Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

biedny dziadek pewnie juz drzwi boi się otwierać, bo go tak nachodzą :roll:
Jak Sandra tam była to w całym bloku nikt nigdzie nie otworzył oprócz właśnie dziadka, który mieszkał pod wskazanym adresem :roll:

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

stonka1125 napisał(a):
bożeeeeeeeeeee,może ta pani nie do końca halo jest?Mysia a przypomniało ci sie, co ci nazwisko przypomina,chociaz może lepiej nie

Dziewczyny o co tutaj chodzi????? Co z tym nazwiskiem,przecież to jest bardzo ważne ?

Posted

Dziewczyny ja tez nie wiem o co chodzi:roll: Z tego co zrozumiałam, to pani mieszka w Bytomiu a w zabrzu jest mieszkanie, do którego bądą sie przeprowadzac, ale w którym juz pomieszkują...
Podałam nr tel, najlepiej chyba zadzwonic i umówic się na te wizyty, moze wtedy wreszcie uda się...
I bedzie wiadomo gdzie danego dnia pani jest...
Dostałam zdjecia Azulki


Posted

ala123 napisał(a):
Dziewczyny o co tutaj chodzi????? Co z tym nazwiskiem,przecież to jest bardzo ważne ?


poprostu mi się z czymś kojaży, ale na codzień w pracy mam do czynienia z tyloma nazwiskami, że poprostu mogło mi się coś pokręcic, napewno nie jest to nazwisko z mojej czarnej listy :eviltong: Bardziej mnie ten adres martwi....

Posted

Na zdjęciach są dwa różne posłania...
Moze robione w różnych pomieszczeniach lub mieszkaniach...
Makrela mówiła, ze jak umwiała sie z panią na pierwszą wizytę, to pani sama zaproponowała, ze najpierw obejrzy mieszkanie w Bytomiu i podwiozą ją do Zabrza...
DZiewczyny mam nadzieję, ze uda Wam sie wreszcie osobiscie porozmawiac z włascicielami Azy i zobaczyc sunię.

Posted

Łoj, widzę, że zaczynamy się bawić w głuchy telefon :evil_lol:

Oni mi nie proponowali, że pokażą oba mieszkania, Tolu. Wprost przeciwnie. Mieli mnie wziąć do Zabrza, a w Bytomiu spotkać się wcale nie chcieli, bo stwierdzili (czy też Pani stwierdziła), że mieszkać z dwoma psami będą i tak w tym większym zabrzańskim.

Co do sąsiadów, to jest wysoce prawdopodobne, że nie kojarzą nowego psa po prostu. Oba psiaki są dość podobne, jeśli wychodzą osobno na spacer to dla osób postronnych zawsze rachunek się zgadza: idzie sąsiad z jednym psem.

A jeśli pod wskazanym adresem rzeczywiście nie mieszkają, to mogło dojść do zwykłej pomyłki w numerze klatki czy coś...
Skoro chcą się umawiać na kolejną wizytę to zapewne jest wszystko w porządku ;) Precz z czarnowidztwem :cool3:

Posted

Makrela napisał(a):
Łoj, widzę, że zaczynamy się bawić w głuchy telefon :evil_lol:

To tak jest jak jestesmy tak daleko i działamy w nerwach

Posted

Mysia_ napisał(a):
no to czekamy na dalszy rozwój sytuacji... Pod jakim adresem w końcu Państwo mieszkają :roll:

Dzwonię do pani Natalii, zeby porozmawiac i nikt nie odbiera:roll:
Ja zrozumiałam, ze mieszkają trochę w Bytomiu, trochę w Zabrzu...
To kto i kiedy podejdzie do pani?
Myslę, ze trzeba najpierw zadzwonic, bo znowu nikogo nie zastaniecie:roll:

Posted

halbina napisał(a):
no spokojnie, Dziewczyny! Macie fotki, więc widać psa... a nawet dwa, jutro zadzwonię i umówię się z panią na wizytę i zrobię fotki...

Ok dzieki; Trzymam kciuki.

Posted

My tu w Zamościu wszyscy czekamy na wieści, mam nadzieję dobre. Oby jak najszybciej wszystko się wyjaśniło.
Dobrze byłoby dowiedzieć się - jeżeli już dojdzie do spotkania z panią oczywiście- kiedy i gdzie na przyszłośc można je będzie odwiedzać,bo mam nadzieję,że nie skończy się na jednej wizycie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...