul.malowniczej tej 510 331 617 teraz chyba zajęte wszytsko ale mozna zapytać od kiedy będzie miejsce Dzięki, później zadzwonię... :roll: Quote
nika28 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Idę się zabić :flaming::flaming::flaming: Quote
Lu_Gosiak Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 nika28 napisał(a):Dzięki, później zadzwonię... :roll: Niko dzwonilas do tego hoteliku???/ chyba nie ma na co czekac....... Quote
Lu_Gosiak Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 nika28 napisał(a): Ale i tak marno widzę ten hotelik jak nie mam kasy :-( to wszystko zalezy od ceny hoteliku, moze udalo by sie pozbierac jakies deklaracje...lepsza opcja oczywiscie bylby dt ale tych ostatnio niestety jak na lekarstwo - wszyscy max zapsieni Quote
nika28 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):Niko dzwonilas do tego hoteliku???/ chyba nie ma na co czekac....... Nie zadzwoniłam, bo musiałam pójść nakarmić osiedlowe koty, później do koleżanki obfocić jej kociaki na DT, nakarmić Kaliego i trochę z nim posiedzieć i wróciłam teraz, a jest już troszkę późno :roll: Ale i tak marno widzę ten hotelik jak nie mam kasy :-( Quote
bico Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Co z tym psiakiem? Jest szansa na hotelik po ewentualnym uzbieraniu kasy?:roll: Ile tej kasy trzeba no i w razie co, na jakie konto wpłacać?:roll: Może lepiej go tymczasowo przechować w schronie, niż bym miał zniknąć w takie mrozy, być przejechanym przez auto lub zagryzionym przez innego psa. Ze schronu można by go do hoteliku przenieść:roll: Kochana cioteczko, a nie możesz do czasu znalezienia miejsca w hoteliku go zabrać do siebie???:razz: pewnie by się dogadał z Twoim tymczasowiczem:cool3: jakoś Ci razem pomożemy. To jest sytuacja kryzysowa i ostateczna, nie można go tak zostawić. On lada dzień gdzieś zniknie lub coś mu się stanie i nie będziesz sobie mogła tego podarować - wiem to z własnego doświadczenia:-(:-(:-( I trzeba na wątek koniecznie skrzyknąć więcej cioteczek, bo razem szybciej pomogą, uradzą lub zrobimy zrzutkę - trzeba zdziałać jak najszybciej! Quote
nika28 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 [quote name='bico']Co z tym psiakiem? Jest szansa na hotelik po ewentualnym uzbieraniu kasy?:roll: Ile tej kasy trzeba no i w razie co, na jakie konto wpłacać?:roll: Może lepiej go tymczasowo przechować w schronie, niż bym miał zniknąć w takie mrozy, być przejechanym przez auto lub zagryzionym przez innego psa. Ze schronu można by go do hoteliku przenieść:roll: Kochana cioteczko, a nie możesz do czasu znalezienia miejsca w hoteliku go zabrać do siebie???:razz: pewnie by się dogadał z Twoim tymczasowiczem:cool3: jakoś Ci razem pomożemy. To jest sytuacja kryzysowa i ostateczna, nie można go tak zostawić. On lada dzień gdzieś zniknie lub coś mu się stanie i nie będziesz sobie mogła tego podarować - wiem to z własnego doświadczenia:-(:-(:-( I trzeba na wątek koniecznie skrzyknąć więcej cioteczek, bo razem szybciej pomogą, uradzą lub zrobimy zrzutkę - trzeba zdziałać jak najszybciej! Dzisiaj zadzwonię jeszcze do tego hoteliku co podła mi modliszka84 i spytam się czy jest jakieś wolne miejsce... No i o cenę :roll:. Kase chyba na moje konto, oczywiście rozliczenia będą na wątku. U mnie raczej nie da rady go wcisnć, chociaż bardzo bym chciała :shake:. Zadzwonię jeszcze do pewnej osoby, ale jeśli już się zgodzi go przyjąć, musimy szybko uzbierać kase na hotel :-(. Quote
wellington Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jestem przekonana ze jesli sie watek rozglosi to sie uzbiera na hotel - jaki by nie byl lepsze od spania na sniegu. Ten pies mi wyglada okraglutko - czy to nie sunia aby ? Moze zmienic tytul watku na bardziej alarmujacy ? Quote
wellington Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Czy hotel przyjmie psa bez szczepien ? Quote
nika28 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 To napewno pies ;) Hotel raczej nie przyjmie psa bez szczepień :shake: Quote
doddy Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Dopiero odczytałam pw. Modliszka podała kontakt właśnie do hotelu w którym my trzymamy psy. Niestety nie ma tam wolnych miejsc - nawet jednego. Byłam wczoraj w hoteliku w odwiedzinach u psów. Niestety pewnie dopóki któryś bullowaty nie pójdzie do adopcji to miejsc nie będzie, bo chyba zajmujemy 90% miejsc. :lol: Kiedyś w Łodzi trzymaliśmy sunię w Ritzie. Możemy spokojnie polecić hotelik. [url=http://www.psiewakacje.eu/]Ca Quote
wellington Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 nika28 napisał(a):To napewno pies ;) Hotel raczej nie przyjmie psa bez szczepień :shake: To w takim razie trzeba sie zwrocic do jakiejs fundacji dzialajacej na terenie Lodzi zeby go odlowila i wziela pod swoje skrzydla. Czy fundacja FNiZ albo Medor zostaly zawiadomione ? Quote
doddy Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Wiesz, zawsze jak znajdziecie super domek dla naszego psiaka to będzie wolne miejsce. :razz: My za pomoc w ogłaszaniu zawsze jesteśmy wdzięczni. :loveu: Quote
nika28 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 wellington napisał(a):To w takim razie trzeba sie zwrocic do jakiejs fundacji dzialajacej na terenie Lodzi zeby go odlowila i wziela pod swoje skrzydla. Czy fundacja FNiZ albo Medor zostaly zawiadomione ? Do FNiZ zaraz napiszę, do Medora pisałam w grudniu jak założyłam wątek - bez odpowiedzi :shake: Doddy :mad: :lol: Quote
Magdalena Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 w łodzi działa też Fundacja Azyl, może oni pomogą? Quote
nika28 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Magdalena napisał(a):w łodzi działa też Fundacja Azyl, może oni pomogą? Oni chyba nie mają miejsc... ale się zapytam :-( Quote
nika28 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 doddy napisał(a):Wiesz, zawsze jak znajdziecie super domek dla naszego psiaka to będzie wolne miejsce. :razz: My za pomoc w ogłaszaniu zawsze jesteśmy wdzięczni. :loveu: Ja się dziwię jak wy utrzymujecie te psy... Za hotelik się chyba płaci :cool3: Quote
doddy Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jak już bierzemy psy to wyjścia nie mamy - musimy płacić. Nie ma przebacz... Quote
doddy Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 W Łodzi jest też fundacja "Pomagajmy Razem". Może oni pomogą. Quote
bico Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Co zostało postanowione w sprawie tego psiaka? Co on w ogóle porabia? On może zaraz zniknąć lub może się mu coś stać:-( jest tak zimno...trzeba działać szybko i konkretnie Quote
nika28 Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 bico napisał(a):Co zostało postanowione w sprawie tego psiaka? Co on w ogóle porabia? On może zaraz zniknąć lub może się mu coś stać:-( jest tak zimno...trzeba działać szybko i konkretnie Może uda mi się go umieścić na mojej działce, niestety kojec z budą, ale ciepłą budą :roll:. Kali szczekał dzisiaj jakieś dwie godziny pod moim blokiem, niedawno przestał i poszedł spać. I przez to szczekanie grozi mu jeszcze schronisko, bo niektórzy sąsiedzi nie lubią psów... :-( :angryy:. Aaa... Dowiedziałam się że ten ONek który zaatakował Kaliego... też jest bezdomny :placz:. Dzisiaj w śmietniku szukał jedzenia, wyniosłam mu :-(. Quote
bico Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 nika28 napisał(a):Może uda mi się go umieścić na mojej działce, niestety kojec z budą, ale ciepłą budą :roll:. Kali szczekał dzisiaj jakieś dwie godziny pod moim blokiem, niedawno przestał i poszedł spać. I przez to szczekanie grozi mu jeszcze schronisko, bo niektórzy sąsiedzi nie lubią psów... :-( :angryy:. Kochana...w tych warunkach w jakich on wegetuje, to kojec i własna buda, to będzie dla niego prawdziwy azyl:loveu: tylko żeby stamtąd nie nawiał:roll: :oops::oops::oops:a nie możesz dziś Kalego przenocować:evil_lol::evil_lol: choćby i w łazience???:oops::oops::oops: ja się tak o niego boję, a nic poza drobnym groszem, nie mogę dla niego zrobić, w Tobie zarówno on jak i ja upatrujemy ratunku:oops::-(:oops: szczeka do Ciebie jak Romeo...ty jesteś już jego:cool3: tak się boję o niego:-(:-(:-( zwariuję:-( Quote
nika28 Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Kurde, naprawdę nie mogę go przechować :-( Jeśli już będę wiedzieć czy będzie mógł pojechać na moją działkę - łapię go na Sedalin ;). Inaczej nie da się go złapać - strasznie bym go wystraszyła, a wtedy mógłby pokąsać. Jak byłam godzinę temu spał na kocyku pod balkonem z innym czarnym pieskiem (który ma dom, ale właściciele... :angryy:). Dziękuję że zaglądasz na wątek :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.