Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kaskadaffik napisał(a):
Dziewczyny jestem załamana,ona wogóle nie zeszła ani raz z tej poduszki, szynki nawet nie tknęła,wiem że pomyślicie że jestem bardzo nieodpowiedzialna, ale jeżeli jest ten hotel u Murki to chyba bedzie trzeba ją zabrać.
Nie spodziewałam się i myślę że Wy też że Piesek jest w takim stanie psychicznym a ja nie mam możliwości siedzenia z nią cały czas,myślałam że jak już bedzie piesek to będę go z sobą zabierać,bo dużo jeżdze autem, a tu nie ma o tym mowy, ja nawet nie jestem w stanie jej zabrać z łazienki....
Poza tym nawet wody kropelki nie wypiła, a w łazience jest ciepło ona przezwyczajona do zimna aż się boję....
Sabinka przykro mi ale aż cała się trzęsę, a jeszcze jak mąż usłyszał że Pies się może załatwić w domu to już wogóle
Przepraszam Was, mam nadzieję ze to miejsce u Murki jeszcze jest bo nie wiem co robić, tam chociaż się ludziska znają na wychowaniu Piesków i może się dziewczyna otworzy
jestem załamana i chce mi się ryczeć:placz:


Nie martw sie :glaszcze:... Mureczka zgodzila sie Kasie zabrac, bedzie dobrze. Jestem Ci ogromnie wdzieczna za to ze ja zabralas ze schroniska... :loveu:

Posted

Aha, zeby jeszcze Wam dolozyc dozę szoku.... to jest mozliwosc (ale jeszcze nie potwierdzone) ze jedna dogomaniaczka zabierze Kasie do NYC 18 marca.... Jeszcze to sprawdzam... ;)

Posted

Dziewczyny ja nie jestem absolutnie zła na Kasię, wiem że ona nie wie że to dom i co się dzieje, tylko ja sie o nia martwie bo nie mogę przy niej siedzieć cały czas, dlatego cieszę się że to miejsce u Murki jest i przepraszam Was dziewczyny jeszcze raz ale nie mogę Jej zostawiać samej w domu skoro Ona nie rusza się z łazienki.......

Posted

KAsiu..nie martw się naprawdę..chcialas dobrze...moze gdybys sama mieszkala..ale masz jeszcze męża..Kasia wcale nie potrzebuje teraz towarzystwa..moglaby tak siedziec kilka dni...ale rozumiem Cie doskonale..i nikogo przeciez nie musisz przepraszac...Twoje intencje byly jasne i oczywiscte, ale musimy sie czasem liczyc z tym ze nie wszystko idzie po naszej mysli..i tak jest dobrze, ze Kasia juz nie jest w schronie...u Murki dojdzie do siebie bez problemu - o to jestem spokojna...dziekujemy Ci za wyciagniecie suni ze schronu...to i tak bardzo duzo:loveu::loveu::loveu:

Posted

To jest całkowicie normalne zachowanie zalęknionego psa.
I nie musisz się obawiać, że Kasia się zagłodzi czy umrze z pragnienia. Ona po prostu jest w stresie.

Jeśli nie dasz rady do soboty i miałabyś przez to kłopoty np. z mężem, to mój TZ może jutro nawet pojechać po sunię, tylko prosilibyśmy o zwrot kosztów za paliwo 70 zł.
Może od razu moglibyśmy wziąć Loczka lub/i Saifa to koszty by się rozłożyły :roll:
Mój tel. 503 68 30 50.

Posted

Jeżeli istnieje taka możliwość to to by było najlepsze, ja pokryję koszty bo ja tu namieszałam i przeze mnie mąż musiałby jutro przyjechać.
A jeśli by dało się zabrać te dwa inne Pieski to mąż nie musiałby przyjeżdżać w sobotę.Kurcze ja bym ją sama mogła zawieżć ale ja jej na ręce nie wezmę nawet żeby do auta zanieść....
Jak wchodzę do łazienki to tylko podnosi główkę albo wciska się głębiej w koc, próbowałam jej dać wodę na palcu ale nie ma mowy:shake:

Posted

halcia napisał(a):
Wode jej po prostu postaw tak by była w jej zasięgu,widoczna.Nie musisz z nia siedzieć,bo ona nawet pewnie tą zmianę/dla niej niezrozumiałą/woli przeżywać w samotności.Wystarczy,jak co jakis czas bedziesz do niej spokojnie czule przemawiac,a do głaskania sie nie pchaj,ona jeszcze tego nie chce,boi sie....Paróweczke w małych kawałeczkach,odrobinkę tez bym połozyła,moze wwieczorkiem czy nocy zje




Halciu czy to ty idziesz do schroniska w Piątek??Sorki ze tu pytam ale innej możliwośći nie mam

Posted

Wode jej po prostu postaw tak by była w jej zasięgu,widoczna.Nie musisz z nia siedzieć,bo ona nawet pewnie tą zmianę/dla niej niezrozumiałą/woli przeżywać w samotności.Wystarczy,jak co jakis czas bedziesz do niej spokojnie czule przemawiac,a do głaskania sie nie pchaj,ona jeszcze tego nie chce,boi sie....Paróweczke w małych kawałeczkach,odrobinkę tez bym połozyła,moze wwieczorkiem czy nocy zje

Posted

Już załatwione ;)
Jutro TZ odbierze przy okazji ze schroniska Saifa i Loczka. W sobotę będzie musiał i tak jechać, ale ciężko by było się ze wszystkim zabrać.

Posted

Żałuje, że nie mogę pomóc, bo juz się strasznie wkręciłam, już sobie ją przytulałam w myślach. Przepadłam, jak zobaczyłam jej OCZY.

Posted

fona napisał(a):
No i mam lot z przesiadką...


Fona, Kasia sadze i tak wazy wiecej niz 5 kg... :-( O luku bagazowym nie ma mowy, ona napewno by tego nie przezyla, ale dzieki ogromne za chec pomocy. LOT dopuszcza wage do 8 kg, wiec ja sama zabiore poczatkiem lipca... ;)

Posted

Sabina02 napisał(a):
Fona niestety nie zabierze suni samolotem, bo linie lotnicze KLM, ktorymi Fona leci dopuszczaja do 5 kg max. :shake: Kasia chyba wazy wiecej, nie?


witaj Sabino, witajcie cioteczki
fona wskazala mi watek, tez odradzam Kasi podroz, zwlaszcza w tym stanie

Nawet, jesliby wazyla mniej niz te 5 kg / zdaje sie ze dopuszczaja do 8 kg, nie jestem pewna. Bombel Worel wazyl tylez ale lecial w transporterze/
Dla Kasi dobra odradzalabym. Na pokladzie czulaby sie zagrozona, tyle ludzi, wyrywalaby sie, moze gryzla - podroz samochodem juz przezywala, a podanie srodka uspokajajacego hmmm czy ja wiem. Jej potrzebna jest teraz socjalizacja. Za duzo stresu jak na biedna psine.

Juz predzej pod pokladem w kontenerku w luku bagazowym czulaby sie bezpieczniejsza.

Do tego jeszcze przesiadka. Nawet w transporterze hmmm nasze psy zawsze lataly, jesli juz, tylko wybieralismy bezposrednie loty.
Nie ryzykowalabym.

Co do zachowania Kasi, szkoda ze nie ma klatki kenelowej, na te dwa dni / tyle zostalo do przewiezienia do Murki?/

W klatce przykrytej kocykiem czulaby sie bezpieczniej, niz w lazience. Wode w miseczce i tam tez moglaby siusiac, o ile wydusi cos z siebie to bidaczysko.

Dobrze, ze u Murki:loveu: znalazlo sie miejsce dla Kasi, o ile podejmiecie decyzje ze zostaje i nie leci do Sabinki.

Posted

na moje oko, tyle co dałam radę Kasię wyciągnąć z wanny to ona waży duuużo więcej niż 5kg.Mój Dafii waży z 10, a ona jest od niego dużo cięższa, raczej nie dam rady jej zważyć, a wodę panna ma podstawioną i miskę z pokrojoną szynką, do jutra mi raczej z głodu nie padnie jak się niczego nie chwyci:p
A ktoś pytał jak mój Daffik, więc wywiozłam go do mamy bo nie chciałam żeby może od razu się nie polubili i chciałam żeby Kasia się z mieszkaniem oswoiła, no niestety nie udało się
Dziękuję Ci Murka bardzo jeszcze raz:loveu:

Posted

kaskadaffik napisał(a):
na moje oko, tyle co dałam radę Kasię wyciągnąć z wanny to ona waży duuużo więcej niż 5kg.Mój Dafii waży z 10, a ona jest od niego dużo cięższa, raczej nie dam rady jej zważyć, a wodę panna ma podstawioną i miskę z pokrojoną szynką, do jutra mi raczej z głodu nie padnie jak się niczego nie chwyci:p
A ktoś pytał jak mój Daffik, więc wywiozłam go do mamy bo nie chciałam żeby może od razu się nie polubili i chciałam żeby Kasia się z mieszkaniem oswoiła, no niestety nie udało się
Dziękuję Ci Murka bardzo jeszcze raz:loveu:


O Matko!!! Nawet nie mow ze Kasia wazy wiecej niz 10 kg! :-o Jak ja ja zabiore do samolotu??? W schronisku ja wazyli i powiedziano mi ze nie wazy wiecej niz 7,5 kg. LOT dopuszcza do 8 kg z kontenerem w kabinie pasazerskiej (wzielabym torbe dla psow, bo lzejsza). Nie moge jej dac do luku, warunki tam sa zle, rozmawialam o tym z jedna stewardessa LOT-u. :shake: Kasia moglaby nie przezyc, a nawet jakby przezyla to ja bym nie przezyla martwiac sie o nia. :shake:

Posted

Sabinko kochana nie martw sie na zapas!

Kasia u Murki jesli koniecznie musi byc chudsza moze przejsc diete cud! :evil_lol:

Co do podrozy w luku tak nie do konca tym bagazowym, to nie jest tak zle, jak Ci mowiono. Fakt czlowiek bardziej przezywa, bo martwi sie za psa i sam sie denerwuje, co to stworzenie tam robi, jak placze, czy wszystko w porzadku? Bombel dostaje na podroz tabletke. Bo lot bardzo dluuugi.I spi.

Jo37 bedzie mogla Ci dokladnie opowiedziec, jak to jest, a dogomaniaczka z niej wzorowa.:roll:
A i fachowiec jesli chodzi o linie lotnicze, poklad itp Napisz do niej z pewnoscia chetnie odpowie.

I nie martw sie! wszystko bedzie dobrze, a sadze, ze Murka Kasie wymodeluje na Claudie Schiffer:evil_lol:, jesli taka zajdzie potrzeba. Przez trzy miesiace...na bank!

Posted

Musiała się trochę roztyć :roll:
Będzie mieć trochę ruchu u nas to schudnie :p
Spokojnie Sabinko, zważymy ją, może uda się jeszcze u weta jutro :roll:

Posted

Sabinka nie bierz sobie tego do serca ja ją wyciągałam trochę na siłę i może to jeszcze takie odczucie dało, jak tak na nią patrze jak leży to ona nie jest gruba ale taka troszkę ubita, więc może to być 10, 11 kg.Sorki że Cię tak przestraszyłam a 2 czy3 kilo nie jest problem u psa zrzucić(mój naprzykład jak się zakochuje w suczce z cieczką to potrafi zrzucić 3 kg w parę dni z miłości), napewno Kasia da radę !!

Posted

Trzeba brac pod uwage, ze Kasia jest dlugo w schronisku, a im dluzej pies jest pod opieka naszego kierownika, tym jest grubszy. Na pewno u Murki w hoteliku schudnie, bedzie biegac, poprosimy Mureczke o dodatkowe sesje na schudniecie. Kierownik ja wazyl kiedys, kiedys, wtedy wazyla 7,5 kg z tego co pamietam. Bedzie dobrze, nie ma sie co martwic na zapas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...