gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Maja75 a czy zawiozłaś go do Zuluguli, bo jej dom został wylosowany spośród setek ofert DT dla niego? Nie! Zulugula go przyjęła, BO NIKT GO NIE CHCIAŁ! Dziewczyny, przestańcie się nad nią pastwić! Co to znaczy "nie stawia się tak sprawy do cholery" ? Zulugula pisała, że do 30.12 ma DT u niej a nie "zabierać mi go zaraz". Wiedziałyście, że na okres sylwestrowy miał zmienić DT, czy też nie zamierzałyście jej w tym pomóc, pomimo wcześniejszych ustaleń? Nie znam Zuluguli, ale nie mogę patrzeć, jak robicie z niej potwora, chociaż jej błąd polegał tylko na tym, że chciała dobrze i to ją przerosło. Zmusicie ją do zatrzymania tego psa u siebie? Jak? Nie doprowadzajcie do skrajności... Quote
ewab Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Teraz ważne jest, aby zabepieczyć dalsze leczenie i wychowanie Franiowi. Każda z nas chciałaby, aby było mu jak najlepiej. To co mogę zaoferować ze swojej strony napisałam, nie mam lepszego pomysłu, ale na pewno jest to lepszy od oddawania go do schronu bądź usypiania psa. Betel - doskonale zdaję sobie sprawę z tego jak trudno znaleźć dom dla zwierzaka. Mam małą satysfakcję, że w tym roku dzięki mnie trzy czworonogi znalazły DS (mam nadzieję, że to nie koniec:lol:). No i dzielę psów na te i inne. Piszę na wątku poświęconym psom Erki i dlatego nawiązałam do tematu. Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Maja75, myślę, że wszyscy mieli takie nadzieje... Jednak nadzieja nadzieją a życie życiem. Też szukam pomysłu, bo wydaje mi się, że uśpienie go (a taka propozycja padła już dwukrotnie na wątkach) to jakaś paranoja, skoro łapiecie psy z ulicy, żeby je ratować, a jemu, któremu już niewiele potrzeba do "szczęścia" chcecie zafundować zastrzyk. Czy nie da się go dołączyć do puli psów Erki w potrzebie i pod tym hasłem znaleść mu hotelik ? Quote
MaJa 75 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Gameta a dorzucisz się do jego utrzymania?? Łatwo się pisze zasponsorujmy hotelik, trudniej jednak partycypować w kosztach. Sorry, ale jak na razie nie widzę Cię na liście darczyńców na pierwszej stronie. Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Bo nie mogę zaoferować nic stałego, szukaj mnie w bazarkach, jeśli koniecznie chcesz znaleść. Z takim podejściem zostanie tylko uśpienie... Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 I jeszcze jedno - ten pies miał pecha, że znalazł DT, gdyby dalej był na ulicy, to może siedziałby teraz u Murki... Quote
ewab Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Moje Drogie, uspokujcie emocję. Wychodzę z założenia, że każdy z obecnych ma dobrą wolę i daje od siebie tyle (pieniędzy, czasu, wiedzy i in.) ile może. Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Ewab, wybacz, ale poczułam się dotknięta. Sama nie bardzo mam co wsadzić do gara i żeby pomóc zwierzakom robię prezenty dla bliskich na bazarkach. Na więcej mnie nie stać - przykro, że to, dla niektórych, za mało... Quote
ewab Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 No to teraz już tylko konstruktywnie myślimy;) Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Majka, Ewka - już ok :-) Hmmm, a konstruktywnie - czy Franio ma allegro? Wiem, że w obecnej sytuacji będzie ciężko o mieszkanie, ale może jakiś domek z ogródkiem się trafi ? Kurczę, szkoda mi tego psiaka... Może ktoś ma chociaż działkę z kojcem ? Mam nadzieję, że moje życzenia nie są zbyt pobożne :oops: Quote
Saphira Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Może dać go do Ani ;):http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-dla-psow-brodnica-woj-kuj-pom-niesiemy-pomoc-dogomaniackim-psiakom-126059/ Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 [quote name='MaJa 75']Po pierwsze nie robię z Zuluguli potwora. Znam ją osobiście i mam do niej wielki szacunek. Miałam jednak nadzieję, że Zulugula zajmie się jego leczeniem i pies przeczeka u niej do czasu znalezienia DS. Nie mam do niej żadnych pretensji. Po prostu nie wiem co robić w takiej sytuacji. [quote name='gameta']Maja75, myślę, że wszyscy mieli takie nadzieje... Jednak nadzieja nadzieją a życie życiem. Też szukam pomysłu, bo wydaje mi się, że uśpienie go (a taka propozycja padła już dwukrotnie na wątkach) to jakaś paranoja, skoro łapiecie psy z ulicy, żeby je ratować, a jemu, któremu już niewiele potrzeba do "szczęścia" chcecie zafundować zastrzyk. Czy nie da się go dołączyć do puli psów Erki w potrzebie i pod tym hasłem znaleść mu hotelik ? moze ja przekopiuje to, co napisałam na watku Frania...na pewno nie chciałabym, zeby tak to się skonczyło...ale po prostu nie wiem co dalej - możecie na mnie krzyczec, wieszać psy itd:-( "słuchajcie...wiem, że czasem cos wymknie się nam spod kontroli, że nie dajemy rady,ze to czy tamto....rozumiem, że pies u Zuluguli zostać nie może....więc powiem wam tylko tyle - on do nas wrócic też nie może - nie dlatego, ze nie chcemy itd....nie wiecie, ze sytuacja u nas też jest niewesoła - jest nas ..niech policzę...a chyba 5 osób na całe Kielce, które w sposób w miarę czynny staraja się pomóc psom "fizycznie"...z tego 1 została właśnie uziemiona na dłuzej po wypadku - czyli zostają całe 4 osoby, w tym starsza 82-letnia kobieta - czy moze mi ktoś powiedzieć jak wyobrażacie sobie cokolwiek majac na głowie stado psów - policzyłam te "u nas" - 14!!! szczeniaków,w tym 1 prawie całkiem dziki (2 maluchy wróciły ostatnio z nieudanych adopcji już jako 4 mies. psiaki:-() 4 dorosłe plus w tej chwili 5 psiaków z terenu pracy Erki, z którymi trzeba było cos na gwałt zrobic z racji tego, że po jej wypadku zostałyby zlikwidowane???? czy nas stac na zabieranie kolejnych "zwrotów"???...nie liczę kilku psów, o których wiemy, którym nie możemy pomóc z braku miejsca, rąk do pomocy - właśnie dowiedziałam się, że jedna z suniek, której nie zdążyliśmy pomóc została powieszona na siatce... Dlatego w zwiazku z powyższym, biorąc pod uwage naszą sytuację - bardzo dziękujemy Zuluguli, która sama zaoferowała dt dla Frania - a oczywiscie nikt nie mógł przypuszczać, ze skonczy sie to tak a nie inaczej - o zawiezienie psiaka do schroniska bądź jego uśpienie....:-( Jeśli 3 suki od Erki z pracy nie nadadzą się do adopcji to też ich uśpienie jest brane pod uwagę - smutna, szara rzeczywistość " Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 gameta napisał(a):I jeszcze jedno - ten pies miał pecha, że znalazł DT, gdyby dalej był na ulicy, to może siedziałby teraz u Murki... wiesz co...ten pies miał szczęscie - bo był u Erki pod pracą, gdzie dostawał jeść, bo pojechał do Zuluguli, która się starała! mogł skończyc pod kołami samochodów, przebity grabiami - albo jak ostatnia sunia, której nie dałysmy rady pomóc - powieszona na siatce!!! Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Andzia, to skrót myślowy - gdyby był teraz w grupie ratowanych psów, jego pozycja byłaby inna, a tak? Sama się zastanawiasz nad uśpieniem... Doceniam to co zrobiła Zulugula, tylko teraz do psa jest inne podejście, bo nie sprawdził się jako domowy, a tamte jako "nie sprawdzone" dostały dużą szansę na życie... Jak można psa powiesić na siatce, proszę wytłumacz mi to, bo moja wyobraźnia nie sięga tak daleko.... Gdzie się dzieją takie rzeczy? Policji tam nie ma? Nie macie gdzieś w pobliżu "dobrego" schronu, gdzie nie zabija się zwierząt ot tak ? Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 gameta napisał(a):Andzia, to skrót myślowy - gdyby był teraz w grupie ratowanych psów, jego pozycja byłaby inna, a tak? Sama się zastanawiasz nad uśpieniem... Doceniam to co zrobiła Zulugula, tylko teraz do psa jest inne podejście, bo nie sprawdził się jako domowy, a tamte jako "nie sprawdzone" dostały dużą szansę na życie... Jak można psa powiesić na siatce, proszę wytłumacz mi to, bo moja wyobraźnia nie sięga tak daleko.... Gdzie się dzieją takie rzeczy? Policji tam nie ma? Nie macie gdzieś w pobliżu "dobrego" schronu, gdzie nie zabija się zwierząt ot tak ? Gameta - a myślisz, że gdybyśmy miały dobry schron to kombinowałybyśmy w parę osób jak zbawic świat????? albo patrzyłybyśmy na umierającą, otruta sukę pod naszą opieka bo w centrum miasta na użyczonej działce próbujemy dać bezdomnym psom szansę? i 82-letnią kobietę ganiałybyśmy żeby wychodziła z 3 swoimi psami i naszymi najczęściej po zabiegach???? gdyby nie Linssi i Ewelinka to nawet to nie byłoby możliwe.....:-( My właśnie dlatego dajemy tym psom szansę, zeby do naszego schronu nie trafiły, dlatego właśnie wg nas lepiej jest je uśpić niż odwieźć do tej kieleckiej mordowni! Ewab, Gameta - za mało znacie "nas" i sytuację kieleckich bezdomniaków bo wiedziałybyscie o czym ja piszę...:shake::shake::shake: jeszcze jedno - jeśli ktoś ma jakiś "konstruktywny" sposób" na pomoc dla Frania - to bardzo proszę...bo ja pomysłów nie mam... Quote
ewab Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Czy na prawdę możemy powiedzieć, że Franio nie sprawdził się jako pies domowy. Nie, bo nie został do końca zdiagnozowany, wyleczony i zsocjalizowany. Jest młody. Mamy mu nie dać szansy?! Napiszę jeszcze raz, dachu nad głową nie mogę mu dać, ale jeśli będzie blisko poświęcę mu trochę czasu (najwyżej mnie z domu wypiszą) Quote
gameta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Napisałam do jednej z dogomaniaczek, co ma "łeb nie od parady" może ona coś pomoże. Andzia, może to głupie, ale nie rozważałyście schronu w innym mieście ? Ja wiem, że to ostateczność, ale tak się czasem dzieje, że psy np. z Łodzi trafiają do Wawy... Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 gameta napisał(a):Napisałam do jednej z dogomaniaczek, co ma "łeb nie od parady" może ona coś pomoże. Andzia, może to głupie, ale nie rozważałyście schronu w innym mieście ? Ja wiem, że to ostateczność, ale tak się czasem dzieje, że psy np. z Łodzi trafiają do Wawy... dlatego napisałam w moim poście - żeby zawieźć go do schronu...albo uśpić - tylko gdzie taki dobry schron znaleźć:shake: szkoda tylko, ze nie pojechałby do tego schronu w miarę zdrowy...bo z tego co zrozumiałam on ma jakieś problemy zdrowotne (oprócz załatwiania się w domu)... Quote
ewab Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 andzia69 napisał(a): Ewab, Gameta - za mało znacie "nas" i sytuację kieleckich bezdomniaków bo wiedziałybyscie o czym ja piszę...:shake::shake::shake: Andziu sytuację powoli poznaję. Podobnie z Wami - chylę czoło przed tym co robicie i w jakich warunkach. Wierzę, że to się zmieni i pewnie niedługo będziemy mogły z satysfakcją powiedzieć - naszym zwierzakom jest lepiej:lol:. Quote
Dorothy Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 gdzie sa jakies konkrety na temat Frania Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 [quote name='Dorothy']gdzie sa jakies konkrety na temat Frania Dorotko tu: Franio błaga o miejsce przy domku/DT. PILNE!!!! Czas do 30-12-2008 - Dogomania Forum Quote
pati Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 andzia69 napisał(a): my właśnie dlatego dajemy tym psom szansę, zeby do naszego schronu nie trafiły, dlatego właśnie wg nas lepiej jest je uśpić niż odwieźć do tej kieleckiej mordowni! . amen!!!!!!! Quote
andzia69 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 pati napisał(a):amen!!!!!!! Pati - dzieki, że choć ty rozumiesz:loveu: czemu piszę, być może dla innych okrutnie...ale takie jest życie bezdomnych psów w naszym województwie...okrutne do bólu:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.